To już ostatni lakier jaki mam do pokazania z pierwszego, czerwcowego Lakierowego Boxa. Jest to matujący top marki My Secret.
Pewnie większość z Was wie czym jest top matujący, ale jakby ktoś był niezorientowany to w skrócie bezbarwny lakier nawierzchniowy dający matowe wykończenie na paznokciach.
Ogólnie rzecz biorąc uważam matujące topy za fajny i przydatny wynalazek. Taki top wychodzi oszczędniej niż kupowanie matowych lakierów, oczywiście zdarzają się bardzo oryginalne kolory matowych lakierów, ale sporo z nich to oklepane odcienie, dlatego matujący top wychodzi taniej i praktyczniej. U mnie przydaje się na lakiery o brzydkim, perłowym wykończeniu. Top daje zmrożony efekt i nawet nieładny lakier z widocznymi pociągnięciami na paznokciach wygląda lepiej, ciekawiej, a na brokatach to już cudo! Moim zdaniem to też obowiązkowy zakup dla osób bawiących się we wzorki na paznokciach :).
W porównaniu z innymi matowymi top coatami ten od My Secret nie wypada najlepiej. Formuła jest w porządku, ale efekt na paznokciach to bardziej satyna niż mat. Nie wygląda to źle, ale wolę wyraźniejszy efekt matu i tego bym się spodziewała kupując taki top. Schnie bardzo szybko jak wszystkie matowe lakiery. Nie spotkałam się jeszcze z matującym top cotem, który by się nie wybłyszczał po pewnym czasie i z tym dzieje się tak samo. Zależy to od różnych czynników, ale generalnie dzień, dwa noszenia i u mnie nie jest już tak matowy jak po pomalowaniu paznokci.
Zrobiłam mały pokaz na lakierach o różnym wykończeniu, najpierw lakiery bez top coatu:
A tak wyglądają te same lakiery pokryte matującym topem My Secret:
Lakierowy Box to pomysł i wykonanie Polskich Lakieromaniaczek :).

Też używam matowego topa :) akurat mam innej firmy, nie pamiętam jakiej, ale też niestety po kilku dniach zaczyna tracić mat. A szkoda. Choć i tak wolę lakier matujący niż kupować każdy odcień osobno ;)
OdpowiedzUsuńNie spotkałam się jeszcze z topem matujym, który nie tracił by z czasem matowego efektu, chyba taka ich natura.
Usuńhmm prezentuje się fajnie, może nie jest to taki super mat ale efekt daje ciekawy :)
OdpowiedzUsuńja nie przepadam za matowym efektem...
OdpowiedzUsuńzdecydowanie dobry pomysł na perełki;)
OdpowiedzUsuńTak! Matujący top może pomóc moim zdaniem nawet na największe lakierowe koszmary ;)
Usuńdopiero w tym zestawieniu widzę, jak fajnie wygląda perłowy mat ;)
OdpowiedzUsuńfaktycznie takie satynowe wykończenie daje, ale bardzo ładne :)
OdpowiedzUsuńTeż używałam tego matującego topu i efekt to rzeczywiście nie był "konkretny" mat tylko satyna. Moim drugim "ale" byłby pędzelek - nawet lubię lakiery z my secret ale te cienkie, rzadkie pędzelki są koszmarne.
OdpowiedzUsuńMi akurat pędzelki My Secret nie przeszkadzają:)
UsuńNie lubię matowych lakierów dla mnie lakier to lakier i ma błyszczeć :) PS: widziałam Twoje zdjecie w gazecie z jakiś warsztatów tylko teraz nei pamiętam w jakiej i z jakich :)
OdpowiedzUsuńwarsztaty Maybelline a gazeta Joy :D
UsuńO no właśnie :)
UsuńNigdy nie używałam więc nie wiem
OdpowiedzUsuńFajny delikatny efekt;)
OdpowiedzUsuńFajny :)
OdpowiedzUsuńfajnie by wygladały paznokcie kture całe są matowe a tylko na mońach błyszczące :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się, fajnie wyglądają też frencze, paski czy kropki.
