czwartek, 20 listopada 2014

Manicure: Geometryczny

Dawno nie pokazywałam na blogu bardziej skomplikowanych mani, ostatnio przeważały tutaj paznokcie pomalowane na jeden kolor, dlatego pora to nadrobić! Bardzo lubię geometryczne wzorki, więc sięgnęłam znów po cienkie tasiemki do zdobienia paznokci i wymyśliłam sobie symetryczny wzór, który podobno przypomina mechaniczne liście ;). Wybrałam niebieskie odcienie, które od razu kojarzą mi się z jesiennymi zestawami kolorów i przy okazji wyglądają trochę dżinsowo.

Użyłam dwóch lakierów Color Expert Golden Rose, obydwa są z tych nowych odcieni – jaśniejszy to 85, a ciemniejszy 86. Mocno kryją, więc idealnie nadają się do metody z użyciem taśmy klejącej. Jestem zadowolona z efektu, podobają mi się te kolory zestawione razem :).

DSCN3534

DSCN3533

DSCN3538

DSCN3542

DSCN3543

środa, 19 listopada 2014

beGLOSSY by MAFFASHION

Listopadowy beGlossy w nietypowej odsłonie, bo we współpracy z Maffashion. Zawsze jestem bardzo ciekawa tematycznych pudełek czy tych tworzonych wspólnie z kimś jeszcze. Tym razem nie było inaczej i jak tylko przeczytałam, że kosmetyki do najnowszego pudełka wybierała Maffashion, zastanawiałam się czy może do środka trafi coś innego czy specjalnego.

DSCN3525

DSCN3527

W pudełku znalazło się pięć kosmetyków, z czego dwa są pełnowymiarowe. W sumie pojawiły się cztery warianty pudełek w tym miesiącu.

DSCN3528

  • BANDI krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami – z reguły nie przepadam za kremami w pudełkach, ale z tego akurat bardzo się ucieszyłam. To krem złuszczający, a właśnie ostatnio myślałam o zakupie jakiegoś lekkiego kremu z niedużym stężeniem kwasu. Z kwasem migdałowym już się poznałam, bardzo fajnie wpływał na moją skórę, dlatego z chęcią wypróbuję tę miniaturę od Bandi. /69zł – 50ml/
  • LOVE ME GREEN certified organic firming green tea body cream – ujędrniający balsam z Love Me Green. Tutaj bez większego szału, ale z drugiej strony na pewno zużyję. Takie miniatury są akurat idealne na wyjazdy. /79zł – 200ml/
  • YASUMI eyes&lips contour cream – kremy pod oczy to ten rodzaj kosmetyków, który chętnie widzę w pudełkach. Lubię wypróbowywać nowe, ale póki co muszę zużyć to co już otwarte. Nawet dobrze, że akurat krem pod oczy okazał się miniaturą, bo te zazwyczaj strasznie wolno się zużywają ; ). /59zł – 10ml/
  • TEEEZ TREND COSMETICS beautiful eyes flat stiff brush – i to mi się podoba! W końcu pędzelek pojawił się w pudełku. Pędzli nigdy dość, a ten ma śmieszny, kolorowy trzonek. /ok 80zł/
  • REGENERUM regeneracyjne serum do włosów – cieszę się, że akurat trafiło mi się serum do włosów, a nie to do rzęs (bo już mam), ani do rąk czy paznokci (bo te średnio mnie ciekawią). To jest pełnowymiarowe opakowanie. /17zł – 125ml/

DSCN3529

DSCN3530

Dodatkowo próbki zapachów: CK Reveal i Just Gold od Roberto Cavalli.

DSCN3531

Podsumowując, moim zdaniem pudełko jest całkiem fajne, choć nie rewelacyjne. Tym razem jednak wszystkie kosmetyki są praktyczne i na pewno mi się przydadzą. Jak już wspomniałam były też inne warianty pudełek. W każdym znalazł się krem Bandi, balsam Love Me Green, pędzelek i próbki zapachów. Mógł pojawić się krem pod oczy Yasumi lub inny krem Terproline Contour Eyes&Lips z Synchroline. Zamiast Regenerum do włosów, mogło znaleźć się to do rzęs, rąk lub paznokci.

