poniedziałek, 24 czerwca 2013

L’Oreal – tusz False Lash Wings

Nowy tusz od L’Oreal – False Lash Wings ma zagwarantować nam rzęsy niczym skrzydła motyla ;). Czy faktycznie coś z motylem ma wspólnego.. jak dla mnie niekoniecznie, ale sprawdził się u mnie bardzo dobrze.

Nie jestem bardzo wybredna w kwestii tuszy. Może to przez fakt, że moje rzęsy z natury nie są jakieś rewelacyjne i zawsze mam wrażenie, że nawet przeciętny tusz w miarę je podkreśli a z kolei najlepszy tusz cudów z nimi nie zrobi. False Lash Wings akurat bardzo przypadł mi do gustu i zaliczam go do grupy najfajniejszych tuszy jakie miałam okazję używać.

DSCN7774

DSCN7770

DSCN7772

Opakowanie trafia w mój gust: srebrne i ‘futurystyczne’. Minus, że trochę oblazło gdzieniegdzie z nadruku, ale chociaż w małym stopniu. Zamyka się na “klik”, co lubię.

Szczoteczka jest silikonowa a jak chodzi o kształt: nietypowa, asymetryczna. Z jednej strony jest wypukła i ma krótkie igiełki a z drugiej lekko wklęsła z dłuższymi “włoskami”. Tej wypukłej strony lubię używać do dolnych rzęs, a wklęsłą dobrze maluje się rzęsy na górnej powiece. Zaskoczył mnie zapach tuszu, bo nie ma tej charakterystycznej nuty, którą pachną wszystkie tusze. Pachnie zupełnie kwiatowo, przyjemnie!

DSCN7776

I najważniejsze czyli efekt jaki maskara daje na rzęsach. Po pierwsze ta szczoteczka świetnie rozdziela rzęsy dzięki czemu wydaje się, że jest ich całkiem sporo. Po drugie: ten tusz do rzęs głównie wydłuża rzęsy. Pogrubienie jest lekkie, za to wydłużenie mocne. Mam wrażenie, że lekko podkręca rzęsy. Nie kruszy się, nie osypuje w ciągu dnia. Nie skleja rzęs, nie pozostawia grudek ani efektu “owadzich nóżek”. Jest dla mnie tuszem prawie idealnym – do ideału brakuje mi tylko mocniejszego pogrubienia. Efekt jest dla mnie naprawdę dobry. Zresztą opinie na KWC też ma bardzo dobre, więc widać że nie tylko mi przypadł do gustu. Wcześniej jakoś nie bardzo interesowały mnie tusze L’Oreal, ale możliwe, że jak zużyję False Lash Wings przyjrzę się też na inne tusze do rzęs tej marki. Które mogłybyście ewentualnie polecić a które odradzić?

Jedynym minusem może być cena, dosyć wysoka (powyżej 50zł). Ja dostałam ten tusz w ramach współpracy (stąd też linki do strony producenta), pewnie byłoby mi szkoda wydać tyle na tusz “w ciemno”, nie wiedząc czy jest dobry, ale fajnie że miałam okazję się przekonać, bo zaskoczył mnie pozytywnie, choć z początku nie spodziewałam się rewelacji. Na zakończenie oczywiście efekt na rzęsach! Po lewej rzęsy bez tuszu, po prawej dwie warstwy. Jestem bardzo ciekawa jak tusz prezentuje się na dziewczynach o naturalnie bardzo gęstych “firankach” :).

wings tusz

DSCN7751

DSCN7753

Próbowałyście?

56 komentarzy:

  1. Dla mnie ten tusz jest dobry, ale nie powala. Wydłuża i pogrubia rzęsy, nie skleja ich, a ten grzebyczek jest prosty w obsłudze. Niezły tusz, ale nie mój ulubieniec.
    Zajrzyj na mojego bloga koloretti.blogspot. com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zalezy od rzęs no i naszych osobistych preferencji;). Mi do szczęscia brakowałoby tylko mocniejszego pogrubienia.

      Usuń
  2. cudowny efekt, chyba wart tej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój Telescopic właśnie się kończy, więc chyba teraz spróbuje tego. Zwłaszcza, ze to już kolejna pozytywna opinia. A jeśli chodzi o cenę, to na allegro można kupić o wiele taniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nawet nie wiedziałam. W takim razie chyba cena jest już o wiele bardziej przystępna.

      Usuń
  4. pięknie wydłużone i rozdzielone rzęsy - super efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam bardzo podobne wrażenia do Twoich, pozytywnie mnie zaskoczył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślalam, że będzie taki sobie, sama nie wiem czemu;)

      Usuń
  6. bardzo fajnie wygląda na rzęsach. równieą będę miała okazję testować ten tusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejna pozytywna recenzja,bardzo podoba mi się ten tusz,kiedyś kupię jak wykończę obecne ;)Ale masz długie rzęsy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko w tuszu, "gołe" są raczej mizerne ;)

      Usuń
  9. hm no nie lubie tuszów Loreala ale ten musze przyznać nawet daje rade :) chociaż mi bardzo zależy na pogrubieniu dlatego stosuje Colossala od Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam Colossala w zapasie ale jeszcze nie otwierany:)

      Usuń
  10. Ładnie wygląda, podoba mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  11. mam na niego wielką ochotę, ale właśnie cena mnie zniechęca. nie lubię wydawać tyle kasy na tusz. a chętnie sprawdziłabym go na swoich "firankach" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykle kupuję tanie tusze, wolę wydać więcej na ładną pomadkę czy róż, a tusze jakoś tańsze kupuję;).

      Usuń
  12. J też własnie dziś zamieściłam recenzję tego tuszu i również jestem pozytywnie zaskoczona.Super efekty!

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam tusze wydłużające rzęsy właśnie bez pogrubiania ich, widzę że ten daje super efekt. Muszę go wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli właśnie zależy Ci na samym wydłużeniu to pewnie by Ci pasował:)

      Usuń
  14. Kupiłam go za 20pare zł w Hebe i jestem z niego bardzo zadowolona. Jeden z lepszych tuszy, jakie kiedykolwiek miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny efekt na rzęskach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo ładnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak dla mnie, szału nie ma ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szał to nie jest, ale moje rzęsy same w sobie też szału nie robią;)

      Usuń
  18. Mam dość ciężkie i gęste, choć krótkie rzęsy. Procz jednego tuszu inne nie dają sobie z nimi rady.
    Efekt na Twoich jest powalający!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje przeciwnie, nie są gęste, ale chociaż z długością nie jest najgorzej i podrkęcone. Jakiego tuszu używasz?

      Usuń
  19. Dla mnie jest bardzo fajny. Bardzo mi odpowiada jego konsystencja i szczoteczka.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakie masz ładne rzęsy *___*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nigdy nie miałam problemów tuszami do rzęs Loreal zawsze je chwaliłam sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z L'Oreala miałam może z dwa, trzy tusze, najwięcej miałam chyba z Rimmela. To znaczy, że są w porządku skoro generalnie każdy się sprawdzał.

      Usuń
  22. Ja lubię tusze L'Oreala za to, że są bardzo trwałe, nie rozlewają się i nie zasychają tak szybko, niestety z tymi ich efektami to przeważnie jest marnie :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ten tusz, jest bardzo dobry.

    OdpowiedzUsuń
  24. Efekt, na Twoich rzęsach wygląda super ;) ja kilka razy zraziłam się do tuszy Loreal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakimś konkretnym czy tak ogólnie?

      Usuń
  25. Bardzo lubię taki efekty :) Szczoteczka również w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  26. świetny efekt! szkoda, że jest dość droga..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie.. ale dziewczyny pisały, że na all i w Hebe taniej.

      Usuń
  27. Efekt jaki daje bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  28. Pięknie wydłużył rzęsy, to fakt. Szczoteczka też ma ciekawy kształt, ale za tuszami L'Oreala nie przepadam, zraziłam się po kilku bublach, które trafiły w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest, czasem jeden produkt potrafi nas zrazić do wszystkich produktów jednej marki. Ja często tak mam.

      Usuń
  29. Jak wykończę zapas moich tuszy to pewnie po niego sięgnę.:)zaintrygowałaś mnie tym zapachem.

    +zapraszam na rozdanie u mnie: http://mysterka.blogspot.com/2013/06/rozdanie-d.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Super blog i świetne posty! <3 świetnie czyta się Twoje recenzje!
    Będziemy tu często zaglądać!
    Zapraszamy również do polubienia nas na Facebook - MUA Make Up Academy Polska - już wkrótce nasza marka zawita na polski rynek!
    Zapraszamy do wspólnego odliczania i brania udziału w wielu konkursach, które dla Was szykujemy :)
    z pozdrowieniami MUA Polska

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo się z nim polubiłam :)) Moja mam także, więc kupiłam jej ten tusz w prezencie urodzinowym:)

    OdpowiedzUsuń