środa, 28 marca 2012

Rimmel Match Perfection - Ivory

Długo się zbierałam do tej recenzji. Wszystko przez moje mieszane uczucia na temat tego podkładu..Mowa oczywiście o Rimmel Match Perfection – podkładzie w żelu, który w ostatnim czasie stał się chyba najpopularniejszym podkładem w internecie ;). Po fali zachwytów dałam się skusić i ja..potem przeczytałam też sporo negatywnych recenzji.

Ja mam po prostu mieszane uczucia, z jednej strony jestem na tak, z drugiej na nie. Ale od początku…:D

DSCN1683 DSCN1685

Opakowanie: Podkład dostajemy w szklanym słoiczku. Wolę podkłady z pompką, ale tutaj domyślam się, że taka forma opakowania ze względu na konsystencję. Ogólnie nie miałabym większych zastrzeżeń gdyby nie fakt że ‘gwint’ słoiczka jest węższy niż denko i powstaje rowek. Pod koniec używania ciężko wydobyć stamtąd kosmetyk.

Zapach: Lekki, kosmetyczny, dla mnie dość przyjemny, nie drażniący.

Konsystencja: Podkład ma konsystencję lekkiego żelu i myślę, że to akurat jest ogromny plus – dzięki takiej formule jest niezwykle lekki, nie daje uczucia warstwy na skórze, tą lekkość w nim uwielbiam :). Podczas nakładania mamy wrażenie, że wręcz chłodzi skórę, tak jakby zawierał sporo wody. Pod tym względem super, inne podkłady wypadają przy nim strasznie “ciężko”.

Krycie: Moim zdaniem średnie, ewentualnie lekkie wyraźnie w stronę średniego. Moja cera nie jest idealna, podkład to absolutna konieczność dla mnie, taki stopień krycia był dla mnie wystarczający, choć np. do mocnego, wieczorowego makijażu wolę podkłady silniej kryjące. Na co dzień spisywał się jednak dobrze.

Gama kolorystyczna: Nieciekawa, ale podkład ma się teoretycznie dopasować do koloru naszej cery. Czy tak jest w rzeczywistości? Coś tam się dopasowuje..Mój odcień, najjaśniejszy Ivory, w opakowaniu wygląda na dosyć ciemny ale po roztarciu staje się jasny i w pewnym stopniu dopasowuje się do cery. Jednak nie jest to 100% dopasowanie, dla mnie był trochę za ciemny. Ivory ma moim zdaniem dość neutralny odcień, nie wpada w różowe tony.

Efekt na skórze: Ogólnie zaraz po nałożeniu efekt jest niezły, wygląda całkiem naturalnie, nie robi efektu maski. Ma satynowo-matowe wykończenie, nie daje płaskiego matu, ale nie jest konieczne przypudrowanie się. Niestety w dziwny sposób podkreśla rozszerzone pory – moje pory są trochę rozszerzone ale wcale nie jakoś makabrycznie, a czasem miałam problem żeby go wetrzeć w skórę, bo w miejscu gdzie pory były rozszerzone zostawiał puste miejsca. Może podkreślać suche skórki, ja raczej nie posiadam, ale ma do tego tendencję. Stapia się ze skórą co ma plus i minus: nie brudzi, nie zostaje wszędzie poza twarzą przy najmniejszym dotknięciu ale poprawki są raczej nie wskazane. Nie powodował u mnie błyszczenia skóry. Jest zupełnie nie odporny na wodę, większe krople mogą spowodować jasne widoczne ślady. Podczas zmywania makijażu wodą czuć jak podkład momentalnie rozpuszcza się. Ma to jednak mały plus – łatwo go zmyć.

Trwałość: Niestety nie jest specjalnie trwały, po kilku godzinach zaczyna schodzić. Zdecydowanie wolę trwalsze podkłady.

