środa, 16 listopada 2011

Donegal - Sparkling Cocktail naklejki na paznokcie

To są moje pierwsze naklejki cało-paznokciowe. Nigdy wcześniej takich nie używałam i obawiałam się, że je przykleję krzywo albo, że będą się odklejać po krótkim czasie. Okazało się jednak, że są banalne w obsłudze.

Moja wersja to Sparkling Cocktail - różnokolorowy drobny brokat z przewagą srebrnego. Całkiem fajnie wyglądają.




W opakowaniu mamy 20 sztuk i dodatkowo mały pilniczek-polerka, który moim zdaniem się przydaje. Naklejki są różnej wielkości, stwierdziłam że skoro sztuk jest 20 to oczywiste jest ,że mamy dwa komplety. Jak chodzi o długość to są moim zdaniem ok, u mnie wszystkie były o wieeele za długie z wyjątkiem naklejek na kciuki (te paznokcie mam najdłuższe), musiałam je trochę skrócić żeby naklejki w miarę pasowały. Gorzej jest z szerokością. Moje paznokcie nie są z pewnością wybitnie szerokie, widuję często szersze płytki. Niestety większość z naklejek jest zdecydowanie zbyt wąska (przynajmniej na "moje wymiary"). Na jednej ręce dopasowałam jeszcze w miarę, a na drugiej było już dużo gorzej, co możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Gdybym potraktowała te 20 sztuk jako jeden komplet to dałabym radę je dość dobrze dopasować, ale dla mnie to byłoby czyste marnotrawstwo:D.



Naklejki łatwo odkleić i bardzo łatwo przykleić (przyklejałam na gołe paznokcie). Nie marszczą się, powierzchnia była idealnie gładka:). Po przyklejeniu nadwyżkę naklejki trzeba zagiąć w dół i spiłować, ogólnie było łatwo i przyjemnie. Zero bąbelkowania, długiego wysychania i odcisków pościeli:D.

Co mnie najbardziej zaskoczyło? Naklejki są w moim odczuciu bardzo trwałe, nie zabezpieczyłam je żadnym top coatem a trzymały się kilka dni w idealnym stanie, wykonywałam oczywiscie wszystkie normlane czynności, długa kąpiel też nie miała na nie żadnego wpływu. Kiedy z nudów chciałam je zmyć pomyślalam, że skoro tak dobrze się trzymają zmywanie będzie mało fajne. Z ciekawości spróbowałam z jeden strony odkleić naklejkę i bezproblemowo się odkleiła! W kilka minut odkleiłam wszystkie naklejki, nie uszkadzając płytki ani nic z takich rzeczy. Zagadka jak dla mnie;).



Plusy:
-dość szybkie w użyciu
-bardzo łatwe w obsłudze
-nie trzeba czekać aż lakier wyschnie, nie ma bąbelkowania itp:D
-łatwo je usunąc
-trwałość u mnie świetna
-super kryjący efekt przy "pierwszej warstwie";)
-ogólnie świetny sposób na szybkie ozdobienie paznokci

Minusy:
-naklejki są zbyt wąskie
-brak przyjemności z malowania :( (to żart oczywiście, ale ja jako lakieromaniaczka czułam się jednak niezaspokojona tak jak po malowaniu:D ;) ).

Nie widziałam ich nigdzie w żadnej drogerii, są na stronie internetowej Donegal, ale narazie chyba niedostępne.

Ten produkt został mi wysłany do recenzji ale nie wpływa to w żaden sposób na moją opinię.

55 komentarzy:

  1. fajne! mega błyszczące! fajnie powiedziane: "brak przyjemności z malowania", wiem co czujesz hehe :D tez lubię malować pazurki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawie wyszły no i moje ulubione brokatki :) ja mam wersje red i uwaga Hannah Montana w gwiazdki :DDD

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyglądają tylko boje się, że na moje dosyć szerokie pazurki będą za wąskie :/
    Obserwuję i zapraszam do obserwowana :)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  4. wyglądają ciekawie ;) według mnie nadają się w sam raz na sylwestra ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają świetnie, ale jak znam siebie obkleiłabym pół ręki, ale paznokcia bym nimi nie musnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o, wyglada jak naklejany opi mad as a hatter :D

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo mi sie pdobaja, ale szczerze to wole malowac paznokcie niz przyklejac i dopasowywac - nie mam az takich sprawnosci manualnych do wycinania;)

    OdpowiedzUsuń
  8. dziwne, że sa takie wąskie, ale z chęcią bym je przygarnęła bo mi nie sprawia aż takiej przyjemności malowanie paznokci ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. łaaa brokat ! już na wstępie je uwielbiam :) szkoda, że takie wąskie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam dwie wersje naklejek: czerwień i gwiazdki na granatowym tle. Czerwone już naklejałam,ale niestety lekko się falowały, no i były faktycznie ciut za wąskie.
    Fajna zabawa, ale też brakowało mi samej czynności malowania :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny efekt na imprezę, ale rzeczywiście dziwna ta szerokość :/ nie wygląda to fajnie. A swoją drogą to jak dopasowuje się szerokość? Bo długość można spiłować.