DSCN3524

Pachnące wtorki: Black Coconut

Dziś jak co tydzień o tej porze, makijaż inspirowany zapachem :). Tym razem będzie to naprawdę ciekawa propozycja zapachowa – wosk Black Coconut od Yankee Candle, który kusił mnie od bardzo dawna. Uwielbiam kokosowy smak i zapach, a Black Coconut brzmiał mi dość tajemniczo i w moim odczuciu zapowiadał połączenie nuty kokosowej z czymś egzotycznym. Wyobrażałam sobie wyjątkowo udaną kompozycję z kokosem, a okazała się bardzo ładna.. ale mało kokosowa.

012

Makijaż to właściwie w połowie smoky eyes, po części przydymiony, a po części kolorowy. Zdjęcia wyszły wyjątkowo kiepsko niestety, ale na żywo makijaż wyglądał moim zdaniem ciekawie. Użyłam do niego wielu cieni, w przewadze zupełnie matowych.

02

Wosk Black Coconut w pierwszej chwili mnie rozczarował, bo wyczekiwałam na ulubiony zapach kokosa, a tutaj niewiele go czuć. Jednak po odpaleniu wosku zaczęłam się do niego stopniowo przekonywać i ostatecznie bardzo przypadł mi do gustu. Nie jest może moim jedynym ulubionym zapachem YC, ale gdzieś w krótkiej liście najlepszych zapachów z pewnością by się znalazł. Black Coconut to ciężki, słodki, trochę duszący zapach, z gatunku “męskich”, ale nie tak męski jak Midnight Oasis. Najmocniej kojarzy mi się z ciężkimi, otulającymi perfumami na zimę. Kokos jest gdzieś na końcu.. za to wyczuwam chyba wanilię. Wyczytałam, że nuty zapachowe to: dojrzały kokos, egzotyczne kwiaty i drzewo cedrowe.

Moim zdaniem bardzo ładny, dobry na zimowe wieczory i raczej dla osób, które wolą cięższe i bardziej słodkie zapachy. Mimo wszystko trochę żałuję, że nie czuć mocniej kokosa. Chyba chciałabym po prostu wypróbować czysto-kokosowy zapach. Black Coconut to w moim odczuciu intensywnie pachnący wosk, mały kawałeczek pachnie bardzo mocno.

DSCN3454

01

Mój wosk mam z goodies.pl, cały czas trwa tam konkurs z dużymi świecami do wygrania : ) !

unnamed

sobota, 15 listopada 2014

Matowa cera przez cały dzień: Rimmel STAY MATTE Primer

Rimmel ma w moim odczuciu różne kosmetyki w ofercie, lepsze jak i gorsze. Gdybym miała wskazać jeden ulubiony produkt to zaraz obok pomadki Airy Fairy na pewno znalazłaby się baza Stay Matte Primer :). Polubiłam ją już od pierwszego użycia, właściwie szybko stała się moim hitem w podstawowym makijażowym zestawie . Zdziwiły mnie za to opinie na KWC – oprócz niektórych pozytywnych, baza zebrała też sporo bardzo negatywnych recenzji. Wniosek z tego, że trzeba wypróbować na własnej skórze, zresztą jak każdy inny kosmetyk, bo u każdego efekty mogą być inne (choć nadal dziwi mnie, że ta baza potrafi okazać się u kogoś bublem!).

DSCN3486

DSCN3488

Wybaczcie ufajdane, odpychające opakowanie – używam bazy bardzo często i dobijam już do dna, a na białej tubce widać wszystkie ślady od innych kosmetyków, które nie chcą się do końca domyć ;). Baza ma 30ml czyli tyle co przeciętny podkład. Ma biały kolor, konsystencję kremu i lekki zapach, który przypomina mi trochę klej do drewna. Nie jest jednak drażniący, bo nie czuć go podczas aplikacji. Producent zaleca używanie kosmetyku pod podkład, na podkład lub solo na gołą cerę – ja używałam bazy jedynie pod podkład.

Baza ma przyjemną, jedwabistą formułę. Dopiero po kilku minutach staje się zupełnie matowa, więc nie ma problemu z rozprowadzaniem – daje początkowo wręcz uczucie nawilżenia skóry.

