poniedziałek, 3 stycznia 2011

MAC Satin Lipstick - Myth

W Nowym Roku życze Wam duuuużo kosmetyków (ale tych dobrych jakościowo), samych perełek i żadnych bubli !

Kupiłam tą szminkę, bo potrzebowałam ładnego cielistego odcienia (szukałam czegoś mocno kryjącego i najlepiej matowego). Myth MAC jest z serii Satin, ale na ustach wygląda hmm no prawie jak mat (ma bardzo subtelny połysk). Jest naprawdę mocno kryjąca i za to ma ode mnie plus - ciężko dostać cielisty odcień przy tym mocno napigmentowany. 

Myth to jasny odcień nude, przy mojej dość jasnej karnacji daje efekt ust w kolorze skóry. Ma w sobię nutkę odcienia łososiowego (nie chcę użyć słowa "pomarańczy" bo zabrzmiałoby to zniechęcająco a odcień jest ładny). Jest to odcień świeży, żywy , nie powodujący trupiego efektu (którego można uświadczyć przy cielistych odcieniach mających w sobie dodatek chłodnego różu, brązu czy fioletowych tonów).

Niestety szminka ma toporną konsystencję, jest strasznie trudna w obsłudze. Uważam, że pod względem jakości to taki mały bubel w szminkach MAC (mam inne szminki MAC i są świetne a ta jest zdecydowanie najgorsza). Nie nawilża ust, mam wręcz wrażenie, że je lekko wysusza. Podkreśla wszystkie zmarszki/suche skórki na ustach (nawet jak Wam się wydaje, że ich nie ma). Nałożona na idealnie nawilżone usta po niedługim czasie brzydko osadza się przy wewnętrznej krawędzi ust. Nakładam ją tylko i wyłącznie pędzelkiem, tylko wtedy daje radę!





 Nagie, nie pomalowane usta:

Tutaj Myth nakładana pędzelkiem:

 Tu z lampą błyskową:






 A teraz bez użycia pędzelka. Coś Wam to przypomina?
Trochę jakby pomalować usta korektorem :/


I z lampą błyskową:

Zdjęcia na papierze i skórze:


12 komentarzy:

  1. fajna :)
    ciekawy odcień nude :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiek, kolor fajny, szkoda,że jakość mocno średnia, jak za tą cenę :/
    Dzięki za komentarz:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że niezbyt mi się podoba, widać, że podkreśla to czego nie powinna. Ale kolor ładny. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu dokladnie, zdjęcia dobrze to oddają jak podkreśla suche skórki. Niech ten post będzie ostrzezeniem przed tym odcieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. super nudziak - ja do Maca to mam hohoho i jeszcze kawałek, najbliższy w Krakowie i Wrocławiu ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. a które szminki z Maca polecasz? bo planuję za jakiś czas się wybrać po jakąś...

    OdpowiedzUsuń
  7. Lady In Purplee ja swoją przygodę z MACiem dopiero zaczynam, więc cieżko mi polecić coś konkretnie :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana jesteś wspaniała :* dawno nie widzialam tak fajnego bloga :*
    wspaniałości :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Kto by pomyslał, ze to ta osławiona szminka...?
    Mój ulubiony nude to Rimmel 700 Nude Delight, polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. NO ŁAŁ !
    Szminki Nude mają to do siebie, że wyglądają jak korektor ! ;//

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimie, nie mialam na myśli, że kolor cielisty sam w sobie przypomina podkład czy korektor, a chodziło mi o tępą,suchą konsystencję szminki (tak jak korektory ze względu na konsystencję nie nadają się do ust).

    OdpowiedzUsuń