środa, 18 maja 2011

MAC Wonder Woman - Marquise d' Lipstick

Tą recenzję powinnam napisać już dawno, bo teraz Marquise d' jest już nie do dostania (chociaż może jeszcze gdzieś ją sprzedają, ebay?)..ale z drugiej strony nie lubię recenzować czegoś zaraz po zakupie, bo żeby wydać porządną opinię trzeba w końcu kosmetyk trochę potestować:).



Kupiłam ją zupełnie bez przekonania, bo jak wiecie nie przepadam za cielistymi szminkami. Chcialam poprostu wziąć jakąkolwiek szminkę z kolekcji Wonder Woman bo opakowanie trafia w 100% w mój gust. Zastanawialam się nad Russian Red, bo to w końcu kultowy kolorek, ale mam baaardzo podobny odcień z Revlona... Ostatecznie Nilral namówiła mnie na Marquise d' i był to strzał w dziesiątkę! Ale dość tych wstępów, czas przejść do samej szminki:D.



Wykończenie to Lustre (czyli delikatny półprzezroczysty odcień, przez który przebija nasz naturalny odcień ust). Odcień pomadki jest z rodziny cielistych, ale nie cielistych jak skóra-rozjaśniających kolor ust, a delikatny brzoskwiniowy, łososiowy beż z złotymi drobinkami, które nadają ustom ładny, ciepły połysk. To genialny ,bardzo twarzowy odcień! W jasnych, cielistych szminkach (typu Myth MAC, którą już recenzowałam) nie wyglądam do końca korzystnie, niektórzy wyglądają poprostu nieco "trupio" i niezdrowo przy takich kolorach, ale myślę, że Marquise d' pasuje większości:). Nawet kiedy użyję ciepłych brązów do makijażu oczu (a wtedy potrafię wyglądać na zmęczoną życiem) Marquise d' sprawia, że twarz odrazu wygląda promiennie:). Ahh poprostu kocham ten odcień! Najładniejszy odcień typu nude jaki widziałam:).
Nie muszę dodawać, że opakowanie jest śliczne i szminka ma lekko nawilżającą formułę :D. Kosztowała 83zł, ale uważam, że jest warta swojej ceny.



nagie/niepomalowane usta






24 komentarze:

  1. Czekałam na tę recenzję!:)
    Przepiękny nudziak:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Opakowanie jak dla mnie jest genialne :D. Kolorek też świetny, no ale pomadka trochę droga.. Trochę bardzo ;p.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj gdyby była chociaż o połowę tańsza... :) Ale wygląda naprawdę genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. opakowania z tej serii średni do mnie przemawiają, ale szminka na ustach wygląda świetnie-tak naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ślicznie wygląda na ustach !

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny kolor, ale tyle za szminkę bym nie dała ;)
    Noo, chyba że zarabiałabym krocie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. delikatna ale ładna, super opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
  8. W sumie to nie bardzo odróżnia się od zwykłych ust, ale kolor trafia w mój gust tak samo jak i opakowanie :) ale cena pewnie już będzie odstraszać. Tak na marginesie uwielbiam Twoje posty i to jak wszystko prezentujesz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy kolor, ale się już przyzwyczaiłam do odjechanych u Ciebie i ten już mnie tak nie zachwyca, chociaż uroku mu nie odmówię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wyglada bardzo naturalnie - podoba sie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi się właśnie opakowania tej limitki bardzo nie podobają, wolę tradycyjną czerń :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ładny kolorek. Ja ze względu na pracę jestem fanką wszelkiego rodzaju nudziaków, zwłaszcza na paznokciach :)
    dodaję do obserwowanych, pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Z radością informuję, że zostałaś oTAGowana http://vexgirl.blogspot.com/2011/05/top-10-tag.html!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładny kolor :). Ja bardzo lubię pomadki nude, więc Ci podwójnie zazdroszczę :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny kolor i nawet na zdjęciach widać ten złotawy połysk, nie taki chamski tylko właśnie ożywiający. Opakowania są dla mnie średnie, jedynie co mi się bardzo podoba to kartonowe pudełeczko, uwielbiam motywy komiksowe, ale już samo opakowanie szminki - nie :D chyba bym nie wyciągnęła jej publicznie, wygląda na zabawkę :D

    OdpowiedzUsuń