piątek, 8 kwietnia 2011

Catrice 490 Iron Mermaiden

Coś dla Antiii i Simply a woman :*

Iron Mermaiden (jak ja lubię nazwy lakierów Catrice:D) to w buteleczce taka benzynka, mocno mieniąca się różowo-fioletowo, żółto, zielono. Na paznokciach efekt wypada oczywiście słabiej, jak to zwykle bywa w przypadku duochromowych lakierów. Wykończenie lakieru - frost, czyli mocna perła, na której widać pociągnięcia pędzelka.
Na pazurkach to zgaszony różowawy fiolet, który pod odpowiednim kątem staje się zielony. Fajny odcień, taki syreni:).





17 komentarzy:

  1. nie jestem miłośniczką lakierów z lekką perłą, jednak to prezentuje się genialnie. Nazwa rzeczywiście zabójcza :D
    Lakier kameleon, fiu fiu

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki :) lakier wygląda ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam pierwszy lakier. Jestem z niego zadowolona ;)

    kasieczqa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. oł je!!!!! kocham kameleony:) a skojarzenia z benzyną pierwsza klasa... aż chce wyjść na deszcz i plam szukać;)

    OdpowiedzUsuń
  5. az ciezko uwierzyc ze na zdjeciach ten sam lakier;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fioletowy refleks (ostatnie zdjęcie) mi się bardzo podoba.
    Jakby nie było podpisane to nie wiedziałabym, że to ten sam lakier.

    OdpowiedzUsuń
  7. To znaczy taki duochrome :D. Haha ;). Ale odcienie troszkę inne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kameleonek, przyciąga wzrok, ale ja jakoś z nimi nie przepadam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie przepadam za perłami, ale taką benzynką bym nie pogardziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. w opakowaniu bardziej mi się podobał. a szkoda, bo dość ciekawy, tylko te mazy pędzelkowe...

    OdpowiedzUsuń
  11. Szukam go na ich stronie i znalezc nie moge :(
    chyba juz go nie ma..

    OdpowiedzUsuń