UsuńPrzydałby mi się taki ! :)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie efekt jest troszkę za delikatny. Wolę taki "chamski" mat :)
OdpowiedzUsuńJa też!
Usuńtop wygląda ładnie jakby paznokcie były pomalowane zupełnie innym lakierem.
OdpowiedzUsuńfajny efekt.
Bardzo podoba mi się ten matowy efekt ale nie wiedziałam że sa do tego specjalne lakiery;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Fajny efekt daje :)
OdpowiedzUsuńJa też nie przepadam za matowym wykończeniem i zdecydowanie bardziej podobają mi się dwa pierwsze zdjęcia :-)
OdpowiedzUsuńCo kto lubi.. ja rzadko stosuję matowe topy, z reguły wolę błysk, ale czasem moim zdaniem matowy efekt wygląda świetnie. Zależy z czym do czego :)
UsuńPopieram :)
Usuńakurat na tych pokazanych lakierach, lepszy jest efekt mat :)
OdpowiedzUsuńJa akurat nie przepadam za matowymi lakierami, jednakże patrząc na efekt faktycznie jest świetny. Wyraźnie widać różnicę :)
OdpowiedzUsuńFajnie odmienia perłowe lakiery:)
UsuńA ja jeszcze nie miałam okazji z matem ;P Ale efekt ładniutki ;)
OdpowiedzUsuńwolę zwykłe wykończenie, ale przydałby mi się taki top :) a tak z ciekawości, to co to za lakiery ten pierwszy i ostatni? śliczne :D
OdpowiedzUsuńPierwsza zieleń to Sensique, ale już nie pamiętam który numer, zdaje się że stała kolekcja. Ostatni to Black Prince 29 :)
UsuńJa miałam matującego z Bourjois i efekt dawał niestety taki sam a liczyłam na totalny full mat
OdpowiedzUsuńszkoda:/
UsuńNawet nieźle matuje, ten matowy róż wygląda świetnie
OdpowiedzUsuńna pewno lepiej niż bez matu:)
UsuńMam mat z Essence i strasznie mi rozmazuje wzorki :(
OdpowiedzUsuńA z tym nie jest podobnie?
Nie zdązyłam go jeszcze wypróbować na wzorkach. A próbowałaś na wzorek dać warstwę zwykłego bezbarwnego lakieru a dopiero potem matującego?
Usuńkiedy napiszesz o swoich obecnych włosach? :)
OdpowiedzUsuńno muszę w końcu:D
Usuńlubię to wykończenie i mój pierwszy mat mam z manhattana.. też coś bardziej właśnie satynę przypomina.. a oczekiwałam czegoś więcej:)
OdpowiedzUsuńSatyna też ładna..ale jak chodzi o matujące topy oczekuję mocniejszego matu.
UsuńKurcze, nawet nie wiedziałam, że takie coś istnieje...
OdpowiedzUsuńale super to wygląda ;)
OdpowiedzUsuńMam ten top i nawet go lubię :) choć daje bardziej satynowe wykończenie niż typowo matowe.
OdpowiedzUsuńNo właśnie.. dlatego nie jestem do końca zadowolona.
UsuńTrochę to dziwne, bo mój top (Virtual) właśnie nie nabłyszcza się po jakimś czasie, ładnie trzyma mocny mat :)
OdpowiedzUsuńTaki top to czysta ekonomia :) Z każdego naszego lakieru zrobi lakier matowy. Ja używam topu Inglota i jestem z niego bardzo zadowolona, po 3 dniach zaczyna się wybłyszczać, ale tak jak napisałaś, to standard przy tego typu lakierach nawierzchniowych :)
OdpowiedzUsuńa ja lubię jak mi błyszczy :) choć wiadomo czasem się odmieni.. wtedy pewnie że warto mieć taki top coat
OdpowiedzUsuń