poniedziałek, 17 stycznia 2011

MAC Venomous Villains - BITE OF AN APPLE powder blush

/Róż MAC w odcieniu Bite of an apple z edycji limitowanej z czarnymi charakterami Disney'a. Strasznie mi się ta kolekcja spodobała, bardzo w moim guście :). Z resztą z tego co czytałam, nie tylko mnie tak urzekła - rozeszła się w mgnieniu oka, już pierwszego dnia w salonach MAC niektóre kosmetyki były wyprzedane.

Bite of an apple w opakowaniu wygląda na totalnie intensywny, wściekły kolor - ta taka bardzo mocna morela czy raczej rozbielona czerwień. Róż jest naprawdę twardy, ale to akurat wychodzi na plus. Można śmiało przeciągnąć pędzlem po jego powierzchni i od razu nakładać róż - twarda, zbita formuła zabezpiecza przed zrobieniem sobie zbyt mocnych rumieńców. Gdyby był miałki bardzo trudno by się go nakładało (tak jak np. róż Cute as Hell z Essence, gdzie trzeba nabierać minimlanie i strzepywać nadmiar kosmetyku z pędzla). Odcień Bite of an apple świetnie ożywia cerę, nadaje jej świeżości. Wbrew pozorom odcień na skórze jest delikatny i bardzo dziewczęcy. O dziwo też ten róż jest bardzo uniwersalny, bo to kolor poprostu lekko zaróżowionych policzków:). Jestem z niego bardzo zadowolona, pasuje praktycznie do każdego makijażu i gwarantuje efekt naturalnych rumieńców. Jest zupełnie matowy. Łatwo się rozprowadza, nie znika z twarzy, nie tworzy plam, jak dla mnie jest łatwy w obsłudze, a spodziewałam się raczej, że będzie ciężko. A i jest niesamowicie wydajny!

Na zdjęciach (tych na skórze) musialam naprawdę bardzo dużo go nałożyć i to nie pędzlem tylko palcem, bo inaczej byłby bardzo słabo widoczny na zdjęciach i nie widzielibyście jaki to kolor.















4 komentarze:

  1. fajny, fajny :)
    opakowanie ma boskie !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. dla samego opakowania pragnie się go mieć:D

    OdpowiedzUsuń
  3. opakowanie ma zabójcze :) a sam kolor piękny <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny kolor jak i opakowanie;)
    Lubię produkty M.A.C.'a ;)

    Bardzo ciekawy blog.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń