poniedziałek, 5 marca 2012

Lutowe zużycia

Całkiem niezłe. Wiadomo nie smarowałam się centymetrową warstwą balsamu ani nie używałam żelu do mycia twarzy w ilości przypominającej orzech włoski czy mandarynkę ale starałam się po prostu zużywać systematycznie :D.

DSCN2102

Dezodorant Crystal Essence – z początku nie byłam zadowolona, ale potem moje zdanie się zmieniło na lepsze. Ochrona jest raczej lekka ale zimą dla mnie wystarczająca. Ma przyjazny prosty skład, ładny zapach. Kupiłam w Rossmannie, myślę że spróbuję wersji w krysztale.

DSCN2103

Olay Active Hydrating krem nawilżający na noc cera normalna/sucha – sprawdzał się u mnie bardzo dobrze. Odstawiłam lżejszą emulsję bo była dla mnie teraz zbyt lekka, ale ten krem nawilża moim zdaniem naprawdę przyzwoicie. Nie wiem co o nim jeszcze napisać, kiedyś go już recenzowałam, jest ogólnie okej.

DSCN2104

BeBeauty peeling do ciała borówka – całkiem przyjemny peeling, choć wolałabym żeby był bardziej gęsty. Miał fajny, leśny zapach, zdecydowanie lepszy niż winogronowy. Ogólnie pozytywnie ale bez rewelacji. Kupiony oczywiście w Biedronce.

DSCN2105

BeBeauty maseczka oczyszczająca – kolejny kosmetyk z Biedronki. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony działanie było w sumie niezłe, cera po użyciu była lekko zmatowiona, wygładzona i oczyszczona w jakimś stopniu też. Jednak zapach mi nie podchodził i kwestia zmywania (strasznie ciężko było ją zmyć, była bardzo śliska w kontakcie z wodą), a jednak lubię kiedy maseczka jest też po prostu “umilaczem” oprócz działania oczywiście.

DSCN2106

Olay Skin Comfort żel do mycia twarzy – recenzja była jakiś czas temu na blogu. Polecam! Fajny, łagodny żel, w moim odczuciu jeden z lepszych drogeryjnych. Nie wysusza skóry a dość dobrze oczyszcza z zanieczyszczeń.

DSCN2107

Nivea Pure Effect Thermo rozgrzewający żel głęboko oczyszczający – fajny produkt, bardzo go polubiłam. Lubiłam ten rozgrzewający efekt. Miał fajną, taką “gładką” konsystencję i dobrze oczyszczał skórę. Niezły produkt. Wydajność raczej średnia, bo skończył mi się szybciej niż się spodziewałam. Też już kiedyś zrecenzowany:).

DSCN2108

Eveline Spa Professional masło do ciała Soczyste Mango – z tego masła także byłam zadowolona. Przyjemny, naturalny zapach, faktycznie taki mocno owocowy i soczysty. Nawilżenie też niezłe. Polecam jeśli lubicie takie zapachy :).

DSCN2109

Maseczka Rilanja – kupiona w Schleckerze. Nie pamiętam już dokładnej nazwy, z solą z Morza Martwego, coś takiego? Gęsta, biała pasta, po nałożeniu lekko piekła mnie niestety skóra. Efekty po zmyciu były za to raczej pozytywne, już nie pamiętam dokładnie ale byłam dosyć zadowolona. Zapach mi się podobał ;).

DSCN2110

Skin79 VIP Gold Collection Super Plus – próbka. Po jednej próbce ciężko coś konkretniej napisać jak chodzi o właściwości. Za to wiem jedno – ten kolor był dla totalnie nie dla mnie, hhehe to aż dziwne jak ten sam produkt może zupełnie różnie wyglądać na różnych cerach – Niecierpek w swojej recenzji była bardzo zadowolona z jego koloru, pisała że domieszka szarości wygląda bardzo naturalnie i nie twierdzę oczywiście ,że tak nie jest tylko moja skóra musi mieć zupełnie inny odcień – na mnie ten bb krem wygląda tak jakbym się przypudrowała kurzem, totalnie szary, ziemisty odcień. Trzeba po prostu brać pod uwagę, że wpada mocno w szare tony :).

DSCN2111

A tych produktów nie zużyłam do końca ale żegnam się z nimi:

Matt top coat z Essence – zostało go coś tam jeszcze ale zgęstniał tak, że nie da się już go używać. Nie był zły ale wydaje mi się, że nowszy top matujący Essence z serii Nail Art jest lepszy, lepiej się rozprowadza.

