czwartek, 26 marca 2015

Manicure: Wiosenny french

Najwyższa pora na wiosenny mani :). U mnie będzie to french manicure w niestandardowej odsłonie, bo z użyciem złotej folii transferowej. Na bazę wybrałam błękitny, nieco liliowy, pastelowy lakier, który moim zdaniem fajnie komponował się ze złotą folią. Końcówki paznokci zostały oczywiście pomalowane specjalnym klejem do folii, a całość zabezpieczona top coatem. Mimo to folia jak zwykle okazała się bardzo nietrwała i szybko się wytarła od brzegów.

DSCN6099

DSCN6103

DSCN6098

środa, 25 marca 2015

beGLOSSY marzec 2015

Pora na marcowy beGlossy – tym razem pod hasłem przewodnim “Powiew kobiecości”. Dla mnie to na tyle uniwersalne, nie kojarzące się z niczym konkretnym hasło, że spodziewałam się raczej średniej i nijakiej zawartości… która, jak się potem okazało przyjemnie mnie zaskoczyła! Moim zdaniem, w tym miesiącu beGlossy wypada bardzo fajnie :).

DSCN6274

DSCN6275

  • VITAL DERM, Arganowy krem do rąk – krem do rąk zawsze się przyda, myślę że to uniwersalny kosmetyk, który może pojawić się w pudełku. | 10,00 zł / 40 ml Pełnowymiarowy produkt |
  • PUREDERM, Maseczka do twarzy – maseczka mogła pojawić się w różnych wariantach, mi trafiła się wersja regenerująca. Uwielbiam maseczki, więc chętnie wypróbuję. | 4,99 zł / 15 ml Pełnowymiarowy produkt |
  • NAOBAY, Naturalny żel pod prysznic i szampon w jednym – lubię w pudełkach szampony, bo zawsze zapominam je kupić ;). Przyznam, że wersja szamponu i żelu w jednym produkcie akurat średnio mnie przekonuje, ale oczywiście przetestuję. | 67,00 zł / 250 ml Pełnowymiarowy produkt |
  • BIELENDA, Cream CC 10w1 – nie jestem raczej fanką bb i cc kremów, ale uważam, że to fajny pomysł w tym czasie, kiedy większość z nas szuka czegoś lżejszego na co dzień. Zamysł mi się podoba, a czy produkt mi podejdzie nie wiadomo ;). | 17,00 zł / 40 ml Pełnowymiarowy produkt |
  • COMPEED, Krem na noc na popękane pięty – krem do stóp to również całkiem fajne rozwiązanie na wiosnę, trzeba w końcu przygotować stopy na lato ;). Fajnie, że to akurat znana marka, mam nadzieję, że będzie skuteczny! | 24,99 zł / 75 ml Pełnowymiarowy produkt |
  • DOVE, Kremowa kostka myjąca – znów mamy mydełko, tu w wersji z mlekiem kokosowym. Nazbierało mi się ostatnio kilka mydeł, więc chyba wolałabym coś innego, ale z drugiej strony zawsze bardzo lubiłam Dove, więc z chęcią je zużyję. | 3,89 zł / 100 g Pełnowymiarowy produkt |
  • DR IRENA ERIS, Provoke róż do policzków – zdecydowanie najfajniejszy kosmetyk z tego pudełka. Uwielbiam róże i zawsze mam ochotę na nowy odcień. | 75,00 zł / 4g Pełnowymiarowy produkt |

DSCN6276

DSCN6277

Ze wszystkich kosmetyków z tego pudełka, najbardziej spodobał mi się róż. Kolorówka Provoke jest dość droga, więc biorąc pod uwagę cenę pudełka, wyszło całkiem opłacalnie. Róż ma fajny, zgaszony odcień, nie tak ceglasty jak na zdjęciu, bardziej chłodny i nieco różowy.

poniedziałek, 23 marca 2015

Nowości MAYBELLINE

Porcja najświeższych nowości Maybelline już u mnie, a wśród nich żelowe “maskary” do brwi i podwójne kredki, tusz Lash Sensational, nowy eyeliner w pisaku i inne. Z tego co się orientuję części z nich nie ma jeszcze nawet w drogeriach, wiec swatche na pewno się przydadzą :)!

