czwartek, 15 listopada 2012

Kobo – Sydney

Sydney to jeden z nowych lakierów Kobo. Bardzo jasna, groszkowa zieleń o kremowym wykończeniu. Kolor bardzo mi się podoba, lubię takie bardzo jasne kolory bo już z daleka rzucają się w oczy :D. Poza tym są świetną bazą pod wzorki.

Niestety rozprowadza się jak typowy pastel – dość problematycznie..smuży i nie wysycha jakoś rewelacyjnie szybko. Cóż..pastele tak już mają, nie licząc niewielu wyjątków ;). Na zdjęciu dwie warstwy.

DSCN6602

DSCN6596

DSCN6597

DSCN6603

54 komentarze:

  1. uwielbiam pastele... a ten wygląda dodatkowo na wyjątkowo leciutki i świeży ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A dla mnie to taka śliczna pistacja, zauroczył mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny kolor :) Bardzo wiosenny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy, aczkolwiek nie przepadam za takowymi, ale patrząc na Twoje paznokcie, już go uwielbiam - boskie pazurki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda ciekawie, ale to raczej nie mój kolor. Nie używałam jeszcze nigdy lakierów Kobo, ale niedługo będę miała okazję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre z odcieni są naprawdę fajne:)

      Usuń
  6. oj jak to są dwie warstwy to słabo. Widać smugi i prześwity. A kolorek piękny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor jest prześliczny, ale odstrasza mnie właśnie to nakładanie. :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam podobny lakier z Wibo i też nie jest łatwy we współpracy, za to kolor oryginalny;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam Barcelone, sa widze podobne - jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolorek cudowny i jak zwykle świetnie prezentuje się na Twoich pazurkach :). Sama żałuję, że mi takie neony nie pasują :(.

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawy kolor, niby taki pastelowy, a jednak odważny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja niestety nie lubię pasteli a tymbardziej w tym odcieniu. Nie wiem czemu nie podobają mi sie na pazurach :(

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczne :D fajnie będą pasować do ombre :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo podoba mi się ten kolor. swojego czasu polowałam na jasny bananowy, w końcu kupiłam, ale jak pomalowałam paznokcie- rozczarowanie! po prostu nie pasuje mi do dłoni i już... U Ciebie dobrze się komponuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dlatego właśnie nie lubię pasteli i mam tylko 1 w kolekcji ;)
    a do tego mam bezbarwny matujący i jest o niebo lepiej, przynajmniej szybko schnie ;)
    a ta żółć jest bajeczna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo przyspieszacz wysychania - jeszcze lepszy niż matujący top:)

      Usuń
  16. Wygląda całkiem fajnie, ale nie miałabym cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  17. właśnie to jest drazniace z pastelami ale za to cudownie wygladaja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy kolor, taki wiosenny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. cudny kolorek, byłby fajną bazą do stempli.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię lakiery firmy Kobo. A ten kolor jest przecudny! Jednak rzeczywiście pastelowe lakier naprawdę ciężko nałożyć tak, aby ładnie się prezentowały - ale nie jest to oczywiście niemożliwe. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam go wczoraj kupić,ale może i dobrze,że nie kupiłam skoro tak smuży

    OdpowiedzUsuń
  22. ja mam stockholm z tej serii

    kolorek sympatyczny

    a w Sydney to nawet byłam,kocham te miasto

    OdpowiedzUsuń
  23. 2 warstwy to jeszcze nie tak źle :)

    OdpowiedzUsuń
  24. podobny do Vipery Jumpy 165. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. hmm kolor spoko reszta gorzej ;P

    OdpowiedzUsuń
  26. dostałam ataku serca ** - jaki boski kolor <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Limonka :) Kolor skojarzył mi się z Mojito :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Kobo i limonka? Brzmi, jak dziecko mojej miłości tego lata :D Szkoda, że jest problemowy w obsłudze, ale i tak mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń