wtorek, 24 kwietnia 2012

Basic – Vanilla Matt Lip Gloss

Jakiś czas temu pokazywałam w zakupowym poście matowe “błyszczyki” z Basic, a że kilka osób o nie zapytało napisałam im recenzję :).

Błyszczyki zainteresowały mnie w poście Basi (o tutaj). Szczególnie spodobał mi się ciemniejszy odcień, ale już w drogerii widziałam, że na mnie będzie wyglądał inaczej, dlatego wybrałam odcień najjaśniejszy i czerwony. Do wyboru są trzy odcienie, mimo że na stronie Basic dostępne są cztery (tutaj możecie sprawdzić) ja nigdy nie spotkałam tego czwartego. Z tego co czytałam na innych blogach – czwartego odcienia widmo chyba nikt nie widział ;). U mnie jednak będzie zobaczyć wszystkie trzy kolory, moja siostra kupiła sobie ten, którego ja nie wzięłam i pożyczyłam go do recenzji.

Kosmetyki Basic dostępne są tylko w drogeriach Schlecker (tu macie listę sklepów). Matowe błyszczyki kosztują jakoś około 8zł. Niestety nie ma testerów, dlatego obawiam się ,że mój czerwony błyszczyk mógł być wcześniej przez kogoś “zmacany” :(, bo po zakupie zauważyłam że gwint jest wysmarowany.

DSCN2568 DSCN2570

Kolory mają teoretycznie nazwy, ale na tych trzech kolorach, które są u mnie na zdjęciach – dwie nazwy powtórzyły się. Nie zgadzają się też z tymi, które ma Basia, więc po prostu daruję sobie wypisywanie nazw i numerków. Przy tylko trzech odcieniach chyba każdy bez problemu zorientuje się o który kolor chodzi :).

DSCN2571

Błyszczyki mają zwyczajne ale estetyczne opakowania. Pachną waniliowo, nie każdy lubi ten zapach, ale ja uwielbiam wanilię więc mają ode mnie wielkiego plusa :D. Aplikator - gąbeczka jest wygodny i dozuje odpowiednią ilość produktu.

Ciężko nazwać je w ogóle “błyszczykami” bo są absolutnie matowe. Mają konsystencję musu, bardzo przyjemną w odczuciu. Ładnie się rozsmarowują na ustach (jedynie najjaśniejszy zostawia smugi i trzeba kilka razy rozetrzeć kosmetyk aplikatorem, ale nie jest to duży problem). Wykończenie jest zupełnie matowe, a ja uwielbiam matowe pomadki więc z efektu na ustach jestem zachwycona! Są świetnie napigmentowane :).

Na ustach dają niesamowicie lekkie odczucie, zupełnie jakby nie było na nich żadnej warstwy, uwielbiam to! Niestety wysuszają usta i lepiej nie używać ich codziennie. Po kilku godzinach noszenia czuć lekki dyskomfort spowodowany brakiem nawilżenia. Błyszczyki mają tendencję do podkreślania załamań ust i każdej najmniejszej suchej skórki. Dlatego absolutnie nie polecam nikomu kto ma problematyczne usta, bo widok może być nieciekawy. W moim odczuciu nadają się tylko dla osób, które nie mają problemu z suchymi ustami. Są bardzo trwałe, można nawet pić i jeść (oczywiście nic tłustego, bo tłuszcz od razu rozpuści kosmetyk).

 

Najjaśniejszy z odcieni to jasny, ciepły, lekko łososiowy róż. Uwielbiam go i często używam. Moim zdaniem to bardzo twarzowy kolor, ale na jasnych cerach, na ciemnych może dawać tandetny efekt.

DSCN2420 DSCN2421

Pośredni kolor jest ceglasty. Zgaszony, rudo-pomarańczowy, taka jaśniejsza cegła po prostu. Pewnie będzie pasował jesiennym typom urody. Na jasnych cerach jest intensywny, dość ciemny.

DSCN2578 DSCN2575

Ostatni to klasyczna czerwień. Intensywna i bardzo mocna, ale nie strażacka – klasyczna po prostu. Pięknyyy kolor. Na ustach wygląda rewelacyjnie!