    OdpowiedzUsuń
  12. Podejrzewam, że na moje w ogóle by nie pasowały pod względem szerokości :o ale ładne są, fakt

    OdpowiedzUsuń
  13. wlasnie zastanawiam sie nad kupnem takich naklejek, tylko ja szukam takich "lusterkowych". Te takze wygladają swietnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądają naprawdę bardzo fajnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O kurcze, znakomite sa i wyglądają zabójczo! Muszę je wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. swietne s ate naklejki - ale Ty masz paznokcie szacun...:) Jak Ty takie zapuscilas?

    OdpowiedzUsuń
  17. O, chyba się nimi zainteresuję. Te śliczne kwiatki z Sephory bardzo mnie rozczarowały - wczoraj chciałam je znów przykleić, ale nie nadawały się już do użytku, chociaż zabezpieczyłam opakowanie... Klej wysechł, a same naklejki zrobiły się sztywne.
    Oby te z Donegal były lepsze pod tym względem (:

    OdpowiedzUsuń
  18. ja sobie zamowilam z Peggy sage teraz takie teczowe :D tez jestem ciekawa takich cudeniek:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Po zobaczeniu miniaturki moją pierwszą myślą było 'Boże, ja bym ten lakier zmywała z godzinę' :D Uf, całe szczęście, że to tylko naklejki ;) Fajnie wyglądają. W sam raz na sylwestrową imprezę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo fajny motyw :) Ja również je posiadam w jednolitym landrynkowym kolorze.
    Czekają na swoją kolej, myślę, że niedługo przyjdzie na nie czas!
    Obawiałam się, że aplikacja będzie trudna, ale widzę, że się myliłam!

    OdpowiedzUsuń
  21. ładnie się prezentują, ale ja wybieram lakiery

    OdpowiedzUsuń
  22. myślałam, że to brokat i pierwsza myśl "matko i jak to zmyć" (-ja tego nie znoszę). A tu psikus. Naklejki :D. Świetnie wyglądają, ale szkoda, że takie wąskie

    OdpowiedzUsuń
  23. szkoda, że nie pasują do paznokcia, bo wyglądają fajnie

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdzie ich jeszcze nie widziałam, za zapowiadają się genialnie! Wyglądają pięknie no i jeśli są tak przyjemne w obsłudze, jak piszesz, to super! Mam nadzieję, że gdzieś uda mi się je upolować. Obawiam się tylko, że na moje paznokcie także mogą być za wąskie...

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ładny efekt, z recenzji wnioskuję, że sprawują się lepiej niż naklejki z Essence. Chętnie wypróbuję gdy tylko znajdę je w jakiejś drogerii.

    OdpowiedzUsuń
  26. z jednej strony lakieroholiczka we mnie woła: chcę! ale mam szeroką płytkę właśnie (chyba szerszą niż Ty), więc pewnie byłoby mi cięźko tak je nakleić, żeby to jakoś wyglądało...

    OdpowiedzUsuń
  27. Na dni lenistwa jak znalazł :) Tylko ta szerokość mnie niepokoi.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fajne - dobre na przykład dla takich ciaptaków jak ja, które - zanim lakier wyschnie, zdążą poodciskać różne faktury przynajmniej na trzech paznokciach.
    I potem wkurzają się, bo muszą całą robotę powtarzać od początku :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Mówisz, że banalnie proste w obsłudze? A ja się zawsze bałam naklejek takich na paznokcie, bo moje lewe ręce plus zero cierpliwości równa się temu, ze pewnie bym rzuciła w cholerę tą całą robotę ;)

