wtorek, 1 września 2015

Letni makijaż z różem: PARADISE ISLAND

Wreszcie udało mi się przygotować makijaż – ostatnio kiepsko stałam z czasem i po prostu było to niewykonalne. Miałam ochotę na coś w kolorze i znów wybrałam moje ulubione połączenie różu i fioletu. Latem częściej decyduję się na kolorowe makijaże, choć tegoroczne upały całkowicie mnie zniechęcają do malowania się w ogóle! Czasem jest nawet na to za gorąco!

Nowy-1

W ruch poszła paletka czwórka od My Secret: Paradise Island z serii Hot Colors. Mam ją już jakiś czas – zestawienie kolorów idealnie trafia w moje upodobania kolorystyczne. Do makijażu użyłam wszystkich czterech cieni, ale dołożyłam też brązu z innej palety, dolną powiekę podrasowałam jeszcze czarną i fioletową kredką a na górnej powiece wylądował nowy eyeliner Kiko – jednak zdjęcie nie oddało zupełnie jego uroku!

Nowy-3

Nowy-2

Cienie są intensywne, mocno napigmentowane i nieco kremowe w konsystencji. Lepiej nakładają się nylonowym pędzlem. Do zwyczajnego nie chcą się “łapać”.

Nowy-5

Nowy-4

Co sądzicie o takim zestawieniu kolorów, wybieracie czasem takie połączenie :)?

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

SHINYBOX sierpień 2015

Sierpniowy Shiny pojawił się w wyjątkowo uroczym flamingowo-różowym wydaniu. Pudełko jest na tyle ładne, że na pewno zostawię je sobie na jakieś szpargały! A jak z zawartością tej letniej edycji?

Mamy aż pięć produktów pełnowymiarowych, które na pewno podnoszą wartość pudełka. Tym razem jestem umiarkowanie zadowolona, pudełko jest fajne, ale niektóre bardziej mi się podobały ;).

DSCN7220

Najbardziej ucieszyła mnie butelka olejku lnianego. Bardzo lubię oleje, wykorzystuję je na różne sposoby i dlatego zawsze chętnie je widzę w pudełkach. Fajnie, że pojawiło się też coś z Sylveco.

DSCN7223

  • MOKOSH Olej lniany – butelka oleju lnianego o kosmetycznym zastosowaniu. Pewnie przetestuję go w pierwszej kolejności na włosach. Ostatnio staram się pić lub dodawać olej lniany do posiłków jednak idzie mi bardzo opornie, bo wyjątkowo mi nie smakuje. | pełny wymiar | 45zł-100ml |
  • YASUMI Maseczka regenerująca na noc – maseczki też lubię w pudełkach i zresztą nie tylko. Z chęcią wypróbowuję nowe. Ta jest oparta na kwasie hialuronowym. | pełny wymiar | 75zł-30ml |
  • SYLVECO Lipowy płyn micelarny – lubię Sylveco, chyba jeszcze ani jeden kosmetyk mnie nie zawiódł. Z micelem nie miałam styczności. Na plus! | pełny wymiar | 18,40zł-200ml |
  • LIV DELANO Krem sorbet do rąk – wolałabym coś innego zamiast kremu do rąk, bo zawsze jakiś mam w zanadrzu.. ale narzekać nie powinnam bo krem przyjemnie się zapowiada i bardzo ładnie pachnie. | pełny wymiar | 12zł-75g |
  • SILCARE Lakier mini – lakiery Silcare pojawiały się już na blogu. Są całkiem fajnej jakości a kolor który znalazł się w pudełku jest dość uniwersalny. | miniatura | 6,99zł-9ml |

W pudełku znalazły się też metaliczne tatuaże Silvertattoo (takie modne a ja nie próbowałam :D) i próbka kremu BB ze Skin79.

DSCN7225

DSCN7221

Jesteście zadowolone z sierpniowej edycji?

PS. Wyniki konkursu pojawią się do końca tego tygodnia :).

wtorek, 25 sierpnia 2015

NOWOŚCI: Kiko, Fructis, Astor, Avon

Hej! Na dziś taki luźny wpis z małym przeglądem nowości – niektóre dopiero co kupiłam, a inne udało mi się już wypróbować. Po trochu ze wszystkiego: znalazło się coś do włosów, coś z kolorówki, zapachów i pielęgnacji.

DSCN7190

Zakupy z ubiegłego tygodnia w salonie Kiko. Zawsze kiedy jestem w Warszawie zaglądam do Kiko, bo bardzo lubię markę! Mają świetną kolorówkę w naprawdę dobrych cenach. Tym razem udało mi się trafić na wyprzedaż i wszystko co kupiłam było akurat na promocji.

Najbardziej zachwycam się fioletowym eyelinerem w płynie, który niestety na swatchu wypadł kompletnie nieatrakcyjnie w porównaniu do rzeczywistości! Ma boski odcień głębokiego fioletu i świetnie się mieni na różowo-niebiesko. Drugi z lewej to cień w kredce w kolorze brzoskwini opalizującej na złoto, bardzo lubię takie odcienie. Dalej granatowa kredka z jakiejś kolekcji limitowanej, Kiko ma generalnie bardzo dobre jakościowo kredki. Ostatni to rozświetlacz w sztyfcie. Mam z tej serii róż, a rozświetlacz skusił mnie wyjątkowo naturalnym “mokrym” połyskiem. Oczywiście na zdjęciu to nie to samo, ale musicie mi na słowo uwierzyć, że to wyjątkowo naturalny efekt jak na rozświetlacz ;). Za te cztery kosmetyki zapłaciłam tylko 50zł, a jakościowo zapowiadają się naprawdę fajnie!

DSCN7197

DSCN7198

Z Fructisem jakoś zawsze mi było nie po drodze, sama nie wiem dlaczego, ale ostatnie dwie nowości, które wypróbowałam okazały się trafione. Po szamponie nie spodziewałam się wiele, ale szybko przypadł mi do gustu (choć nie jestem specjalnie wybredna w kwestii szamponów). Po pierwsze świetnie pachnie! Dobrze się pieni, nieźle oczyszcza włosy i nie plącze ich. Nie podrażnił mi skóry głowy, a czasem mi się to zdarza. Wychodzę z założenia, że szampon ma po prostu myć włosy i ich nie plątać ani nie obciążać, więc z reguły kupuję za każdym razem inny. Ten jest jednak na tyle fajny dla mnie, że mogłabym do niego wrócić :).

Obok mgiełka olejkowa – czegoś podobnego jeszcze nie miałam! Mgiełka daje efekt podobny do olejków wygładzających do włosów, których często używam. Przede wszystkim wygładza, zmiękcza i nabłyszcza włosy. Ma całkiem fajny zapach, zresztą Fructis jest chyba znany właśnie z owocowych, intensywnych zapachów. Jedyne co to trzeba uważać żeby nie przesadzić, bo łatwo przeciążyć włosy. Ciekawy kosmetyk, wygodniejszy o tyle, że nie trzeba brudzić rąk. Bardzo lubię przeróżne olejki i ta mgiełka też szybko przypadła mi do gustu.

DSCN7188

Z kolejnej nowości nie jestem już tak zadowolona. To tusz Astor – Big & Beautiful Eternal Muse. Tusz był dołączony do jednego z boxów. Byłam go ciekawa, bo tusze tej marki są mi raczej obce. Nie mogę powiedzieć, że jest zły, ale oceniłabym go jako zupełnie przeciętny. Ma fikuśną, skręconą szczoteczkę, dla mnie średnio wygodną. Efekt na rzęsach nie jest słaby, ale też nie bardzo mocny, a tusz ma niestety tendencje do lekkiego sklejania rzęs i małych, ale jednak – grudek. Nie poleciłabym go, lepiej poszukać czegoś innego.

