niedziela, 18 marca 2012

Sensique – cienie do powiek Glamour Palette

W końcu wzięłam się za recenzję poczwórnych paletek Sensique, zdjęcia już od dawna miałam na aparacie. Jedną z paletek mam mniej więcej od dwóch lat a pozostałe testowałam w ciągu ostatnich miesięcy.

W ofercie jest 8 paletek, z czego dwie (nowe) są matowe. Moim zdaniem maty są nawet lepsze od pozostałych perłowych wersji, jak dla mnie mogłoby być więcej matowych cieni w tych czwórkach.

Zacznę od krótkiego podsumowania..Cienie nie są oszałamiające, ale są bardzo dobre jakościowo. Inglot czy Kobo oczywiście przebija je pod względem jakości. Jednak dużym plusem jest też cena, czwórka Sensique jest w cenie jednego cienia z Inglota. Dlatego uważam, że w tej cenie są to najlepsze cienie z jakimi się spotkałam, co nie oznacza ,że w ogóle nie istnieją lepsze :). Paletki różnią się od siebie jakościowo dlatego przy każdej wersji opiszę w skrócie cienie. Ale ogólnie uważam, że jeśli macie 10zł w kieszeni i wielką chęć je wydać warto zaryzykować tą paletkę, jeśli to oczywiście wasze kolory.

DSCN1820

Perłowe cienie są raczej twarde, ale z reguły dobrze napigmentowane. Dobrze nakładają się twardszymi pędzelkami o zbitym włosiu. Maty są mocno suche i lubią pylić ale pigmentacja jest rewelacyjna.

 

102 – perłowa brzoskwinia, perłowy czekoladowy brąz, perłowa wanilia, perłowy złamany ciepły róż

Ta paletka ma ciepłe ‘jesienne’ kolory. Brąz i róż są bardzo dobrze napigmentowane, a dwa jasne odcienie są twardsze i mają gorszą pigmentację. Lubię tą paletkę, jest świetna do dziennych makijaży i ładnie skomponowana kolorystycznie.

DSCN1822

DSCN1823

103 – perłowy krem, perłowy czekoladowy brąz, perłowy chłodny zgaszony róż, perłowy jasny róż

Pigmentacja jest całkiem dobra, ale cienie dość twarde. Ta paletka także należy do moich ulubionych, pasuje mi nawet bardziej niż poprzednia, bo to kolory w sam raz dla chłodnych typów urody. W sam raz do dziennych makijaży, lubię łączyć te cienie z brązowym eyelinerem z My Secret.

DSCN1824

DSCN1825

104 – satynowy cukierkowy róż, perłowy łosoś, perłowy kremowy, perłowy pastelowy róż

Pigmentacja w porządku. Z tą paletką nie polubiłam się. Jest dla mnie zbyt mdła, kolory są za jasne i pastelowe. Nie używając innych cieni ciężko stworzyć nią w moim odczuciu sensowny makijaż. Ja zamieniłabym ten mocniejszy róż na jakiś ciemny odcień i byłaby w sam raz. A tak kolorystycznie mi nie podeszła.

DSCN1826

DSCN1827

105 – jasny opalizujący fiolet, perłowy średni zgaszony fiolet, perłowe bordo, jasny perłowy róż

Pierwszy fiolet z lewej jest kiepsko napigmentowany, reszta ok, bordowy najmocniejszy. Ta paletka w pierwszej chwili mnie zainteresowała, bo kolory skojarzyły mi się jakoś tak egzotycznie ;). Jednak mam mieszane uczucia. Ktoś strasznie dziwny musiał dobierać kolory :D. Bordo, choć samo w sobie piękne, okropnie się gryzie w moim odczuciu z chłodnymi fioletami.

DSCN1828

DSCN1829

108 – perłowy lekko zgaszony błękit, jasny opalizujący błękit, perłowy morski niebieski, perłowy grafitowy błękit

Pigmentacja w miarę, najgorszy – najjaśniejszy cień. Bardzo lubię niebieskie cienie ale ta paletka totalnie mi się nie podoba. Kolory cieni na oku wypadają bardzo podobnie. Błękity to trudne kolory a jeszcze w wersji perłowej i bez ciemniejszego akcentu wyglądają po prostu tandetnie. Ale nie mówię, że się nie da, tylko zalecam ostrożność ;).

DSCN1830

DSCN1831

109 – perłowa biel, perłowe jasne srebro, perłowe srebro, perłowy grafit

Wszytkie cienie są okej, z wyjątkiem szarości z lewego dolnego rogu, która jest totalnie twarda i beznadziejnie napigmentowana. Nie przepadam za srebrnymi/szarymi makijażami więc nie do końca leży mi ta wersja, ale jeśli lubicie to chyba powinna Wam odpowiadać.

DSCN1832

DSCN1833

110 – matowy krem, chłodny brąz z drobinkami, ciemny matowy brąz, jaśniejszy matowy brąz

Ta paletka jest rewelacyjna, chyba najlepsza z całej gamy. Maty są bardzo mocno napigmentowane. Odcienie ładnie dobrane. W paletce mamy jasny odcień dobry na wewnętrzny kącik i ciemne odcienie do zewnętrznego kącika czy załamania powieki. Bardzo polecam:).

DSCN1834

DSCN1835

111 – matowy jasny róż, średni matowy fiolet, ciemny matowy fiolet, jasny pastelowy różowy fiolet matowy

Wszystkie cienie są świetnie napigmentowane. Tą paletkę też bardzo lubię i polecam :). Ładnie wyglądają na oku, dobrze dobrane kolory. Jedynie jeden z fioletów zamieniłabym na inny odcień bo są dość podobne.

DSCN1836

DSCN1837

Moim zdaniem najlepsza jest paletka matowych brązów 110, bardzo lubię też matowe fiolety 111, w drugiej kolejności dwie “dzienne” 103 i 102. Odradzam głównie błękity 108 ze względu na to, że wypadają bardzo podobnie na oku i 104 – mdło pastelowa.

Brakuje mi trochę paletki z zieleniami. Myślę, że fajna byłaby też taka całkiem kolorowa albo granaty ze złotem:D. Ale to już moje cieniowe fantazje:D.

  • Gdzie kupić? Drogerie Natura
  • Ile kosztuje? 9,99zł
  • stała oferta

62 komentarze:

  1. 110 i 111 mi się najbardziej podobają, bo nie są tak błyszczące ;) Miałam z poprzedniej wersji paletkę wyglądającą jak 103 - ale tamten brąz był dla mnie za ciepły i połączenie z różami mi zupełnie nie pasowało.

    OdpowiedzUsuń
  2. mam 103 i faktycznie świetnie nadaje się do dziennych makijaży :) a teraz mam ochotę na nowe maty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 103 także jest moją ulubioną :) Brąz i biel prawie na wyczerpaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Matowe fiolety najładniejsze. Miałam kiedyś dwie paletki Glamour, ale poszły w kąt na rzecz Sleeka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się niebieska, szara i fioletowo- różowa ;) piękne

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobają mi się matowe brązy i fiolety, jednak nie wiem, czy się skuszę, zobaczę je na żywo i zadecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. te matowe brązy/beże są ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ładnie na swatchach wyglądają :)
    przydały by mi się te z bordem... :D ale pasuję póki co, za dużo tego już mam... chyba :D

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam te paletki i miałam juz prawie wszytskie teraz u mnie są 3 :) i zawsze je kupuje jak jedna mi się skończy taką mam zasade na wymiana jedna skonczona jedna kupiona

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba skuszę się ma te matowe brązy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. sporo tego :D ale wszystkie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam brązowe oczy od urodzenia, ale noszę soczewki, bo w okularach się źle czuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. mam dokładnie te same odczucia xD 111 mam, kocham i używam dosyć często, nawet do mejków dziennych. Świetnie łączą się również z innymi cieniami. A na 110 się czaję i chyba się skuszę w najbliższym czasie. Świetna do dziennych, w Naturze przemacałam je na wszystkie sposoby xD Szczerze wolałabym, żeby i reszta paletek była matowa xD jakoś nie przepadam za perłami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie lubię też satynowe i perłowe cienie ale maty chyba jednak wolę:) Ja też używam 111 na dzień, te fiolety nie są jakieś krzykliwe bardzo:)

      Usuń
  14. Mam paletkę 102 i mam ochotę na paletkę 110 :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne kolory.. Zrobiłabym użytek z każdej z tych paletek, ale najbardziej podobają mi się 102, 105,110.

