środa, 20 lutego 2013

My Secret – Trio eye shadow

Z trójkami cieni My Secret znamy się już od dawna. W wielkim skrócie uważam, że w swojej cenie (9,49zł) są bardzo w porządku chociaż nie bez wad. Jakiś czas temu dostałam trójeczki w nowych kolorach. Zaskoczył mnie fakt, że cienie bardzo różnie wypadają, nawet poszczególnie cienie w jednym zestawie. Bywają naprawdę porządnie napigmentowane o świetnej formule, ale są też kiepskie, twarde i słabe w kolorze. Dlatego przy każdej trójce w kilku słowach opiszę jakość cieni, żebyście ewentualnie wiedzieli którym się bliżej przyjrzeć a które lepiej z daleka omijać ;).

DSCN6888

DSCN6891

305 – odcienie szarości. Iskrząca biel, pigmentacja jest raczej słabsza ale nie przeszkadza mi to w przypadku jasnego odcienia, bo nadaje się do rozświetlania wewnętrzego kącika oka. Środkowy to matowa szarość, też średnia. Czerń także jest matowa i daje całkiem mocny kolor.

DSCN6892

DSCN6893

306 – mój ulubiony zestaw. Pudrowy róż o jedwabistej formule i perłowym wykończeniu, bardzo ładny zgaszony róż (perła) i matowy, ciepły brąz o świetnej pigmentacji. Dobre jakościowo i w pięknych kolorach :).

DSCN6894

DSCN6896

307 –to ciepłe, złotawe kolory. Najjaśniejszy to bardzo delikatny, złoty beż. Środkowy cień jest ciut ciemniejszy i też niestety nie daje mocnego koloru. Ostatni odcień jest za to rewelacyjny, to perłowy czekoladowy brąz, bardzo mocno napigmentowany. Taka nierówna ta trójka, dwa cienie dość kiepskie, jeden świetny.. ale kolory ładne.

DSCN6897

DSCN6898

308 – moja druga w kolejności ulubiona trójka. Jest w niej kremowy cień o perłowym wykończeniu, perłowy złoty brąz z lekkimi drobinkami i śliczny ciemny brąz, również błyszczący. Wszystkie odcienie są dobrze napigmentowane. Polecam jeśli lubicie ciepłe, złotawe kolory :).

DSCN6899

DSCN6900

316 – to pastelowe maty. Złamana biel, przybrudzony róż i chłodna zieleń. Pigmentacja jest całkiem całkiem, cienie są dosyć suche (jak chyba wszystkie matowe cienie z My Secret). Niezły jakościowo zestaw o ile takie kolory Wam pasują – mi jakoś średnio ta trójka podchodzi pod względem kolorów.

DSCN6902

DSCN6903

317 – znów pastelowe maty. Te podobają mi się o wiele bardziej niż poprzednie, nie są takie zgaszone i wyglądają razem bardzo cukierkowo. Lubię je z czarną kreską :). Mamy tutaj jasną miętę, lilowy fiolet i jasny róż. Pigmentacja nie jest zła, ale przez to że to tak jasne kolory i do tego matowe nie są mocno widoczne na powiece więc lubię tego typu cienie nakładać na białą bazę (używam białego cienia w kremie, można użyć też kredki).

DSCN6904

DSCN6905

318 – bardzo kiepski zestaw, nie polecam! Perłowy, przygaszony żółty, perłowy jasny koral o fatalnej pigmentacji i turkus..równie badziewny. To najgorzej napigmentowana trójka, nie nadaje się do niczego moim zdaniem.

DSCN6906

DSCN6908

319 – stare perłowe złoto, matowa leśna zieleń (bardzo mocna) i ciemny, ładny fiolet o perłowym wykończeniu. Ładny zestaw, w takich jesiennych, szlachetnych kolorach. Zieleń jest super!

DSCN6911

DSCN6912

320 – matowy intensywny róż, perłowy morski niebieski i matowy granat przełamany bardzo lekko zielenią. Wszystkie są dobrze napigmentowane, a najlepiej środkowy cień.

DSCN6913

DSCN6914

Macie któryś z zestawów?

62 komentarze:

  1. Nie mam żadnego, ale 306 i 308 mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie najbardziej udane trójki:)

      Usuń
  2. cienie ładne, najbardziej podobają mi się w odcieniach brązu-beżu ale mam dwie lewe ręce do makijażu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czaiłam się na 317 ale nie było testerów - teraz nie pozostaje mi nic innego, jak pójść i kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem fajna jest, takie bardzo jasne pastele:)

      Usuń
  4. 316 i 320 mi wpadły w oko ;) Ostatnio właśnie pierwszy raz miałam styczność z ich cieniami, wpadły mi w ręce dwa maty - w sumie to jestem z nich zadowolona i na pewno się jeszcze "na coś" skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię pojedyncze maty z MS, w koncu to ten sam producent co Miyo (a cienie Miyo bardzo lubię:))

      Usuń
  5. Fajne zestawy kolorystyczne mają :) Mimo tego pozostanę wierna pojedynczym matom ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. OO, mam ten 306! Całkiem o nim zapomniałam (brąz mi podpadł, bo dla mnie jest za ciepły). Muszę odnaleźć;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Drugie i ostatnie trio zdecydowanie najbardziej mi sie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię eksperymentować i sie zastanawiać czy któryś z trójki np nie bedzie badziewiem...jakoś nigdy mi sie takie małe paletki nie podobały i w sumie jestem zdziwiona faktem, że aż tyle z nich jest dobrych :P
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że ogólnie My Secret to niezłe jakościowo kosmetyki w swojej cenie. Wiadomo, zdarzają się lepsze i gorsze ale w swojej cenie są dla mnie w porządku.

      Usuń
  9. Nie mam żadnej trójki z tej firmy, ale narobiłaś mi smaka na 306, 317 i 320 (śliczne błękity, aż chce się je przy pomocy duraline przerobić na kreski) :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ładne te trojaczki :) ale poza kreską i tuszem nie robie nic z okami :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię pojedyncze cienie, szczególnie matowe! Potrójnych jeszcze nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć:)
    Czytam od dobrych kilku miesięcy ale się nie wypowiadam. W końcu się odezwę bo mam te cienie ;)
    Mam 308 (beż brąz i niby-złotko). Uwielbiam ten środkowy złotawy cień :) Wolałabym aby brąz mniej się lśnił po nałożeniu jednak również jest w porządku. Najjaśniejszy beż kompletnie nie podchodzi mi kolorem - mam wrażenie że wygląda jak żółty i bardzo się rzuca w oczy (takie mam odczucie) - cóż, jestem miłośniczką brązów ;)
    Mam również trójkę z czernią- i tylko z czerni korzystam (pokrywam nim czarnego linera z essence, wówczas mi się kreska nie odbija pod brwią, dolną kreskę nim robię bez linera, i czasem paćkam w zewnętrznym kąciku). Szary jest moim zdaniem do niczego (albo ja mam dwie lewe ręce do szarości?), natomiast z jaśniejszych mam inne, lepsze jakościowo cienie, więc właściwie z nich nie korzystam.
    Tak więc dwa zestawy z czego lubię 3 cienie ;) Kiepski wynik ale myślę, że to z czego korzystam faktycznie jest dobrej jakości, więc nie ma co marudzić za dychę (a raczej w przecenie w naturze za 7,99 :D)

    Matko ile Ty tego masz:)) Chyba wzięłaś w ciemno hurtem, skoro masz trójki w których zdarzają się istne niewypały (318) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież napisała, że dostała :P

      Usuń
    2. Mi bardzo przypadła do gustu ta 308 ale chyba najbardziej ciemny brąz, chociaż środkowy o któym piszesz też jest bardzo ładny. Najjaśniejszy daję na wewnętrzny kącik oka i u mnie się sprawdza:). Przynajmniej jak chodzi o mój gust;). Trójkę szarości nie bardzo lubię, bo to nie moje kolorki.

      Tak jak napisała Maliniarka, dostałam te cienie do zrecenzowania, aż takim hurtem nie zdarza mi się kupować;).

      Usuń
    3. No tak, opisy po łebkach byle szybciej dojsc do fotek :D na szybko zinterpretowałam to tak, że dostałaś, w sensie udało Ci się dorwać :D Jak teraz to czytam to się zastanawiam o czym myślałam podczas czytania;))

      Usuń
  13. W My Secret jest taka tendencja, że perłowe cienie mają lepszą pigmentację, a ja z kolei rzadko takich używam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ciemne maty też nie są złe:D Z pojedynczych brązik mam i jest strasznie mocny:))

      Usuń
  14. 317 i 318 mi się podobają.. mam szczęście do kiepskiej pigmentacji..
    dzięki za tego posta :) robię listę rzeczy z Polski, na które chciałabym zapolować niedługo.. Twoja opinia bardzo mi się przydała.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  15. brązy prezentują się super :)