DSCN7191

sss

Nowy zakup z Avonu – za kolorówką nie przepadam, ale niektóre zapachy mi się podobają. Ten to Summer White Sunset, woda która zbiera bardzo pozytywne opinie. Spodobała mi się kiedy przeglądałam niedawno katalog i ciągle siedziała gdzieś w pamięci. Zapach jest z początku mocno brzoskwiniowy, słodki, a potem robi się nieco ostrzejszy. Od razu nasunął mi skojarzenia z wakacjami, ma w sobie coś typowo ciepłego. Czy się polubimy na dłuższą metę nie mam pojęcia, ale teraz jest na niego promocja, więc dwóch dych nie było mi szkoda zaryzykować. Butelka moim zdaniem paskudna!

DSCN7195

I ostatni wypróbowany bajer to totalne rozczarowanie ;). Plastry na zniszczone pięty Purederm to coś innego po wszystkich złuszczających skarpetkach. Liczyłam na mocne działanie i widoczne efekty, ale były porównywalne do zastosowania zwykłego kremu do stóp. W dodatku niekomfortowo śpi się z przyklejonym czymś do pięt..a swoją drogą zawsze mi się w nocy odklejały ;). Dla mnie nie warte zakupu.

DSCN7209

Znacie coś z tych kosmetyków :)?

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Czerwień idealna: SEMILAC My Love

Muszę się z Wami podzielić odkryciem mojej nowej ulubionej czerwieni! Ostatnio noszę ciągle lakiery hybrydowe, a że kończyła mi się inna czerwień (swoją drogą też bardzo ładna – Deep Red z Semilaca) rozglądałam się za innym typem czerwieni. Kupiłam My Love i to była miłość od pierwszego wejrzenia ;)!

To typ intensywnej, ale nie żarówiastej czerwieni. Dla mnie to idealnie wyważony odcień, po prostu czysta, lśniąca czerwień bez domieszek. Najlepsze w My Love jest jednak to, że hybryda mieni się maleńkimi, czerwonymi drobinkami. Moim zdaniem wygląda to rewelacyjnie! To coś w typie bardzo drobnego brokatu. Jeśli lubicie iskrzące czerwienie to ten lakier musi być wasz. Co do właściwości to już nie będę się powtarzać: Semilac to moja ulubiona marka lakierów hybrydowych i ciężko mi się do czegokolwiek doczepić. Teraz mają je w drogerii Jasmin (Pigment) na Długiej w Krakowie, a do tego mają też próbniki co dla mnie jest świetną opcją :).

DSCN7203

DSCN7205

DSCN7207

DSCN7208

sobota, 22 sierpnia 2015

beGLOSSY Sweet & Fresh + KONKURS!

Sierpniowe beGlossy pojawia się w dwóch wariantach kolorystycznych: zielonym Fresh i różowym Sweet! Dla mnie to świetny pomysł, nie raz już podkreślałam, że pudełka dopasowane pod jeden kolor lub zapach zawsze mi się podobały bardziej niż klasyczne wersje. Zarówno zielone jak i różowe pudełko pachnie intensywnie owocowo zaraz po rozpakowaniu :)!

Dziś też zapraszam Was na mały konkurs. Dwa pudełka są przeznaczone dla Was – wystarczy, że napiszecie w komentarzu pod tym wpisem, którą wersję wybieracie i dlaczego właśnie ona Wam się spodobała.

DSCN7130

DSCN7132

Przy zamówieniu nie ma możliwości wybrania wariantu pudełka – zostanie on przypisany na podstawie Profilu Piękności. Jest opcja przetestowania dodatkowo drugiego wariantu, a jak to zrobić wyjaśniono na karcie produktowej, która znajduje się w pudełku.

DSCN7133

WARIANT FRESH:

  • FARMONA Tutti Frutti, peeling kiwi & karambola – mini peeling do ciała z mojej ulubionej serii Farmony. Oczywiście pachnie świetnie, jak cała linia! Fajna rzecz tylko dość mała i tania, ale za to pewnie każdy z chęcią wypróbuje. | pełny produkt | 3,57zł – 100ml |
  • SANASE Winoterapia, krem pod oczy – krem redukujący cienie i worki pod oczami. Brzmi ciekawie a przy tym jest to dość drogi kosmetyk, więc stanowczo podwyższa wartość pudełka. | pełny produkt | 128zł – 15ml |
  • CARMEX Balsam do ust, miętowy – Carmex bardzo mnie ucieszył choć to drobiazg. Jestem wielką fanką Carmexu, a miętowej wersji jeszcze nie próbowałam! | pełny produkt | 10,49zł – 10g |
  • ORGANIQUE Kula do kąpieli, grecka – uwielbiam kule do kąpieli, więc to właśnie ona najbardziej spodobała mi się z całej zawartości. O zapachu winogron. | pełny produkt | 14,90zł – 170g |
  • DERMO PHARMA Płatki kompres 4D – śmieszne płatki z ekstraktem z ogórka. Kolejna mała rzecz, ale zachęcająca do wypróbowania. | pełny produkt | 6,80zł – opakowanie |
  • AUSSIE Suchy szampon, Aussome Volume – zawsze jestem wierna Batiste, więc dla odmiany z chęcią sprawdzę jak wypada Aussie. | pełny produkt | 24,99zł – 180ml |

DSCN7135

WARIANT SWEET:

  • FARMONA Tutti Frutti, peeling jeżyna & malina – w wersji Sweet analogicznie mamy peeling z Farmony, ale w wersji jeżynowo-malinowej. Jak dla mnie ten wariant wygrywa :). | pełny produkt | 3,57zł – 100ml |
  • BALMI Balsam do ust – mógł się trafić truskawkowy lub malinowy. Znam Balmi, używam od jakiegoś czasu i bardzo lubię. Ma fajne opakowania w kształcie sześcianu i bardzo ładnie pachnie. Moim zdaniem godny polecenia balsam. | pełny produkt | 19,99zł – 7g |
  • COLWAY Serum do twarzy i ciała – ciekawy produkt, ale strasznie mało o nim napisano na karcie z produktami, także muszę poszperać trochę w internecie. | miniatura 5ml | pełny wymiar 149zł – 15ml |
  • ORGANIQUE Kula do kąpieli, Guawa – zapachem z pewnością wygrywa z zieloną kulą! | pełny produkt | 14,90zł – 170g |
  • DERMO PHARMA, Płatki kompres 4D – w różowej wersji także znalazły się zabawne płatki, ale z ekstraktem z pomarańczy. | pełny produkt | 6,80zł – opakowanie |
  • AUSSIE Suchy szampon, Colour Mate – i podobnie jak w wersji Fresh mamy suchy szampon tyle, że z przeznaczeniem do włosów farbowanych. | pełny produkt | 24,99zł – 180ml |

DSCN7136

 

KONKURS: Mam dla Was dwa warianty pudełek do rozdania. Wystarczy, że w komentarzu pod wpisem dacie znać, że bierzecie udział i dopiszecie, którym z wariantów jesteście zainteresowani i dlaczego właśnie on Wam się spodobał. Nie zapomnijcie podać swojego e-maila :). Wpisywać się można przez 5 dni, zapraszam!

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Kamuflaże KRYOLAN

Dziś pod lupę bierzemy kosmetyk niezwykle popularny, wręcz kultowy – kółko kamuflaży Kryolan. Z jednej strony ogromnie polecany, ale wśród mnóstwa dobrych recenzji pojawia się też wcale nie mało krytycznych, przez co sama już nie wiedziałam czy warto się na niego zdecydować. Kółko kamuflaży to produkt przeznaczony typowo dla wizażystów, na własny użytek raczej nie ma po co zawracać sobie nim głowy.

