piątek, 15 maja 2015

Manicure: Różowe groszki

Prosty wzorek, który jednak świetnie mi się nosiło :). Czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze. Cały mani był oczywiście mocno przesłodzony, więc na pewno nie spodobałby się każdemu, ale ja akurat bardzo lubię takie cukierkowe paznokcie.

Bazą w tym mani był różowy lakier My Secret Chalky Matt, a groszki zrobiłam sondą przy użyciu jakiegoś metalicznego różu… być może z Color Club. Bardzo lubię połączenie matowej bazy i błyszczącego wzoru :).

DSCN5906

DSCN5911

DSCN5915

środa, 13 maja 2015

TANIE I DOBRE: paletki cieni My Secret Natural Beauty

Na dziś wpis z cyklu o naprawdę tanich a przy tym bardzo dobrych kosmetykach. W moim odczuciu właśnie takie są paletki czwórki od My Secret z serii Natural Beauty. Cienie wyglądają niepozornie, ale zaskakują jakością, więc jeśli tylko opakowanie Wam nie przeszkadza to warto przyjrzeć się zawartości. Paletki dostępne są w czterech wariantach kolorystycznych, cena każdej to tylko 12,99zł, ale Night Out i Party Time są dodatkowo na wyprzedaży po 6,99zł co jest już zupełnie śmieszną kwotą za taką jakość.

My Secret to marka dostępna tylko w Drogeriach Natura i niestety nie wiem jak jest z dostępnością tych paletek. Po prostu rzadko tam bywam, ale cienie są cały czas na stronie producenta, więc teoretycznie powinny być w sprzedaży.

DSCN3837

Cienie w paletkach to same maty, z jednym małym wyjątkiem. Wszystkie są mocno napigmentowane co jest największą zaletą tych czwórek. Jedynym minusem jest bardzo sucha formuła cieni, przez co trochę pylą, ale nie jest to dla mnie jakaś duża wada. Ładnie się blendują i nie robią prześwitów. O dziwo nawet jasne odcienie mają wysoki poziom krycia!

Co do trwałości to kwestia w dużej mierze indywidualna. Na moich oczach są bardzo trwałe, ale na ogół nie mam problemu ze słabą trwałością cieni. Moim zdaniem warte zakupu :).

DSCN3838

Nude Look – neutralny zestaw, typowy do dziennych makijaży, praktycznie dla każdego. Każdy cień jest matowy. Ten wariant ma same dość jasne odcienie, które sprawdzą się dobrze do wymodelowania powieki. Dla mnie to taki pewniak do makijażu z czarną kreską :). Jasne kolory są mocno kryjące, a brąz nie zbyt ciemny. Nude Look to zestaw neutralny, ale lekko ciepły.

DSCN3839

N1

Romantic Date – nieco podobna, też nudziakowa paletka, ale w trochę chłodniejszej wersji. Jasne cienie są bardziej różowe, a brąz  ciemniejszy i zimniejszy. Paletka jest trochę bardziej kontrastowa, ale generalnie to podobna bajka do Nude Look, dobre cienie na co dzień, fajna baza do makijażu z kreską.

DSCN3842

N2

Night Out – tę wersję lubię najmniej, choć wcale nie ustępuje jakością pozostałym paletkom. Choć lubię fiolety to nie przepadam za takimi chłodnymi i dość jasnymi, rzadko ich używam. Brakuje mi tu trochę zdecydowanie ciemniejszego fioletu. Jeśli jednak dobrze czujecie się w takich liliowych i fioletowych kolorach to coś dla Was.

DSCN3845

N4

Party Time – jest nieco inna, bo zawiera błyszczące cienie. Ten zestaw to moje kolory, bardzo podoba mi się ten ciepły, śliwkowy fiolet, a miedź jest świetna – kremowa i bardzo dobrze kryjąca. Dla brązowookich i zielonookich to trafione odcienie.

DSCN3848

N5

Bardzo lubię dwie nudziakowe paletki, są dobre do wszystkich szybkich, dziennych makijaży. Uwielbiam też ostatnią Party Time – za piękny fiolet i świetną miedź. Najmniej polubiłam zestaw liliowych fioletów, choć jakościowo wypada tak samo dobrze.

