poniedziałek, 17 września 2012

MERZ Spezial

Znacie popularny suplement Merz Spezial? Mam wrażenie, że prawie każdy kiedyś o nim słyszał. Ja jestem z reguły dość sceptycznie nastawiona do wszystkich tego typu poprawiaczy paznokci czy włosów w postaci tabletek, wychodzę z założenia, że jeśli nie mam większych problemów nie muszę nic zażywać, a lepiej być ostrożnym żeby nie przedobrzyć. Kiedy trzy miesiące temu (podobnie jak część blogerek) otrzymałam propozycję testowania tych drażetek zrobiłam jednak wyjątek – moja mama zawsze powtarzała, że Merz jest najlepszy i nie ma drugiego takiego. Wcześniej nigdy go nie brałam, bo drogi.

DSCN6165

Z jednej strony miałam pewne oczekiwania, bo gdzieś tam w głowie siedziały mi słowa mojej mamy, która Merz strasznie zachwala, ale z drugiej strony nie mam jakiś ogromnych problemów czy to z włosami czy paznokciami, więc nie spodziewałam się cudów.

WŁOSY: Merz ma działać na włosy, jak to było u mnie? Zawsze wydawało mi się, że nie mam wielkich problemów z wypadaniem włosów, wiadomo na szczotce zawsze trochę zostaje po czesaniu i przed wyjściem muszę obierać z włosów bluzkę;]. Ale uważałam, że to taka “norma”. Mniej więcej po miesiącu dosyć systematycznego stosowania zauważyłam ogromne efekty, włosy nie wypadały praktycznie wcale. Oczywiście, coś tam zawsze wypadnie, to normalna kolej rzeczy, ale nie znajdowałam nigdzie w pobliżu pojedynczych włosów, na szczotce było tyle co nic i zupełnie zniknął problem z “dywanem” z włosów na bluzkach. Różnicę poczułam szczególnie gdy odstawiłam potem preparat, trochę z lenistwa a trochę z tego, że miałam dużo na głowie. Włosy znów zaczęły wpadać w takim stopniu jak dawniej. Więc na mnie DZIAŁA :). Tylko martwi mnie to, że włosy zaczęły znów wypadać kiedy tylko przestałam zażywać Merz.

PAZNOKCIE: Nie mam problemów z paznokciami, ostatnio łamie mi się tylko upierdliwie jeden paznokieć (ciągle ten sam), ale tak ogólnie jest w porządku, nawet bardzo dobrze. Merz nie poprawił stanu paznokci, ale moim zdaniem nie bardzo miał by co poprawiać.

CERA: Na cerę ciągle narzekam. Mimo, że nie jestem już nastolatką ciągle mam problem z niedoskonałościami. Merz nie wypłynął na nią w żadnen sposób. Nie mam zmęczonej czy przesuszonej skóry więc tutaj nie mógł się wykazać ;).

DSCN6167

DSCN6168

Uwagi techniczne: W pierwszym momencie rzuca się w oczy porządna buteleczka, wygląda zdecydowanie lepiej niż przeciętne opakowanie suplementu na włosy i paznokcie. Tabletki są powlekane, bardzo łatwe do przełknięcia, w słodkiej otoczce. Zażywanie ich absolutnie nie jest nieprzyjemne. W butelce mamy 60 sztuk, które wystarczają na miesiąc (jedna tabletka dwa razy dziennie). Jedynie cena jest dosyć wysoka – z tego co sprawdzałam w granicach 40zł jakoś.

DSCN6160

Podsumowując: u mnie bardzo pomógł na wypadanie włosów. Różnica była spora. Cera i paznokcie bez zmian.

40 komentarzy:

  1. moja mama ich używala, bo skarżyła się na to, że jej starsznie włosy wypadają, więc jej poradziłam merz special, bo o nim czytałam. no i faktycznie mniej wypadały, z tym, że nie wiem, czy to zasługa tego, czy miloiona kosmetyków, które używała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takimi sprawami to nigdy nie wiadomo co dokładnie na nas wpływa, a może przecież to być wszystko..styl życia, dobry czy zły sposób odżywiania się, kosmetyki, stres..ciężko powiedzieć.

      Usuń
  2. Właśnie przymierzam się do zakupy tego preparatu. Mam tylko jedno pytanie: czy po tej 3-miesięcznej kuracji, gdy skończyłaś już go zażywać włosy ponownie zaczęły wypadać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po miesiącu zrobiłam przerwę i znów zaczęły wtedy wypadać więc zaczęłam go z powrotem brać.

      Usuń
    2. Zakupiłam dzisiaj pierwszą buteleczkę :)
      Zobaczymy jak się spisze :)

      Usuń
  3. ja stosuję dopiero od 2 tygodni, więc na razie nie mogę zbyt wiele powiedzieć na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też go stosowałam :) Cera stała się bardziej nawilżona, włosy też mniej wypadały i stały się bardziej lśniące. Natomiast największą różnicę widać w kwestii paznokciowej. Co prawda nadal nie jestem jeszcze w stanie zapuścić paznokci, ale wyglądają teraz normalnie- przed kuracją były połamane, rozdwojone do 1/4 długości (a skrócone były na zero praktycznie), tak więc było źle. Merz u nie super się spisał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podziałało na włosy i paznokcie, a na buzi pojawiły się niestety krosty. Dobrze, że u Ciebie nic się nie działo;)

      Usuń
    2. U mnie cera nadal brzydka:P ale fajnie, że chociaż na włosy działa.