Kamuflaże to moim zdaniem w kufrze wizażysty podstawa, bo nigdy nie wiadomo z jakimi problemami skóry będziemy mieć do czynienia. Wiadomo, że najlepiej mieć od razu wybór kolorów, w końcu każdy ma inny odcień cery. Od dawna rozglądałam się za paletką kamuflaży, bo kupowanie na sztuki to większy wydatek i jednocześnie więcej zajętego miejsca w kuferku. W ogóle nie brałam pod uwagę korektorów w paletkach typu Makeup Revolution, W7 itp. – już dawno temu zauważyłam, że tańsze marki mają świetną kolorówkę, ale korektory/kamuflaże wyjątkowo często im się nie udają ;). Potrzebowałam czegoś naprawdę mocno kryjącego, ale trochę obawiałam się Kryolanu, bo usłyszałam kiedyś opinię jednej wizażystki, że są bardzo tępe i widoczne na skórze. Okazało się jednak, że dobre opanowanie techniki nakładania jest kluczem do sukcesu!

DSCN7108

W paletce mamy sześć różnych odcieni kamuflaży i co najważniejsze – występuje aż sześć wersji kolorystycznych słynnego kółka także jest w czym wybierać. Ja zdecydowałam się na wersję nr 6, bo zależało mi na zielonym odcieniu (pojawia się tylko w dwóch wariantach) i obawiałam się trafić na zbyt ciemne kolory. Jednak po kilku miesiącach używania dochodzę do wniosku, że lepszym wyborem byłby nr 5, który jest ciemniejszy. Z mojego kółka używam bardzo często najciemniejszego koloru i czasem przydałoby się coś nawet jeszcze ciemniejszego. Moja paletka dobrze pasuje do karnacji wielu osób, ale raczej w zimowym okresie niż letnim.

Numer 6 to beżowe kamuflaże w żółtej tonacji + zielony odcień na zaczerwienienia. Kolory można oczywiście bez problemu ze sobą mieszać, ja właściwie rzadko kiedy ich nie mieszam! Kosmetyk ma mocny, pudrowy zapach co niektórych może odrzucać, ale uważam że nadrabia efektami na skórze.

DSCN7111

aa

Kamuflaże naprawdę bardzo mocno kryją – radzą sobie z widocznymi zmianami na skórze, wypryskami, przebarwieniami czy bliznami. Taka siła krycia mnie satysfakcjonuje, jeszcze nie miałam przypadku że byłyby niewystarczające. Trzeba jednak nauczyć się ich używać, bo nałożone zbyt grubą warstwą, nie utrwalone mogą być faktycznie widoczne. Są bardzo gęste, przypominają pastę. Jeśli opanujemy aplikację to stwarzają naprawdę wiele możliwości. Można je nawet nakładać pod oczy! Trzeba jednak pamiętać o dobrym nawilżeniu (krem pod oczy) i wklepać minimalną ilość produktu, po czym utrwalić – a wcale nie zafundujemy sobie efektu “tapety”. Oczywiście rzadko kiedy jest potrzeba żeby użyć je jako korektor pod oczy, dla większości osób w zupełności wystarczy rozświetlający korektor… mówię tylko, że się da :).

Kolejnym plusem jest bardzo dobra trwałość, ale oczywiście po odpowiednim utrwaleniu zaaplikowanej warstwy. Nie wchodzą w załamania, nie podkreślają zmarszczek. Będą podkreślać suche partie, dlatego zawsze dobrze nakładać je na nawilżoną skórę.

DSCN7116

Moim zdaniem to świetny produkt, który warto mieć w kufrze – często nie ma potrzeby sięgać po taką siłę krycia, ale trzeba mieć coś takiego pod ręką. Mogą wydawać się dość drogie (około 130zł), ale w porównaniu do innych podobnych kosmetyków profesjonalnych marek wypadają chyba nie najgorzej a przy tym są wyjątkowo wydajne.

Na minus może początkowo wydawać się ich gęsta, toporna konsystencja, ale jak już wspomniałam – jeśli pamiętamy o nawilżającym kremie i nauczymy się nakładać je cieniutką warstwą nie sprawiają problemów.

Do kupienia pewnie tylko przez internet, jak to Kryolan. Ja swoja kółko mam z Ladymakeup (tu jest), sklep bardzo polecam :).