Znacie te paletki? Można je jeszcze upolować w Naturze?

wtorek, 12 maja 2015

Trendy w makijażu na sezon wiosna/lato 2015

Co sezon przygotowuję przegląd najbardziej wybijających się trendów w makijażu. W tym roku nieco spóźniony, ale oczywiście aktualny. Jak zawsze pojawiają się nieśmiertelne czerwone usta, smokey które króluje od lat i modny od wielu sezonów makeup no makeup. Oprócz klasyków nie mogło także zabraknąć czegoś bardziej szalonego, co większość z nas potraktuje pewnie tylko jako makijażową ciekawostkę albo co najwyżej luźną inspirację :). Wszystkie zdjęcia pochodzą ze style.com.

Nowy-1

Nowy-5

Nowy-9

Nowy-7

Nowy-20

Nowy-4

Nowy-2

Nowy-8

Nowy-6

Nowy-12

Nowy-10

Nowy-13

Nowy-15

Nowy-18

Nowy-19

Nowy-16

I kilka nietypowych makijaży, które pojawiły się na wybiegach:

Nowy-11

Nowy-14

Nowy-17

W mój gust najbardziej trafiło połączenie połyskującego srebra i matowych lub lekko błyszczących brązów. Zawsze uważałam, że te dwa kolory się ze sobą gryzą i nie mogą fajnie zagrać razem w makijażu, a dopiero niedawno uświadomiłam sobie w jak dużym byłam błędzie! Z pewnością wypróbuję.

Myślę, że ciekawym trendem są graficzne, pastelowe kreski, które pojawiły się na pokazie Diora. W oryginalnej wersji to naklejane paseczki, ale podobny styl można uzyskać pastelowym, matowym eyelinerem.

Nowy-3

poniedziałek, 11 maja 2015

FRIDGE: Kosmetyki z lodówki

Dziś coś z pielęgnacji, ale tym razem nietypowo. Mowa o marce Fridge – naturalnych kosmetykach ważnych tylko 2,5 miesiąca od daty produkcji! Są to produkty przeznaczone do przechowywania w lodówce. Marka deklaruje, że nie używa przy produkcji alkoholu, żadnych substancji syntetycznych i konserwantów a wszystkie składniki pochodzą z upraw ekologicznych.

Idea kosmetyków z tak krótką datą ważności wydała mi się bardzo ciekawa, ale obawiałam się troszkę, że 2,5 miesiąca to jednak jest dla mnie zbyt krótko na zużycie całego słoiczka… a nikt nie lubi kiedy coś się marnuje. Wypróbowałam łagodny peeling do twarzy i lekki krem – obydwu kosmetyków używam od niecałych dwóch miesięcy, data produkcji na całe szczęście jest ręcznie wypisana na opakowaniu, dzięki czemu wiem ile jeszcze czasu zostało mi na zużycie.

DSCN6931

DSCN6933

Kosmetyki mają fajne, minimalistyczne opakowania. Kojarzą się trochę “laboratoryjnie”, taki design akurat trafia w mój gust. Obawiałam się, że przez przechowywanie ich w lodówce będę po prostu o nich zapominać, ale wycieczka do lodówki szybko weszła mi w nawyk.

1.0 silky mist - krem odpowiedni dla młodej skóry. Jak często powtarzam, zawsze boję się nowych kremów, bo zwykle mnie niestety uczulają. Silky Mist mnie nie uczulił ani nie podrażnił i całe szczęście nie zapchał. Krem jest faktycznie super lekki, wchłania się błyskawicznie i pozostawia lekko matowe wykończenie. Film jest praktycznie niewyczuwalny. Nawilża lekko, ale dla mojej skóry wystarczająco (mam mieszaną cerę). W moim odczuciu idealnie nadaje się pod makijaż. Jest dość rzadki, przypomina konsystencją bardziej lekką emulsję niż typowy krem. Dodatkowym plusem jest wygodna pompka.

Moim zdaniem krem jest bardzo dobry, lekki, w sam raz na dzień. Nie mam mu nic do zarzucenia. Ma łagodny zapach bergamotki. Dla mnie 5/5 jeśli szukacie po prostu dobrego, lekkiego kremu na dzień z fajnym składem i nie oczekujecie nie wiadomo jakich cudów. Cena 135zł dla mnie wysoka jak za krem, ale zdaję sobie sprawę, że za krem wyprodukowany na bieżąco przed wysyłką musimy dać więcej. Zresztą to jak zawsze kwestia mocno indywidualna.