      Usuń
  5. Też bym chciała, aby włosy nie wypadały, ale nie mam przekonania do suplementów, tak z zasady.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi włosy wypadają dosłownie garściami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo kochana czasem się boję, że wyłysieję. Łykam tabletki może coś pomogą.

      Usuń
    2. Współczuję :(. Może faktycznie wypróbować jakieś tabletki albo do lekarza iść skoro to spory problem ..:/

      Usuń
  7. Słyszałam o nim wiele, ale nigdy nie próbowałam. Na odbudowę włosów najlepsze według mnie siemię lniane, ale jak to pomogło to chyba się pokuszę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam straszne problemy z włosami, wypadają na potęgę :( i szykuję się na jakiś suplement żeby je troche wzmocnić

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze powiedziawszy, to wolę Belissę. Działanie praktycznie identyczne.Za niecałe 20 zł dostajemy 50 tabletek, które bierzemy raz dziennie. Przy takim regularnym stosowaniu przez te ok. 2 miesiące włosy praktycznie zupełnie przestały mi wypadać (teraz znów wypadają, bo doprawiłam się tym polecanym szamponem Alterry Biotyna z kofeiną), ale już jedzie do mnie Belissa, a póki co wspomagam się skrzypem i pokrzywą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam porównania z Belissą, nigdy jej nie miałam.

      Usuń
  10. ja zaczęłam jakieś 2 tygodnie temu brać skrzyp i pokrzywę, żeby wzmocnić paznokcie głównie. po tak krótkim czasie zauważyłam, że pazury zaczęły szybciej rosnąć, więc coś się dzieje :] a za 100 tabletek zapłaciłam ok. 7 zł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena Merza jest wysoka..dla mnie zbyt wysoka, nie kupiłabym go niestety bo dla mnie to za duży wydatek, no chyba że nie miałabym wyjścia, ale przy dużym problemie np. z włosami pewnie prędzej poszłabym do lekarza. Ale to wszystko zależy od tego ile kto zarabia;)

      Usuń
  11. myśle od nim od dawna.... ale nie mam już z niczym problemu wiec omijam go wciaz

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałas otagowana!Zapraszam!
    http://www.agnesss25.blogspot.com/2012/09/tag-moje-blogowe-sekrety.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie jakoś suplementy też nie przekonują :)

    OdpowiedzUsuń
  14. myślę o nim od dawna... ale jednak cena nieco mnie odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, cena wysoka pewnie dla wielu osób.

      Usuń
  15. mnie merz bardzo pomogł. Nie zmienie go na żaden inny suplement:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdaje się, że od jakiegoś czasu mocno zmieniła się formuła produktu. Aktualnie brakuje w nim niemal wszystkiego, co w dawnej wersji działało na skórę, włosy i paznokcie. Sprawdziłam, rezultatów nie odnotowałam i przerzuciłam się na Anacapsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, że usunięto drożdże, zmienijszono żelazo i kilka innych składników, dołożono cysteinę i metioninę. Ale szczerze mówiąc niewiele mi to mówi tak naprawdę.

      Usuń
  17. No i po tej recenzji będę musiała zakupić sobie opakowanie: Aczkolwiek włosy ograniczyły wypadanie i pazury wzmocniły się po piciu drożdży. Piłam dwa miesiące, a efekty super. Teraz przeprowadzam kurację siemieniem, ale później znów będę pić smierdziucha:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja teraz używam na wypadające włosy megakrzem

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś słyszałam o tym specyfiku,może warto byłoby wypróbować,chociaż ze względu na pracę raczej wybieram suplementy dla sportowców ;-P zapraszam do mnie:http://perfectbody-fit.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja walczę z wypadaniem za pomocą Calcium Pantothenicum, ale na razie efekty nie są powalające... Merz też zawsze wydawał mi się za drogi i po prostu żal mi na niego pieniędzy, mimo dobrych efektów...

    OdpowiedzUsuń
  21. Merz jest drogi,ale tyle osób go zachwala,że coś w nim musi być... Na razie mam zaplanowane kuracja innymi suplementami typu drożdże,CP, ale jak zaoszczędzę,to z ciekawości wypróbuję Merz :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też walczę z wypadaniem włosów, może się na niego skuszę bo jak na razie nic mi nie pomaga :(

    OdpowiedzUsuń
  23. brałam te tabletki przez 2 miesiące i na prawdę pomogły, miałam to szczęście, że trafiłam na promocję w aptece i kosztowały około 32 zł.
    stosowałam je ze względu na kruche paznokcie, efekty było widać po pierwszej buteleczce.
    słyszałam jedynie, że ten nowy skład znacznie różni się od poprzedniego, ale mi to nie przeszkadza, bo efekty dały się zauważyć po miesiącu - poprawiłam wygląd i kondycję płytki paznokciowej :) POLECAM !

    www.naildesignsmania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Zostałaś wyróżniona u mnie, na blogu. Szkoda, że sama nie zajrzałaś :(
    http://nastolatkowypamietnik.blogspot.com/2012/09/so-sweet-blog-award.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja skonczyłam wlasnie kuracje z Krzemem :)
    Zapraszam na nową notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja właśnie testuje "Silice" na pewno zdam relacje na blogu niebawem zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń