środa, 17 lipca 2013

Dwa dobre ale zupełnie różne toniki

Pewnie dla każdego z nas pewne rodzaje kosmetyków są podstawą a inne mogłyby równie dobrze nie istnieć. Ja na przykład nie wyobrażam sobie zadowalającej mnie pielęgnacji skóry bez peelingu.. ale tonik to coś bez czego spokojnie mogłabym spać ;). Rzadko używam toniku regularnie, często o nim zapominam lub po prostu nie widzę potrzeby żeby go użyć. Płyn micelarny to już zupełnie co innego, niezwykle przydaje się w demakijażu, ale po jego użyciu zazwyczaj wolę tonik po prostu pominąć. W przeciągu wielu ostatnich miesięcy zużyłam tylko dwa toniki, ale okazały się całkiem dobre więc chciałam napisać o nich co nieco.

DSCN0462

Tonik, który stał się moim totalnym ulubieńcem i chętnie sięgnęłabym po niego znów to tonik z kwasem migdałowym 5% z e-naturalne (tutaj jest). Jest to tonik złuszczający. Żeby go przygotować trzeba się troszkę pobawić (przygotowujemy go samemu), nie każdemu może to odpowiadać, niektórzy może wolą kupić gotowy produkt. Mi mieszanie zgodnie z instrukcją akurat bardzo się podobało ;).

Do zestawu dołączona jest butelka, którą widzicie na zdjęciu, ale tonik wypełnia około połowę butelki. Ma lekki, specyficzny zapach, ale w moim odczuciu nie drażniący. Po aplikacji skóra delikatnie piekła przez chwilę i była napięta. Bardzo go polubiłam bo utrzymywał moją problemową skórę w dobrej kondycji. Widać było wyraźnie, że złuszcza skórę, była delikatna, miła w dotyku, niedoskonałości było zdecydowanie mniej. Cera nie wymagała już peelingu. Z drugiej strony nie działał też zbyt agresywnie, nie przesuszał skóry ani jej nie podrażniał. To było idealne dopełnienie mojej codziennej pielęgnacji :). Jedyną wadą jaką widzę w tym toniku to fakt, że nie jest go zbyt wiele a do najtańszych nie należy (około 35zł), ale uważam że jest wart swojej ceny.

DSCN0465

Drugim tonikiem, który używałam nieco później był Lirene nawilżająco-oczyszczający. To kosmetyk o zupełnie innym działaniu, ma za zadanie lekko nawilżyć i oczyścić skórę. Ten tonik przypadł mi w miarę do gustu, choć zdecydowanie mniej niż wspomniany tonik z kwasem migdałowym. Tonik Lirene ma dosyć przyjemny, typowy “kosmetyczny” zapach. Nie ma w składzie alkoholu za to wysoko, już na trzecim miejscu w składzie znajdziemy aloes. Na moje niewprawione oko skład jest taki sobie, dobre miesza się z tym niekonieczne dobrym, ale ogólnie tonik uważam za całkiem niezły jak na drogeryjny produkt choć nigdy nie zamieniłabym go z naturalnym hydrolatem, moją ulubioną wodą różaną, czy też lubianą wodą z kewry. Obietnice producenta spełnia, przyjemnie odświeża skórę, widocznie ją nawilża i pozostawia miękką w dotyku (w upalne dni moja mieszana cera po użyciu tego toniku nawet nie potrzebowała kremu). Nie zgadzam się z tym “świetnym oczyszczeniem”, owszem coś tam może oczyszcza po gruntownym demakijażu ale w małym stopniu. Ja nawet wolę delikatnie wklepać go w oczyszczoną skórę niż przecierać twarz wacikiem.

Spotkaliście się z tymi tonikami?

39 komentarzy:

  1. nie znam ani jednego ani drugiego :) ja używam toniku z Urody Melisa :) świetny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja ostatnio użyłam raz płynu miclarnego z pharmaceris z tej serii takiej sebospecific bodajze, z kwasem migdałowym.. no i jak tylko przetarłam nim twarz to czułam mrowienie. nie miałam jakiejś podrażnionej czy zaczerwienionej skóry, ale poczułam go. wyobrażam sobie, że byłby ciekawym rozwiązaniem w strefie t, ale ja mam peeling i właściwie nie potrzebuję. płyn micelarny kupiłam Tacie, On ma tłustą skórę.. no tylko, że nie pielęgnuje jej regularnie ;P

    z toników hmnn.. nie mam nic takiego wow wow wow. lubię tonizować twarz, ale bardziej mnie to odświeża. hydrolat oczarowy jest moim kwc, on mi naprawdę pomógł po kilku miesiącach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciekawiłaś mnie tym płynem, nie wiedziałam że Pharmaceris ma coś takiego w ofercie.

      Hydrolatów miałam kilka, ale wydaje mi się że oczarowego nie zaliczyłam.

      Usuń
  3. Ja niestety nie mogę używać toników, bo mam za wrażliwą skórę :<

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja uwielbiam tonizować skórę, jest to dla mnie szalenie przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy ma inne włoski, ale uważam, że cena około 5zł jest warta testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tonik to podstawa dla dobrego ph naszej cery, ja uzywam aktualnie ogorkowego z ziaji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam.. ale nie widzę u siebie większej różnicy podczas stosowania toniku niż jak go wcale nie używam.

      Usuń
  7. Ja też niezbyt często używam toniki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja zawsze stosuję tonik, micel lub hydrolat :)
    ten z lirene też mam, ale jeszcze nie próbowałam

    kwas migdałowy też mi służy, mam serum z BU, ale ma większe stężenie bo 10% i potrafi po nim skóra zejść z nosa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo a to może sobie kupie to serum. Tonik był super, ale łagodny a spróbowałabym nawet mocniejszego stężenia.

      Usuń
  9. nie znam żadnego, a ten z kwasem mnie zainteresował, może kiedyś się odważę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na kwas jest naprawdę łagodny:)

      Usuń
  10. żadnego nie miałam, ale skusiłaś mnie na ten z kwasem, jednak kupię go w zimę, bo teraz moja cera się okropnie przesusza mimo, że jest tłusta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień i zima to będzie dla niego chyba najlepsza pora choć czytałam, że kwas migdałowy podobno nie uwrażliwia skóry na słońće.

      Usuń
  11. Ja uwielbiam tonik z Pat&Rub i ich płyn micelarny :) Chociaż trochę drogie, to przynajmniej wiem, że nie mają chemii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Obecnie mam tonik z AA, ale potem chyba skuszę się na jakiś z Lirene ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. zainteresowałaś mnie tonikiem z kwasem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam tych toników :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam podobne podejście do toników jak i Ty. W całym swoim życiu zużyłam może ze dwie butelki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może trochę więcej, ale w porównaniu do innych kosmetyków nie było tego wiele.

      Usuń
  16. mam ten tonik lirene ale czeka na swoją kolej :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja używam toniku z Avene i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Toniki Lirene bardzo lubię, ale regularnie zdradzam z innymi.
    Co do niezbędności peelingu, to zazwyczaj przypominam sobie o tym podczas wyjazdów, kiedy nie wezmę żadnego i odczuwam brak zdzieraka do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe mam podobnie:). Po tygodniu bez peelingu już mam wyraźną potrzebę wypeelingowania twarzy:D

      Usuń
  19. Lirene kiedyż używałam, ale inny tonik i byłam zadowolona. Fakt rewelacji nie robił, ale i szkód nie robił więc zaliczam go na plus :)
    ten z kawasem migdałowym brzmi interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nigdy nie mam weny na używanie toniku, moja skóra chyba średnio go potrzebuje. Tego złuszczającego troszkę bym się bała, mam wrażliwą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi powiedzieć jak by się zachowywał na wrażliwej, bo moja wrażliwa nie jest.

      Usuń
  21. Nie lubię tych płynów z Lirene... jakoś mi nie podchodzą...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też toniku rzadko używam, raczej tylko jak mi się przypomni albo rano do odświeżenia buzi (mam Ziaję ogórkową).
    Ale zaciekawił mnie ten z Lirene, już wcześniej czytałam o nim wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam o tym z Lirene, od kolezanki, ciekawyy produkt :D


    lost-in-diy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Fen pierwszy całkiem ciekawy, nie miałam jeszcze takiego "mieszanego" toniku. Ja uzywam toniku z Flos-Leku, ale w zasadzie też jest to dla mnie coś bez czego mogłabym się obejść.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja poki co skusiłam się na chwalony przez wszystkich tonik z ziaji :) wersja aloesowa- calkiem niezle sobie radzi jak na tak niska cene

    OdpowiedzUsuń