poniedziałek, 21 listopada 2011

Essence LE Vampire's Love

W sobotę byłam na wampirzym limitkowym polowaniu:D. Vampire's Love to pierwsza limitowanka Essence od daaawna która spodobała mi się tak w 90% (po pierwszych zdjęciach promocyjnych chciałam absolutnie wszystko!). Kupiłam sporo i teraz jestem bankrutem, ale trudno, pewnie kolejne kolekcje Essence nie będą już aż tak bardzo mi się podobały;). Jakby ktoś nie widział - Vampire's Love wchodzi do Natur.

Dzisiaj pochwalę się co kupiłam i podzielę się pierwszymi wrażeniami, ale trzeba pamiętać, że praktycznie zawsze po dłuższym używaniu kosmetyku okazuje się, że zdanie się zmienia, czasem z totalnego zachwytu stwierdzamy, że to kompletny bubel. Dlatego może się okazać, że to co napiszę dzisiaj, za jakiś czas "straci ważność" ;).

Wczoraj byłam na 'Przed świtem' (fanką Zmierzchu nie jestem, ale to mi szczerze mówiąc nie przeszkadza, żeby obejrzeć;)), więc miałam idealną okazję żeby przetestować wszystko co kupiłam (naraz:D). A Wy się wybieracie?


Puder rozświetlający 01 lil’ vampire
Na rozświetlacz napalałam się chyba najbardziej (dorwałam go dopiero w drugiej Naturze;)). Opakowanie jest zwyczajne, zapach pudrowy. Rozświetlacz ma kolor ciepłego, złotawego beżu. Daje bardzo delikatny efekt perłowego rozświetlenia i ma trochę bardzo drobnych złotawych iskierek. Ogólnie na mojej skórze efekt jest bardzo subtelny, widoczne są drobinki, perłowy blask o wieeele wiele mniej. Wygląda ładnie, ale nie powiedziałabym, że jest to coś co trzeba koniecznie kupić, moim zdaniem jest dużo równie fajnych, lub nawet ładniejszych rozświetlaczy. Ale nie żałuję;). Cena 12,99zł.



Poniżej zbliżenie na puder.


Paletka cieni 01 love at first bite
Paletka też podobała mi się od samego początku. Ładne ,błyszczące, czarne opakowanie (porządnie wykonane) i ten złoto-oliwkowy cień (gdyby nie on raczej nie byłaby moja). Jakościowo cienie są takie sobie, nie są złe (mam wrażenie, że te z paletki I love Berlin były zdecydowanie gorsze), ale mają dość suchą formułę i pigmentacja mogłaby być lepsza. Kolorystycznie skomponowane są całkiem fajnie, pomiędzy niektórymi odcieniami nie widać dużych różnic na oku, ale można nimi zmalować różne rodzaje smokey, wczoraj wyszło mi całkiem całkiem i o dziwo cienie nie osypały się.
Czy polecam? Osoby, które mają dużo dobrych jakościowo cieni po prostu nie będą potrzebować tej paletki, ale jeśli paletka spodobała Wam się ,macie braki cieniowe, lubicie takie kolory to można brać. Ale podkreślam, że pigmentacja jest średnia! Kosztowała ok 16-17 zł.




W paletce mamy takie kolory:
-ciemna oliwka, ktora okazała się być słabo napigmentowaną czarną bazą z złotymi drobinkami
-satynowy grafit, pigmentacja już lepsza
-zgaszony lekko perłowy fiolet
-dobrze napigmentowana czerń z srebrnym brokatem
-perłowe srebro, pigmentacja nawet nawet
-raczej kiepsko napigmentowany perłowy jasny róż


Róż w żelu 01 bloody mary
Czekałam od dawna na róż w żelu od Essence;). Opakowanie jest proste ale porządne. Róż ma kolor krwistoczerwony ale po roztarciu daje bardzo subtelny efekt. Jest wręcz zbyt delikatny. Napewno dla jasnej cery, bo na ciemnej może być słabo widoczny. Bardzo podoba mi się efekt jaki daje, bałam się że będzie ścierał podkład, ale nic takiego się naszczęscie nie stało. Policzki są lekko zaróżowione, takim naturalnym rumieńcem (połprzezroczysty delikatny różowo czerwony kolor), efekt jest naprawdę ekstremalnie naturalny:). Jedynie wolałabym, żeby dawał mocniejszy kolor, muszę nałożyć go trochę żeby był widoczny. Wyobrażam sobie, że na bardzo bladej cerze bez podkładu wyglądałby zachwycająco.
Cena 10,99zł.




