sobota, 3 września 2011

Vipera - Brązujący puder w kulkach

Brązujący puder w kulkach dostałam już dość dawno do testów od firmy Vipera. Puder ma porządne, proste ale estetyczne opakowanie. Od około roku (może trochę krócej) używam pudru sypkiego "odbijającego światło" z Vipery - po miesiącu opakowanie zaczęło wyglądać brzydko, starły się napisy, farba. W przypadku kuleczek brązujących nie ma tego problemu, opakowanie o wiele lepszej jakości.

Do pudru dołączony jest pędzelek, jak się domyslacie niespecjalnie przydatny. Puder ma odcień ciepłego brązu, nie jest ani bardzo ciemny ani jasny - taki pośredni po prostu. Na mojej w miarę jasnej (ale nie super białej) cerze daje dość mocny kolor, ale nie jest trudny w obsłudze, wiec nie musimy się raczej obawiać, że zrobimy sobie krzywdę. Dla naprawdę ciemnych karancji może być zbyt jasny. Puder ma delikatne złote drobinki, subtelne, ładne, z pewnością nie jest to nachalny brokat! Dodam tylko, że na zdjęciach drobinki wyszły większe, mocniejsze niż są w rzeczywistości.




Jak już wspomniałam odcień bronzera jest zdecydowanie ciepły, ma pomarańczowe nuty (ale nie jest to okropny pomarańczowo-ceglasty typ bronzera) dlatego moim zdaniem nie koniecznie nadaje się do modelowania twarzy. Zdecydowanie lepiej używać go aby uzyskać efekt muśniętej słońcem cery. Utrzymuje się dość długo i nie tworzy plam.




Kolor najlepiej oddany jest na ostatnim zdjęciu, nie jest tak pomarańczowy jak na przedostatnim. Niestety nie pokazuję Wam jak wygląda na twarzy - moja cera przechodzi ostatnio jakiś kryzys a raczej nie mam na celu w tym poście zszokowania nikogo widokami;).

Czy polecam? Tak ,jako bronzer do ocieplenia cery i nadania jej lekkiej opalenizny, nie do modelowania rysów twarzy.

Ten produkt został mi wyslany do recenzji, ale nie wpływa to w żaden sposob na moja opinię.

17 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie wygląda na swatchu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładny połysk, aktualnie ocieplam się różami Inglot lub bronzerem Loreal, może wypróbuję mam też na liście puder wykańczający :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie kuleczki a te wyglądają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jakos mnie nie przekonują, choć bardzo lubię kulki;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chętnie bym przyjęła kilka fimo- musisz tylko dać znać co chcesz w zamian
    :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie zbyt iskrzący. Ostatnio używam brązującego pudru Debby z nowej kolekcji i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja generalnie nie przepadam za "ciepłymi" bronzerami

    OdpowiedzUsuń
  8. Ahhh, ale po co tam tyle brokatu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Mieni się pięknie, na lato idealny:) I wreszcie produkt dla jasnej karnacji, niech ciemne mają też czasem problem z kolorami!

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmmm... Kulki wyglądają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Całkiem przyjemne te kuleczki. Szukam raczej brązerów do modelowania, rzadko daję takie coś na całą twarz. Trochę za dużo drobinek, ale za to kolor bardzo ładny.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja własnie czekam na zamówione kuleczki z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ładnie i przyjemnie sie prezentuje..:)

    OdpowiedzUsuń
  14. wygląda całkiem ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może się skuszę, ale jeszcze nie teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy ten puderek, chyba wezme go pod uwagę jak będe kupowała nowy bo mój skończył sie jakiś czas temu a lubie używać brązera jesienią i zimą

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie bronzer musi być matowy i koniec kropka :P

    OdpowiedzUsuń