DSCN2112

Avon Shimmer Swirl – jeśli kiedykolwiek spotkacie to COŚ na swojej drodze lepiej uciekajcieee! MEGA bubel, meeega! Odkopany gdzieś w czeluściach łazienkowej szafki. Kupiłam to “cudo” dawno temu, to miało być coś w rodzaju bazy rozświetlającej? Poza opakowaniem wygląda jak krem tonujący, tyle że nie kryje w ogóle, zupełnie nic, zero. Efekt rozświetlenia – praktycznie żaden. Pod podkład się nie nadaje, bo nie daje żadnego efektu, na podkład też nie bardzo bo też nie daje efektu, zamiast podkładu nie bo właściwie nic nie daje, paskudztwo. Nie krytykuję oczywiście tutaj fanów tego kosmetyku, po prostu u mnie się totalnie nie sprawdził.

DSCN2113

DSCN2116

Wibo Art Liner – lakier do wzorków, z początku byłam w miarę zadowolona. Przez jakiś czas nie używałam a potem zrobiło się z niego coś okropnego. Totalnie gęsta papka a nie lakier, pierwszy raz mialam takie coś z lakierem. Z pędzelka zrobiła się stułbia, o której kiedyś pisał Zajęczak ,tutaj już jej nie ma bo pędzelek z powrotem skleił się..Lepsze są bazarkowe linerki.

DSCN2115

65 komentarzy:

  1. Sporo tego :) Jednak nic mnie jakoś wyjątkowo nie zainteresowało...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam masła do ciała Eveline jeszcze nie miałam, ale czasu jest jeszcze dużo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. mam takie samo zdanie odnośnie maski z biedronki.. nie mogę coś jej zużyć przez to kłopotliwe zmywanie

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię ten dezodorant Crystal Essence. Ma piękny zapach i jego działanie również jest na poziomie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wibo po prostu zaczął żyć własnym życiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieźle. Chciałabym w końcu spróbować tych maseł z Eveline...

    OdpowiedzUsuń
  7. W biedronce są maseczki ? a w moich biedronkach nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. mialam kiedys taki lakier z wibo i podobnie sie zachowal!

    OdpowiedzUsuń
  9. o a to niespodzianka z tym lakierem wibo:)

    OdpowiedzUsuń
  10. też właśnie mi się skończył ten krem na noc z olay - chyba go kupię ponownie, bo jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  11. niezłe zużycia :)
    mam to masełko z eveline tylko w wersji cynamonowej :D

    OdpowiedzUsuń
  12. dużo tych zużyć :D gratulacje, wytrwała jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładne zużycia, ja aż tyle nie zużywam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o wow, ten lakier do wzorków naprawdę niefajnie się zestarzał

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładne denka. Też mam tą maseczkę z Biedronki - sprawia, że moja skóra dłużej jest "świeża" :) ALe ze zmywaniem to racja, okropność ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zmywa się beznadziejnie:/

      Usuń
  16. Jak jest z dostępnością tych produktów w biedrze?
    Kupowałaś je na jakiejś akcji czy były "od ręki"?
    Wiem, że aktualnie jest taka akcja, ale nie ma tam ani peelingu ani maseczki.
    ale za to mam masło :)
    pozdrawiam Cie serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling był na bank w "akcji" a maseczka - nie mam pojęcia..

      Usuń
  17. Też wykończyłam maseczkę z biedzi, co mnie niezmiernie cieszy. Nie polubiłyśmy się z tą panią.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam kilka lakierów z Wibo i ze wszystkimi po krótkim czasie się działo coś takiego... :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę kupić sobie ten Crystals w końcu, bo ten z Alterry jest za słaby

    OdpowiedzUsuń
  20. niezłe zużycia
    Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  21. całkiem sporo tych zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sporo zużyć:) Gratuluję:)
    Dla mnie peeling z biedronki również jest za rzadki i więcej go nie kupie.

    OdpowiedzUsuń
  23. smieszny widok wibo :D jaki styrany

    a co do tych dwóch kosmetyków z be beauty- to ja nic a nic nie byłam zadowolona:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh no wygląda jakby wojnę przezył:D

      Usuń
  24. Rownież mam ten maseczka i piling oraz zel nivea ,maseczka nic na mnie nie robi i trudno się zmywa

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja jeszcze nie próbowałam żadnego masła z Eveline - skandal

    OdpowiedzUsuń
  26. wyjatkowo rozsmieszyl mnie widok lakierku Wibo :)hihi wyglada jakby bardzo duzo przeszedl

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten rozgrzewający żel z Nivei wydaje się interesujący.