DSCN6935

1.6 face peeling – ultra delikatny peeling do twarzy. Na bazie krzemionki i olejku z bergamotki, dzięki któremu pachnie po prostu genialnie, super świeżo i apetycznie. To oczywiście rzecz gustu, ale ja uwielbiam zapach bergamotki i herbatę earl grey, która ma ją w składzie. Peeling zaskoczył mnie gęstą, kremową formułą, na pierwszy rzut oka zupełnie pozbawioną ścierających drobinek. Nie znaczy to jednak, że wcale ich nie ma – są to naprawdę mikro drobinki, przypominają mi może trochę sodę oczyszczoną albo korund ale są nieporównywalnie drobniejsze i łagodniejsze. Peeling przypadł mi do gustu, stosowanie ze względu na przyjemną formułę i świetny zapach jest bardzo przyjemne, ale ja traktuję go jako peelingowy dodatek. Czasem mam jednak potrzebę mocniejszego oczyszczenia, a peeling jest naprawdę najdelikatniejszy z jakim miałam do czynienia.

Myślę, że będzie dobrą opcją dla wrażliwej i suchej cery. Jeśli lubicie mocne zdzieraki nawet nie zawracajcie sobie nim głowy. Peeling działa bardzo łagodnie. Producent zaleca używanie go na wilgotną skórę, ale u mnie lepiej sprawdza się na suchej. Kosztuje 110zł.

DSCN6937

Tak jak przypuszczałam pewnie nie uda mi się zużyć kosmetyków Fridge w 2,5 miesiąca… mam wolne tempo ; ). Postaram się wykończyć peeling, ale krem schodzi mi bardzo wolno. Marka ma w ofercie też kilka innych ciekawych produktów, miałam jeszcze próbkę kremu Water Coat (fajny, ale wolę Silky Mist) i pomarańczowego peelingu (też świetny i bosko pachniał świeżymi pomarańczami). Ciekawi mnie też serum różane i neroli, ale są jeszcze droższe. Wszystkie produkty można przejrzeć na stronie fridge.pl.

Przekonuje Was idea kosmetyków “z lodówki” z tak krótką datą przydatności?

sobota, 9 maja 2015

SHINYBOX Viosenna Metamorfoza

Hej! Wracam dziś do Was z zaległym Shinyboxem – Viosenna Metamorfoza. Kwietniowe pudełko wyszło w typowo wiosennej oprawie i jest efektem współpracy Shinybox & Vitalia. Jak wypadła zawartość?

DSCN6836

DSCN6837

  • PHARMACY LABORATORIES Antyperspirant roll-on | kosmetyk dołączony został do 1000 pierwszych pudełek kwietniowej edycji. Nigdy nie jestem przekonana to produktów typu dezodorant czy pasta do zębów w pudełkach, ale nie jest to zwykły drogeryjny tani dezodorant tylko dermokosmetyk, który ma działać bardziej jak bloker. Moim zdaniem na plus, ciekawa jestem czy się sprawdzi.
  • DOVE Odżywczy żel pod prysznic Purely Pampering | żel Dove to taki kosmetyk bez szału, ale z drugiej strony wiadomo, że się przyda. Ja w ogóle bardzo lubię Dove, zarówno kostki, dezodoranty jak i właśnie żele. Ten jest w wersji z kokosem.
  • BIOLAVEN Żel do mycia twarzy | marki nie znam, ale mnie zaciekawiła, bo oferuje naturalne, organiczne kosmetyki, a bardzo takie lubię. Żel do mycia twarzy to podobnie jak żel pod prysznic, ten typ kosmetyku, który na pewno zużyję.
  • THEO MARVEE Tonik CAVIARISTE PERLIQUE | mieniący się tonik, który ma między innymi zwężać pory (liczę na to!). Z opisu brzmi dobrze, ale ja bardzo niesystematycznie używam toników, wiecznie o nich zapominam i nie jest to typ kosmetyku, który lubię w pudełkach ; ).
  • GLAZEL Kamuflaż Perfect Skin | jest też kolorówka! Kamuflaż z Glazel mocno mnie zainteresował, ale ma bardzo różowy odcień… nie wiem czy znajdę dla niego zastosowanie. Może sprawdzi się na bardziej zielonkawe cienie pod oczami.
  • GLAZEL Cień sypki cappucino | drugi kosmetyk z kolorówki też marki Glazel. To sypki cień, w jasnym połyskującym kolorze. Uniwersalny kolor, jeśli tylko ktoś lubi błysk na pewno będzie zadowolony. Ja akurat lubię :).

Dodatkowo do pudełka został dołączony plan diety i program treningowy na 7 dni – na plus!

