piątek, 9 marca 2012

Lovely Disco Collection–eyelinery w pisaku i sztuczne rzęsy

Aktualna kolekcja Lovely to cały czas “Disco”. O całkiem fajnych paletkach cieni z tej kolekcji pisałam TUTAJ, o błyszczykach nieszczególnie wybitnych ale też w porządku TU. Zostały mi jeszcze rzęsy i linerki w pisaku (które z początku interesowały mnie najbardziej).

Dla niezorientowanych: Lovely to marka Wibo ,do dostania w Rossmannach (ale nie wszystkie Rossmanny mają szafę Lovely).

DSCN0940

DSCN0939

Na początku był zachwyt. Bo super pigmentacja, wygodne w sumie w obsłudze, taniocha. Po pewnym czasie niestety nie jestem już taka zachwycona. Przy pierwszym użyciu flamastry faktycznie zaskakiwały intensywnością koloru, po takiej taniej marce jak Lovely spodziewałam się szczerze mówiąc jakiegoś wypłowiałego koloru. Trwałość na moich powiekach w porządku. Rysik nie drapie skóry, jest cienki i precyzyjny.

Z czasem stają się niestety coraz bardziej suche..I to nie po miesiącach codziennego stosowania, każdego użyłam maxymalnie 10 razy a już zaczyna być kiepsko. Potem jak taki eyeliner sobie poleży przez tydzień czy dwa nieużywany, jest z nim trochę lepiej ale widać już po prostu że długo nie pociągnie. Najgorzej jest z czarnym, najlepiej spisuje się granat. I jeszcze jedna sprawa..Moje powieki należą do tych nieproblematycznych, ale kiedy moja znajoma chciała pomalować się tym eyelinerem (a ma tłuste powieki) nie mogła po prostu zrobić kreski, bo pisak ślizgał się po powiece nie dając koloru. Aż sama nie mogłam w to uwierzyć i starałam się poprawić jej kreski, ale na nic. Na tłuste powieki się totalnie nie nadają!

DSCN0942

Podsumowując mam mieszane uczucia..na moich powiekach sprawdzają się nawet nawet ale na tłustych już nie. Myślę, że nie warto ich kupować. Ja osobiście wolałabym wydać więcej, zainwestować np. w żelowy liner który na pewno posłużyłby mi zdecydowanie dłużej.

 

Do wyboru jest czarny, fioletowy i granatowy. Czarny zasechł mi najszybciej i już nie nadaje się zupełnie do użytku. Granat jest najlepszy, póki co wciąż odpowiednio intensywny. Fiolet jest najsłabiej napigmentowany. Jak już napisałam: nie uważam ich za totalne buble, ale uważam że lepiej kupić coś innego. Jeśli jednak już ktoś się uparł to polecam wybrać granatowy.

DSCN0943

DSCN1333

DSCN1331

DSCN1328

Niestety nie wiem ile dokładnie kosztują, może Wy wiecie? Ja obstawiam, że do 10zł. Opakowanie jest w moim odczuciu trochę tandetne.


W skład kolekcji wchodzą też sztuczne rzęsy (także nie znam ceny). Jest to typ z gatunku “naturalnych”, oczywiście od razu widać, że to nie są naturalne rzęsy, ale to nie żadne srebrne piórka czy bardzo gęste i długie miotełki.

Standardowo dołączony jest mały i TOTALNIE bezużyteczny klej..ten klej to prawdziwe zaskoczenie. Chyba taki klej w płynie z gąbką (w podstawówce taki miałam) lepiej klei...myślę że biurowy i w sztyfcie też kleją lepiej :D…poważnie, ten klej to porażka, on nie ma w sobie funkcji klejenia! Równie dobrze mogłabym próbować przyklejać te rzęsy na wodzie i mące..taka mała porażka :). Ale od czego mam klej do rzęs z Inglota (od dawna nie ufam tym mini klejom i dlatego kupiłam Duo Adhesive).

Same rzęsy w sobie są mocno średnie. Trochę zbyt sztywne, nie chcą się dopasować, czuć je na oku. Nie polecam. Przypominają mi chińskie, bazarkowe rzęsy, których od dawna używam jedynie do zdjęcia.

DSCN1335

DSCN1338

DSCN1353

DSCN1343

Podsumowując: w sumie nie polecam ani jednego ani drugiego :P. Cienie i błyszczyki są ok, można je kupić ale linerów i rzęs bym nie brała. I to by bylo na tyle..to już wszystko z Disco co dostałam do przetestowania. Z Wibo i Lovely oczywiście nie wszystko, bo czasem coś kupuję – ale najczęsciej jednak lakiery.

