piątek, 26 kwietnia 2013

Żele po prysznic Original Source

Jakiś czas temu natknęłam się na dwie promocje na te żele: cena za dwie sztuki wynosiła niewiele ponad 10zł, więc wychodziło o wiele taniej niż w cenie regularnej. Jedna z promocji była w Biedronce, druga w Rossmannie gdzie wybór był o wiele większy.

Już nie raz wspominałam, że lubię żele Original Source. Nie są bez wad, wiele osób ich nie lubi. Nie pienią się jakoś rewelacyjnie i nie są wcale zbyt wydajne, ale mi pasują, nie jestem zbyt wymagająca jak chodzi o żele pod prysznic. Zwracam uwagę głównie na zapach i na konsystencję (nie lubię mega rzadkich), więc żele OS są dla mnie w porządku.

DSCN8278

Lemon & Tea Tree – bardzo orzeźwiający zapach. Jak dla mnie pachnie po prostu cytrynowo, ale nie jest to zapach kojarzący się z środkami czystości i za to ma wielkiego plusa. Sami wiecie jak ciężko znaleźć coś o cytrynowym zapachu co nie zalatuje Cifem. Polubiłam go, bo jest bardzo świeży i pachnie naturalnie, nie chemicznie. Mimo to bardziej przypadła mi do gustu wersja limonkowa (jasno-zielony), która jest chyba dosyć podobna ale jednak pachnie apetyczniej.

DSCN8281

Plum & Maple syroup – śliwka i syrop klonowy, brzmi apetycznie prawda :D? Nie wiem do czego przyrównać ten zapach, może i jest śliwkowy choć gdybym nie wiedziała, że ma pachnieć śliwką na pewno nie skojarzyłabym, że miała to być właśnie śliwka. Zapach jest dosyć słodki, nasuwa mi na myśl jakiś deser.. ale dla mnie pozostaje nieokreślony. Nie jest ciężki ani przytłaczjący. Bardzo mi się podoba!

DSCN8282

Orange & Liquorice – świeża pomarańcza i lukrecja. Mocniej czuję lukrecję, choć coś ze świeżości pomarańczy w tym zapachu też jest, nie tylko słodycz :). Kolejny apetyczny zapach, który totalnie przypadł mi do gustu. Cieszę się, że zostaje wprowadzony do stałej oferty, bo moim zdaniem to jeden z ciekawszych zapachów OS.

DSCN8283

Mango & Macadamia – dla mnie jest najgorszy ze wszystkich żeli, które kupiłam.. oczywiście mam na myśli sam zapach. Chyba faktycznie pachnie jak mango, które jadłam tak dawno temu, że już nie pamiętam dokładnie tego zapachu. Jest lekko orzeźwiający i egzotyczny. Nie trafia do moich ulubieńców.

DSCN8284

Raspberry & Vanilla Milk – i mój hit o którym już kiedyś pisałam na blogu. Zdecydowany ulubieniec, którego mogłabym używać bez przerwy. Pachnie słodko, malinowo, zapach kojarzy mi się z cukierkami i piankami marshmallow. Ulubiony! Mam ochotę go zjeść!

DSCN8285

57 komentarzy:

  1. Mi kosmetyki o mocnych zapachach bardzo szybko się nudzą, dlatego też nie jestem ogromną zwolenniczką OS.. jednak tym malinowym to skusiłaś mnie totalnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie ale z perfumami. Z zelami pod prysznic raczej nie zdarza mi sie zeby zapach totalnie sie znudzil pewnie dlatego ze rzadko sie zdarza zebym miala tylko jeden zel w uzytku;).
      Powachaj sobie ten malinowy w rossie zeby sprawdzic czy Ci odpowiada taki cukierkowy zapach:)

      Usuń
  2. Miałam jakieś ich żele, jak tylko pojawiły się na rynku i mnie nie zachwyciły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kazdemu pasuja, slyszalam w sumie sporo negatywnych opinii o nich.

      Usuń
  3. Ile razy stałam w drogerii z wyciągniętą po nie ręką żeby znowu ją cofnąć i wyjść z czymś innym... to tylko ja wiem :) Ale chyba w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapoluj na nie jak beda w promocji:D

      Usuń
  4. ja bym cjciaal ten malinowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam czekoladowo miętowy. :) Nie wiem jak ludzie mogą mówić, że jest mało wydajny i się nie pieni. :P Używam mojego chyba od grudnia, a używam go na gąbkę i nie mogę powiedzieć, że się nie pieni. :P Garstka mi starcza na umycie całego ciała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na gabce zawsze lepiej:) to najlepszy sposob na zele, ktore slabo sie pienia:). Czekolada i mieta pachnie jak czekoladki After Eight mmm!