Błyszczyk 01 bloody mary
Po pierwsze to nie jest typowy błyszczyk a wlasnie 'lipstain' czyli płynny pigment (jest strasznie wodnisty), który wnika w usta nie pozostawiając wyczuwalnej warstwy, a po drugie nazwa jest raczej myląca - bloody mary ma odcień śliwkowego fioletu. Kosmetyk ma nieco dziwny zapach, ale nie nieprzyjemny.
Mam trochę mieszane uczucia, z jednej strony jest bardzo trwały i można uzyskać ciekawy efekt, ale strasznie podkreśla suchość ust nawet jesli usta są praktycznie w idealnej kondycji. Kolor można stopniować, przy pierwszej cienkiej warstwie usta wyglądają jak lekko przyciemnione po zjedzeniu jagód (tak mi się kojarzy), ale można dołożyć więcej warstw i uzyskamy mocny, śliwkowy fiolet (tak jak u mnie na zdjęciach, żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia przy pierwszej warstwie żeby Wam pokazać). Zauwazylam ,że najlepiej wcierać go od wewnętrznej strony ust rozcierając na zewnątrz np palcem- wtedy wygląda najładniej i nie zostawi nam "konturówki" dookoła ust po tym jak środek się zje / zetrze.
Cena coś ok 8-9zł.





Puder pogrubiający rzęsy 01 eye need you
To jest dopiero dziwadło. Czytałam ,że to straszny bubel ale tak mnie ciekawił ,że wiedziałam że będę załować jesli się nie skuszę. Puder nalezy nałożyć na rzęsy między jedną a drugą warstwą tuszu.
Puder ma postać maleńkich ,białych, krótkich niteczek, takie 'wlókienka'. Dołączona jest szczoteczka. Po lekkim wytuszowaniu rzęs nakładam puder - trochę się osypuje. Napewno nie można nałożyć go byle jak ,bo wtedy da to efekt owadzich nóżek. Przy dokładnym rozczesaniu pudru na rzęs zauważyłam, że niteczki osiadają na końcówkach rzęs przedłużając je. Po nałożeniu pudru wytuszowałam rzęsy tuszem który dobrze rozdziela moje rzęsy.
Hmm trochę pogrubia napewno, napewno też trochę wydłuża rzęsy, ale efekt nie jest spektakularny. Poza tym bardzo łatwo o efekt posklejanych rzęs. Nie chcę go skreślać na wstepie, spróboję coś jeszcze z nim pokombinować. Kosztował jakoś około 11-13zł.




Tak wygląda na oku. Dopiero na zdjęciu zauważyłam, że białe niteczki wciąż są gdzieniegdzie widoczne.



Lakiery do paznokci:
The Dawn id Broken - genialny! Jasny szary z drobnym ciemniejszym grafitowym brokatem, wygląda jak beton:D.
Into the Dark - mocno zgaszony ciemny niebieski z drobnym srebrnym brokatem
Gold Old Buffy - duuże glassfleckowe oliwkowe drobinki w czarnej bazie, jest cudowny!

Lakiery ogólnie sprawiają wrażenie bardzo udanych, odcienie są moim zdaniem naprawdę ciekawe.


Ulotka jeśli ktoś byłby ciekawy (można powiększyć):



Kupiliście coś już albo macie zamiar:D?

89 komentarzy:

  1. wybieram się jutro a przy okazji wdepnę do Natury, w osiedlowej jeszcze tej limitowanki nie było ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie dziś byłam na zakupach ;)
    Muszę przyznać, że puder na Twoich rzęsach wygląda dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widziałam jeszcze na żywo tej limitowanki, ale oglądając ją dzisiaj na co najmniej 10 blogach stwierdziłam, że raczej nic mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Doczekałam się wpisu :D

    Podoba mi się ten róż, może się skuszę na niego, tym bardziej, że jestem wyjątkowo blada :D