DSCN2423 DSCN2426

Podsumowując: ja jestem zachwycona, uwielbiam matowe wykończenie i to lekkie uczucie na ustach. Lubię też taką mocną pigmentację a najbardziej odpowiadają mi kosmetyki pachnące waniliowo, więc w moim przypadku był to strzał w dziesiątkę. Nie podoba mi się, że wysuszają usta, ale nie używam ich codziennie, więc nie jest to dla mnie duży problem. Cena bardzo niska :).

Jednak z drugiej strony wyobrażam sobie, że można być baaardzo niezadowolonym z tych matowych błyszczyków. Wszystko zależy jaki efekt preferujecie i jakie macie usta. Domyślam się, że ktoś o ustach skłonnych do przesuszania się może rzucić tym kosmetykiem w kąt. Wydaje mi się, że jeśli źle czujecie się w ogóle w szminkach lepiej nie zawracać sobie głowy tymi błyszczykami. Z drugiej strony cena jest niska więc ..

Mi totalnie przypadły do gustu i wiem, że za jakiś czas, jak trochę znudzą mi się kolory, rozejrzę się za matowym odpowiednikiem z Manhattanu :).

  • Gdzie kupić? Drogerie Schlecker
  • Ile kosztuje? Ok 8zł

Macie? Skusiły Was czy wręcz odwrotnie? Są tu jeszcze jacyś fani matowych ust:D ;) ?

111 komentarzy:

  1. Czerwień jest świetna ;)
    Ja nie do końca lubię matowe kosmetyki do ust - jednak nie ma to jak pomadki/błyszczyki nadające ustom nieco połysku ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacja! tego typu błyszczyki podobają mi się znacznie bardziej niż tradycyjne. zdecydowanie wolę mat niż sklejone, błyszczące usta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. WOW! Rewelacja naprawdę :) Nie lubię błyszczykowego efektu, ale ten jest wyjątkowy, matowy! I ekstra kolory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykłe błyszcyzki ja też lubię, ale tych sklejających usta już nie:D

      Usuń
  4. Mam wszystkie trzy i wszystkie są cudowne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie zainteresowały dzięki Tobie ;) Chcę je, chcę je! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. JEdynka wygląda po prostu rewelacyjnie:) Jeszcze nigdy nie miałam matowego błyszczyku, w nowej limitce essence mają być dwa naturalne odcienie, więc się skusze jak znajdę

    OdpowiedzUsuń
  7. JEdynka wygląda po prostu rewelacyjnie:) Jeszcze nigdy nie miałam matowego błyszczyku, w nowej limitce essence mają być dwa naturalne odcienie, więc się skusze jak znajdę

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam maty. Mam tą cegiełkę i róż z Manhattanu. Wyglądają ślicznie, są bardzo trwałe, ale trzeba mieć do nich idealnie wypielęgnowane usta. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno kiedyś kupię te z Manhattanu:)!

      Usuń
  9. Pudrowy różyk bardzo ładny! Subtelny, prawie go nie widać czyli coś dla mnie. :)
    Czerwień ładnie bije po oczach, ceglasty również piękny, ale niestety źle się w takich kolorach czuje i wyglądam. :D

    PS. Masz piękne ustaaaaaaa! Jaki ze mnie słodziak. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje:D Mi też takie ceglaste nie do końca pasują :/

      Usuń
  10. Mnie też Basia zainteresowała tymi matami, tyle, że nie miałam pojęcia gdzie je kupić!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana dwa pierwsze są przecudne. Szkoda, że w mojej miejscowości nie ma tej drogerii.

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwszy wygląda ślicznie, tak delikatnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem fanką tych z Manhattanu i te też baardzo mi się podobają , zwłaszcza ten ostatni! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz śliczne usta i uwielbiam na nie patrzeć w czerwonej szmince\pomadce\błyszczyku, bardzo Ci pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie najbardziej przekonuje róż, lubię takie słodziaki. Byłam wczoraj w schleckerze i odechciało mi się kupowania czegokolwiek z szafy basic - straszny bałagan, dużo pootwieranych błyszczyków, aż z opakowań się wylewały. jakieś puste opakowania...
    masz piękne ustka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nawet nie ma tragedii z szafą Basic, bałaganu jako takiego nie ma, ale niektóre na bank są wymacane, fuj!

      Usuń
  16. Piękna ta czerwień, szukałam dokładnie czegoś takiego, żeby było matowe i czerwone, z aplikatorem, bo z pędzlem latać wszędzie mi nie pasuje, a jak wiadomo tak intensywne kolory najlepiej nakładać pędzelkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem ta czerwień wygląda na ustach ideantycznie jak moja droga czerwona pomadka z MACa :) Wysuszanie ust oczwyiście sprawia, że jest gorsza jakościowo ale efekt daje świetny!

      Usuń
  17. Świetnie wygląda jasny róż! Muszę się pospieszyć, bo drogerie Schlecker mają być zamykane, a ten kolor całkowicie mnie urzekł.
    Cudne usta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja gdzieś w internecie przeczytałam, że jednak w Polsce mają nie zamykać ale dziewczyny poniżej napisały, że niektóre już zamknięte:(

      Usuń
  18. Mam różowy:) Niestety ostatnio mam bardzo suche usta i nie prezentuje się dobrze:P Ale pachnie pięknie, jak dla mnie budyniem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, taki waniliowo-budyniowy zapach:)

      Usuń
  19. Totalna rewelacja! A efekt jak przy tych z Manhattanu :) Tylko taniej :) Super

    OdpowiedzUsuń
  20. Kupiłabym dla siebie drugi odcień, a jeszcze ta wanilia - super.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten łososiowy róż śliczny :) Fajny bajer, ale tylko na wypielęgnowane usta :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czerwień wygląda ślicznie... Ale mogę tylko żałośnie wzdychać, nie pasuje mi takie wykończenie

    OdpowiedzUsuń
  23. Haha co za synchronizacja! U mnie też recenzja tej pomadki :D Ja mam czerwień i jestem mega zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowne ! Mam Schleckera u siebie, ale nie przywiązywałam uwagi do tej drogerii, bo przy Naturze i Rossmannie wydała mi się...uboga :P Będę musiała odwiedzić ją w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz Basica nie ma jak dla mnie tam szczególnie nic ciekawego, też wolę Rossmanna i Naturę :)

      Usuń
  25. Pierwszy kolor cudowny ! Z chęcią wypróbowałabym go :)

    OdpowiedzUsuń
  26. pięknie to wygląda, ale ja boję się że te maty będą mi podkreślać moje suche skórki :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Najbardziej podoba mi się ten jasny różyk.. W cegiełce mogę się sobie wyobrazić, ale w tej czerwieni to już absolutnie nie.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. wszystkie kolory są świetne:) naprawde super wyglądają, ale i Ty masz piękne usta:)

    OdpowiedzUsuń
  29. wszystkie trzy są grzechu warte :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Masz boskie usta, takie śliczne:)
    Bardzo mi się podobają matowe usta. Raz kupiłam sobie jedną taką pomadkę, ale niestety leży w koncie, nie każdy na nią może sobie pozwolić.
    Moim faworytem jest ta czerwona:)

    OdpowiedzUsuń
  31. drugi ma ciekawy kolor, szkoda tylko, że wysuszają i podkreślają skórki :(

    OdpowiedzUsuń
  32. o mamo cudowna czerwien... jezeli jeszcze nie zamkneli tej drogerii w moim rodzinnym miescie to musze sie tam udac.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetne kolory, ja uwielbiam matowe/satynowe odcienie:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Cegiełka mi się podoba szczególnie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ślicznie wyglądają i bardzo mi się taki efekt podoba, ale nie na moich ustach, bo kilka razy próbowałam, ale nie mogłam się przekonać ;))

    OdpowiedzUsuń
  36. Tobie pasują wszystkie! Jak ja próbowałam różowy, to wyglądałam jak lalka Barbie... :(
    A w czerwieni ci baaardzo do twarzy (choć widać tylko usta) ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o efekt Barbie mi chodziło w recenzji, ale nie wiem czego to jest wina bo wydawało mi sie, że Ty masz jaśniutką cerę:). Może chodzi o kolor ust?

