piątek, 27 kwietnia 2012

Essence I love Berlin – Buddy Bear

Niespecjalnie aktualny (kolekcja I love Berlin była dostępna ponad rok temu) ale za to bardzo ładny :D. Buddy Bear to kremowy przykurzony granat. Odcień jest jak dla mnie ładny, nie oszałamiający, ale takie odcienie zawsze mi się podobały.

Buddy Bear jest moim lakierem awaryjnym, to jednowarstowiec! Kryje idealnie przy pierwszej warstwie. Na paznokciach mam dwie tylko dlatego, że starły mi się lekko końcówki i dołożyłam dodatkową warstwę żeby lepiej się prezentował na zdjęciach. Musicie mi uwierzyć na słowo, że jedna warstwa daje tak samo mocny kolor :). Jest też idealny do stempelkowania.

DSCN1660

DSCN1658

DSCN1662

DSCN1663

53 komentarze:

  1. super kolorek :D i w dodatku jednowarstwowiec - podwójnie super :D

    OdpowiedzUsuń
  2. *o*
    No wiesz, mam fazę na niebieskości, a Ty mi takie piękne i niestety niedostępne rzeczy pokazujesz? Cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam jeszcze ładniejszy, jutro CI zrobię zdjęciaaaa :D

      Usuń
    2. Już ociekam śliną :P

      Usuń
  3. Piękny kolor, niestety nie miałam okazji go zakupić a szkoda :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak strasznie go chcę, nie zdobyłam zawczasu i teraz rozpaczam, prawie rok, tyle czasu rozpaczam! ;(;(;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Wibo nie ma czegoś podobnego? Wydaje mi się, że mignął mi w szafie dość podobny odcień hmm..

      Usuń
    2. Dziś widziałam chyba właśnie ten podobny z wibo, mam tylko opis tego jak w butelce wygląda i wydaje mi się, że jego granat jest jakby rozrobiony z wodą, natomiast essence ma domieszkę trochę bieli (taki mleczy na zdjęciach się wydaje, bo na żywo to go nie widziałam). opisywanie kolorów jest karkołomne :F

      Usuń
    3. Aha pewnie ten Wiboto taki galaretkowaty jelly a Buddy Bear to mocno kryjący krem.

      Usuń
  5. Niesamowity, choć myślę, że mam praktycznie identyczny z innej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma zmiłuj, musisz podać co to za lakier :P

      Usuń
  6. uwielbiam niebieskości na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. sympatico :)
    jeszcze tylko faktycznie srebrne stemple i będzie czad :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny.. Tego typu odcienie ostatnio mieszczą się w mojej czołówce :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny, żałuję, że z tej limitki skusiłam się tylko na balsam w słoiczku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się właśnie najbardziej podobały lakiery i to je głównie kupiłam :)

      Usuń
  10. ładny, ja się na niego nie załapałam;(

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam go kiedyś i potwierdzam - bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor ładny :) I do tego pokrywa idealnie po jednej warstwie. :) Szkoda,że już niedostępny :(

    OdpowiedzUsuń
  13. fajny kolor, a do tego jednowarstwowiec, ostatnio lubię malować na niebiesko i miętowo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Do stempelków by mi się taki odcień przydał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o dziwo rzadko go używam do stempelkowania, ale jest do tego świetny:)

      Usuń
  15. kocham granatowe kolory na paznokciach, też mam jakiś właśnie z essence.

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że go rok temu nie dostałam:) Dla mnie jest oszałamiający!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niby nic specjalnego, ale ma swój urok :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojesu! Przecudowny jest ten lakier :) Wydaje mi się, że pięknie wyglądałby również w wersji zmatowionej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniały kolor! Żałuje, że go nie kupiłam... ;<

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam takie niezdecydowane kolory.No i jednowarstwowiec...mój ulubiony typ lakieru:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie doceniłam go - pięknie wygląda na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jeden z ladniejszych granatow na pazurkach jakie widzialam :) !

    OdpowiedzUsuń