    OdpowiedzUsuń
  5. na przed świtem nie byłam i chyba się nie wybiorę, obejrzę później w domu;d
    kolekcja jest swietna ale jestm silna, bo niby wszystko ciekawe ale tak na prawdę nic nie jest mi potrzebne;d

    OdpowiedzUsuń
  6. ajj, a jak byłam w piątek w Rudzie Śląskiej w Naturze to nie było :/ lipa :/ Pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale cudak z tego pudru :D pierwszy raz coś takiego widzę i czekam na obszerniejszą recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jutro lecę do Natury wszystko obmacać! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jutro idę po lakiery, tyle się ich naoglądałam dziś, że muszę je mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę bo wszystko piękne! Szczególnie podoba mi się rozświetlacz ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nono nawet dużo tego...! Zaciekawił mnie ten róż opakowanie wygląda na bardzo porządne i kolor naprawdę fajniutki !

    OdpowiedzUsuń
  12. A mnie najbardziej intryguje puder w żelu! Muszę go mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawił mnie puder. Róż też niezły. Zanim weszła ta limitka na salony to już mi się podobały lakiery do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kolory cieni bardzo ładne, czekam na makijaż :D

    OdpowiedzUsuń
  15. mam zamiar coś kupić, ale w sobotę w jednej ze Szczecińskich Natur jeszcze tej limitki nie było.. jutro wybieram się do drugiej

    OdpowiedzUsuń
  16. Upolowałam rozświetlacz, dwa lakiery i perfumy :) Paletka mnie kusiła, ale jedynie dla złoto-oliwkowego cienia, więc odpuściłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Najbardziej mnie chyba róż zaciekawił :> Lakiery trafiają do must have na ten miesiąc :]

    OdpowiedzUsuń
  18. puder do rzęs świetny - bardzo ładnie wygląda na Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje wampirze polowanie też okazało się być owocne :D Podobnie jak Ty czekałam na Essencowy róż... no i się doczekałam :) mam podobne wrażenia co do niego.

    OdpowiedzUsuń
  20. A mi sie podoba lakier fioletowy, ktorego akurat Ty nie zakupilas :P Reszta jakos dla mnie malo zachecajaca by koniecznie miec :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeżeli ludzie dotrzymują obietnic, to jutro będę miała małe coś z tej limitowanki. No ale co dokładnie, zobaczę jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ooo jakie cudenka,kurde jaka szkoda,ze u mnie we Francji sa one tak ciezko dostepne :/ a na filmie tez bylam wczoraj i mnie urzekl:))

    OdpowiedzUsuń
  23. No i teraz będę musiała się wybrać do Naturki na polowanie :P Ten róż mnie bardzo ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. to juz dzisiaj 4 blog, na ktorym czytam o tych kosmetykach - wiec znam juz na pamiec :D powiem tak mnie najbardziej intryguje i pociaga ten roz - mega gadżet :D lubię takie gadżety ;) i ten puder do rzęs......dla mnie dziwny kosmetyk ;))

    OdpowiedzUsuń
  25. Czaję się na paletkę i lakiery.. Niestety dziś byłam w Naturze w Poznaniu a limitki brak :(
    Nikt nic nie wie..

    OdpowiedzUsuń
  26. Kupiłam błyszczyk w numerze 02 czyli ten krwistoczerwony :) a na róż już po komentarzach na innych blogach zdążyłam się napalić i bardzo żałować, że nie kupiłam jak miałam okazję - jutro wysyłam po niego chłopaka. Ostatnio zbladłam, a że w wakacje się nie opalałam, to myślę, że może być dla mnie dobry :)
    Paletka i rozświetlacz od początku mnie nie zachwycały. Lakiery no cóż - piękne, ale mam bana na kupowanie nowych hehe

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie równierz bardzo podoba się ta limitka a w szczególności lakiery. Muszę wybrać się do Natury i coś upolować :) Mogłabyś napisać ile zapłaciłaś za lakiery?

    OdpowiedzUsuń
  28. ten puder do rzęs to jakiś dziwny wynalazek... w ogóle mnie nie przekonuje. co do cieni, w ogóle nie lubię cieni tej marki ze względu na niezadowalającą pigmentację, poza tym nie moje kolory. róży trochę mam, więc kolejny mi niepotrzebny, tak samo rozświetlacz. lip stainy to zupełnie nie moje kolorki. suma summarum, prawdopodobnie skusiłabym się tylko na jakiś lakier albo dwa. ale nic nie kupię, bo u mnie Essence nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Hmm...chyba najbardziej zaciekawiły mnie lakiery. Roświetlacz z essence już mam i zachwytu nie, cienie nie w moim typie, a ten puder....? Też myśle, że to jakiś bubel. Róż mi się także spodobał, ale nie mam na tyle jasnej karnacji, żeby to pasowało( a piszesze, że po rozdarciu daje bardzo delikatny efekt).

    OdpowiedzUsuń
  30. Bloody Mary genialnie wygląda! ;)
    Dopiero raz użyłam rozświetlacza ale się z nim polubie, tylko jako bardziej jako bronzo-rozświetlacz, bo tak jest za ciemny

    OdpowiedzUsuń
  31. ja pierwszy raz udało mi się zobaczyć wszystko w szafie essence zanim zobaczyłam to na blogach i nic mnie nie urzekło, jedynie zaciekawił mnie róż, który jak wypróbowałam na dłoni stwierdziłam że prędzej sobie nim krzywdę na policzkach zrobię niż ładnie je podkreślę ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. mnie nic specjalnie nie zachwyciło i dla spokojności portfela lepiej nie będę zaglądać do Natury :)
    Dobrze, że wszystko już zeswatchowałaś, to nie będzie mnie kusić!

    OdpowiedzUsuń
  33. super! ja czekam na róż, który do mnie leci :-) ten niebieski lakier wygląda bardzo fajnie i chyba się skuszę na niego, bo początkowo chciałam tylko gold old buffy i true love :-D

    OdpowiedzUsuń
  34. Różowe cienie są chyba w ogóle bardzo ciężkie, nie spotkałam jeszcze dobrze napigmentowanego odcienia z tańszych marek.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja się czaje na błyszczyk ;D Dziekuje za swatche !

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam ochotę na rozświetlacz :). Z kosmetykami z limitek jest tak, że nawet jeżeli ich jakość nie powala i tak wszyscy je kupują :D

    OdpowiedzUsuń
  37. znów naszły mnie wątpliwości. :) O ile do rozświetlacza i różu mnie zachęciłaś (i tak się na nie czaiłam ;)), o tyle paletka prezentuje się średnio (poza opakowaniem, bo to jest piękne). Zobaczę na miejscu, mam nadzieję, że już będzie. :))

    OdpowiedzUsuń
  38. Niestety nic z tej limitowanki mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo mi się podoba róż,oj i nie wiem czy się na niego nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  40. ale dziwadło z tego pudru do rzęs :>

    OdpowiedzUsuń
  41. Ciekawi mnie ten puder do rzęs :D ale u mnie pewnie szafa essence już pusta ;/

    OdpowiedzUsuń
  42. Widzę, że polowanie się udało :) Świetne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  43. no no widze ,że poszalałas:) mnie essence tylko lakiery pasuja:D a na kontynuacje Sagi o wampirach tez sie musze wybrac:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja kupiłam sobie fioletowy lakier i lipstain w tym samym kolorze :) Fajny jest, ale faktycznie - przy większej warstwie bardzo podkreśla nawet niezauważalne suche skórki jakoś "wżerając się" w nie. I niesamowicie wodnisty. Za to lakier śliczny! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. chciałam kupić sobie te cienie ze względu na tą oliwkę, ale chyba w sumie odpuszczę ;d

    Podoba mi się ten lipstain i chociaż jestem pewna, że będę wyglądała źle to go chyba kupię... jak już limitka do mnie dojdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja skusiłam się tylko na dwa lakiery:). Fajnie wygląda ten puder na rzęsach ale bałabym się go używać xD

    OdpowiedzUsuń
  47. ojj tak kupiłam już trochę rzeczy z tej kolekcji :D Na razie tylko lakiery, czekałam na recenzję reszty kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja mam straszną ochotę na ten puder do rzęs.Bourjois miało albo wciąż ma taki podwójny tusz do rzęs biało czarny.I ta biała część także miała takie niteczki tylko inna konsystencję-kremową.To było świetne.
    Niestety w mojej Naturze nie ma tej limitowanki wrrr.

    OdpowiedzUsuń
  49. Kusiłaś, kusiłaś i skusiłaś. :) Byłam dziś w naturze i wzięłam kilka rzeczy. :) Paletkę i puder, bo róży niestety już nie było, a lakiery też już przebrane. :) Udało mi się też dostać London Catrice, z której cieszę się chyba najbardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  50. fantastyczny jest ten roz ;)) ale nie wiem cyz bym umiala go uzywac xDD

    OdpowiedzUsuń
  51. Jedyne, co mnie z tej kolekcji interesuje to dwa lakiery: The Dawn (...) oraz "Into the Dark". Pierwszy już upolowałam, a teraz szukam drugiego :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Skusiłam się wczoraj jedynie na Gold Old Buffy, chociaż reszta lakierów też mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. jak dobrze, że wampirze to nie moje kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. chyba skuszę sie na ten róż w żelu, bardzo fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  55. paletka cieni i rozświelacz to moi faworyci :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Kolekcja rzeczywiście rewelacyjna! Zamierzam kupić wszystko co będzie, ale to dopiero jutro ;] Ze względu że lubię wampiry i serię essence myślę że na tej kolekcji zbankrutuję ;) ale warto...

    OdpowiedzUsuń
  57. W rozświetlaczu się zakochałam! Strasznie się cieszę, że udało mi się go dorwać. Podobnie z lakierami - kolory świetne. I pomyśleć, że na początku miałam nic nie kupować z tej limitki.. :D

    OdpowiedzUsuń
  58. Kolejna kusicielka! Udane zakupy :) Lakier Gold Old Buffy jest przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  59. widziałam dzisiaj w naturze, muszę mieć szminkę.;)

    OdpowiedzUsuń
  60. ciekawi mnie róż, ale póki co mam zapasy róży w kamieniu, ale również lakiery są fajne, ale na błyszczyk bym sie nie skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  61. Może jeszcze będą jak będziesz miała jakiś przypływ gotówki.
    A jeszcze w związku z limitowanym urwaniem głowy: widziałaś tę edycję Catrice Las Vegas? Też zapowiada się kusząco i perfumy takie jak w Circus. :D

    OdpowiedzUsuń
  62. Rozświetlaczy nigdy za wiele!
    Muszę wreszcie wybrać się do Natury i obczaić limitkę wampirową, zanim wszystko wykupicie :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Mam rozświetlacz, fuksjowy lipstain i róż w żelu. Na chwilę obecną jestem zachwycona :) :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Widziałaś nowego MACa ? Piękne fioletowe szminki i róże, dzisiaj widziałam zdjęcia! http://www.bellasugar.com/Daphne-Guinness-MAC-Makeup-Collaboration-Pictures-20512517

    OdpowiedzUsuń
  65. Mju, dzięki za linka, widziałam dzisiaj właśnie i sie zachwycałam:D Dużo fioletu, bardzo w moim guście:) Ten ciemniejszy fioletowy róż musi być mój:)) Mam nadzieję tylko, że będe wtedy przy gotówce:D

    OdpowiedzUsuń
  66. chyba cofnę się po błyszczyk. przy bliższych oględzinach zdecydowałam się jedynie na lakier true love bodajże, którego tu nie ma (:

    OdpowiedzUsuń
  67. mam już róż, ciekawy. choć moim ulubieńcem zostanie tez z limitki Ballerina, którego dorwałam dzisiaj drugie opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Muszę rozglądnąć się za ta limitką u mnie w Naturze :))

    OdpowiedzUsuń
  69. Cześć Ceb! ^ ^

    Wracam właśnie z Natury na Starowiślnej. Chciałam kupić ten róż w żelu ale niestety wszystkie wymiotło :( W zasadzie zostały jedynie paletki, ten puder do rzęs i woda toaletowa (straszny ulepek). Ale załapałam się jeszcze na ten czarny lakier :)

    Pozdrooooo!

