poniedziałek, 28 maja 2012

Wella – farba do włosów Karmelowa Czekolada

Od dłuższego czasu starałam się zapuścić całkowicie mój naturalny kolor włosów i właściwie mi się udało (zostały tylko końcówki, najciemniejsze po czarnej farbie). Mój naturalny kolor włosów jest bardzo ciemny, to taki chłodny bardzo ciemny brąz. Całe życie chodzę z ciemnymi włosami, ciemno-brązowymi albo czarnymi i chciałam chociaż raz mieć trochę jaśniejszy kolor włosów – stąd to zapuszczanie. Nie zdecydowałabym się na żadne pomysły w stylu rozjaśnianie, moje włosy z czarną farbą były strasznie oporne i zanim cokolwiek by mi wyszło zostałabym pewnie z suchym sianem zamiast włosów.

Dlatego postanowiłam zapuścić i na niefarbowane włosy położyć farbę. Akurat się złożyło, że dostałam wtedy propozycję testowania szamponów i pianek z Welli i mogłam dobrać farbę jeśli chciałam – wybrałam trwałą farbę Wellaton w odcieniu Karmelowa Czekolada.

DSCN3987

Na opakowaniu to taki bardzo ciepły, rudawy brąz, dość jasny w sumie. Mniej więcej taki kolor mi się marzył, nooo może trochę ciemniejszy ale brałam pod uwagę, że większość farb wychodzi ciemniejszych na włosach niż wydawałoby się patrząc na pudełeczko.

W opakowaniu:

DSCN3989

farba, utleniacz, rękawiczki, odżywka (niezła ale zapewne naładowana silikonami stąd efekt śliskich włosów) i oczywiście intrukcja

Patrząc na tył opakowania gdzie producent pokazuje rezultat, który możemy osiągnąć wychodzi na to, że moje włosy były za ciemne, ale tak jak mówiłam – wolałam wybrać za jasny kolor niż za ciemny bo chciałam trochę rozjaśnić kolor.

DSCN3988

Co do właściwości farby: rozrabia się dobrze, konsystencja jak przeciętnej farby do włosów. Zapach moim zdaniem jest mocny i nieprzyjemny. Nic mnie nie szczypało, swędziało itp. ale ja nigdy nie miałam problemów ze skórą głowy przy żadnej farbie. Czy wysusza włosy? Moim zdaniem niestety tak. Farbowałam się naprawdę wiele razy, przeróżnymi farbami i mniej więcej wiem czego się spodziewać. Zwykle przy pierwszym / drugim farbowaniu na naturalny kolor włosy były w świetnej kondycji, dopiero za każdym kolejnym farbowaniem widziałam, że stawały się przesuszone, zniszczone. Farba Welli powiedziałabym, że działa dość “agresywnie” na włosy, od razu po farbowaniu były nieprzyjemne, wysuszone mimo, że farbę kładłam na włosy praktycznie dziewicze, całkowicie zdrowe i nie przesuszone. Po kilku dniach były już w lepszym stanie, ogólnie po pewnym czasie nie są już suche. Są w dobrej kondycji ale nie są aż tak elastyczne jak przed farbowaniem. I szczerze mówiąc ze względu na to działanie farby nie sięgnęłabym po nią drugi raz. Na moje włosy długości do ramion zużyłam 1,5 opakowania. Z tego co kojarzę te farby kosztują jakoś poniżej 15zł.

Efekt: Farba mnie zaskoczyła, bo nie spodziewałam się aż takiej różnicy w kolorze! Naprawdę sporooooo rozjaśniła mój naturalny kolor! Odcień nie wyszedł tak jasny jak na opakowaniu wiadomo, ale ogólnie rzecz biorąc dość podobny (tylko ciemmniejszy), odcień dokładnie taki ciepły brąz, lekko rudawy w moim odczuciu. Szczególnie przy skórze głowy farba chwyciła na taki “rudy” odcień. Myślę, że położona na blond może mocno wpadać w marchewkowe sprawy, ale nie wiem, nie sprawdzałam.

Nowy-3

Kolor sam w sobie naprawdę faaaajny, lubię takie odcienie, szkoda tylko że nie na sobie :P. Na początku miałam mieszane uczucia, ale cieszyłam się ze zmiany (na żywo całkiem spora). Jednak mniej więcej po miesiącu-dwóch chodzenia w tym kolorze miałam dość. Doszłam do wniosku, że to zupełnie nie mój kolor (przede wszystkim zbyt ciepły, o wiele lepiej wyglądam w chłodnych). Pomijając to niespecjalnie mi pasował do ubrań (prawie wszystko mam w chłodnej gamie…) i makijaży (tutaj też głównie chłodne kolory) i czułam się w nim STRASZNIE nijako! Skończyło się tak, że kilka dni temu położyłam Castinga..ale o tym innym razem:D.

Jeśli o czymś istotnym zapomniałam dajcie mi znać, jakoś nie recenzowałam wcześniej farby i nie wiem czy czegoś nie pominęłam:).

61 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie widzę rudych tonów to trochę cieplejszy brąz od naturalnych, ładny :) grunt abyś się dobrze czuła, chętnie zobaczę zdjęcia obecne po Castingu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo jest ciut rudawy ale możliwe też, że duży procent tych rudości widzę tylko ja, bo zawsze byłam przyzwyczajona do całkiem chłodnych kolorów:).
      Na razie myłam dwa razy włosy po Castingu, a chce umyć przynajmniej 4 razy i wtedy zrobię zdjęcia:)

      Usuń
  3. Taki rozbielony kolor wyszedł, chyba łagodził rysy twarzy tak optycznie :) oczywiście zazdroszczę zabaw z farbą, a nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozbielony hmm może zdjęcie robi takie wrażenie. No jaśniejszy ogólnie dość sporo:). Łagodzi rysy to na pewno, aczkolwiek w moim odczuciu u mnie na minus;).
      A czemu nie możesz? Jakaś alergia?

      Usuń
    2. Mam stety/niestety bardzo jasne włosy i gdybym raz zafarbowała to prawdopodobnie nigdy by już nie wróciły do tego koloru, a wtedy wszyscy by mnie zabili i ja siebie też :D ale z chęcią obczaję kolejną Twoją zmianę po castingu :]

      Usuń
  4. Ładny odcień wyszedł :) A co do Castinga to mam mieszane uczucia. Farbowałam nim włosy, bo chciałam żeby końcówki miały taki kolor jak moje naturalne odrosty. A prawie w ogóle nie chwyciło. Może to kwestia tego,że moje końcówki to pozostałości po rozjaśnianiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, podobno farby nie chcą się trzymać na rozjaśnianych włosach.

      Usuń
  5. jeju kolor jak marzeeenie! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie ładnie rozjaśnił :) Ciekawe jakby się to sprawdziło na farbowanych włosach ciut ciemniejszych, bo kolor sympatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że na farbowanych by nie chwycił wcale. Tzn na farbowanych jasnych tak, ale już na brązach nie.

      Usuń
  7. super kolorek:) chyba nad nim pomyślę :D:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem spore rozjaśnienie, a sądząc po pudełku mogło wcale nie być efektu. Czeyli, ze potwierdza się jej agresywne działanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spore właśnie, sama byłam zdziwiona;)

      Usuń
  9. Kiedyś szukałam farby do rozjaśnienia włosów i w rezultacie kolor mi się przyciemnił, u Ciebie wyszło tak jak powinno. Też mi się marzy taki kolor jak u tej pani na pudełku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak ileś tam lat temu byłam zaskoczona czemu mam czarne włosy po ciemnym brązie. Teraz wolę wybrać o wiele za jasny odcień, bo zwykle wychodzą za ciemne:|

      Usuń
  10. Kiedyś używałam tej farby, lubiłam ją, najbardziej kolor Mokka;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale piękny kolor Ci wyszedł ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. mocno rozjaśnił, kolor średnio mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolor bardzo mi się spodobał ;p Ciekawe jak u mnie by się sprawował :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kolor wyszedł nienajgorszy, ale skoro farba wysusza...

    OdpowiedzUsuń
  15. OO farba rozjaśniła ciemniejsze włosy-fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. W sumie efekt jest delikatny, ale widoczny. Generalnie na plus, wyszło ładnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo różnica była dość znacząca:)

      Usuń
  17. Wyszło zupełnie inaczej niż na opakowaniu, ale bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w ogóle... Po co ruszałaś taki piękny naturalny kolor! Ech, niedobra Ty :D Ja bym się z takich naturalnych kłaczków bardzo bardzo cieszyła :)

      Usuń
    2. Wyszło ciemniej niż na opakowaniu ale generalnie odcień taki:).

      Odp: NUDA:D. A poza tym na żywo mój naturalny kolor nie robi wrażenia, trochę zbyt szarawy jest:)

      Usuń
  18. ładny wyszedł, chociaż naturalny masz śliczny:) ale w końcu kobieta zmienna jest :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładny kolor, no i Ty wyglądasz w nim naprawdę dobrze :) Niestety nie mam zaufania do Wellatonu, miałam z nim kiedyś przygodę i... podziękowałam mu ;) Jeżeli już farbuję włosy farbą drogeryjną jest to L'Oreal Excellence - ma ładne blondy, kolor utrzymuje się długo, włosy nie są zniszczone - czasem fryzjerki pytają jak robię, że mam tak piękne, naturalne, ale rozjaśnione, włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:). U mnie sprawdził się dobrze, ale drugi raz nie zdecyduję się na Wellaton bo zależy mi na ładnych, nieprzesuszonych włosach:). Excellence nigdy nie używałam..na razie się raczej nie zdecyduję bo teraz jeśli znów wybiorę stałą koloryzację to już raczej u fryzjera (odrosty + dwa kolory to za dużo dla mnie żeby brać się za kolejne eksperymenty:D). W takim razie pozazdrościć:)!

      Usuń
  20. całkiem ładny kolor, ciekawa jestem na którego Castinga się zdecydowałaś? jaki kolor?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owoc Granatu:) Wiśniowy taki. Świetnie się w nim czuję! Żałuję jedynie, że nie wyszedł ciut bardziej intensywny:)

      Usuń
  21. przyjemny kolor! ale kolor przed też był naprawdę ładny.

    OdpowiedzUsuń
  22. świetny kolor :)
    Zapraszam do mnie na rozdanie wyjątkowej torby shopper :)
    http://ellysska.blogspot.com/2012/05/rozdanie-wyjatkowa-torba-shopper-z.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawa jestem co Ci po Castingu wyszło ;) Ten kolorek moim zdaniem taki w sumie średni jest, jednak wole Cie w zimniejszych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się wolę w innych:D. Na pewno pokazę efekty Castingowe:)

      Usuń
  24. świetny kolor wyszedł, ja mam teraz taki ciemnny zrudziały brąz, ciekawa jestem co by mi wyszło z tą Wellą :P i czekam na relację z Castinga bo uwielbiam te farby :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś zrobiłam sobie dla odmiany ten kolor i wyszedl na moim ciemnym blondzie taki lekko pomarańczowy,ale fajny był,tylko drugi raz bym nie odważyła się;-)U Ciebie wyszło inaczej,fajnie,ale tez wydaje mi sie,że chłodne kolory Ci bardziej pasuja;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak nie zdawało mi się, że ta farba ma w sobie sporo pomarańczu;).

      Usuń
  26. Świetnie Ci w takim 'jaśniejszym' ! :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Szczerze Ci powiem, że efekt mnie zaskoczył!:) Byłam przekonana, że kolor jaki otrzymasz będzie dużo ciemniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ale jestes ladna... kurcze, dlatego taki nick, jak Kleopatra...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz zdjęcie bez nosa (mojego znielubianego;)).

      Usuń
  29. kolor ładny, ale tak jak powiedziałaś-u inny, na sobie też go nie widzę...:)

    OdpowiedzUsuń
  30. No coś Ty, wyglądasz bosko! Zdecydowanie "młodziej", jak taka mała słodka dziewczyna ;)))) Świetnie wyglądałaś!

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja uwielbiam takie ciepłe rudawe odcienie, podobno mi pasują ;) Ale wiśnia też brzmi ciekawie, koniecznie musisz nam się pokazać :)

    OdpowiedzUsuń
  32. oj chyba bardziej widzisz mi się w ciemniejszych włoskach :)

    OdpowiedzUsuń
  33. piękny kolor, doskonale się komponuje z Twoją urodą!

    OdpowiedzUsuń
  34. no deposit bonus poker instant Madison Square, and she was in a measure in Fawcett's mind when he mark was 'Marjorie Daw.

    ' The fame which it gained, in its separate

    Feel free to surf to my blog ... online casino
    Also visit my webpage - casino spellen

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo zniszczyła mi włosy ta farba.

    OdpowiedzUsuń