czwartek, 14 lipca 2011

Synesis - Glinka Marokańska

Przeczytałam mnóstwo recenzji Glinki Marokańskiej. Praktycznie wszyscy niesamowicie chwalili glinkę! Jeśli jesteście ciekawi mojego zdania zapraszam na recenzję:)




Co to jest?
Producent pisze: "Glinka Marokańska Synesis to doskonała glinka mineralna, która wykazuje działanie silnie oczyszczające i wygładzające. Glinka działa niezwykle aktywnie, ponieważ zawiera idealnie skomponowane składniki pochodzenia wulkanicznego, takie jak: krzemionka, kationy sodu, magnezu, potasu i wapnia."


Jak stosować?
"Glinkę Marokańską stosujemy w formie maski na twarz. Mieszamy ją w proporcji 1:1 z wodą lub połączoną z kilkoma kroplami Olejku do masażu twarzy, dekoltu i biustu Synesis z 8 aktywnymi składnikami."

Moim zdaniem najbezpieczniej używać np. przegotowanej wody. Można też zamiast wody, lub częściowo zastąpić wodę ulubionym hydrolatem, ja tak czasem robię i lubię takie rozwiązanie:). Jeśli ktoś boi się przesuszenia (choć wątpię żeby ta glinka komukolwiek mogła zaszkodzić) można dodać kilka kropli dowolnego olejku, choć ja do glinki marokańskiej nie dodawałam - olejki dodaję do glinki zielonej.
Glinkę należy wymieszać z wodą w proporcji 1:1, przyznam się szczerze ,że zawsze dodawałam wody na "oko", tak aby uzyskać konsystencję bardzo gęstej śmietany. Powstałą papkę najlepiej wyrobić żeby nie powstały grudki, można to zrobić po prostu rękami, ale mi bardzo wygodnie używało się łyżeczki.

Glinkę nakładałam na twarz dość grubą warstwą, pozostawiałam na twarzy w zależności od tego ile mam czasu, zwykle 5-15 minut. Glinka będzie powoli zasychać, należy wtedy zwilżyć twarz wodą, ponieważ glinka działa w kontakcie z wodą. Zmywanie glinki nie było specjalnie kłopotliwe.




Jak działa?
"Glinkę Marokańską polecamy przede wszystkim do cery mieszanej, tłustej oraz trądzikowej, ponieważ doskonale usuwa sebum z powierzchni skóry, przy czym nie powoduje uczucia wysuszenia i podrażnienia. Skóra jest wyjątkowo oczyszczona, wygładzona, matowa, a cera wygląda zdrowo."

Muszę powiedzieć, że zgadzam się w 100% z opisem producenta, chociaż nie często mi się to zdarza! Mam cerę mieszaną, przetłuszczającą się w strefie T, ale wystarczy nieodpowiednia pielęgnacja a skóra potrafi się mocno przesuszyć. Moja cera nie jest idealna, niedoskonałości, rozszerzone pory czy zaczerwienienia niestety nie są mi obce. Glinka na mojej cerze sprawdziła się znakomicie, muszę przyznać, że wszystkie recenzje wychwalające glinkę pod niebiosa były prawdziwe. Po zmyciu glinki moja skóra była oczyszczona, rozjaśniona, nie było żadnych zaczerwienień, podrażnień. Jestem pod ogromnym wrażeniem, że ten kosmetyk potrafi jednocześnie świetnie oczyścić cerę i zrobić to w tak łagodny sposób. Cera po jej użyciu jest gładka, miła w dotyku, w wyraźnie lepszej kondycji.
Świetnie także sprawdza się w roli peelingu, wystarczy przygotować maskę i masować skórę kilka minut. Taki peeling jest naprawdę skuteczny, ale też jest to niesamowicie łagodne złuszczanie skóry, takie kosmetyki zdecydowanie mi służą.
Zapach glinki jest delikatny, organiczny, moim zdaniem neutralny. Ma też lekką mentolową nutkę. Glinka jest wydajna, dotarłam do połowy najmniejszego (40g) opakowania a użyłam jej conajmniej pięć razy nie żałując sobie.

Podsumowując jestem bardzo zadowolona, glinkę oceniam na szóstkę:). Uwielbiam naturalne kosmetyki, które skutecznie oczyszczają skórę a jednocześnie są super-łagodne. Moim zdaniem warto się skusić, 40g kosztuje tylko 10zł:).

Glinkę można kupić na stronie SYNESIS.

Ten produkt został mi wysłany do recenzji, ale nie wpływa to w żaden sposób na moją opinię.

19 komentarzy:

  1. JA tego spłukać nigdy nie umiem
    masz na to jakiś sposób?

    OdpowiedzUsuń
  2. również zastanawiałam się nad zakupem tej glinki, a że jest tania warto spróbować :) a glinka ta powinna się zmyć chyba ciepłą wodą tak myślę ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. O, przywróciłaś mi nadzieję, że coś pomoże w końcu mojej twarzy:) Mam bardzo dziwną cerę, mieszaną, z pewnymi pozostałościami po pryszczach... Na pewno ją kupię, może chociaż trochę wygładzi i "odświeży" skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też ją bardzo polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. no i mamy kolejną wielbicielkę glinki :) faktycznie jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna, rzetelna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kolejna kusi glinką:D
    choć mnie np zielona glinka podraznia, tylko biała jest wystarczająco delikatna, więc nie wiem co myslec o marokanskiej

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa jestem czy u mnie by się sprawdziła ta glinka :) Ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio interesuję się bardziej naturalnymi kosmetykami, może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ech, rośnie lista rzeczy do wypróbowania... (:

    OdpowiedzUsuń
  11. również lubię, ale żałuję, że nie ściąga mi porów :( no i mogę ją stosować max raz na tydzień, bo trochę mi wysusza policzki

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam ją :) Jestem zakochana i zachwycona :) Napewno kupię więcej :)

    Obserwuję i liczę na to samo z Twojej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podpisuję się obiema rękami :) Cud marokański :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie byłam nią tak bardzo zachwycona, jak dla mnie jest fajna, ale nie rewelacyjna. Robiłam ją troszkę rzadszą i starczyła mi na 3 razy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. o jejku ! coś dla mnie :d
    chyba się skusze :)

    OdpowiedzUsuń