sobota, 13 kwietnia 2013

GLOSSYBOX kwiecień 2013

“Ćwicz w sobie piękno. W tym miesiącu Glossybox promuje aktywność fizyczną i zdrowy tryb życia.” Faktycznie, wszystkie produkty w tym pudełku to taka wiosenna pielęgnacja.

DSCN8049

DSCN8050

W sumie mamy pięć sztuk, w tym dwa produkty pełnowymiarowe.

 

BIOLIQ Intensywne serum rewitalizujące

Jest to pełnowymiarowy produkt. Jestem go najbardziej ciekawa z całego pudełka – już na pierwszy rzut oka serum mnie zaciekawiło butelką z pipetką wykonaną z matowego szkła. Ma za zadanie nawilżać, poprawiać elastyczność skóry, rozjaśniać przebarwienia. Cudów nie oczekuję (zwłaszcza jak chodzi o to rozjaśnianie przebarwień) ale z chęcią wypróbuję. Cena to 28zł.

DSCN8055

Dermo Rassoul Dezodorant nawilżający

Ten produkt jest szczerze mówiąc dla mnie pomyłką.. Dezodorant w moim odczuciu zupełnie nie pasuje do idei Glossyboxa, ale to tylko moja subiektywna opinia. Nie lubię prezentów w stylu mydło czy dezodorant (nie mówię tu oczywiście o jakimś fajnym, ładnym, naturalnym mydełku;)) i spodziewam się w Glossyboxie miniatur produktów luksusowych albo średniopólkowych, po które sama bym pewnie nie sięgnęła.. a nie dezodorantu, który jest dla mnie sprawą higieniczną. Także tu jestem na “nie”, ale nie zaszkodzi dodać że to produkt pełnowymiarowy a jego cena to 15zł ;).

DSCN8051

Yasumi Peeling do ciała Topaz Glamour

Zawsze to powtarzam, że jestem zadowolona za każdym razem kiedy widzę w pudełku peeling. Peelingi z reguły bardzo lubię i praktycznie zawsze z przyjemnością zużywam. Ten zamknięty jest w płaskim słoiczku i ma świeży, cytrusowy zapach. Za 220g zapłacilibyśmy 45zł.

DSCN8054

Charmine Rose Nawilżająca emulsja do stóp

Z Charmine Rose miałam już dwa fajne produkty (próbki kremu do twarzy i kokosowy peeling) więc od razu miałam pozytywne odczucia kiedy zobaczyłam tę tubkę w tej edycji pudełka. Zobaczymy jak się sprawdzi. Myślę, że emulsja do stóp jest świetnym pomysłem na wiosenny kosmetyk ;). 100ml kosztuje 40zł.

DSCN8053

Love Me Green Organiczny krem do ciała

Marka Love Me Green to dla mnie zupełna nowość dlatego jestem zaciekawiona. Wyciąg z aloesu i ekologiczny olejek migdałowy w składzie kremu również brzmi zachęcająco. Użyjemy, zobaczymy :D. 200ml/129zł

DSCN8052

Dodatkiem są gumki do włosów w żywych kolorach – na kolana mnie nie rzuciło, ale nie powiem – całkiem sympatyczny dodatek, przydadzą się zwłaszcza, że zawsze gubię gumki.

DSCN8056

Dodatkowo voucher na 40zł na dowolny zabieg w Yasumi (który bardzo mnie kusi, ale obawiam się, że znów będę miała milion ważniejszych wydatków na głowie) i voucher na 40zł w Love Me Green przy zakupach na 200zł, z którego na bank nie skorzystam (gdyby ktoś miał ochotę to mam ten kod do wykorzystania).

DSCN8057

 

Podsumowując: zamieniłabym dezodorant na coś innego i byłoby to naprawdę fajne pudełko, a tak jest takie całkiem całkiem, ale bywały lepsze :).

29 komentarzy:

  1. Mnie z kwietniowego GB zainteresował tylko peeling ;) Poprzedni Glossy bardziej mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne zdanie, poprzedni lepszy..

      Usuń
  2. ciekawe kosmetyki, choć ogólnie bez efektu 'wow' ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. serum i peeling - jestem na tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serum idealnie się sprawdza jako baza pod makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie pomyślałam, że pewnie będzie się w tkiej roli dobrze sprawdzać, bo jest bardzo lekkie:)

      Usuń
  5. zawsze było mi szkoda pieniędzy na to pudełko, zwłaszcza że nigdy nie wiem co jest w środku. Te gumki niszczą włosy bo mają metalowe skuwki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już z takimi pudełkami bywa, zawartość zawsze pozostaje niespodzianką;). Ja włosy wiążę rzadko więc jakoś nie zwracałam nigdy uwagi na skuwki.

      Usuń
  6. Ja po tym pudełku anulowałam subskrypcję. Serum mi się spodobało ale reszta była taka przeciętna. Wolę te 50zł przeznaczyć na kosmetyk, który lubię i który faktycznie zużyję. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gumeczki dostała w prezencie chrześniaczka :)

      Usuń
  7. według mnie do tych pudełek dodają kosmetyki które słabo się sprzedają i żeby je promować mi szkoda by było dać kasę na w sumie pudełko próbek wole przeznaczyć tą kasę na kosmetyki które na pewno zużyję a nie wyrzucę lub na siłę będę używać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mieszane uczucia - czasem kosmetyki są naprawdę fajne a czasem mam wrażenie, że to produkty, na które nikt by się nigdy nie zdecydował.

      Usuń
  8. Takie średnie według mnie to pudełko :P

    OdpowiedzUsuń
  9. ja na początku zamawiałam te pudełeczka, ale teraz jakoś mi przeszedł szał na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi się wydaję że raczej też bez szału jakiegoś.

    OdpowiedzUsuń
  11. wg mnie nie postarali się w tym miesiącu :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie szału nie ma..Lubisz szalone i kreatywne wyzwania? Twoją pasją jest makijaż lub zdobienie paznokici? Jeśli tak to zapraszam Cię do dołączenia do nowego projektu: CRAZY MAKE-UP CHALLENGE. Uśmiech, szaleństwo i zabawa gwarantowane ;)
    http://keepsmilingmakeupblog.blogspot.com/2013/04/nowy-projekt-doacz-juz-teraz-crazy-make.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Dalej nie kuszą mnie żadne pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To pudełko zupełnie mi się nie podoba. Gdybym miała coś wybrać, to najbardziej cieszyłabym się z gumek i peelingu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi własnie peeling się spodobał, bo bardzo lubię peelingi do ciała;)

      Usuń
  15. glossy już cienko przędzie ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie skusiłam się na żadne pudełko i jeszcze ani razu nie żałowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. prawnik online się do nich dobrał i mają pod górkę a szkoda bo fajne były

    OdpowiedzUsuń
  18. Serum całkiem fajne, reszta bez szału ...

    OdpowiedzUsuń