    For

    OdpowiedzUsuń
  70. Hej For :D:D !!
    Oo szkoda, ze sie nie załapalas, ja zwykle dzwonie i sie ich pytam co zostało ale oni lubią kłamać;) :D
    Ja na początku chcialam wode ,bo mi sie buteleczka podobala ale śmierdziel jak dla mnie okropny:D Pozdro:D

    OdpowiedzUsuń
  71. wrrr, oblatalam wszystkie znane mi sklepiki z szafami essence i w zadnym nie bylo wampirów ;cccc

    OdpowiedzUsuń
  72. Ja tez chcę wszystko, ale na razie omijam DN szerokim lukiem, choć pewnie jutro w niej wyląduję... :D

    Cudowne zdjęcia, boskie recenzje. Dzięki :* Mogę się na spokojnie zastanowić co mi potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  73. juz się zaopatrzyłam:) szafa u mnie pełna, limitowanka nierozpieczętowana- jednak lubię swoją Naturę:) mam lipstain ale czerwony, rozświetlacz, cudo do rzęs i lakier "betonowy" oraz żelowy róż...a woda to odpowiednik Escada Sentiment- no mam obie i obie uwielbiam ale tylko na randki:P Jesli masz ochotę poczytac o moich wrażeniach- łelkam:)

    OdpowiedzUsuń
  74. Super recenzja,napaliłam się na to limitkę (z miłości do wampirów :P ),a tu na szczęście okazuje się,że nie ma rewelacji :) Jeśli uda mi się coś jeszcze upolowac,to może coś kupię,jeśli nie,to nie będę rozpaczac :) Choc ten "błyszczyk" wygląda super :D

    OdpowiedzUsuń
  75. A ja sobie darowałam zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  76. znalazłam sposób na puder do rzęs:P a nawet 3:)

    OdpowiedzUsuń
  77. Ja mam cienie, róż i perfumy. Z tych ostatnich jestem baaardzo zadowolona, a kolory cieni to niestety nie moje barwy, ale na bazie Catrice trzymają się super.

    OdpowiedzUsuń
  78. ja złamałam swoje lakierowe postanowienie i mam 2 lakierki, ten jakby fioletowy i oliwkę. do tego kupiłam rozświetlacz. a co do paletki to na początku mi się podobała, ale po bliższym przyjrzeniu się nie zdecydowałam. mam za to paletkę z berlińskiej limitowanki catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Skusiłam się tylko na farbki do ust i perfumy. Perfumy kocham, są fantastyczne, na zimę w sam raz, słodkie i długotrwałe, mimo że cena niewielka. Natomiast lipstainy są takie sobie. Mi właśnie robią taką ramkę, jak się zetrą, nie są wcale jakieś mocno trwałe (taki sam efekt uzyskuję matową pomadką), chociaż są niezłe, jako baza pod jakąś pomadkę w zbliżonym kolorze. Jak pomalowałam usta odcieniem True Love, a potem na to matową czerwoną pomadką Inglota koło 7 rano, tak z jedną niewielką poprawką cały makijaż ust utrzymał mi się do godziny 15, więc ten sposób użycia jest ok. Róż chciałam bardzo, ale w moich Naturach go nie było. A na Przed Świtem byłam i uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  80. tez mam ten puder do rzes i jestem bardzo zadowolona. chociaz pewnie to kwestia rzes i tuszu jaki sie uzyje. mam juz normalnie dosc dlugie rzesy ale cienkie wiec kupilam to cuś. no i ja widze super efekt, sa dluzsze i wydaje sie ich wiecej. uzywalam go z tuszem lancome doll eyes i mf false lash effect z obydwoma jest ok, choc z lancome wydaje mi sie ze lepiej porozdzielane.
    jak ci sie sklejaja od tego pudru rzesy to przejedz grzebyczkiem do rzes np z inglota tym metalowym, fajnie rozdzieli a nie zabierze tych niteczek :)

    OdpowiedzUsuń
  81. jak ja bardzo chcę ten róż! aaah!

    OdpowiedzUsuń
  82. Jesteś GENIALNA bo właśnie oglądałam tą limitowankę i zastanawiałam się czy coś wziąć. Teraz już wiem, że się nie pokuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  83. Planowałam kupić każdy produkt z tej limitki, ale na planach się skończyło :-(((. W pobliskiej drogerii nie dali tej serii, a gdy pojechałam do Natury wykupili KAŻDY produkt :-(((... Bardzo żałuję, że nie kupiłam nic, muszę poszukać na allegro tych produktów bo bardzo bym chciała je wypróbować.

    OdpowiedzUsuń