czwartek, 23 grudnia 2010

E.L.F. Healthy Glow Bronzing Powder - Luminance

To jeden z moich ulubionych rozświetlaczy. Jest bardzo miałki, lubi pylić, ale bardzo łatwo nałożyć go na skórę. Jest zupełnie nie wydajny - mam w użyciu kilka rozświetlaczy, które używam na zmianę a zużycie jest bardzo duże. Myślę, że spokojnie uda mi się go zużyć. Wytłoczony napis na pudrze, starł się praktycznie po pierwszym użyciu.
Bardzo go lubię za ładne, satynowe wykończenie, idealne do dziennego makijażu. Efekt jest właśnie bardziej satynowy niż perłowy - co widać na porównaniu, które załączyłam poniżej: typowy rozświetlacz po lewej (użyłam akurat rozświetlacza z h&m) i po prawej Luminance. Wiem, że na niektórych dziewczynach daje beżowe rozświetlenie - na mojej chlodnej i raczej jasnej cerze jest złoto-beżowy (nie jakieś tandetne złoto!).

Opakowania nie lubię, nie specjalnie ładne i w moim egzemplarzu zacina się,

Kosmetyk świetny, polecam każdemu! Daje wyraźny ale elegancki efekt i jest zupełnie bezdrobinkowy.

Zdjęcie z internetu:

Moje zdjęcia: 



Porównanie z zwykłym perłowym rozświetlaczem:

3 komentarze:

  1. Moim zdaniem to ciepła tonacja, ale na takim jasnym rozświetlającym odcieniu ciężko powiedzieć.

    Wg mnie kolor to takie jasne złoto (ale bardziej beżowe, zgaszone). Mi się wydaje, że tonacja jest ciepła, bo kilka dziewczyn które go miało pisało, że na nich wygląda jak neutralny beż a na mnie wygląda jak jasne złoto, nie wygląda wcale jak neutralne rozswietlenie (a ja mam ewidentnie chłodny typ urody).

    OdpowiedzUsuń
  2. łeee a zastanawiałam się nad nim i nie wzięłam :(
    fanie wygląda :)
    za to mój ulubiony z e.l.f'a matujący już do mnie leci :)

    OdpowiedzUsuń