DSCN6045

DSCN6042

Nowości zapowiadają się bardzo fajnie, szczególnie polubiłam produkty do brwi – pozwalają je ładnie wymodelować jednocześnie zachowując naturalny efekt.

MNY1

DSCN6047

Najnowszy tusz Maybelline – Lash Sensational, w perłowym opakowaniu jest u mnie już od około dwóch tygodni. Używałam go w tym czasie codziennie i muszę przyznać, że bardzo go polubiłam (i nie miałam ochoty sięgać po żaden inny). Ma fajną silikonową szczoteczkę, szersza strona dobrze sprawdza się na rzęsach powieki górnej, a krótkie włoski są idealne do dolnej powieki. Tusz od początku był dość suchy, jak na nową maskarę, z czego byłam zadowolona, bo nie lubię kiedy tusze są bardzo “mokre”. Moim zdaniem daje fajny, mocny efekt widocznie podkreślonych rzęs – wydłużonych, ale też nieco pogrubionych. Wiem, że co poniektórych i tak nie przekonam, ale znam swoje rzęsy i widzę, że jak na ich długość i gęstość daje radę :).

DSCN6048

MNZ2

Brow Drama to najnowszy produkt do brwi – maskara występująca w trzech odcieniach. To fajny, przydatny kosmetyk. Niekoniecznie niezbędny dla moich brwi, które są delikatne i rzadkie, więc nie potrzebują ujarzmienia, ale i tak lubię je przeczesywać tą śmieszną szczoteczką, bo wyglądają wtedy perfekcyjnie i żaden włosek nie jest skierowany w dół. Myślę, że sprawdzą się szczególnie na gęstych, niesfornych, albo trochę sztywniejszych brwiach. Do wyboru jest bezbarwny, średni i ciemny odcień, jednak wszystkie są bardzo delikatne.

DSCN6051

MNZ3

Brow Satin to nowość, która moim zdaniem ma szansę zostać hitem! Kredka do brwi dwa w jednym to coś super uniwersalnego. Ja zawsze podkreślałam brwi najpierw kredką a potem cieniem, bo to daje najlepsze efekty, a ta dwustronna kredka łączy oba te produkty :). Z jednej strony mamy precyzyjny rysik, dość twardy, więc bez problemy można cały obszar brwi pokryć drobnymi kreseczkami imitującymi włoski. Z drugiej strony mamy gąbeczkę z pudrem, który osadza się nieco na włoskach i wypełnia luki, a także nieco zmiękcza rysunek brwi dając tym samym naturalniejszy efekt. Dostępne są w trzech odcieniach, ładnych, zgaszonych i najważniejsze chłodnych. Jedyną wadą, która rzuciła mi się w oczy jest fakt, że rysik łamie się łatwo przy mocnym nacisku.

DSCN6054

DSCN6056

Master Graphic to najnowszy eyeliner w pisaku. Ma nietypową, grubą końcówkę przypominającą flamaster – ukośnie ściętą. Dobry to zabawy w grubsze, ostre kreski, ale moim zdaniem nienajlepszy do klasycznej, cieniutkiej i łagodnie wyciętej kreseczki. Eyelinery w pisaku są super wygodne, ale ja średnio je lubię, bo zwykle szybko wysychają… ciekawe jak będzie z tym. Generalnie to dobry liner, mocno napigmentowany, nie wymagający poprawek, ale wolę bardzo precyzyjną końcówkę.

MNZ4

Colossal Kajal to automatyczna kredka do oczu, w intensywnie żółtym opakowaniu, które natychmiast kojarzy mi się z marką. Sama kredka jest dobrej jakości, miękka, trwała, o intensywnie czarnym kolorze. Nic nie spotykanego, ale przyczepić się nie można :).

MNZ6

Pomadki Color Sensational z serii Vivids to nie jest nowość, ale te dwa kolory, które mam są tak świetne, że nie mogłam ich nie pokazać :)! Chłodniejszy i jaśniejszy róż to Pink Pop, intensywny to Fuchsia Flash. Obydwa świetne, Pink Pop to kolor w stylu ‘barbie’, fuksja jest praktycznie neonowa. Dobra pigmentacja, ładny efekt na ustach… bardzo je polubiłam!

MNZ7

I jeszcze kilka swatchy – od lewej podwójne kredki do brwi, pomadki, eyeliner i kredka.

W zeszłym tygodniu miałam okazję wziąć udział w urodzinowych warsztatach Maybelline, gdzie każda z uczestniczek mogła dowiedzieć się o nowościach i zdecydować się na makijaż wykonany przez wizażystów marki. Fajnie było tym razem być “po drugiej stronie” i zostać malowanym, a nie malować :). Miałyśmy do wyboru kilka looków makijażowych, wszystkie były ciekawe, więc nie mogłam się zdecydować. Ostatecznie wybrałam totalnie graficzny makijaż, który w wersji oryginalnej  był mocno ekstrawagancki (linia obrysowywała całe oko niczym okular), ale został odpowiednio ugrzeczniony i dla mnie w takiej wersji już nadawał się do chodzenia. Poniżej możecie zobaczyć jak prezentował się makijaż – moim zdaniem bardzo ciekawie, byłam zadowolona :). Dobrano mi też świetną pomadką, właśnie jedną z tych, które pokazałam przed chwilą – Fuchsia Flash.

IMG_1470

IMG_1629

IMG_1670

IMG_1690

IMG_1948

piątek, 20 marca 2015

Shinybox: Girl on Fire

Dziś przychodzę z marcowym Shinyboxem ‘Girl on Fire’. Jak zwykle chyba zbyt wiele sobie wyobraziłam po haśle przewodnim pudełka, choć zawartość zła nie jest. Może nie tak porywająca jak pokazała mi to moja wyobraźnia, ale jakby nie patrzeć znalazły się w niej całkiem fajne produkty : ).

DSCN6106

Tym razem mamy aż pięć produktów pełnowymiarowych (w tym jeden dodatek) i tylko jedną miniaturę, brzmi nieźle.

DSCN6107

  • MOKOSH, Glinka biała – czysta biała glinka, w opakowaniu 200ml. Takie produkty zawsze chętnie widzę, bardzo lubię naturalną pielęgnację, a glinki wprost uwielbiam! Biała choć mniej popularna niż zielona jest w moim odczuciu świetna. Delikatniejsza, ale naprawdę warta wypróbowania :). | pełny produkt | 23zł |
  • DELAWELL, Olej awokado – kolejny naturalny produkt, duży plus! Akurat olej awokado nie jest moim ulubionym olejem, ale fajnie, że postawili właśnie na czysty olej. Jak dla mnie olejki mogłyby pojawiać się dużo częściej. | pełny produkt | 22zł |
  • ETRE BELLE, Wodoodporna kredka do oczu – czarna kredka Etre Belle. Zawsze byłam zdania, że maskara albo czarna kredka to super uniwersalny produkt do pudełka, ale w ostatnim czasie trochę mi się ich nazbierało i przyznam szczerze, że wolałabym akurat w innym kolorze ; ). | pełny produkt | 38zł |
  • GOLDWELL, Krem do stylizacji włosów – ma zwiększać objętość włosów. Nie wiem czy przypadkiem nie będzie lepszy dla krótszych włosów, ale warto będzie spróbować. Ciekawi mnie ze względu na markę – Goldwell to producent mojej ulubionej farby do włosów Elumen. | miniatura | 57zł-75ml |
  • ŚWIT PHARMA, Skarpetki SPA – nawilżające skarpetki do stóp. Lubię takie bajery, więc z chęcią przetestuję. | pełny produkt | 15zł |
  • DOVE, Kostka myjąca – jako dodatek pojawiło się mydełko Dove. Lubię, więc jako dodatkowy produkt jest ok :).

