środa, 27 czerwca 2012

Alterra – szampon Biotyna i Kofeina

Skusiłam się niedawno na nowy szampon Alterry Biotyna i Kofeina do włosów osłabionych i przerzedzających się. Zużyłam właściwie całą butelkę, może starczy jeszcze na jedno mycie włosów więc idealna pora na recenzję ;).

Szampon nie zawiera silikonów, te bezsilikonowe zdecydowanie lepiej służą moim włosom, choć jeśli czasem używam zwyczajnego szamponu z silikonami też nie dzieje się im większa krzywda. Zauważyłam jednak, że moje włosy, które są dość cienkie i oklapnięte przy bezsilikonowej pielęgnacji są bardziej puszyste, a przy długim używaniu szamponów i odżywek z silikonami stawały się obciążone.

DSCN4764

Byłam przyzwyczajona do szamponów niezawierających silikonów w typie Babydreama albo Barwy, które jednak plączą włosy i czuć ogromną różnicę między nimi a zwykłymi szamponami dlatego Biotyna i Kofeina z Alterry mnie miło zaskoczyła. Włosy po użyciu zupełnie się nie plączą, nie są takie suche i szorstkie jak się spodziewałam, wręcz przeciwnie – gładkie i miękkie.

Nie obciąża włosów, nie powodował u mnie podrażenienia czy przesuszenia skóry głowy. Bardzo przyjemny szampon. Jest w sumie dosyć wydajny, nawet nieźle się pieni. Konsystencja jest w porządku, a sam szampon ma lekko mętny kolor.

DSCN4768

Zapach jest SPECYFICZNY. Kiedy powąchałam go po raz pierwszy pomyślałam “mmm herbatka, jak ładnie pachnie”. Potem przeczytałam na Blogu Moniszona ,że pachnie jak pu-erh, ziemiście trochę. I problem w tym, że to 100% prawdy tyle, że ja lubię puerha i uwielbiam jak coś pachnie ziemią :P. Więc już wiem czemu mi się zapach tak spodobał. Z pewnością nie jest to patrząc obiektywnie smród ale jest to jednak zapach dość specyficzny szczególnie jak na szampon więc ostrzegam przed zakupem:).

DSCN4766

DSCN4767

Ja się z nim polubiłam – jak na szampon bez silikonów pozostawia naprawdę miłe, gładkie włosy, które się nie plączą. Ale ja nie jestem specjalną maniaczką włosów, weźcie to pod uwagę :). Na tyle mi się spodobał, że kupiłam dziś kolejny szampon Alterry. Cudów nie robi, ale jako łagodny szampon na co dzień jest dla mnie bardzo w porządku.

  • Kosmetyki Alterra dostępne są w Rossmannach
  • Kosztuje niecałe 10zł, czasem są promocje na szampony Alterry – wtedy chodzi po 7zł jakoś.

Miał ktoś :D?


Widziałyście zapowiedź nowej kolekcji Sensique? Ma być dostępna w Naturach od 28 czerwca. W skład kolekcji wchodzą:

Dwa róże i bronzer w cenie 9,99zł. Podobają mi się najbardziej z limitowanki przez ten “zawijas”.

Nowy-1

Pomadki – po 7,99zł. Mają podobno mieć filtr i pielęgnować usta.

Nowy-2

Tusz – wodoodporny za 10,99zł.

Sensique_XXL_Waterproof_with_silicon_brush

Sensique_Summer_2012_kompozycja

Nie specjalnie mnie porywa. Róże i bronzery już najbardziej, ale tak na pierwszy rzut oka mam wrażenie, że Sensique miało lepsze pomysły na limitki, a ta jest taka zupełnie nijaka. I opakowania nie podobają mi się. I nie ma lakierów :(. A z Sensique lubię zdecydowanie najbardziej lakiery do paznokci.

76 komentarzy:

  1. Tego szamponu jeszcze nie testowałam, ale chętnie spróbuję - też lubię czerwoną herbatę! ;) Mam za to obecnie morelowo-pszeniczny wariant i też mnie miło zaskoczył, niby też bez SLES jak np. Babydream a jednak zupełnie inaczej się go używa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zupełnie inna bajka niż Babydream:). Chociaż babydrama lubiłam, nawet bardzo bo miałam po nim fajnie puszyste włosy.

