czwartek, 20 stycznia 2011

Essence Eclipse LE - Diamond Powder 01 TOO BEAUTIFUL TO BE TRUE

Puder z limitowanej edycji The Twilight Saga ECLIPSE Collection, Essence. Z tego co pamiętam te "diamentowe" puderki nie cieszyły się jakimś super-wielkim wzięciem. Ja też nie kupiłam go kiedy Eclipse było w drogeriach - mam go z wymianki, bo kilka miesięcy po tej kolekcji limitowanej miałam ochotę go mieć :).

Ciężko go nazwać pudrem rozświetlającym, bo to praktycznie sam błyszczący, mieniący się pyłek. Nie jest to gruby nieładny brokat, jest znacznie ładniejszy, ale wciąż mocno brokatowy. Sam kosmetyk składa się z maleńkich srebrnych drobinek i trochę większych różnej wielkości - złotych i srebrnych. Podoba mi się, że rozmiar drobinek jest zróżnicowany (co daje fajny efekt) i że drobinki nie są w jednym kolorze. Raczej nie nadaje się do użytku na codzień, chociaż w minimlanej ilości ładnie wyglada na szczycie kości policzkowych przy policzkach podkreślonych mocno różowym różem. Można go stosować również jako błyszczący pyłek na powieki i do lakierów do paznokci. Opakowanie z zabezpieczającą sitko osłonką (ale i tak strasznie pyli i brokat jest wszędzie) i z lusterkiem. Gąbeczka moim zdaniem nie przydatna.

Nawet fajny, ale to bardziej gadżet ze względu jaki mocny, imprezowy efekt daje. Dlatego używam rzadko. Macie ten puderek? Używacie?









3 komentarze:

  1. a miałam na niego chęć jak wyszedł ale coś mnie odwiodło :D
    i wiem że i tak by mi nie odpowiadał :D
    za bardzo mieniący jest.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go i sobie chwalę. Oczywiście nie używam go na co dzień, ale na jakieś większe wyjścia spisuje się świetnie. Najbardziej lubię obsypywać nim włosy :) Pięknie błyszczą...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeraża mnie trochę ilość świecących drobinek w tym... Nie lubię się świecić.

    OdpowiedzUsuń