DSCN6108

DSCN6109

DSCN6110

Pudełko bez większego szału, ale z drugiej strony jest w porządku. Praktycznie wszystkie kosmetyki trafiły w mój gust, więc nie mam co narzekać ;). Bardzo podoba mi się naturalna pielęgnacja w postaci glinki i olejku, kredka do oczu zawsze się przyda, a skarpetki i krem do włosów fajnie będzie przetestować. Oczywiście mogłoby być lepiej, myślę że to jedno z tych średnich pudełek w historii Shiny, ale bywały też mniej ciekawe.

czwartek, 19 marca 2015

Sensique Art Nails – Pink Frost

Sensique wypuściło trochę piaskowych lakierów w sezonie zimowym, między innymi księżniczkowy Pink Frost. Lakier może budzić mieszane uczucia, bo mimo piaskowej faktury ma domieszkę znienawidzonej przez większość perły. Ja też nie przepadam za perłowymi lakierami, ale w wersji piaskowej całkowicie mnie przekonuje :). Pink Frost jest nieco kiczowaty, ale za to właśnie go tak lubię :).

Baza lakieru to jasno-różowa perła, a w niej srebrny drobny brokat w różnych wielkościach. Wykończenie oczywiście piaskowe, co widać na pierwszy rzut oka. Pełne krycie uzyskałam przy dwóch warstwach, więc to dobry wynik na tak jasny odcień. Oczywiście błyskawicznie schnie, więc sprawdza się w ekstremalnych sytuacjach. Na moich paznokciach trzymał się dobrze, nie mogłam narzekać. Jedyne czego nie lubię w jasnych piaskach to faktu, że łatwo się brudzą i nie chcą potem doczyścić. Mimo to bardzo polubiłam Pink Frost i polecam go jeśli lubicie takie słodkie kolory.

DSCN5693

DSCN5691

DSCN5688

DSCN5698

środa, 18 marca 2015

Przegląd zapachów AVON

Ostatnio naszła mnie ochota na nowy zapach, już dawno żadnego nie kupowałam, a mam ochotę na małą odmianę “zapachową” na wiosnę. Nie mam w planach jednak wydawać zbyt wiele, a jak wiadomo perfumy to jednak większy wydatek. Do głowy wpadł mi niedrogi Avon, marka niespecjalnie przeze mnie lubiana, co zresztą łatwo zauważyć, bo chyba nigdy nie przewinęła się na blogu. Raz na jakiś czas daję się mimo wszystko skusić na jakiś kosmetyk tej marki, ale zazwyczaj to coś z pielęgnacji, bo kolorówka zupełnie mnie nie kręci.

Do zapachów z Avonu zawsze miałam sceptyczny… czy może nawet negatywny stosunek. Miałam wrażenie, że wszystkie są oparte na identycznej bazie albo może mają tę samą nutę zapachową (na dodatek bardzo sztuczną i nieprzyjemną). Moje zdanie jednak stopniowo zmieniało się od momentu kiedy trafiłam na mgiełki zapachowe. Spodobały mi się na tyle, że kilka lat temu kupiłam jakąś wodę toaletową z wakacyjnej linii, a niedługo później niesamowicie spodobał mi się jeden zapach… ale oczywiście zapomniałam który. Wypróbowałam w tym czasie trochę próbek zapachów i mimo, że nadal większość zapachów to nie moje typy, które wciąż kojarzą mi się bardzo tanio, to uważam, że naprawdę można też znaleźć coś fajnego. Oczywiście niewyszukanego, ale całkiem przyjemnego. Niedawno zamówiłam kolejną porcję próbek, z nadzieją na znalezienie ładnego zapachu na wiosnę.

Nowy-1n

Przygotowałam przegląd wszystkich zapachów, które wypróbowałam w ciągu ostatnich tygodni. Oczywiście moja opinia bazuje tylko na testach z próbek, więc przypomina raczej pierwsze wrażenia. Jak zawsze polecam nie brać sobie zbyt mocno do serca moich opisów :). Raz, że zupełnie nie znam się na nutach zapachowych, wielu nie potrafiłabym rozpoznać, jestem w tej kwestii po prostu amatorem – a dwa jak wiadomo odbiór zapachów jest kwestią szalenie indywidualną!

Wypadałoby też w skrócie powiedzieć jakie są moje upodobania w kwestii zapachów, żebyście wiedzieli czy sugerowanie się moją opinią ma jakikolwiek sens w Waszym wypadku :). Lubię zdecydowanie słodkie zapachy, ciężkie, waniliowe i pudrowe, ale nie gustuję w nijakich ulepkach. Idealny zapach musi być charakterystyczny. Bardzo lubię nuty zapachowe kojarzące się z jedzeniem, słodyczami, ale zapachy oparte tylko na jednej prostej, choć ładnej nucie szybko mnie męczą. Nigdy nie wybieram zapachów świeżych, unikam zwłaszcza tych ogórkowych.

Nowy-1m

Cherish – na początek nowy zapach Avonu, mocno reklamowany Cherish. Kategoria kwiatowo-owocowo-drzewna, mieszanka kwiatów wiśni, piżma, drzewa sandałowego, jaśminu i różowego pieprzu. Szczerze mówiąc spodobała mi się nawet butelka a nazwa sprawiła, że myślałam raczej o wiśniach niż kwiatach wiśni. Dla mnie to miły dla nosa, ale bardzo bardzo nijaki, kwiatowy zapach. Nie potrafię nawet zapamiętać jak pachnie. Przypomina mi po prostu mieszankę kwiatów przyprawioną lekko ostrym pieprzem. Nie drażni mnie, ale nie chciałabym nim pachnieć. Kwiatowy ale nie słodki. Nowy, dostępny zapach.

Nowy-1c

 

Ultra Sexy – popularny zapach, który zbiera mnóstwo pozytywnych opinii (to one skusiły mnie na tę próbkę). Kategoria kwiatowo-owocowo-drzewna, w przewadze marakuja, gruszka, piwonia, magnolia. Opis zapachu i nuty wskazywały, że Ultra Sexy powinien przypaść mi do gustu i poniekąd przypadł. Wiele osób opisuje ten zapach jako niesamowicie słodki, czuje w nim dosłownie sam cukier, ale dla mnie to taki umiarkowany słodziak, nie odbieram go jako tony cukru. Całkiem fajny, pasuje mi ta gruszka i marakuja wymieszana z kwiatami. Jednak nie zdecydowałabym się na zakup, bo wciąż to zapach nijaki, dla mnie banalny i w moim odczuciu wtórny. Wiadomo, że w Avonie nie szukam wybitnych oryginałów, ale ten jest dla mnie jednak zbyt zwyczajny. Jest dostępny.

Nowy-1k

Unique Rose – skusiła mnie różą, którą bardzo lubię. Zapach kwiatowo-owocowy, z różą, czerwoną pomarańczą i tonką. Co dziwne, raz w nim czuję różę, a raz nie. Raz wydaje mi się, że róża faktycznie prowadzi w tym zapachu, a kiedy indziej mam wrażenie, że wącham niezidentyfikowaną chmurę perfum. Na chwilę obecną jednak pachnie mi różą, nieco mydlaną. Zapach mnie nie drażni, ale to nie jest taka róża jak lubię, więc nie kupiłabym tej wody.  Dostępny w bardzo niskiej cenie.

Nowy-1

Rare Sapphires – i mam swój typ! Wybrałam je do wypróbowania, bo natknęłam się na opinię, w której były opisywane jako bardzo specyficzne, niepodobne do żadnych innych, nawet poza Avonem. Muszę się zgodzić – zapach jest wyjątkowy, niespotykany, nigdy nie miałam okazji wąchać podobnej wody. Kategoria kwiatowo-owocowa, bardzo mocno dominuje w nich figa, która z czasem przechodzi w cytrusy, jednak też nie typowe, bo kojarzące mi się z olejkiem pomarańczowym. Wśród nut zapachowych znajdziemy też lilie, gardenię, przebiśnieg, cedr i figowiec. Nie pomyliłabym go z żadnym innym! Zapach ciekawy, wesoły, na pewno wiosenno-letni. Niestety niedostępny na allegro, ale można polować gdzie indziej. Mam w planach zakupić.

