środa, 25 kwietnia 2012

GUAM – cudo na cellulit ?

Jakiś czas temu dostałam od drogerii internetowej ciao.pl dwie próbki: saszetkę 15ml GUAM Burroscrub Dren peeling do ciała oraz dwie saszetki po 20 ml GUAM Dren Fangocrema krem drenujący. Szczerze mówiąc z początku nie miałam pojęcia co to w ogóle za produkty, nie znałam tej firmy, ale po wklepaniu w google zorientowałam się, że jest chyba dość popularna (od razu wyskakują pytania “czy to działa” itp).

Nie wiem czy ma to związek z ceną, ale pewnie tak: peeling w klasycznym opakowaniu 200 ml kosztuje …uwaga..89zł! Jak dla mnie taka cena za peeling jest OGROMNA. Krem drenujący (200ml) jest jeszcze droższy – 109 zł! I przyznaję, że dlatego próbki mocno mnie zainteresowały, bo nigdy nie wydałabym chyba aż tyle na peeling czy krem na cellulit.

DSCN3379

Jestem niestety idealnym kandydatem do sprawdzenia działania tych specyfików ;). Od razu zaznaczam, że na zdjęciu tylko opakowanie po próbce peelingu, po kremie ktoś mi wyrzucił zużyte do śmieci. Pozostałe zdjęcia ze strony ciao.pl

GUAM Burroscrub dren - Peeling do ciała

wm (1) Po pierwsze i najważniejsze: próbka 15 ml wystarczyła mi jedynie na JEDNĄ aplikację, dlatego po prostu nie jestem w stanie ocenić czy na dłuższą metę kosmetyk działa. Opiszę Wam jedynie w skrócie jaką ma konsystencję i stopień w jakim złuszcza skórę. Nic więcej powiedzieć nie mogę.

Peeling jest bardzo, bardzo gęsty, jak pasta. W saszetce oddzielił się nieco płyn od reszty właściwego peelingu. Drobinki ścierające są duże i naprawdę bardzo ostre, ja mam problem z pękającymi naczynkami i myślę, że dla mnie nawet ten peeling był zbyt mocny. Ściera o wiele mocniej niż peeling kawowy! Miałam mocno zaczerwienioną skórę po użyciu, nigdy nie miałam tak ostrego peelingu. Drobinki nie rozpuszczają się a konsystencja jest w sam raz – można długo masować skórę. Zapach, hmm z tego co pamietam lekki, nie drażniący.

 

GUAM Dren Fangocrema – Krem drenujący

wm

Tutaj tak samo jak w przypadku peelingu – dostałam dwie saszetki po 20ml. Każda z nich wystarczyła mi na około 3 razy, czyli w sumie było około 6 aplikacji. Pomijając fakt, że do wszystkich cudów na cellulit podchodzę sceptycznie może jeszcze uwierzyłabym, że kosmetyk działa stosowany systematycznie i przez DŁUGI czas. Co mogę powiedzieć po tylu aplikacjach? Tak naprawdę nic. Nie wiem w sumie czego się spodziewałam, może że próbki wystarczą na dłużej? Wiem już na pewno, że więcej nie wezmę do testów żadnych kosmetyków pielegnacyjnych w wersjach próbkowych, bo taka recenzja jest po prostu bezsensu. Nie wiem też dlaczego firma wysyła produkt w takich wersjach, bo przecież tak naprawdę nie da się go ocenić.

Krem ma dziwną konsystencję, trochę jak mus? Jest lekki i ma zielony kolor;). Zapach jest specyficzny, ale dla mnie przyjemny. Można długo masować skórę. Ja dla wzmocnienia efektu (o ile miałby jakiś nastąpić) dodatkowo wykonywałam masaż antycellulitowy, nie jakiś profesjonalny, podpatrzyłam na yt (potem się okazało, że chyba przesadziłam, bo miałam kilka maleńkich siniaków:P) i używałam masażera. Krem po wchłonięciu-zaschnięciu pozostawia dziwny, matowy film na skórze, czasem się trochę ściera w proszek i może pobrudzić lekko ubranie np. rajstopy. Powoduje też lekkie uczucie ściągnięcia skóry. I najważniejsze – działanie. Po 6 aplikacjach takiego nie odnotowałam :].

 

Podsumowując:

Czy drogie produkty GUAM są skuteczne? Ja po prostu tego nie wiem! Po jeden aplikacji peelingu i około sześciu w przypadku kremu nie da się tego ocenić, to logiczne że nie zauważyłam zupełnie nic. Czy polecam? Ja osobiście nie nie kupiłabym ani peelingu ani kremu w takiej cenie. Bardziej wierzę w ćwiczenia połączone z odpowiednim masażem, kosmetyki antycellulitowe traktuję tylko jako maleńki wspomagacz. Jeśli jednak macie ochotę spróbować na własnej skórze, to wiem że na pewno dostaniecie je na ciao.pl.

25 komentarzy:

  1. Fajna recenzja, ale tak to jest z próbkami... Można napisać o ogólnym wrażeniu i tyle, bo po jednym, czy też kilku użyciach trudno ocenić...

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam ekspresowy usuwacz cellulitu. Walnę sobie mój ukochany gruboziarnisty peeling z Lirene i od razu skóra wygląda lepiej! :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. matko jeszcze raz zobaczę gdzieś taki komentarz jak ten wyżej to się oflaguję :P plaga jakaś czy co? O_o

    A co do kremu taaa... "uwielbiam" takie podejście niektórych firm hehe... też coś takiego ostatnio mnie spotkało ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście celulitu jeszcze nie posiadam, ale zapewne na tak drogi produkt bym się nie skusiła. A co do próbek, to firma bardzo się postarała :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy w sumie produkt;p Ah ten celilit!

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie no za taką cenę.... coś co nie zachwyca (bo niby jak ma zachwycać... celulit magicznie nie zniknie) to na pewno nie zakup dla mnie ;)

    Zapraszam do siebie na rozdanie:
    http://femalepleasurelola.blogspot.com/2012/04/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak napisałaś "magicznie nie zniknie", nie ma cudów:)

      Usuń
  7. ja się biorę za mój celulit: masażer i olejki idą w ruch. jeśli chodzi o wszystkie możliwe specyfiki: nigdy, żaden mi nie pomógł. czy chłodziły, czy piekły żywym ogniem - nigdy nic.

    masaż peeling i ruch - nic więcej chyba nie da się zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się,na pewno ruch to podstawa, masaż te chyba sporo daje:)

      Usuń
  8. Uwielbiam Algi Guam!!! Potrafią zdziałac cuda :) Niestety w Polsce nie są łatwo dostępne ( tylko net ), dlatego zawsze jak wracam z Włoch kupuję kilka opakowan!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czytałam że kilka osób bardzo je chwaliło :)

      Usuń
  9. lecę na yt masaż antycellulitowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *obczaić* masaż antycellulitowy

      Usuń
    2. hehe jak dla mnie fajne te filmiki, sama nie wiedziałabym jak się za to zabrać:D

      Usuń
  10. Chryste... Jakie ceny O.o
    Przyznam że po opisie mogę Ci polecić peeling cukrowo cynamonowy - również ostry i również działa cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nieważne, że próbki. Ważne, że pada nazwa...
    Lubię się peelingować, ale tyle kasy bym nie dała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehh możliwe..Ja też, baaardzo wysoka cena.

      Usuń
  12. Leci żarcik: liczyłam na jakieś zdjęcia przed i po użyciu abyśmy mogły ocenić efekt :D:D
    sory, nie mogłam się powstrzymać :]:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha jasne,jasne:D
      wyglądałoby to tak: przed-cellulit, po-cellulit:D

      Usuń
  13. Może i kupiłabym peeling, bo lubię bardzo mocne zdzieraki, ale na pewno nie za tą cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cena jak dla mnie za drogi,jak na peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chcę się ;podzielić przekonaniem o dobrodajnym działaniu kolagenu naturalnego rybiego, o którym mówi się krótko - białko młodości! Potwierdzam, jako dostawca i użytkownik, że jest skuteczny na rożne problemy ze skórą i urodą, ale także działa od środka na skórę i stawy. Polecam suplement diety w tabletkach, aby działac na organizm od środka: http://colibre.pl/4-colvita-kolagen-w-tabletce
      A na zewnętrzne kłopoty ciała polecam kolagen naturalny i kosmetyki oparte na nim: http://colibre.pl/7-zastosowanie-kolagenu-naturalnego
      Ponieważ to nie działa jak czarodziejska różdżka to podpowiadam, żeby się nie zniechęcać i stosować kolagen regularnie (1-2 razy dziennie, cienką warstwę), bo efekty będą widocznie najwcześniej za 3-4 miesiące. Podkreślam, że kolagen jest bardzo wydajny (np. 100 ml powinno starczyć na ok. 6-8 miesięcy). Mam nadzieję, że mój komentarz komuś się przyda. Powodzenia. Pozdrawiam:) colibre.pl

      Usuń