Wydajność: Klapa! Jest totalnie nie wydajny w moim odczuciu. Owszem cena nie jest bardzo wysoka, ale przecież jak na Rimmel normalna, dlatego jestem rozczarowana..W tej cenie ,za podkład tej firmy oczekiwałabym ,że podkład wystarczy mi na dwa razy dłużej. Co innego gdyby zdecydowanie droższa firma wypuściła podkład w dwa razy mniejszym opakowaniu po dwa razy mniejszej cenie – wtedy bym nie narzekała.

DSCN1686

Poniżej porównanie – Ivory po lewej, True Ivory po prawej. Moim zdaniem między tymi dwoma sąsiadującymi odcieniami jest duża różnica w kolorze.

DSCN1687

DSCN2536

Podsumowując: ten podkład jest całkiem niezły w grupie nie bardzo drogich drogeryjnych podkładów ale moim zdaniem ma kilka wad, które powodują, że więcej go nie kupię. Używało mi się go dość przyjemnie, ale szukam jednak trochę innych podkładów.

  • Gdzie kupić? Szafy Rimmel są w Rossmannach, Naturach, wielu drogeriach.
  • Ile kosztuje? ok 25-30 zł, często zdarzają się promocje

Dla Was to hit czy kit? Dla mnie to coś pomiędzy :)

73 komentarze:

  1. dla mnie raczej HIT, ale chcę wypróbować coś nowego, jak skończę drugie opakowanie tego podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie absolutny kit - męczę się strasznie ze zużyciem go, bo nie dosyć, że na mojej skórze wygląda koszmarnie /wydobywa wszystkie zaczerwienienia, różowieje, podkreśla pory i suche skórki/ to jeszcze zapycha i po 2 dniach męczenia go mam problem z bolącymi gulami. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie u Ciebie zupełnie się nie sprawdza:/

      Usuń
  3. U mnie niestety się nie sprawdził. Nie jest dobry dla mojej tłustej cery.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie wiem co mam myslec na jego temat. na poczatku zachwyt, super sie wtapia, matuje na caly dzien, krycie w sam raz. A teraz co się okazało? Ze zapycha, wysusza, podkreśla suche skórki. Nie wiem gdzie znajdę równie jasnego następcę;/

    p.s Anwen pisała ostatnio, że kupiła 2 op. tego podkładu i jest zupełnie inny, rózny sie nie tylko nalepką .
    http://anwena.blogspot.com/2012/03/tag-musze-to-miec.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w szoku! Aż ciężko uwierzyć w te dwie wersje ale to by tłumaczyło skrajne opinie!!

      Usuń
  5. Hmmm też miałam, na początku był zachwyt później suche skórki, wiec go odstawiłam, potem znowu do niego wróciłam i jakoś wykończyłam do końca.
    mam co do niego mieszane uczucia.;)

    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie dobry ale jeszcze nie ideał. Szuka dalej.. teraz (dosłownie) na tapecie Pharmaceris...

    OdpowiedzUsuń
  7. dla mnie kit niestety:) nic mi w nim n ie pasuje:D

    OdpowiedzUsuń
  8. mam go, to jeden z lepszych podkładów jakich używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam równie mieszane uczucia :) Po kiepskim początku, finiszuje z całkiem niezła notą a to wszystko dzięki zmianie sposobu aplikacji z paluszków na pędzel. Wydajność to kompletna klapa i tutaj nic nie pomoże :(

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja już widzę, ze dla mnie będzie za ciemny. Jestem bladzioch totalny z tendencją do żółci xD ale może w lato, jak się trochę opalę, będzie w sam raz. Cena też bardzo przystępna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję, że nie ma jaśniejszego odcienia:/

      Usuń
  11. nie, nie, nie! temu panu dziękuję, wolę nowszy model! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po Twojej recenzji wiem że nie jest dla mnie skoro podkreśla rozszerzone pory (a troche takie mam) i suche skórki. Kolor zdecydowanie za ciemny, dla mnie nawet 51 Healthy Mix mógłby być ciut jaśniejszy, więc ten wątpie by się aż tak dopasował. Mnie kusi Wake Me Up, ale te kolory to naprawde porażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak 51 z HM mogłaby byc dla Ciebie jaśniejsza to moim zdaniem Rimmel będzie za ciemny:/