Aaaa! Pochwalę się Wam, że przyszła mi dzisiaj torebka z River Island, którą kupiłam na allegro :). Wylicytowałam ją za 25zł, bo używana, ale w sumie stan dość dobry, trochę wytarte “uszy” ale cóż cena niska. To siostra mojej ulubionej torby też z RI, ten sam krój w przybliżeniu, ale inne kolory. Jak będzie ładna pogoda to zrobię foty i się pochwalę :).

73 komentarze:

  1. jakoś mam mieszane uczucia w stosunku do Wibo. wieją mi tandetką strasznie.

    & witaj w klubie uzależnionych od licytacji :D matko, ile ja już skarbów zdobyłam za grosze...

    OdpowiedzUsuń
  2. Niebieski pisaczek wygląda interesująco :) ale raczej nie kupię, bo wiem, że raczej nie będę go używać - mimo że ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurde ... wszystko mi się podoba ... Minusów jakoś mój mózg nie rejestruje tylko chęć posiadania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jamapi, bo na zdjęciu nie widać że rzęsy nieprzyjemnie ściągają powiekę i nie widać tego, że 10 minut próbowałam jedną przykleić:D A linerki cóż, nie byłyby zle gdyby tak szybko nie zasychały.

      Usuń
  4. Zdjęcia rzeczywiście nie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
  5. hmmm fajne te pisaczki ;) ale pewnie nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow! świetne te linery! od razu dają taki kolor, czy trzeba się namachać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Granat właściwie już przy pierwszje warstwie a fioletowy trzeba poprawić. A czarny to już nawet nie wiem bo teraz sie do niczego nie nadaje:/

      Usuń
    2. Granat ma cudny kolor, ja wgl nie widziałam tych pisaczków! Ale opakowania mają tandetne moim zdaniem..

      Usuń
    3. Czycho, opakowania som seksy, nie znasz szę ;D

      Usuń
  7. niebieski wygląda nawet ładnie,
    miałam czarny, ale to była totalna porażka:/

    OdpowiedzUsuń
  8. to długo korzystała z tego eyelinera, u mnie przestał działać po trzecim użyciu, też nie polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na pewno więcej niż trzy użycia, czarnego to z dziesięc razy myślę użyłam, ale fakt że stają się coraz bardziej suche:/

      Usuń
  9. No to nie kupię ani linerów, ani rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam 2 te eyelinery - czarny i granatowy i jestem z nich nawet zadowolona, chociaż już chyba nigdy więcej nie kupię sobie żadnego linera, bo poprostu nie potrafię ich używac...

    OdpowiedzUsuń
  11. zdecydowanie coś dla mnie :) od dawna szukam linerów w pisaku, cudne kreski :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jakoś nie jestem przekonana do linerów w pisaku,
    ale Lovely ma fajny eyeliner :D

    OdpowiedzUsuń
  13. mam tluste powieki wiec odpadam.

    ciekawa jestem torebki :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. mam i się zgadzam z Tobą, początkowo byłam zachwycona! szczególnie czarnym, ale po 5 użyciu okazało się, że jest coraz gorzej:/

    OdpowiedzUsuń
  15. No to kiszka, ze takie liche te linery...

    OdpowiedzUsuń
  16. Też skusiłam się na te linery. Po pierwszych nieudanych próbach leżą i czekają aż się ich pozbędę. A szkoda bo kolory bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli widać, że nie tylko u mnie się tak zachowały:/

      Usuń
  17. niebieski i fioletowy sliczne al ejak mowisz, ze jakosc kiepska to nawet o nich nie mysle;]

    OdpowiedzUsuń
  18. eyelinery najbardziej przypadl mi odgustu niebieski bo jakso czarny i rozowy wydaje mi sie malo napigmentowany... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. kolorki eye-liner'ów fajne, zwłaszcza ten niebieski, szkoda, że kiepska jakość...

    OdpowiedzUsuń
  20. Te rzęsy całkiem fajnie się na Tobie prezentują. Linery zresztą też, ale to zapewne kwestia Twoich zdolności manualnych! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. wow a pierwsze widze na oczy takie pisaki;)) no coz :D

    OdpowiedzUsuń
  22. ten fioletowy jest śliczny, szkoda że słabe jakościowo

    OdpowiedzUsuń
  23. mam rzęsy i są fatalne ;P a to moje pierwsze rzęsy..

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie lubie tego typu linerow, kolory niby fajne ale...wole plynne lub zelowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zdecydowanie wolę te w żelu:)

      Usuń
  25. niebieski i fioletowy na oku wyglądają genialnie, ale szkoda, że jakościowo kiepściutko... Rzęsy na foto wyglądają również ładnie, ale ja się tam nie znam :D, a wiem, że recenzji z palca nie wyssałaś i na zdjęciu nie wszystko widać:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Rzęsy od razu widać, że nie są naturalne i strasznie twarde.
    A pisaki prezentują się bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. piękny makijaż i świetne odcienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. na ręce kolory wyglądają super, ale szkoda że tak wysychają!

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakoś i tak mnie do nich nie ciągnęło :) Chyba wole słoiczkowe eyelinery :)

    OdpowiedzUsuń
  30. RZeczywiscie niebieski najlepiej się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja jakoś się nigdy nie mogłam przekonać do takich pisaków.

    OdpowiedzUsuń
  32. kiedyś lubiłam tą firmę ale ostatnio co nie kupię to się przejadę, straciłam zaufanie :P i czarny liner na oku wygląda jakoś tak... brązowo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brązowo, bo już lekko podsychał jak malowalam nim do zdjęcia:D

      Usuń
  33. Fajne te linery, fiolet śliczny, szkoda, że kiepska jakość.

    OdpowiedzUsuń
  34. piękne te kolorowe kreski...ale szkoda że są w pisaku,,,

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie przepadam za eyelinerami w pisaku.

    OdpowiedzUsuń
  36. właśnie dzisiaj kupiłam ten niebieski eyeliner z wibo... kosztował niecałe 5 złotych, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja chyba jeszcze nigdy nie trafiłam na dobry eyeliner w pisaku. Nawet jeżeli dają dobry kolor, to - tak jak piszesz - szybko zasychają. Ale kolory (zwłaszcza granat) piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jeszcze nie mialam nigdy dobrego w pisaku..dlatego trochę odstrasza mnie taka forma, wolę żelowe:)

      Usuń
  38. Linery mają boskie kolory :) Twoje perfekcyjne kreski to cuda! Szkoda, że wysychają...

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie lubię ich kosmetyków, ale fajnie się u Ciebie prezentują

    OdpowiedzUsuń
  40. nie przepadam za Lovely, chyba jestem już za stara na te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  41. szkoda ze tak szybko zasychaja bo szukam godnego zastepcy dla mojego lioele

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja mam fioletowy i faktycznie jest słabo napigmentowany. Niebieski jest świetny, chyba sobie zakupię :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://asencja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Te eyelinery wyglądają naprawdę pięknie na twoich zdjęciach, ale po opisie nie skusiłabym się, szkoda zachodu :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Matko jakie ty piękne robisz kreski i jak świetnie wyglądaja na Twoim oku:)
    Mi najbardziej spodobał się fiolet, ale skoro mówisz, że sa kiepskiej jakości nie będę inwestować, bo mam juz fioletowy eyeliner;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie cierpie sztucznych rzęs, zgodziłam sie na nie jedynie na studniówkę, profesjonalne, u kosmetyczki, ale potem ile sie męczyłam z nimi ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię, ale muszą być naprawdę dobre, miękkie itp :)

      Usuń
  46. Ojj, szkoda, że te pisaki wysychają, bo ten granatowy ma świetny kolor. Lipa...

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja kupiłam kiedyś ten niebieski i narysowałam pierwszą kreskę bez problemu, była super ale druga... masakra nie dało się tym linerem nic narysować :/ po jednym użyciu nadawał się tylko do kosza :/

    OdpowiedzUsuń
  48. dla mnie 10 zł za eyeliner to dużo, szczególnie jak to cena normalna nie promocja z 20 na 10 i zatak kiepską firmę, ja czekam na promocje z Wibo i za 5 zł mam fajny eyeliner po którym cudów nie oczekuje

    OdpowiedzUsuń
  49. fantastyczny zrobiłaś ten makijaż;) bardzo mi się podoba i do tego ta perfekcyjna kreska... no jesteś w jej robieniu mistrzynią absolutną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) No mistrzem bym się nie okrzyknęła, ale cieszę się że Ci sie podoba:)

      Usuń
    2. No co Ty, oczywiście że krechy stawiasz na powiece po mistrzowsku! Nie mówiłam tego, bo to oczywiste! [a może mówiłam, tylko zapomniałam^]

      Usuń
  50. Dzięki za tę recenzję - Lovely nie należy do firm sypiących makijażowymi perełkami - przestrogę zapamiętam.

    ...tym bardziej że moje powieki to tłustochy. Kuurczę, a po pobieżnym przejrzeniu tak fajnie się zapowiadało.

    OdpowiedzUsuń
  51. świetnie wyglądają, ale obawiam się, że mogłabym nimi zrobić sobie kuku ;/

    OdpowiedzUsuń
  52. Dobrze,że do Ciebie zajrzałam,zastanawiałam się na tymi pisaczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Oglądałam wczoraj te pisaki, niestety mało intensywne kolorki, więc sobie odpuściłam :)

    OdpowiedzUsuń
  54. śliczne kolory mają te pisaki... hm nie widziałam ich w rossmanie? był może kolor turkusowy?? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są tylko te kolory dostępne, które pokazałam:)

      Usuń