czwartek, 1 grudnia 2011

Listopadowe zuzycia

Jak co miesiac pora na chwalenie sie zuzyciami. Listopad byl calkiem calkiem :).


 Waniliowa woda toaletowa Yves Rocher

Mialam mini wersje 20ml ale dosc dluga ja zuzywalam. Jak dla mnie bardzo ladny zapach, slodka wanilia, taka ciasteczkowa w moim odczuciu. Takie proste zapachy mi sie szybko nudza, dlatego uzywam na zmiane z innymi. Kupie pewnie jakas inna wersje z YR, maja kilka fajnych. Fanom wanilii oczywiscie polecam:)
 Dreamwash Lush

Dziwaczny kosmetyk w formie pasty. U mnie sie nie sprawdzil zupelnie. Pasta sie nie pieni, trzeba jej nabrac dosc duzo zeby rozprowadzic ja na skorze wiec ostetcznie skonczylo sie tak ze uzywalam do mycia twarzy a nie ciala. Do tego ten zapach..dziwny..rzodkiewkowy? Idzie sie przyzwyczaic ale przyjemnosc to to nie byla;). Jak dla mnie slabo wydajny.
 Krem do rak Essence White Tea & Grenadine

Limitowany krem do rak Essence. Nawilzal tak sobie. Na poczatku zapach mi sie podobal, ale potem  dosc szybko znudzil i byl dla mnie meczacy. Z trudem  dobilam do konca;).
 Zel pod prysznic Original Source - Lime

Limonkowy zel od Original Source bardzo przypadl mi do gustu. Byl gesty, fajnie sie pienil, nie wysuszal skory, opakowanie praktyczne i wygodne i co najwazniejsze dla mnie - genialny zapach! Jak nie lubie cytrusowych zapachow w kosmetykach to tem byl swietny, bardzo orzezwiajacy i naszczescie nie kojarzacy sie z srodkami do czyszczenia lazienki;).
 Alterra dezodorant Jojoba i Szalwia

Mial bardzo przyjemny zapach, naturalny, zupelnie nie-chemiczny (pomijajac poczatkowe alkoholowe nuty). Jak dla mnie pod wzgledem ochrony byl mocno sredni, az zaluje bo jak dla mnie mogli by nawet wypuscic wode toaletowa o takim zapachu ;).
 Probka bazy Sephora

Baza jak baza - dobrze sie rozprowadza i pozostawia to typowe "sliskie" uczucie jak wszystkie bazy silikonowe. Napewno lepiej sie rozprowadza na niej podklad, ale nie zauwazylam lepszej trwalosci itp. Na bank nie kupilabym wersji pelnowymiarowej.
 Sensique zmywacz z gabka

To juz moje drugie opakowanie (sory ze takie uswinione). Po prostu lubie zmywacze w takiej formie;).
Maseczka glinka z Organique

Nie pamietam jaka to dokladnie byla glinka..cos do skory tlustej czy problematycznej moze....tak czy inaczej byla taka sobie i raczej juz nie kupie innych.












A jak wasze zuzycia w listopadzie:D? Mieliscie cos z tych rzeczy ?

40 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś zapach waniliowy ale w większej wersji i też drugi raz raczej jej nie kupię :) Teraz poluję na kokos :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba się skuszę na żel pod prysznic Original Source - Lime ;_)

    Dzięki za recenzję ;*

    http://anothermyowninspiration.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam zapach waniliowy i też kojarzył mi się z ciasteczkiem :D Razem z maliną i kokosem należą do moich ulubieńców z YR :)

    OdpowiedzUsuń
  4. gratulacje zuzycia! ;) a teraz pewno sie zabierasz za nowe zakupki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo tego. :)

    Nie będzie Iris w Polsce? :( Szkoda, bo w flamingo sie zakochałam, jest boska! W Daphne te róże też mnie kuszą, ale raczej nie wezmę. :) Może uda się coś znaleźć na allegro, choć z tym to zawsze niepewne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. też miałam taką próbkę bazy i jakoś nie poszalałam z nią :( a jak dla mnie ta wanilia jest zbyt słodka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja właśnie dziś byłam w YR i wąchałam wszystkie te owocowe dezodoranty, podobają mi się wszystkie, każdy ma w sobie coś innego i o dziwo zapach nie jest "płaski", można wyczuć w nich różne nuty. pewnie zbiorę z czasem całą kolekcję bo na punkcie pachnideł mam fioła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też miałam próbkę tej bazy z Sephory, i też mam o niej takie samo zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Polubiłam zmywacz z Sensique :) Lubię i muszę kupić nowy bo moja gąbeczka jest już czarna... :D
    Nad wodą toaletową YR już nie raz się zastanawiałam tylko, że nad wersją malinową :)

    OdpowiedzUsuń
  10. z YR miałam malinę, truskawkę i gruszkę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zużycia, gratuluję :). Mam ochotę na waniliowy zapach, chyba kupię sobie taki w Rossmannie :). Mnie też się szybko nudzą takie zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda na to, że ostałam się sama jedna, która nie dokumentuje żadnych zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam też żel pod prysznic OS; był świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię te żele pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja bardzo lubie ta baze z Sephory.

    OdpowiedzUsuń
  16. myślałam o tym zmywaczu i zapachu YR ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wcześniej nie widziałam tego gąbkowego zmywacza z Sensique muszę się za nim rozejrzeć - lubię zmywacze w takiej formie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaciekawiłaś mnie tym żelem pod prysznic. Uwielbiam wszystko, co pachnie jak cytrusy :D

    OdpowiedzUsuń
  19. spor zużycia, oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam małą wodę toaletową z Yves Rocher, ale z limitowanej edycji o zapachu czereśni. Jest super :).

    OdpowiedzUsuń
  21. a mi ten limonkowy żel pachnie bardziej coca-colą, nie miałaś takiego wrażenia ?:P pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo chcę spróbować OS, szczególnie ten nowy, malinowy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja siostra ma tą wodę z Yves Rocher i całkiem mi się podoba, ja obecnie mam perfumy tej firmy Vanille Noir i bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję :) Ja bardzo lubię żele OS :D

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie to prawie zero zużyć w tym miesiącu. Przy najbliższych zakupach w Yves Rocher muszę obejrzeć tę wodę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluje zużyć ;) Też mam próbke tej bazy i jakoś nie korci mnie żeby spróbować

    OdpowiedzUsuń
  27. nie mialam nic z tych kosmetykow co Ty, ale rowniez byly obfite zuzycia:D
    najwiecej zuzylam kremow - pod oczy, do rak, do ciala, pozniej maseczek do wlosow i szamponow, znajdzie sie kilka lakierow, 2podklady i maskary, z czego sie ciesze bo jest miejsce na nowosci:D

    OdpowiedzUsuń
  28. Sporo tego. Ja w tym miesiącu 2 rzeczy zużyłam :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Woda Yves Rocher - moja faworytka :)

    OdpowiedzUsuń
  30. limonkowy żel podbił i moje serce :D

    OdpowiedzUsuń
  31. monica, ja wygralam to "cos" z Lusha w rozdaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zeli OS nie miałam i muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ładne zużycia :)! Mi udało się skończyć peeling z Biedronki i żel micelarny.

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam wodę z YR, ale inny zapach;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dawno temu używałam jedynie zmywaczy z gąbką, ale są tak niewydajne, że przy moim tempie zmieniania lakierów zdecydowanie się nie opłacają ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. mam wodę waniliową i bardzo ją lubię :) mam limonkowy żel i czekam chyba aż wyparuje bo zaczął mi przesuszać skórę... w tym miesiącu ja niestety nie mam się czym chwalić.

    OdpowiedzUsuń