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne...ja mam tylko jeden tą 308, ale napewno nie będzie to moja ostatnia paletka

    OdpowiedzUsuń
  17. wyglądają fajnie, ja nigdy nie miałam ale może kiedyś . . . ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam 308 i bardzo się lubimy :D
    Codzienny makijaż robię praktycznie wyłącznie nimi, z tym, że ciemnego używam na mokro do robienia kreski. Jedyne co mi przeszkadza, to migrujące drobinki ze środkowego cienia - po jakimś czasie ma je na całej twarzy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jedyny drobinkowy cień z tych zestawów, ten środkowy z 308!

      Usuń
  19. podobaja mnie sie 2 pierwsze,lanie wygladaja,warto im sie przyjrzeć

    OdpowiedzUsuń
  20. 306 zapowiada się interesująco.
    Ale fakt te cienie są nierówne, jeśli chodzi o jakość.
    Kiedyś jeszcze starałam się upolować z nich coś fajnego, ale doszłam do wniosku, że szkoda pieniędzy.

    http://madebygigi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Kupiłam sobie pojedynczy w kolorze pastelowej, bardzo delikatnej brzoskwini, jestem z niego zadowolona :)

    Fajnie że już jesteś, tęskniłam za Twoimi postami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm nie wiem o którym mówisz, ale tak dawno nie byłam w Naturze, że mnie to nie dziwi:D

      :*:))

      Usuń
  22. 306 i 308 podoba mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam czarny - ale rzadko używam i brązowy - ten ze złotymi perłami, genialne są te kolory a w szczególności kremowy kolor, używam go namiętnie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam pojęcia, że w tych trójkach są też maty byłam przekonana że są same perłowe.

    OdpowiedzUsuń
  25. Już drugi raz spotykam dobrą opinię na temat tych trójek i myślę, że przy najbliższej okazji przyjrzę się im bliżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się przyczaić ale tylko na niektóre zestawy:)

      Usuń
  26. Świetnie opisałaś te paletki:) Nie mam akurat żadnej z tych, ale posiadam kilka pojedyńczych kolorów. Moimi są 306 i 308.

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam ze 3 pojedyncze maty mysecret i więcej miyo, choć to jedno i to samo :D
    a z trójeczek mam tylko "dżinsową", kiedyś pokazywałaś, a ja kupiłam w przecenie, są ok :)

    z tych podoba mi się najbardziej 305, ale i ten 318, szkoda, że jest kiepski, bo kolory takie letnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię maty z Miyo, kusi mnie żeby dokupić sobie kilka kolorów jeszcze, szczególnie intensywnych ale to już po napływie gotówki;).

      Usuń
  28. Kiedyś, dawno temu miałam tą trójeczkę z szarością i czernią ;] I były całkiem przyzwoite ;]

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja nie mam żadnych cieni z My Secret, ale trójka 306 bardzo mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam zestaw 306 i kupiłam go za jakieś 5 zł w promocji. Jest ok, u mnie najjaśnieszy cień jest jakoś słabiej napigmentowany niż na Twoich zdjęciach, ale bardzo podoba mi się środkowy kolor. Nestety od koniec dnia wyglądają już dość blado, mimo używania bazy (Hean).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie trzymają się super, ale ja generalnie nie mam problemu z trwałością cieni na powiekach, na bazie większość daje radę. A swoją drogą bazę z Hean lubię:)

      Usuń
  31. Kusi mnie jedynie 306 ale wydaje mi się, że złożyłabym taki sam lub bardzo zbliżony zestaw z posiadanych pojedynczych cieni MS :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jedynie 306 mi odpowiada kolorystycznie.

    OdpowiedzUsuń
  33. mam 308, trzeba uważać bo się trochę osypują

    OdpowiedzUsuń
  34. 307 i 308 to moim faworyci :) Bardzo ładne zestawienie kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  35. 306 najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  37. 320, matowy granat przełamany zielenią jest piękny! Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie mam tych cieni, ale 306 świetne ma kolory i fajną pigmentację :)

    OdpowiedzUsuń
  39. nie mam zadnego ale fjanie byloby meic ostatni :D

    OdpowiedzUsuń
  40. 306 i 318 wyglądają interesująco:)

    OdpowiedzUsuń
  41. mam 306 i 308, strasznie mnie irytuje w nich że się bardzo osypują

    OdpowiedzUsuń