wtorek, 2 lipca 2013

Domowa maseczka truskawkowa

Od dawna kusiło mnie żeby wypróbować maseczkę z truskawek, ale albo nie było truskawek, albo czasu, albo po prostu zapominałam. Uwielbiam maseczki z naturalnych składników, lubię je przygotowywać i wypróbowywać ;). Przed przygotowaniem maseczki z truskawek przejrzałam kilka przepisów w internecie i wybrałam wersję z dodatkiem miodu i soku z cytryny. Spotkałam się też z wersją z jogurtem, śmietaną albo z odrobiną oleju. Z tego co wyczytałam truskawki zawierają sporo witaminy C (podobno więcej niż np. cytryna) więc powinny działać rozjaśniająco na skórę.

DSCN0119

Do przygotowania maseczki użyłam trzech truskawek, taka ilość w zupełności mi wystarczyła. Zawsze myślałam, że szkoda mi używać truskawek do maseczki, bo strasznie je lubię.. ale trzy sztuki to niewielka strata:D.

DSCN0109

Truskawki rozgniotłam porządnie widelcem. Przy nakładaniu okazało się, że czym mocniej rozgniecione tym lepiej.

DSCN0112

Dodałam odrobinę soku z cytryny, niewiele bo truskawki mają przecież dużo soku i taka papka była już mocno rzadka.

DSCN0110

I troszkę miodu, następnie wymieszałam dokładnie. Bardzo lubię miód (jeść i w pielęgnacji twarzy:)).

DSCN0111

 

Maseczkę przygotowuje się w ekspresowym tempie. Wychodzi dość rzadka, więc nadmiar soku odlałam i lekko odcisnęłam w chusteczkę. Po nałożeniu na twarz okazało się, że jest wciąż zbyt lejąca, przypominała raczej sok z kawałkami owoców niż jednolitą maskę, więc nałożyłam na buzię pociętą chusteczkę higieniczną. To chyba najprostszy sposób na ściekające maski albo te po prostu płynne. Po 15 minutach spłukałam maseczkę.

Efekty? Jak dla mnie kiepskie. Skóra odświeżona i może lekko nawilżona, nic więcej. Oczywiście nie spodziewałabym się rozjaśnionej skóry po jednym razie, ale maseczka nie zachwyciła mnie i powtórki nie przewiduję. Moim zdaniem są inne o wiele lepsze maseczki, które można przygotować w domu a efekty widoczne są natychmiast. Można wypróbować jeśli jesteście ciekawe tak jak ja.. ale u mnie większych efektów nie było. Przed zastosowaniem warto zrobić próbę uczuleniową!

Ktoś próbował :)?

41 komentarzy:

  1. Akurat przed chwila pilam koktajl truskawkowy i myslalam jak wyszlaby maska ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba bym się nie skusiła na tą maseczkę, znając życie wszystko wokoło mnie było by nią upaprane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie narobiłam bałaganu, ale nakładałam ostrożnie:)

      Usuń
  3. Ja wolę jeść truskawki niż je przeznaczać na maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też.. ale raz spróbować musiałam:)

      Usuń
  4. mam sok z truskawek taki w proszku do maseczek z zsk. moje odczucia są podobne do Twoich. Ale jak ładnie pachnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na pewno jest wygodniejszy w stosowaniu:)

      Usuń
  5. czyli jednak lepiej truskawki zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
  6. jesli rozjasnia to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniamuśna! Na pewno sobie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam, że opanowałaś się przed zjedzeniem tych pysznie wyglądających truskawek :) Ja bym je od razu wszamała, przypominając sobie dopiero po fakcie, że miałam z nich coś zrobić :P Ale skoro efekty kiepskie, to wyrzutów sumienia by nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha jadłam je wcześniej, może dlatego już nie rzuciłam się na te trzy sztuki:D.

      Usuń
  9. Dodam tylko, że dobrze zrobić próbę uczuleniową przy truskawkowych maseczkach domowych - w zeszłym roku po zrobieniu takiej maseczki jechałam na dyżur w szpitalu, bo mi twarz trochę spaliło (wtedy się też dowiedziałam, że mam dosyć ostre uczulenie na truskawki:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga, dopisałam o tym w notce!

      Usuń
  10. chyba nie chciałoby mi się bawić z robieniem takiej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. z truskawek maseczki jeszcze nie robiła.. chyba bym zjadła zanim bym to zdążyła nałożyć :D

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam takie maseczki, u mnie ostatnio wymiata ogorkowa:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że efekty kiepskie bo smaka mi zrobiłaś:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja truskawki wolę zjeść :P

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja mam uczulenie na sok z cytryny, gdy poleję sb nim rękę czy twarz ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale to w sumie dobry przepis na smoothie! :-P Żeby więcej było takich kosmetyków, które można zjeść, gdy się nie sprawdzają.... :-P

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie próbowałam maseczki z truskawek, za to dobra jest z jabłka lub ze zmiksowanego banana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętnie wypróbowałabym z jabłka:)

      Usuń
  18. Nie stosowałam jej, ale jak efekty przeciętne, to już lepiej zjeść, niż smarować :D

    OdpowiedzUsuń
  19. czyli jednak truskawki najlepiej sprawdzają się... w brzuchu :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Może miałaś za tłustą plytkę paznokcia ;)). Ja się bawilam z wodą i wyszło takie coś ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym pomyślałam, ale to niemożliwie bo byla pomalowana lakierem i odtłuszczona.. na pewno zrobię drugie podejście:)

      Usuń
  21. Ja mimo wszystko chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie skuszę się na taką maseczkę :D Szkoda by mi było nawet tych trzech truskawek... Wolała bym je zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam truskawki, male nie mam zamiaru bawić się z spływającą maseczką, wolę ją zjeść xD Trochę z innej beczki probowałaś peelingu z kawy? Także domowy sposób i świetny:)



    lost-in-diy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. ciekawa! muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja bym cytryny nie dodawała bo lubi wysuszać skórę :P

    OdpowiedzUsuń