Nowy-1h

Slip Into Daring – kwiatowo-owocowy zapach, nuty to pigwa, nektarynka, wanilia, orchidea, gruszka, jaśmin. Zapowiadały się przyjemnie, ale okazało się, że to zupełnie nie mój zapach. Wyczuwam w nim tę sztuczną , charakterystyczną nutę, którą czuję w wielu innych zapachach marki. Nie jest doszczętnie zły, ale nie przekonuje mnie, gorszy od pozostałych. W moim odczuciu nudny, mało przyjemny, niezdecydowany. Dla mnie przede wszystkim kwiatowy. Wanilię bardzo chciałam czuć, ale niestety kompletnie jak dla mnie jej tam nie ma. Z tego co widzę w katalogu niedostępne.

Nowy-1i

Tomorrow – jeden z trylogii zapachowej “Today Tomorrow Always”. To właśnie ten zapach, który tak dobrze zapamiętałam i który tak bardzo mi się spodobał kilka lat temu! Kategoria orientalno-drzewna, a nuty zapachowe to drzewo sandałowe, paczula, brzoskwinia, drzewo różane, piwonia i o dziwo pieprz, za którym nie przepadam w perfumach. W moim odczuciu bardzo ciepły zapach, słodki, otulający, bardzo “miękki” i kremowy. Po prostu je uwielbiam i oczywiście trafiają na listę do kupienia :). Dostępne.

Nowy-1a

Far Away Exotic – orientalno-kwiatowy zapach. Miałam kiedyś styczność z klasyczną wersją Far Away i choć mnie do niej coś przyciągało, to jednak ostatecznie uznałam je za zbyt ciężkie i męczące. Far Away Exotic też początkowo wydały mi się migrenogennym zapachem, ale z każdym kolejnym podejściem mam na nie coraz większą ochotę. Przede wszystkim jest to kompozycja typowo słodka, orientalna, ciężka i egzotyczna – trzeba lubić takie zapachy, ale ja w końcu lubię.. Wiem, że dla niektórych będzie okropny. Nie jest dla mnie aż tak udany jak charakterystyczny Rare Sapphires i kobiecy Tomorrow, ale jest tuż za nimi. Czuć w nim kokos (który kocham), mango i przyprawy, wśród nut znajduje się też róża, jaśmin, mandarynka i żywica. Jest tak egzotyczny i słodki, że nie wiem czy by mnie nie zamęczył, ale możliwe, że kiedyś się na niego skuszę. Spodobał się nawet mojej mamie, która woli świeże zapachy, ale z drugiej strony podobają jej się owocowe perfumy z mango i melonem. W katalogu niedostępny.

Nowy-1l

Secret Fantasy Midnight – bardzo lubię “fioletowe” zapachy, więc od razu wiedziałam, że tę wodę będę musiała wypróbować. Tym bardziej, że spotkałam się z opiniami, że czuć w niej ananasa, którego bardzo lubię w zapachach. Woda należy do kategorii drzewno-gourmand, a w nutach mamy wiśnie, śliwki, nuty kwiatowe i drzewne. Ananasa brak i ja też zupełnie go nie czuję. Niestety nie kojarzy mi się z kategorią zapachów “fioletowych”, jest strasznie banalny, nieco sztuczny i przywodzi mi na myśl takie tanie wody toaletowe dla nastolatek, które mają pachnieć jak wata cukrowa, a kojarzą się z paloną gumą. Poniżej przeciętnej, w katalogu jest.

Nowy-1j

Premiere Luxe – zupełnie inny od pozostałych, z kategorii kwiatowo-szyprowej. Ładny, nie do końca mój, ale podoba mi się i w sumie nawet mogłabym go mieć. Dominuje czarna porzeczka, granat, grejpfrut, magnolia, gardenia, pralina. Dla mnie słodko-kwaskowaty, bardzo elegancki, ale uniwersalny. Dla mnie dobry i na dzień i na wieczór. Nie przepadam za kwaśnymi nutami w zapachach, ale w tym jest coś co mnie do niego przyciąga. Kojarzy mi się bardzo klasycznie, raczej nie dla nastolatek, choć wcale nie jest staroświecki. Czuję, że będę jeszcze się do niego przymierzać nie jeden raz. W katalogu dostępny.