      Usuń
  13. Ani hit ani bubel - póki co nie skusiłam się na zakup i chyba już się nie skuszę. Przede wszystkim ze względu na odcień. Jeśli jest ciemniejszy od 180 Revlona to nie ma co się łudzić, że będzie mi pasował. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Match Perfection i 180 Colorstay są odrobinę za ciemne:/

      Usuń
  14. wczoraj zakupiłam, dziś pierwszy raz zaaplikowałam i fajerwerków nie było, ale to jeszcze nie czas na oceny - ja zazwyczaj mam do podkładów mieszane uczucie bo nie znalazłam jeszcze ideału ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja raczej podziękuje. Nie wart ceny moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
  16. KIT Miałam ten podkład i u mnie się nie sprawdził nie podobał mi się efekt wykończenia , za bardzo podkreślał mankamenty cery jakich nie miałam pojęcia i podkreśla za bardzo meszek na twarzy a co najgorsze to spływał mi jak padał deszczyk czy śnieg w zimie i miałam zacieki na twarzy i było widać że podkład stawał się pomaranczowy na twarzy , nie stanowcze nie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi przy lekkiej mżawce lub jak delikatnie prószył śnieg nie spływał/nie było zacieków, ale jednak strach trochę był:D Totalnie nie odporny na wodę.

      Usuń
  17. O matko jak tak popatrzyłam na swatche to on jest przeraźliwie ciemny! :(
    Bardzo chcę go kupić, ale dla mnie Revlon Colorstay Buff jest ciut za ciemny, więc ten to już w ogóle byłby smoła.. Ale jak się opalę może będzie ok, bo bardzo chciałabym go przetestować na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja lubię i jestem na tak, nie robił mi cyrków jak Tobie. Jednak skuszona promocją rossmana na wmu, kupiłam i podobno do tłustej cery nie powinien być, ale jestem zadowolona ;)

    Wiem, że jak skończę wmu, albo jak przyjdzie lato i się opalę, to wrócę do żelka, bo mam, tyle że ciemny :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię go na mojej twarzy daje fajny efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie nie kusi wcale. Czasem jeszcze mnie korci przetestowanie jakiegoś "tradycyjnego" podkładu, ale jak na razie żaden nawet do pięt minerałom nie dosięgnął ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hit. Myślę, że ten podkład jako jeden z niewielu pozostanie ze mną na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja uważam, że na co dzień jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie próbowałam ale po falach ochów achów i falach nienawiści to sama nei wiem chyba faktycznie trzeba się samemu przekonać, ale nie koniecznie mnie ciąglnie do niego w tej cenie wolałabym spróbować podkład z Catrice:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie hit, choć zauważyłam, że zimą sprawował się lepiej - teraz bardziej go czuję na twarzy...
    Niemniej jednak, jest to jeden z najlepszych podkładów, jakie kiedykolwiek miałam. I mam odcień True Ivory, w słoiczkach wydawało mi się, że jest jaśniejszy od Ivory, ale teraz widzę, że się myliłam ;) Ale nie szkodzi, bo True Ivory okazał się idealnie dopasowany do mojej cery.

    OdpowiedzUsuń
  25. Też mam mieszane odczucia i ciągle noszę się z napisaniem recenzji - co chwilę daję mu szansę na innym kremie, ale dalej to samo :(

    OdpowiedzUsuń
  26. ja go nie miałam i w sumie mnie nie kusi :P :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam teraz mętlik w głowie. po pierwszym słoiczku byłam absolutnie zachwycona, przy drugim jednak wszystkie wady wyszły na jaw...i teraz średnio mi się go używa.