      Usuń
  37. pięknie wyglądają na Twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Szkoda ze nie mam dostępu do tych drogerii

    OdpowiedzUsuń
  39. Ech, dostępu do Schleckera brak. :( Dzisiaj pojechałyśmy ze Stri na zakupy, ale okazało się, że drogerię już zlikwidowano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jaka szkoda:/:/ Będzie smutno jak w Krakowie też zamkną:(

      Usuń
  40. Przepięknie wyglądają na ustach! A jeśli do tego jeszcze pachną waniliowo to już w ogóle... Ja się jedynie boję wysuszania przy takich matowych kolorach.

    OdpowiedzUsuń
  41. ślicznie prezentują się na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  42. w życiu nie powiedziałabym, ze błyszczyk może dawać TAKI efekt! cegiełka i czerwień śliczne! <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Róż i czerwień bardzo mi się podobają, ale jeśli wysuszają usta to nie są kosmetyki dla mnie niestety

    OdpowiedzUsuń
  44. Kurcze zawsze jak szukam recenzji jakiegoś kosmetyku to na 2 dzien widze ją u ciebie, zawsze. Hehe :)
    Świetne sa te 'blyszczyki' ale zawsze mi nie po drodze do tego sklepu ale jakoś musze je zdobyc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojechałam po nie do Pucka i uwaga.... nie ma tam różowego :(( ale jest TEN CZWARTY KOLOR!! :D Jest to taki sredni brazowy mi sie niezbyt podobał, ale i tak nieźle, że jest :D

      Usuń
  45. Świetnie wyglądają, ale co jestem w scheckerze to ich nie ma ;( Mieszkam w małej miejscowości i aż dziwne że znikają w tak szybko z półek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm może rzadko dostawy mają? Bo u mnie też ciągle brakuje tych samych kosmetyków w szafie i przypuszczam, że po prostu rzadko dokładają tam coś nowego:/

      Usuń
  46. Fajnie wyglądają, u mnie ich niestety nie ma

    OdpowiedzUsuń
  47. nigdy nie miałam na ustach nic takiego matowego ciekawa jestem ale moje usta mogłby by temu nie sprostac nie są takie idealne jak Twoje :) najjasniejszy i czerwony są super:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Fajne kolory. Niestety w Wawie Schleckera nie ma:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tego nie czaję, schlecker jest przecież w innych dużych miastach (wrocław ma 2, kraków z tego co kojarzę też) ech ;/

      Usuń
    2. Faktycznie to dziwne, że w Warszawie nie ma, nie wiedziałam!

      Usuń
  49. Ja uwielbiam mat na ustach, dobrą pigmentację, czerwień i wanilię, więc to coś dla mnie;) Ale w Schleckerze nie lubię tego, że nie ma testerów i numerów, nazw kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam jeden kolor, którego nie mogę dopasować do Twoich zdjęć :D Ale chyba to ten środkowy, chociaż mój cegły nie przypomina :D a taki brudny róż :D nieważne :)
    dobrze się go nosi, nie wysusza ust tak mocno jak lipstainy (catrice i maxfactora) a skubany jest trwały :]
    po tym ostatnim słoczu chcę też czerwień :[ :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz czwarty kolor widmo:D? Cegła jest ceglasta totalnie, to na pewno nie jest brudny róż:)
      Zgadzam się z tym, że nie wysuszają ust tak jak lipstainy :)

      Usuń
  51. ten rozowiotki bym przygarnela..:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo się cieszę,że jesteś zadowolona:*Czerwień jest sliczna,kurczę,chyba pójde kupić:-)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ten pierwszy różowy jest przesliczny:):) W odległości 100 km od mojego miejsca zamieszkania nie ma tejh drogerii, ale może uda sie w wakacje wyjechać do władysławowa, sprawdziłam tam jest ta drogeria:):)

    OdpowiedzUsuń
  54. Czerwień na Twoich ustach wygląda niesamowicie :) Mi natomiast pewnie pasowałby ten róż i chyba go kupię :P

    OdpowiedzUsuń
  55. piękne są, szkoda że nie ma u mnie tej drogerii :(

    OdpowiedzUsuń
  56. piękne te "błyszczyki",szczególnie ten różowy:)

    OdpowiedzUsuń
  57. jaaaaaaaaaaaaakie piękne!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  58. zakochałam się w środkowym <3

    OdpowiedzUsuń
  59. Wszystkie trzy odcienie są świetne! Na ustach wyglądają jak pomadki, a nie błyszczyki ;) Szukam już od jakiegoś czasu kosmetyków z tej firmy, ale bezskutecznie :/

    OdpowiedzUsuń
  60. Faktycznie błyszczyki dają bardzo ładny efekt :) Na sobie nigdy nie próbowałam matowych mazideł, ale kto wie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. piękne kolorki i super się prezentują na Twoich idealnych ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  62. matowe błyszczyki to jest to ;) jak ja kupowałam ten błyszczyk to był tylko w kolorze różu-który kupiłam i tej mocnej czerwieni, dla mnie ten róż jest za mocny ale teraz wiem, że muszę zapolować na ten pośredni kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. łososiowy róż najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  64. pięknie wyglądają :) bardzo mi się podobają, zwłaszcza te jaśniejsze kolorki

    OdpowiedzUsuń
  65. widzę, że to tańsza alternatywa tych z manhattanu. Jak znajdę u siebie to zakupię czerwony, bo tego brakuje w mojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Piękne kolory. Najjaśniejszy według mnie najładniejszy jest ;). Niestety ja mam bardzo problematyczne usta, więc pewnie nie kupiłabym ich ale nie zmienia to faktu że kuszą ;p

    OdpowiedzUsuń
  67. Oj, nie mogę dać jako odpowiedź, więc tu na spodzie piszę, że mój ma nazwę mat salmon i kolor wychodzi identyczny jak na ustach na blogu, który zalinkowałaś :) a pamiętam, jak wybierałam w schleckerze to wydawało mi się, że między dwoma na półce widzę minimalną różnicę tak przyglądając się (oczywiście w opakowaniu! :)) tak więc jak cegła to cegła to jest jeszcze brudny róż :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ten róż mi się podoba,byłam ostatnio w tej drogerii i się nad nim zastanawiałam.Mam zbytnio przesuszone usta,na pewno strasznie by to podkreślały :(

    OdpowiedzUsuń
  69. U mnie w Schlecker były wszystkie 4 kolory i są nadal z tego, co ostatnio widziałam ;) ostatni to taka bordowa czerwień, nie wiem, jak go nazwać, dość ciemny. Myślałam, że do kompletu trafi nude, a tu taka (niemiła jak dla mnie) niespodzianka ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. w krakowskim schlekerze sa wszystkie 4 kolory, moim zdaniem wydawalo Ci się, że 4 koloru nie ma, dlatego ze na pierwszy rzut oka jest identyczny jak jeden z nich (ten ceglany), dopiero jak się je porowna widac MALENKĄ roznice :) ja wlasnie wczoraj kupilam brudny roż, a kiedyś kupilam już "cegłę" :P tak więc nie ma żadnego koloru widmo :) (chyba ze dwa dni temu była dostawa)
    Pozdrawiam, Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe to jest:) Skoro mówisz, że różnica jest niewielka to tym bardziej wydaje mi się to prawdopodobne. No i teraz ciekawi mnie ten brudny róż:P

      Usuń
    2. Ładny ładny jest ale ja teraz już sama nie wiem czy to brudny róż czy jeszcze coś innego, najlepiej samemu sprawdzić :) ja po Twojej recenzji postanowiłam zainwestować też w blady róż i czerwień, super są i tanie do tego ;)
      Natalia

      Usuń
  71. dzisiaj zakupilam sobie rozowy i jestem ZACHWYCONA! :D

    OdpowiedzUsuń
  72. Ceglasty - ekstra! Chyba będę musiała sprawdzić jakiś mat na sobie:) Szkoda tylko, że u mnie tych drogerii nie ma (Gdańsk):(
    Tzn. teraz wygooglowałam i jest przy obwodnicy w jakimś centrum handlowym jednak to spory kawałek. Mam nadzieję, że zadomowią się również bliżej aby w drodze do domu można było odwiedzać i kupować, kupować i jeszcze raz kupować:)
    Pozdrawiam,
    M.

    P.S. Jeszcze tu wrócę,a jak!:D

    OdpowiedzUsuń