    Dziękuję za komentarz na blogu. Postaram się napisać coś więcej na temat tej pomadki, może w zestawieniu z tą in the nude? No zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czasem zastanawiam się, jak radzisz sobie ze zmywaniem naczyń lub trzymaniem długopisu chociażby :D Mieć tak długie paznokcie to wyzwanie - ja nie umiałabym z takimi funkcjonować...Co nie oznacza rzecz jasna, że takich nie chciałabym mieć ;).Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Matko! Kochana :) Ależ podoba mi się Twoje poczucie humoru - zabiłaś mnie z tymi przyciskami, dosłownie leżę :D :* Ja mam tak kruche paznokcie, że musiałabym leżeć i pachnieć, żeby utrzymać je chociaż jeden dzień w takim stanie, jak Twoje - a że chłop trafił mi się leniwy (o moja niedola...) to muszę zapitalać,a dłonie wiecznie się moczą itd itp Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja jeszcze nigdy nie używałam naklejek ale te wyglądają zachęcająco. Szczerze mówiąc to zawsze obawiałam się, że takie naklejki mogą wyglądać trochę tandetnie właśnie jakby coś się przykleiło do paznokcia ale tutaj nie widzę takiego efektu, bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam jakieś mieszane uczucia do tych naklejek, może gdyby nie były tak wąskie, bo nie zbyt fajnie to wygląda. Ale sama alternatywa jest całkiem ok. Co do brokatu to ja na codzień bym ich nie nosiła, na sylwestra bądź karnawał nadały by się rewelacyjnie:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. nigdy bym nie pomyslala, ze to naklejki! wygladaja jak brokatowy lakier :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo fajnie się prezentują, świetne rozwiązanie dla dziewczyn, które nie mają czasu lub ochoty malować paznokci:)

    OdpowiedzUsuń
  36. wyglądają super :) nawet nie wiedziałam, że ta firma ma w swoim asortymencie nawet takie fajne rzeczy (kiedyś się do niej zraziłam przez bardzo kiepski pędzelek do cieni)

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam kiedyś naklejki z Sephory - niestety bardzo szybko "odpryskiwały" kawałeczkami, chyba nawet 24 h nie wytrzymały :(

    Piękne, świetne na Sylwestra!

    OdpowiedzUsuń
  38. łał nieźle wygląda :) z pewnością sprawdziłyby się na imprezę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Byłam pewna, że to glitter XD

    Kilka lakierów z tej Twojej listy już mam (dwóch jeszcze nie pokazywałam), więc rzeczywiście mamy podobny gust ;> Pod holosiami z Gosha albo Nfu-Oh podpisuję się rękami i nogami ;) Staram się nie prowadzić whishlisty nawet w głowie, jak coś chcę to kupuję, a jak za drogo dla mnie lub trudno dostępne, to staram się zapomnieć, że taki lakier istnieje ^^" Tyle, że o niektórych się nie da, np. o kolekcji OMG China Glaze albo wszystkich Kleanlolor z Chunky Holo w nazwie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Całkiem fajne ale lakierem można uzyskać ten sam efekt ;) Może dokładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Wygląda to świetnie, ale faktycznie są dość wąskie!

    OdpowiedzUsuń
  42. wyglądaja fajnie no właśnie ale ja nie zabardzo lubię sie w to bawić i lubie malować pazurki nie chcę się pozbawiać tej przyjemności :D


    aleeee masz długie szok :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Zaciekawiły mnie te naklejki ale pewnie też byłyby zbyt wąskie do mojej płytki.

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie sądziłam, że to takie łatwe! :) Jak kiedyś spotkam wdrogerii to wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo mi się podobają;) Kiedyś były naklejki w Avonie i były strasznie nietrwałe i niewymiarowe, dlatego się zraziłam... Ale widzę, że te są niezłe;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Pięknie wyglądają! Nie używałam jeszcze naklejek i póki co jakoś nie mogę się zdecydować, ale może kiedyś. :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ładnie wyglądają. Szkoda, że tak ciężko się je dopasowuje.

    OdpowiedzUsuń
  48. Efekt jest powalający! Nie lubię ozdabiać paznokci brokatem, a tu za parę złotych taki fajny efekt... No no no...

    OdpowiedzUsuń
  49. oni teraz mają konkurs na facebooku z tymi naklejkami, brokaty rulez!!

    OdpowiedzUsuń
  50. mam dość małe paznokcie, więc to, że są takie wąskie pewnie by mi wcale nie przeszkadzało :) jednak wolę chyba zwykły lakier. Mam przynajmniej pewność, że pokryje mi całe paznokcie :)
    pozdrawiam i zapraszam
    MadameBijou

    OdpowiedzUsuń
  51. czytałam już jedną mniej pochlebną recenzję i mam ochotę sama spróbować :) efekt jest bardzo fajny!

    OdpowiedzUsuń