      Usuń
    2. Mam dokładnie ten sam żel i jeśli używam go na gąbkę to ładnie się pieni, ale z powodu konsystencji nie da się go w ogóle używać bez gąbki (: Dostałam go kiedyś jako nagrodę w konkursie chociaż nie przepadam za tym zapachem ale muszę przyznać, że jestem zadowolona. Ostatnio kupiłam płyn do kąpieli malinowo waniliowy i jest rewelacyjny, chociaż w butelce pachnie lepiej niż w wannie!

      Usuń
  6. Też w biedronce zakupiłam te żele w promocji :) Mam ten Raspberry & Vanilla Milk ale zapach zaczyna mnie powoli męczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zachwyca ale ja lubie takie slodkie:)

      Usuń
    2. Nie wiedziałam, że one są dostępne w Biedronce!

      Usuń
  7. Nie miałam żelu z tej firmy ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Tez najbardziej lubie ten ostatni różowy. Fajne foty :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam żele OS :) Mój hit to śliwkowo-klonowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sliwkowy jest dla mnie bardzo apetyczny:)

      Usuń
  10. Ja raz kupiłam mydło o zapachu mięty :) waliło Ludwikiem i nie dało się tym myć, od tego czasu unikam tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam żadnego żelu OS ;)
    Teraz w Rossmannie jest na nie promocja, "wybrana oferta" za 5,99zł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim ulubionym zapachem też jest Malina i Vanilia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie żele OS są nie do przebicia:)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam raspberry&vanilla ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam malinę, mango
    teraz czekoladowo-pomrańczowy i limonkowy (ten ostatni mi nie odpowiada za bardzo :P)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie tez macadamia jest najgorsza, tylko ze ja kocham mango, to moj ulubiony owoc. I jak dla mnie ten zel pachnie czyms w stylu masla shea czy cos...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnoscia to nie jest zapach mango jaki znamy z inych kosmetykow. Maslo shea to tez nie jest ale wiem o co Ci chodzi, ten zapach jest specyficzny.

      Usuń
  17. A ja przyznaję,że żeli OS jeszcze nie miałam :D Jakoś ciągle jest nam nie po drodze ;]

    OdpowiedzUsuń
  18. Raspberry & Vanilla Milk też mam, już jest przy końcówce i go uuuuwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam 4 próbki tych produktów i nawet byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  20. już same opakowania jak zachęcają ! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam je, szczególnie spodobała mi się pomarańcza z lukrecja i brytyjska truskawka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brytyjska truskawke tez milo wspominam ale to jednak nie byla moja ulubiona wersja.

      Usuń
  22. Miałam ten drugi i bardzo mi się podobał zapach, ale sama nie wyczuwałam w nim śliwki:))

    OdpowiedzUsuń
  23. kusi mnie, żeby wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lemon & Tea Tree mnie strasznie uczulił, malinka pięknie pachnie, kusi śliwka.
    Choć nie przepadam za ich dziwną konsystencją i małym pienieniem się, czasem jakiś kupuję dla zapachu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. miałam Lemon & Tea Tree i Mango & Macadamia - i jak dla mnie oba świetne . teraz czeka na swoją kolej Raspberry & Vanilla Milk - i rzeczywiście pachnie cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam mieszane uczucia co do tych żeli, jak dla mnie są za drobie, a nic nadzwyczajnego nie robią. Może dlatego mam takie podejście, że żaden z tych zapachów nie zawojował moim sercem w 100%.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. jeszcze żadnego nie używałam, ale jest n nie promocja i muszę się skusić:)

    OdpowiedzUsuń
  28. zapachy tych żeli sa świetne!

    OdpowiedzUsuń
  29. chyba śliwki używałabym najczęściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pomarańcza i lukrecja jest moim ulubionym :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Z tych prezentowanych tutaj miałam pomarańczę i lukrecję oraz ten malinowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. też lubię te żele :)
    Orange & Liquorice kojarzył mi się z toffi :)
    Raspberry & Vanilla Milk z lizakiem chupa chups truskawkowo-śmietankowym;p

    OdpowiedzUsuń
  33. ja jakoś nie jestem,to nich przekonana

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy nie używałam nic OS, ale zapachy muszę być obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam żele z limitki zimowej i ten z mango. I szczerze mówiąc, to ten ostatni najbardziej mi pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Też lubię ten różowy, chociaż uważam, że jakościowo te żele nie są warte swojej regularnej ceny. Na szczęście w miarę często są w promocji, a te zapachy naprawdę kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiedyś dorwałam w netto dwa mydła do rąk, te różowe, za 7zł:) to mój ulubiony zapach!:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Póki co z OS miałam tylko płyn do kąpieli i byłam zadowolona, a zapach był cudowny

    OdpowiedzUsuń
  39. Widzę, ze mamy podobny gust zapachowy - też uwielbiam Raspberry & Vanilla Milk:D A same żele kocham za ich konsystencję.

    OdpowiedzUsuń