    OdpowiedzUsuń
  16. kurcze fajne i tanie :) pomyślę nad nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmmm.... 110 wygląda fantastycznie, ale mam bana na kupowanie :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Dwie matowe robią na mnie ogromne wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. kurcze, fajne są, znowu kusisz ;) uwielbiam matowe cienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam dwie paletki 102 i 105. Zgadzam się z Twoją opinią, że to bordo jakoś nie pasuje do tych chłodnych fioletów. 102- jest ok:) używam jej na codzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie ubzdurało mi się, że się gryzie z fioletami:D

      Usuń
  21. ojj 111 super fioletki,;)
    fajnie że matowe;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba skuszę się na te fiolety. Wreszcie paletki z samymi matami! maty kocham. Brązowa ok, ale dla mnie za ciepłe są te brązy. Fajnie jakby ten chłodniejszy był matowy jednak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On w sumie dość ładnie się komponuje z matami ale ja też i tak wolałabym żeby był matem:)

      Usuń
  23. najbardziej podoba mi się ta pierwsza. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja mam 102 i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  25. miałam 103, miło ją wspominam, ale już nie kupię; jak lubię perłowe cienie te są aż "zbyt" perłowe (jeśli to, co piszę, ma jakiś sens)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o czym mówisz, czasem perła ma taki lżejszy błysk mniej nachalny (też taką wolę).

      Usuń
  26. Kiedys kupiłam paletkę brązów i siostrze sie spodobały więc jej podarowałam je. Dziękuje ze mi o nich przypomniałaś miałam kupić sobie paletkę idenyczną co dałam siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  27. Takie trochę Chanelki :). 105 i 110 bardzo mi się podobają ale jakoś nie mam zaufania do Sensique jeśli chodzi o wygląd na swatchach w porównaniu z tym co na oku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krzykla, jeśli chcesz zdjęcia na oku jednej czy kilku paletek daj znać to zrobię:) Początkowo miałam taki plan, ale dużo tych paletek i w koncu odpuściłam:)

      Usuń
  28. 110 chyba naj naj najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  29. dwie ostatni epaletki są niezłe:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ta druga paletka jest moją faworytką i gdyby nie to, że mam już paletę brązów i niedługo będę miała jeszcze drugą to kupiłabym na pewno:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mnie sie najbardziej spodobała paletka w odcieniach brazu :))
    Pozdrawiam. Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  32. Matowe faktycznie prezentują się ładniej niż perły :) ja mam słabość do czwórek od Heana (swoją drogą, to to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meraja, wiem że Hean to Sensique, ale wydaje mi się że czwórki Hean są lepsze niż te, może trochę się różnią formułą tak jak różne serie cieni tej samej firmy:)

      Usuń
  33. piękne te cienie...najbardziej podobają mi się perłowe...szkoda że nie mam dostępu do natury...ale jak tu koleżana piszę że Hean to ta sama firma,,,więc pewnie znajde ją u mnie w miasteczku :)

    OdpowiedzUsuń
  34. najbardziej mi się podobają paletki 110 i 111 ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. zawsze przechodzę obok nich obojętne, ale po Twojej recenzji na którąś się na pewno skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. 102 mi się podoba i te matowe fiolety/róże i brązy:-)Jejku,jak bym chyba nie zużyła takiej ilości cieni:D

    OdpowiedzUsuń
  37. Najchętniej zaraz pobiegłabym po paletkę 110, uwielbiam ostatnio brązy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. te perlowe, jak z bazarku ;/ ale matowe fiolety przepiekne :D

    OdpowiedzUsuń
  39. miałam kiedyś paletkę w brązach. była całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Szkoda, że mam ten niebieski zestaw, bo jakoś najgorzej wypada :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liris, dokładnie, moim zdaniem jest najsłabsza:(

      Usuń
  41. oglądałam je rossie ostatnio, ale odłożyłam na półkę...

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo fajne cienie :) Ja mam w ogóle obsesję na punkcie cieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja mam tą niebieską i kompletnie nie potrafię się z nią obchodzić, masz jakiś przepis na nią ?!

    OdpowiedzUsuń
  44. ja mam nr 103 ale mi się skończył a uwielbiałam te cienie , wie ktoś może gdzie można kupić ,byłabym bardzo wdzięczna i z góry dziękuje.

    OdpowiedzUsuń