Działanie jest moim zdaniem naprawdę rewelacyjne. Mam mieszaną cerę i często miewam problemy z przetłuszczającą się strefą T w ciągu dnia. Z bazą Stay Matte tego problemu po prostu nie ma, nie muszę wcale używać pudru po paru godzinach czy w żaden sposób matowić już cery. Bazę szczególnie tak polubiłam przez wzgląd na niektóre podkłady, które bardzo lubię, ale które są na mojej cerze krótkotrwałe i szybko się po nich ‘świeciłam’. Po użyciu tej bazy mogę nałożyć nawet typowo nawilżający, rozświetlający podkład a moja mieszana skóra nie przetłuszcza się. Bazę używam na klientkach, które maluję, ale tylko jeśli mają cerę typowo tłustą. Przy skórze, która tylko delikatnie błyszczy się w ciągu dnia ta baza się po prostu nie sprawdzi, bo będzie dawała efekt napiętej skóry, a podkłady będą się tępo rozprowadzać. Polecam tylko do faktycznie przetłuszczającej się cery : ).

rim2

Co ważne – mojej cery baza Rimmel nie zapycha ani nie uczula. Nawet stosowana dzień w dzień. Teraz bazę odstawiłam, bo moja skóra ostatnio mniej się przetłuszcza, a ja zmieniłam podkład na Revlon Colorstay, który trzyma mat prawie cały dzień, więc baza nie jest już potrzebna. Sprawdzi się znów przy innych podkładach.

Moim zdaniem jest świetna. Znacie ją?

czwartek, 13 listopada 2014

Golden Rose Color Expert 77

Kolejny jesienny Color Expert i kolejny klasyk wśród moich lakierów :). 77 w buteleczce wydawał się dość podobny do 97 z tej samej serii, ale to tak naprawdę dwie różne czerwienie – wściekła, pomidorowa i zupełnie klasyczna, widocznie ciemniejsza od wspomnianego Color Expert 97.

Uwielbiam taką czerwień, nie ma w niej nic oryginalnego, ale i tak zawsze robi wrażenie. Lakier jest zupełnie kremowy, ma bardzo dobrą konsystencję i szybko schnie. Polecam jeśli szukacie właśnie takiego klasyka – do pełnego krycia wystarcza już jedna grubsza warstwa! Wiecie jak to jest z czerwieniami.. zawsze są intensywne, ale zazwyczaj mają nieco żelkowe wykończenie i końcówki paznokci potrafią prześwitywać niezależnie od tego ile warstw lakieru nałożymy. Ta czerwień jest inna, kryjąca w 100% :).

DSCN3456

DSCN3458

DSCN3460

DSCN3462

wtorek, 11 listopada 2014

Pachnące wtorki: White Gardenia

Dziś powrót do “pachnących wtorków” – niestety jeden wtorek udało mi się przegapić, ale dziś już dalszy ciąg tego makijażowo-zapachowego cyklu. Tematem przewodnim będzie White Gardenia – kwiat śnieżnobiałej gardenii, której niestety chyba nigdy nie miałam okazji powąchać. Jednak mając już wosk Yankke Candle o tym zapachu, muszę koniecznie to nadrobić i sprawdzić czy pachnie tak samo :).

WG1

Gardenia ma biało-kremowe kwiaty, więc makijaż musiał być oczywiście w odcieniach bieli. Właściwie mógłby robić za makijaż ślubny, bo ma tylko niewielki dodatek zieleni na dolnej powiece (a zresztą kto powiedział, że ślubne makijaże muszą być być pozbawione żywszych kolorów). Główną rolę zagrał to biały cień sypki od My Secret nałożony na kredkę Milk z Nyx. Do tego boskie Ardell Demi Wispies – cudowne sztuczne rzęsy :).

WG6

Jak już wspomniałam, niestety nie wiem jak pachnie gardenia, więc bez porównania mogę jedynie stwierdzić, że wosk pachnie bardzo ładnie i kwiatowo. Nie jest to typowy bezpłciowy zapach jaki przychodzi mi do głowy na słowo “kwiatowy”. Jest dość charakterystyczny, łagodny i elegancki. Bardzo przypadł mi do gustu, ale trochę rozczarowała mnie moc zapachu. Po odpaleniu jest lekko wyczuwalny i dość szybko całkiem się ulatnia. Szkoda, bo sam zapach jest bardzo przyjemny.

WG

DSCN3040

Jeśli lubicie kwiatowe zapachy to ten wosk może Wam przypaść do gustu. Mój wosk mam z Goodies.pl, mają teraz konkurs z dużymi świecami YC do wygrania, więc jeśli Was kuszą to warto spróbować :). 

unnamed