Nowy-1f

Premiere Luxe Gold Blush – wariacja na temat Premiere Luxe, opisywana nie raz jako zapach dużo lepszy od oryginału. Kategoria szyprowo-kwiatowo-drzewna, z różą, różowym pieprzem, brzoskwinią, jaśminem i orchideą. Zapach budził początkowo we mnie bardzo mieszane uczucia, jednak ostatecznie stwierdzam, że to jednak śmierdziuch. Oczywiście ma swoich zwolenników, wierzę że innym potrafi pachnieć ładnie, ale mój nos identyfikuje go jako zapach ostry, bazarowy i na dodatek nieco męski. Zupełnie nie mój gust! W katalogu do kupienia.

Nowy-1d

 

Fleur – to kwiatowo-owocowy zapach, mieszanka mango, passiflory, irysów, kwiatów jabłoni i róży. Skusił mnie nie tylko dzięki całkiem miłej dla oka butelce, ale też przez kilka opisów znalezionych w internecie. Porównywany był do zapachów w stylu letnich limitowanek Escady, które zawsze mi się podobały. Liczyłam na coś równie owocowego i egzotycznego. Dla mnie Fleur nie jest na pewno w przewadze owocowy, czuję głównie kwiaty, a owoce na drugim planie. Słodkawy, ale nie tak owocowo-słodki jak przywoływana Escada w różnych wersjach. Jest ładny, bardzo wdzięczny i wiosenny, le to jednak nie to. To typ bezpiecznych perfum, niestety też nieco nijakich. W katalogu go nie widzę.

Nowy-1e

Christian Lacroix Ambre- miałam kiedyś krótką przygodę z wariantem Absynthe. Ambre zaciekawił mnie bursztynową butelką, obietnicą karmelu w kompozycji i oczywiście recenzjami innych – wiele osób wyczuwało w nim miód, który uwielbiam. Kategoria szyprowo-gourmand, w nutach mandarynka, czerwone jagody, karmel, żywica, drzewo różane i jaśmin. Niestety nie czuję miodu ani nawet karmelu, zupełnie nic z wanilii (a miał być nieco waniliowy). Dla mnie to ostry, przyprawowy zapach, ale to nie są takie przyprawy jak lubię. Zupełnie nie mój gust, dla mnie męczący i bardzo ostry. Dostępny w katalogu.

Nowy-1b

Treselle – niezwykle popularny zapach Avonu, po prostu totalny klasyk, uwielbiany przez wielkie grono. Zapach z kategorii kwiatowej, z nutami tuberozy, pieprzu, róży, lukrecji i lotosu. Rozpoznawalny, mam wrażenie że czułam go na wielu osobach. Moim zdaniem typowo biały zapach, pachnie jak mieszanka białych kwiatów. W pierwszym momencie wydał mi się wtórny, ale muszę przyznać, że jest w nim coś charakterystycznego. Typowo kwiatowy, przyjemny, na co dzień w sam raz. Opisywany jako typowo kobiecy, moim zdaniem dobry dla osób bardzo młodych jak i dojrzałych. Nie mój, ale generalnie niezły. Chyba zawsze jest do kupienia.

Nowy-1g

City Rush – już sama butelka mi się nie podobała, zazwyczaj tak pakują świeże zapachy typu unisex, więc myślałam, że City Rush będzie pomyłką… a tu niespodzianka. Orientalno-kwiatowy, w nutach śliwka, bergamotka, dalia, drewno, róża i piżmo. Zaskakujący, nietypowy zapach z dominującą śliwką w ciekawym wydaniu. Lekko słodki, ale nie typowy ulepek trzymający się blisko skóry. Czuję w nim śliwkę na kwiatowym tle, właśnie z nutami drzewnymi. Fajne są, na pewno inne, nie spodziewałabym się takiego finału patrząc na niepozorną butelkę. Zdaje się, że niedostępny.

 

 

Dajcie znać czy znacie któryś z tych zapachów i przede wszystkim jakie inne wody moglibyście mi polecić z Avonu :) ?

 

Źrodła fotografii:

parfemy.heureka.cz
foter.com
www.avon.pl
www.fragrantica.com