czwartek, 21 marca 2013

Catrice – Marilyn & Me

Szczerze mówiąc zawiodłam się na tym lakierze, spodziewałam się innego – ładniejszego efektu na paznokciach. Może to przez to, że chyba zbyt wiele od niego oczekiwałam ;). Uwielbiam czerwienie z mocnym shimmerem albo z brokatem. Marilyn & Me wygląda zachwycająco w buteleczce, ale na paznokciach moim zdaniem dużo traci.

Baza jest żelkowa, dla mnie niestety zbyt półprzezroczysta, bo przy dwóch warstwach lakieru końcówki paznokci mocno prześwitują. W bazie mamy mikro shimmer i dodatek drobnego czerwonego brokatu, szkoda że nie ma go więcej albo same drobinki mogłyby być większe. Wygląda dość fajnie ale tylko jak mu się przyjrzeć z bliska, z daleka mnie nie zachwyca. Jeśli będę chciała go użyć to na pewno na kryjący czerwony lakier, więcej solo nim malować nie będę;).

DSCN7649

DSCN7647

DSCN7645

DSCN7643

43 komentarze:

  1. Niezbyt mi się podoba ten lakier.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mój kolor, jeśli chodzi o czerwienie to wolę bez drobinek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja własnie uwielbiam te drobinkowe ale cóż.. ten akurat mnie nie zachwyca.

      Usuń
  3. Szkoda, że go nie dopracowali...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda jakby był chropowaty.. W rzeczywistości też taki jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dotyku nie jest chropowaty ale brokat delikatnie odstaje, trzeba by bezbarnwego lakieru żeby był idealnie gładki.

      Usuń
  5. Mam go i w pełni się z Tobą zgadzam. Sprawdza się jedynie nałożony na inną czerwień.

    OdpowiedzUsuń
  6. ładny kolor szkoda, że prześwitują białe końcówki

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie zobaczę ten kolor na czerwonym kryjącym =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak go tak zastosuję to cyknę fotę:)

      Usuń
  8. sam lakier bardzo ładny, szkoda tylko, że słabo kryje końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie lubię czerwieni na pazurkach,
    za to cudne masz paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  10. jakoś nie przepadam za lakierami tej marki. Niestety u mnie by nie przeszedł bo nie zakrywa końcówek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie lakiery Catrice się sprawdzają:)

      Usuń
  11. Tak, tak, on najlepszy na kanapki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, może bardziej layering. Ale to też w sumie kanapka, tylko taka odkryta ;)

      Usuń
    2. Haha dokładnie:) Zapewne prędzej czy później właśnie tak zostanie zastosowany.

      Usuń
  12. W mojej kolekcji mam tylko jeden lakier Catrice i to taki, który... zawiódł na całej linii. Chociaż może dam mu jeszcze szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. rzeczywiście w buteleczce o wiele ładniej wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię czerwienie, lubię żelki, ale ten catrice mnie nie porwał...

    OdpowiedzUsuń
  15. Też myślałam, że więcej w nim drobinek, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przypomina mi bardzo tango red z Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mi się podoba ten kolor! Kojarzy mi się ze Świętami Bożego Narodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. a jakby go położyć (dwie warstwy) na kremową czerwień, to może glassflecki byłyby bardziej widoczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma brokacik, nie glassflecki:) Może na ciemniejszej czerwieni dobrze by się prezentował hmm hmmm..

      Usuń
  19. Wygląda jakby tworzyły się na nim bąbelki powietrza, niestety nie podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  20. mi jakoś średnio pasują lakiery cartice ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja je lubię, ale mogłyby być ciut tańsze:)

      Usuń
  21. Chyba denerwowałaby mnie jego chropowatość :) Ale kolorek przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też go mam i również zawiódł mnie efekt na paznokciach. Nakładałam go też na inny czerwony lakier, ale tak, czy siak nie spełnił moich oczekiwań. Ten brokat jest dla mnie nachalny i generalnie nie dodaje żadnego uroku temu lakierowi. W dodatku jest mega nietrwały - odpryski pojawiają się u mnie już w dzień malowania :(

    OdpowiedzUsuń