    OdpowiedzUsuń
  28. hmmm... zostanę jednak wierna mojemu L'oreal :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zastanawiałam się jakiś czas temu czy go nie kupić, nie podobało mi się że trzeba go wydobyć ze słoiczka palcami, wolę pompki. Szkoda, że nie jest wystarczająco trwały, bo to jedna z najważniejszych rzeczy na jakie kładę nacisk przy kupnie podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  30. mam podobne oczekiwania jeśli chodzi o podkład i po Twojej recenzji nie mam ochoty go kupić, tak myslałam że krycie ma lekkie, do wieczorowego makijażu również bym go nie uzyła :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Podkład mam ale nie jest dla mnie idealny,czasami ciemnienie mi na buzi.

    OdpowiedzUsuń
  32. ja juz swoj skonczylam i moze wielkiej krzywdy mi nie zrobil a le nie zachwycil w ogole... a po tych wszystkich erecenzjach na blogach chyba za duzo oczekiwalam:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Właśnie skończyłam 2 opakowanie. U mnie spisuje się na medal. Uwielbiam to jak wygładza skórę i zasłania pory. No i ta cena:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja go nie mam i nie planuję kupna póki co. Nie kusi mnie na tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dla mnie to jest odkrycie roku! Uwielbiam go. Ma rewelacyjną konsystencję. Jest średnio kryjący, nie zostawia maski. Kolor 100 Ivory choć trochę ciemny jak dla mnie, to podkład idealnie dostosowuje się do koloru cery! Nie wielkim minusem jest cena, ale to można przemilczeć zważając na tyle plusów. Miałam ju kilka podkładów z Rimmela [Stay Matte, Lasting Finish i Wake me up], ale te wypada najlepiej. Nie jest rzadki, dobrze kryje [nie mam większych problemów, ale mam kilka pojedynczych wyprysków i z nimi radzi sobie bardzo dobrze], wyrównuje koloryt. Jeszcze nie próbowałam podkładu Revlon 'color stay', który ma świetną opinię, więc póki co ten podkład jest moim 'Must have'!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi lepiej pasował Lasting Finish:) Ale też za ciemny był. A Colorstay bardzo polecam, jak narazie chyba lepszego podkłądu nie mialam:) Choć nie każdy jest zadowolony:)

      Usuń
  36. nie używałam, z tego typu podkładów miałam kiedyś Max Factora Miracle Touch, ale ten jest zdecydowanie bardziej żelowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja też miałam Miracle Touch ale tak dawno temu, że już właściwie nie pamiętam czy był dobry czy nie:)T

      Usuń
  37. moglabys polecic cos bradziej kryjacego ?;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mocno kryjących najbardziej lubię Revlona Colorstaya, używałam też Panstik z Max Factor (ale był trochę za ciężki i za mało trwały, nie stapiał się ze skórą - mimo to zastanawiam się czy jeszcze nie wrócić do niego). Lubiałam też Lasting Finish z Rimmela, ale też miał wady - za ciemne kolory dla mojej cery i trochę za tłusty-ciężki.

      Usuń
  38. ja miałam kiedyś próbki jego i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja go "męczę"... nie sprawdził się..

    OdpowiedzUsuń
  40. Hmm.. Chciałam go kupić, ale po twojej recenzji chyba się nie skuszę...
    Sama jeszcze nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam go i jak dla mnie jest idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. mi zawsze wystarcza puder ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja mam już drugi słoiczek tego podkładu i jak dla mnie jest świetny, ale jestem ciekawa, jak sobie poradzi latem, kiedy to moja cera źle znosi większość podkładów.

    OdpowiedzUsuń
  44. Dla mnie też pomiędzy;) Strasznie mi podkreśla suche skórki i dodatkowo przesusza skórę.

    OdpowiedzUsuń
  45. http://www.facebook.com/photo.php?fbid=10150622632191607&set=a.300272511606.154587.214153071606&type=1&theater wiedziałam ze skądś znam to oczko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, widzę że w tym samym czasie chyba wkleiłyśmy xD

      Usuń
    2. hahahaha! ma się nosa co nie? :D

      Usuń
    3. Dziękuję dziewczyny za info, ja nie wiedziałam że tam jest moje zdjęcie.

      Usuń
  46. nie wiem czy widziałaś i czy o tym wiesz - (chyba) Twoje oko na fejsie szafy :P
    https://www.facebook.com/SzafaPL

    OdpowiedzUsuń
  47. nie używałam więc nie wypowiem się ale kolorek ma ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo lubię ten podkład. Mam ten sam kolor.

    OdpowiedzUsuń
  49. Sporo było już tych recenzji, faktycznie, i to bardzo skrajnych.
    Dumałam nad nim, ale stwierdziłam, że jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  50. osobiscie nie skusze sie na niego :/ z tych podkladow w sloiczkach najlepiej mi sie kojarzy Dream Matte Mousse. z Rimmela mialam kiedys probke z Cool Matte i to byla totalna klapa, jak dla mnie... moje hity to Rimmel Lasting Finish 25h i Revlon Colorstay (na imprezki), a ostatnio na dzien bardzo mi przypadl do gustu Lioele :)
    PS.
    Dziekuje :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś uwielbiałam Dream Matte Mousse:) Ale trwałość nie taka jak być powinna i w końcu (ale po zużuciu kilku słoiczków) darowałam go sobie. Lasting Finish rowniez bardzo lubię (szkoda tylko, że kolory ciemne) a Colorstay to moj hit:)

      Usuń
  51. Używałam go i to nawet zużyłam dwa opakowania ale muszę przyznać że się myliłam co do niego.Początkowo myślałam że super kryje,może i tak ale na krótko nie wytrzymuje nawet pół dnia a do tego jak sama mówisz opakowanie jest beznadziejne i za tą cenę powinno być lepsze i bardziej wydajne:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jest bardzo dobry ... :)
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Już "chodzę" koło niego od jakiegoś czasu, ale ciągle sobie powtarzam, że i tak nie będę używać podkładu niemineralnego, więc szkoda pieniędzy. ;P Ale jednocześnie pozytywne jego oceny utrudniają mi wytrwanie w postanowieniu o jego niekupowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  54. Rimmel niektóre nazwy podkładów bierze chyba z kapelusza. Jak zobaczyłam Ivory czyli niby ten sam kolor w Match Perfection i Wake Me Up to zwątpiłam. Ten sam odcień różnił się niesamowicie jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  55. Lubię ten podkład, ale zauważam podobne wady :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Uważam, że ten podklad jest beznadziejny. Lepszy już był Dream Mousse coś tam Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
  57. Hm, ciekawe, ja używam tego 103 true ivory i autentycznie w sklepie przy zakupie byłam przekonana, że jest to odcień jaśniejszy od 100 Ivory, pomimo ,że tak być nie powinno - teoretycznie. Sama ekspedientka w Superpharmie nie umiała się sprecyzować, czy to jakiś błąd, czy tylko złudzenia, czy o co chodzi...
    Teraz po raz pierwszy widzę różnicę w odcieniach. Rzeczywiście jest dość spora. Mimo to, 103 mi nie przeszkadza, i jestem z niego zadowolona, ale to opakowanie... no cóż, jestem na etapie kombinowania jak go sprytnie wydostać z opakowania po zużyciu pow. 40% ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Dzieki za to porównanie kolorystyczne, zastanawiałam się w sklepie, dlaczego true ivory się nazywa "true" skoro widać, że jest raczej ciemniejszy. Kupiłam wczoraj ivory i jest dla mnie odrobinkę za ciemny. Szukam czegoś pomiędzy tym a tym podkładem Very Me z Oriflame w odcieniu porcelain. Szukam czegos odrobineczkę ciemniejszego od porcelain, bo matka mi narzeka, że zbyt mnie wybiela i pewnie ma rację :P Mam jasną cerę która raczej słabo się opala

    OdpowiedzUsuń