      Usuń
  2. nie miałam tego szamponu, ale zapach pewnie bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Alterry mam tylko olejek..ale muszę wypróbować więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten szampon mam na liście do wypróbowania razem z tym do skóry wrażliwej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie mam, ale Rodzicielka ma i trochę jej podbieram XD
    Jeszcze nie wiem, co o nim myślę.

    Sensique też mnie nie powala.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też się ostatnio skusiłam na szampon Alterry tyle, że z Makadamią i Figą dla włosów zniszczonych i również jestem bardzo mile zaskoczona :) również zauważyłam ogromną różnicę jeśli chodzi o stosowanie szamponów bez silikonów, a tych napakowanych chemią. Myślę, że jak skończę ten wariant to wypróbuję kilka innych. A Sensique mnie nie porwał, zdecydowanie wolę lakiery do paznokci z ich asortymentu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w planach wypróbować większość szamponów z Alterry bo markę bardzo lubię:)

      Usuń
  7. Moja współlokatorka bardzo chwaliła ten szampon, muszę go wypróbować :) co do limitki to dobrze, że nie ma lakierów - mam bana na kupowanie ich :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo to fajnie masz, że Ci nie plącze włosów, oznacza to, że nie masz wysoko porowatych włosów :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po twoim komentarzy pomyślalam "o co właściwie z tym chodzi", poszperałam trochę w necie i czuję się jakbym odkryła Amerykę! Okazało się, że mam włosy o niskiej porowatości i nagle wszystko stało się jasne:D. A myślalam, że mam jakieś wybitnie dziwne włosy..hehe. Dzięki Natalio :D

      Usuń
  9. Muszę coś kupić z Alterry bo jeszcze nic nie mam, bardzo zaciekawił mnie ten tusz z Sensique :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tego szamponu jeszcze nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. teraz kupiłam na promocji brzoskiwie i czkam aż skończe ziaje i będe używac zapach jak dla mnie ok .

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam go jeszcze, bo bałam się, ze będzie pachniał kawą, od której zapachu mnie mdli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam zapach kawy..ale ten nie pachnie kawą nic a nic:)

      Usuń
  13. Właśnie teraz trwa promocja na kosmetyki altery po 6,99 zł ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. wlasnie mialam kupic ten szampon. chyba sie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja kupiłam w promocji za 6,99zł szampon z papają, ciekawe jak się sprawdzi.

    Co do Sensique to faktycznie lakiery by się przydały, tak to może się zastanowię nad pomadką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziwne, że nie dali lakierów, zawsze były.

      Usuń
  16. Jak na razie z alterry mam odżywkę i maskę,może skuszę się na ten szampon :) Kolekcja Sensique nie powala,zaciekawiły mnie jedynie pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mało slyszałam o firmie Alterra a jak juz byly jakies opinie to negatywne... hmmm... :)Pozdrawiam, Klaudia.
    Zapraszam na nowa notke :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie są bardzo różne, niektórzy uwielbiają kosmetyki Alterry inni uważają, że są wręcz bardzo kiepskie. Ja się zaliczam do tej pierwszej grupy;).

      Usuń
  18. Ciekawy jest ten bronzer, reszta to raczej nie ;) A jak patrzę na opakowania pomadek to ....... no ja wiem, że się książki po okładce nie ocenia, ale już widzę jak po 3 dniach opakwanie się rozpada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to jest opakowanie takie jak w starych pomadkach Sensique to niestety masz racje, było strasznie kiepskie.

      Usuń
  19. Jeszcze nie miałam, ale pewnie kupię, bo alterrowe szampony bardzo mnie ciekawią.:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Obecnie stosuję odżywkę Alterry, szykuję się do napisania notki na jej temat. Szampon mógłby mi się spodobać..

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też jeszcze nie miałam, choć wczoraj już trzymałam w ręce. Boję się niesilikonowych szamponów jakoś.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jak na niesilikonowy jest całkiem "normlany" więc polecam:)

      Usuń
  22. Mam ten szampon. I zdziwiłam się, że nie plątał mi włosy tak jak inne z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam okazji testować tego szamponu ale kawa na włosy i cebulki zdecydowanie działa, czasem robię skórze głowy kawowe peelingi, świetnie pobudza to cebulki. Dodatkowa pielęgnacja w postaci szamponu na pewno się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawowy peeling na skórę głowy - o tym jeszcze nie słyszałam:)!