DSCN6840

DSCN6841

Shinybox wystartował z nowym projektem InspiredBy – pudełka tworzone przez znane osoby, dostępne na www.inspiredby.pl. Pudełka kosztują więcej, ale i mają znacznie wyższą wartość. Nie wiadomo co dokładnie kryje się w środku, ale został zdradzony jeden produkt z każdego wariantu. Na chwilę obecną najbardziej ciekawi mnie pudełko od Kasi Tusk.

autorzy_info_1

czwartek, 23 kwietnia 2015

beGLOSSY Simple Beauty | kwiecień 2015

Kwietniowy beGlossy dotarł do mnie kilka dni temu, więc najwyższa pora żeby przyjrzeć się zawartości :). W tym miesiącu pudełko pojawiło się pod hasłem “Simple Beauty” i w klasycznej, różowej oprawie.

DSCN6826

A wewnątrz cztery produkty pełnowymiarowe i jedna miniatura. Pojawiła się także kolorówka :).

DSCN6827

DSCN6829

  • NAOBAY Moisturizing Peeling – pełnowymiarowy peeling do twarzy. Jak wiecie zawsze jestem na tak dla peelingów, bo bardzo lubię je wypróbowywać i nie ma możliwości żeby się u mnie zmarnował. Z Naobay jeszcze nie miałam styczności, więc chętnie się przekonam jak wypadnie peeling. | pełny produkt | 92 zł | 100ml
  • POSTQUAM Color Trend Eyeliner – kredka do oczu. W tym wariancie pudełka trafiła mi się czarna. Marka już raz pojawiła się w beGlossy, z konturówką do ust, którą bardzo polubiłam. Kredka do oczu zapowiada się fajnie i myślę, że jest to tak uniwersalny kosmetyk, który każdemu może się przydać. | pełny produkt | 29zł |
  • CZTERY PORY ROKU Serum do rąk i paznokci – kiedy zobaczyłam to serum, w ogóle nie zwróciłam uwagi, że to nasze Cztery Pory Roku. Marka kojarzyła mi się z ich popularnymi kremami do rąk, a serum ma fajniejszą szatę graficzną od tych kremów, dlatego jakoś cały czas mi się zdawało, że to inna marka ;). Na razie zapowiada się super, ma lekką formułę, nie klei się, dobrze nawilża i genialnie pachnie! Bardzo owocowo, coś między brzoskwinią a melonem. Jestem naprawdę zaskoczona, bo jakoś nigdy nie przepadałam za marką. | pełny produkt | 8,99zł | 50ml
  • SHEDOR Cellular Anti-Aging Creme – miniatura kremu. Opis brzmi bardzo dobrze: krem nie zawiera oleju mineralnego, parabenów i pegów, a w składzie znajdziemy między innymi kwas hialuronowy i mocznik, który moja skóra uwielbia. | miniatura 15ml | 50ml – 129zł |
  • LAMBRE Exclusive Colour – pomadki to moja obsesja, więc jak się łatwo domyślić to właśnie pomadka przyciągnęła moją uwagą najbardziej ;). Ta jest marki Lambre i ma lustrzane, złote opakowanie. Kolor jest ciekawy, w sztyfcie wygląda na ciemny i mocno drobinkowy, ale pomadka jest nieco transparentna, więc nie daje aż tak intensywnego efektu. | pełny produkt | 19,90zł |

DSCN6831

Druga wersja pudełka mocno się różniła. Również znalazł się w niej peeling Naobay i kredka Postquam (ale w granatowym kolorze), pozostałe produkty były inne. Pojawił się krem nawilżająco-regenerujący AMADERM, do stosowanie na suche partie skóry. Myślę, że będzie miał szansę sprawdzić się na kolanach i łokciach ;). Mamy też miniaturę kremu, ale z VICHY – Idealia Skin Sleep. Sama nie wiem, która wersja lepsza, Shedor to coś innego, ale Vichy zawsze kusiło tą serią. Ostatni kosmetyk też od LAMBRE – waniliowy balsam do ust, który pachnie zabójczo :)!

DSCN6834

DSCN6835

Tym razem mam też dla Was ciekawy kod :). Do kwietniowego pudełka każda klientka VIP otrzymała dodatkowo szampon i odżywkę Pantene.  Myślę, że z takim zestawem naprawdę opłacało się zamówić, bo kosmetyków było sporo a wartość pudełka wysoka. Jeśli nie macie statusu VIP (który uzyskuje się po 6 miesiącach subskrypcji) a macie ochotę na kwietniowe pudełko wraz z pełnowymiarową odżywką i szamponem dodatkowo to użyjcie mojego kodu GLOSSYJC2 składając zamówienie. Kod ważny do 17.05 lub do wyczerpania zapasów.