    OdpowiedzUsuń
  28. ale glut z tego lakieru :D
    masło również oprózniłam, fajne było :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja uwielbiam ten peeling borówkowy cudowny..bardzo go lubię :)
    aaa co do tej maseczki zgadzam się mi też ciężko ją usunąć ,rozmazuje się i ślizga:(

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetnie Ci poszło w lutym! :)
    Chciałam zapytać, czy ta maseczka z Biedronki rzeczywiście zwęża pory? ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. też mam ta próbkę kremu BB ta szarość jest dziwna i faktycznie nie wszystkim pasuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie okropnie się odcina, szara twarz i jasno żółta szyja, taki jest efekt;)

      Usuń
  32. Z brokatowym Wibo Art Liner mam podobnie ale te bez brokatu super się utrzymują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jjjustii, ja miałam tylko dwa brokatowe własnie:/

      Usuń
  33. Ładne zużycia;) Masełko z Eveline wygląda ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
  34. o jeżżu pamietam to bublisko z Avon :D miałam je kiedyś i rzeczywiście był to koszmar :D jakich mało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe czyli to nie tylko moje subiektywne zdanie, a prawdziwy, realny koszmar:D

      Usuń
  35. Sporo Ci się zużyło :) Gratki

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam ten antyperspirant z Essence, niesamowicie podrażnił mi skórę, chociaż jest niby hypoalergiczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest antyperspirant tylko dezodorant:) Uuuu szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził:/

      Gdzieś widziałam, że ktoś myślał, że to firma Essence - faktycznie czcionka na opakowaniu jest podobna, ale to coś innego zupelnie:)

      Usuń
  37. Z tych kosmetyków to sama używam Nivea Pure Effect Thermo rozgrzewający żel głęboko oczyszczający i inne produkty z tej serii :) A inne muszę spróbować bo z twoich recenzji wynika, że są całkiem niezłe np. muszę kupić sobie nowy top matujący do paznokci i chyba zdecyduję się na ten z Essence:)
    Obserwuję!
    www.rainbow-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. poro tego. Zainteresowal mnie dezodorant Crystal Essence - może sobie taki kupię.

    OdpowiedzUsuń
  39. super denko :) masło z eveline musi byc moje. ;d

    OdpowiedzUsuń
  40. Gratuluję spore zużycia)

    OdpowiedzUsuń
  41. muszę zakupić ten peeling z biedronki i to stanowczo. moje postanowienie - jutro jadę i kupuję :P:) tyle dziewczyn go pokazuje . i jest zadowolona a ja jeszcze nawet go nie wpróbowałam. skandal.
    upsssssssssss... co za lakier... zobaczylam i zaczęłam się śmiać. bez urazy jak można coś takiego produkować .. hyhy//

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BabyBlue, on limitowany był, nie wiem czy teraz jest jeszcze w Biedronkach:)

      Usuń
  42. miałam kiedyś maseczkę BeBeauty, dla mnie jednak okazała się totalnym bublem...przyznaję rację, że zmyć ją idzie bardzo ciężko...
    peeling z Biedronki też miałam, w przeciwieństwie do maseczki bardzo go polubiłam, ale wolałabym by tych drobinek było więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Jaz zwykle u Ciebie sporo zużyć ;)
    Przypomniałaś mi, że muszę w końcu wyrzucić mój Matt top coat z Essence, bo się do niczego nie nadaje. A wysychanie z białymi ciapkami doprowadza mnie do szału :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten stary robił takie sztuki jak już się zestarzał i zgęstniał. A w dodatku po paru godzinach lakier mi płatami po nim odchodził. Oby poprawili formułę :)

      Usuń
  44. mnnnnniam piekny lakier ;D

    OdpowiedzUsuń
  45. Z tych kosmetyków miałam tylko matowy top essence (śrenio jestem zadowolona) i peeling z biedronki, który kocham za zapach :)
    Zaciekawiłaś mnie maseczką oczyszczającą z biedronki, może się skusze na nia po wykorzystaniu mojej nieszczęsnej z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
  46. Łoo... To coś z AVON wygląda okropnie!

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja też już niedługo będę pisać o zużyciach, a raczej o czyszczeniu magazynów ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Tę maseczkę z Biedronki idealnie (szybko i delikatnie) zmywa się wilgotną gąbeczką z celulozy :)

    OdpowiedzUsuń