      Usuń
  24. hehe, mi też pasuje zapach ziemi, ale to raczej podczas wypoczynku kiedy adoruje mnie przyroda niż w kosmetyku. :P ale tego szamponu jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Szamponu nie miałam, ale być może go kupię bo zaciekawiłaś mnie .

    OdpowiedzUsuń
  26. Tego jeszcze nie mam (jest następny na liście!), ale Alterrę lubię i używam :D

    Z szamponów przeszłam przez:
    - bambus i papaja - nadający objętości - mój zdecydowanie nr 1, pięknie pachnie, dobrze się pieni, włosy po nim miękkie, puszyste (ale nie spuszone;), więcej mi do szczęścia nie trzeba :D
    - morela i pszenica - nadający blasku - ot, zwyklaczek, nie bardzo widzę dodatkowy blask, ale ja akurat na włosy nie narzekam, wiec mogę być nieobiektywna. Trochę plącze, nie obciąża, dobrze myje... jest ok;
    - granat i aloes - nie polubiliśmy się :(
    Jedyny szampon, który jednocześnie spuszył mi włosy i je obciążył, taki oksymoron, ale wyglądałam jakby mnie piorun strzelił i oblano olejem... i do tego plącze niemiłosiernie... nieeee...

    Z odżywkami też się nie polubiłam - za mocno obciążały:(

    Za to żele - szczególnie limitowane - uwielbiam :D
    Skończyłam niedawno borówka-wanilia (pachnie jak jagodowa Jogobella), a teraz mam bambus-neroli i pachnie obłędnie - świeżo, rześko-cytrusowo, z lekko zieloną nutą - na upały strzał w 10:D

    A Sensique sobie dzisiaj pooglądam, bo bardzo misie jedna ze szminek spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie muszę kiedyś skusić się na wersję z bambusem i papają skoro polecasz:). Ja odżwykę używałam u znajomej, ale na tyle mało że nie umiem nic powiedzieć. Właśnie dziś kupiłam żel borówka-wanilia, masz racje z tą Jogobellą, od razu skojarzył mi się z jagodowym jogurtem :D:D.

      Usuń
    2. Polecam, u mnie się świetnie sprawdza :D

      Z namową Twoją i bloga oczywiście zapolowałam wczoraj w Naturze na limitkę Sensique i ...
      ... rzeczywiście szału nie ma. pomijam opakowania (bo rzeczywiście baaaardzo słabiutkie), to nic mnie nie zachwyciło.
      - pomadki takie sobie, ani kolory mnie nie ruszają, ani pigmentacja;
      - róż - de facto jest jeden, ten z najbardziej intensywnym różowym - całkiem niezły, bezdrobinkowy, ale jakiś taki dziwnie miękki?
      - bronzer - ten brązowy mocno drobinkowy, świeciła mi się ręka po nim jak... jak każdy wie co ;)Drobinki duże, jakoś tak toporne i zdecydowanie za ciemny dla mnie. Drugie cudo, co to ma być bardziej różem, ja bym tez jako bronzer zakwalifikowała ;) Też drobinkowy, ale mniej... żaden mi się nie spodobał :(
      - tuszu nie obejrzałam, bo testera nie było...

      Usuń
    3. Czyli pewnie pomadki podobne jak na zdjęciach. Mam bronzer z Sensique i jest w konsystencji hmm tak jakby "słabo sprasowany"? Może ten róż jest na podobnej zasadzie.
      Szkoda, że bronzer drobinkowy..jeszcze jak drobiny duże to klapa, na lato tym bardziej nie lubię drobinek na twarzy.

      Usuń
  27. lubie Twojego bloga :) często jak chce coś kupić to tu zaglądam. pozdrawiam!:)

    http://pear-up.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. muszę p;o niego sięgnąć kiedy będę w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. mi jakos nie podchodza te szampony :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiele razy próbowałam stosować szampony bez silikonów, ale coś nie chcą się polubić z moimi włosami. Wiem, że są zdrowsze, mniej obciążają.. ale praktycznie po każdym moje włosy się plączą i baaardzo muszę się starać przy rozczesywaniu.. Tego jeszcze nie używałam. Zapach może być ciekawy tak jak opisujesz. Cena kosmiczna nie jest, bardzo przeciętna. Może dam szanse temu kosmtykowi do włosów ;-) Dzisiaj będę w Rosmanie, więc go poszukam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno nie każdemu służą..a dajesz zawsze odżywkę? Bo mi nawet jak plątały to odżwyka i po sprawie.

      Usuń
  32. Bardzo lubię szampony z Alterry ale tego jeszcze nie miałam:) W obecnej gazetce są na promocji to się skuszę!:)

    A limitka bardzo fajna zobaczymy jaka będzie jakośc tych kosmetyków:)

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziękuję bardzo za wzmiankę :* Szampon nie zniechęcił mnie zapachem i zakupiłam już kolejną butelkę, bo bardzo ładnie zmywa z włosy olejek Alverde, lepiej nawet niż moja ulubiona wersja z morelą.

    OdpowiedzUsuń
  34. też mam ten szampon jest fajny i chyba jedynym minusem jest zapach, ale da się go znieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam ten szampon i jest niezły :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten tusz ma identyczną szczoteczkę jak tusz Miyo 3in1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. lubie sie z szamponami alterry ;-)

    jezeli chodzi o kolekcje sensique to mnie tez nie porywa, nic w niej ciekawego

    OdpowiedzUsuń
  38. Chodze wokół tej alterry i jeszcze się na nic nie skusiłam :/ Też mam cienkie włosy i okropnie się plączą :/ Niestety nie lubię herbat a co dopiero ich zapachu mimo to chyba jednak skuszę się wypróbować ten szampon bo nie znalazłam jeszcze swojego ulubieńca :/

    p.s
    zapraszam na rozdanie do mnie:
    www.netfluxowekosmetyki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może inny z Alterry skoro nie lubisz zapachu herbaty? Dziewczyny polecają też inne rodzaje:)

      Usuń
  39. Ta Alterra intryguje mnie coraz bardziej :) Muszę wreszcie wypróbować, może znajdę wreszcie swój ideał :) Szampon o zapachu czerwonej herbaty? Czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam go i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Alterra zasługuje na swoją popularność, wszystkie produkty, których używałam i używam są genialne.

    Pomadki mogą być obiecujące. Ale, fakt, szału nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  42. przyznam, że tej wersji jeszcze nie widziała, ale ja jestem daleko w tyle z produktami alterry...

    OdpowiedzUsuń
  43. komórka mi padła, przyjadę jutro. poprawiłam bloga mojego

    OdpowiedzUsuń
  44. Widziałam dziś i macałam. Pomadki strasznie tandetnie zrobione...

    OdpowiedzUsuń
  45. szamponu nie znoszę :) męczę się z nim aktualnie, strasznie przetłuszcza mi włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie naszczęscie nie powodował szybszego przetłuszczania ;)

      Usuń
  46. Ja miałam taki szampon ale dodający objętości i niestety nie polubiłam się z nim:(
    A sensique też mnie nie porwał ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Muszę wypróbować ten szampon chociaż nie są wydajne.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja z altery mam ten morelowy szampon całkiem całkiem, a co do sesique to limitka jest u mnie w sklepie już od ok. tygodnia, róże i bronzer najlepsze, bo szminki nie dają prawie w ogóle koloru tylko lekki połysk i szkoda że lakierów w ogóle nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro dają lekki połysk to akurat nie dla mnie..a na lakiery liczyałam też bardzo.

      Usuń
  49. Też mam i sprawdza się dobrze. Jednak nie jest moim ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń
  50. Szampon wygląda ciekawie z opisu ale po przygodzie z wersją dodającą objętość która mi nie podeszła, mój zapał do testowania jakoś ostygł. Natomiast widziałam dziś na żywo tą limitowankę sensique i jak na zdjęciach nie zachwyca mnie, to na żywo jest jeszcze gorsza. Wygląda tandetnie, szminki te jasne nie dają koloru a czerwona jest jak balsam barwiony, róże i bronzer może by i uszły kolorystycznie ale są słabo sprasowane i coś mi się zdaje że mogą niezłe placki robić na twarzy. W tym sezonie się nie postarali, też tęsknię za lakierami ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Niedawno kupiłam sobie ten szampon i już nie mogę się doczekać kiedy go przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. zaciekawił mnie ten szampon, muszę się mu przyjrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  53. widziałam ostatnio u siebie miniaturki kosmetyków alterra chyba odżywka z aloesem i granatem była. Zapach kosmetyków alterry mnie odrzuca, ale spróbuję za jakiś czas chociaż tych miniaturek.

    OdpowiedzUsuń