poniedziałek, 29 lipca 2013

Letnia kolorówka: błyszczyki

Gorącoooo! Nie wiem jak Wy ale ja mam już dość tych upałów. Wpadł mi do głowy pomysł na krótką, letnią serię postów – kosmetyki, które najbardziej lubię latem. Dziś będzie o błyszczykach, właśnie teraz lubię po nie sięgać, jesienią i zimą przerzucam się w 90% na pomadki. Ja w ogóle wolę pomadki, ale błyszczyki mają tę zaletę, że wyglądają lekko i dziewczęco i szczególnie im do twarzy w promieniach słońca ;).

DSCN0702

Wybrałam błyszczyki, po które właśnie teraz najczęściej sięgam. O tej porze roku uwielbiam odcienie koralowe, mocny róż czy fiolet złamany różem. Rzadko sięgam po czerwienie, które często noszę zimą.

DSCN0700

1. Moim zdaniem lato to idealna pora na pomarańczowe i koralowe usta! Pięknie wyglądają na opalonej skórze (aż żałuję, że się nie opalam.. ale cóż to szkodliwe). Jak dla mnie pomarańczowe usta koniecznie muszą być półprzezroczyste i bezdrobinkowe, wyglądają wtedy jak pokryte sokiem owocowym :D. Maybelline Color Sensational Electric Orange

DSCN0713

2. Mleczne róże są według mnie idealne o każdej porze roku (ale lepiej wyglądają z normlanej odległości, na zdjęciu strasznie nienaturalnie podkreślają załamania). Lubię takie mleczne błyszczyki  do kolorowych makijaży albo wszystkich tych mocniej podkreślających oczy. Ten bardzo lubię, mimo że opakowanie oblazło – Virtual 12.

DSCN0706

3. To jest mój ulubiony letni błyszczyk! Ma przepiękny odcień różowego koralu, kremowe wykończenie i pachnie wanilią. Szczerze polecam! Jest bardzo twarzowy. To Inglot Sleeks Cream 105, cała seria kremowych sleeksów jest świetna.

DSCN0715

4. Lato to idealna pora na ciepłe fiolety na ustach:D. Ja wiem, że to jest często nie lubiany kolor wśród błyszczyków i pomadek, nie każdemu też pasuje. Ale na lekko opalonej skórze, w lekko półprzezroczystej wersji może wyglądać pięknie, egzotycznie i nie da “demonicznego” efektu jaki może dać kryjąca pomadka w kolorze chłodnego fioletu noszona na bladej cerze ;). To też jest świetny Inglot Sleeks Cream 109.

DSCN0719

5. Ten błyszczyk bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, mimo że nie spodziewałam się po nim wiele. Często nosiłam go także poprzedniego lata. To bardzo chłodny, landrynkowy róż, kojarzy mi się z gumą balonową :). Ma ładny zapach i delikatne (ale ładne) drobinki. Bell Air Flow (nie widzę numeru, kupiłam go w biedronce).

DSCN0717

6. Przezroczyste błyszczyki wyglądają super lekko, a czasem po prostu nie mam ochoty na kolor i taki błyszczyk sprawdza się najlepiej. Ten ma dodatkowo słodki smak i świetny zapach! Lip Smacker Squeezy Pink Lemonade

DSCN0705

7. Złote brązy toleruję u siebie tylko latem. Ogólnie nie przepadam na sobie za takimi kolorami, ale w połączeniu z brązowym makijażem oka dają ładny efekt. Ten ma lekko satynowe wykończenie. Maybelline Shine Eliksir Praline Seduction.

DSCN0711

8. Fuksja to kolejny, moim zdaniem świetny kolor na upalne dni. Ładnie komponuje się z kolorowymi ubraniami i potrafi robić za cały makijaż:). MAC Just add colour

DSCN0721

9. Czy Rimmel Apocalips można jeszcze nazwać błyszczykiem? Ich pigmentacja w końcu powala:). Stellar w odcieniu neonowego koralu to kolejny odcień stworzony dla opalonej cery! Uwielbiam go :).

DSCN0725

 

Czy znalazłyście tu któregoś ze swoich ulubieńców:)? Używacie przez cały rok tych samych, ulubionych odcieni, czy zmieniacie je wraz z porą roku? Jakie są Wasze letnie typy :D?

61 komentarzy:

  1. A ja do koralowych ust nie mogę się przekonać :(

    OdpowiedzUsuń
  2. genialny ten Inglot Sleeks Cream 105 i jak jeszcze napisałaś, że pachnie wanilią to muszę go mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prawdę świetny! W chwili obecnej to chyba mój ulubiony błyszczyk:)

      Usuń
  3. Ja pokochałam szminki :) A mój ulubiony błyszczyk to Pat&Rub

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio cały czas męczę błyszczyk z urban decay, jak dla mnie najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka cudna gromadka:) Inglot 105 wymiata i muszę go kupić przy najbliższej wizycie w Inglocie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, piękny kolor i świetna jakość.

      Usuń
  6. Jak ty pięknie malujesz usta - zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama nie wiem który wybrać, same pięknie wyglądające !!

    OdpowiedzUsuń
  8. Inglot i Bell wyglądają według mnie najfajniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z Inglota są świetne, uwielbiam je i chętnie dokupiłabym inne kolory:)

      Usuń
  9. a ja znowu przerzuciłam się teraz na szminki bardziej, ale nie takie matowe, błyszczące i dość lekkie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie pomadki też uwielbiam latem:)

      Usuń
  10. Fiolet i Rimmelowe cudo <3 Ja nadal za rzadko używam błyszczyków i ciągle oddaje pełne torby koleżance :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja częściej sięgam po pomadki..a ostatnio przez te upały praktycznie się nie malowałam;).

      Usuń
  11. Przekonałaś mnie do sleeksow z inglota! Na pewno kupię przy następnej okazji ;)

    http://sayhitocosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziesz zadowolona:)

      Usuń
  12. 3, 5 i 8 kolorystycznie mi się podobają ale wciąż nie lubię błyszczyków, wolę szminki ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też z reguły wolę pomadki, ale czasem lubię błyszczydła dla odmiany;)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, jest rewelacyjny :)

      Usuń
  14. Żadnego z powyższych nie miałam, aczkolwiek Maybelline prezentuje się bardzo ładnie i zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale świetna kolekcja :D piękne kolory :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziesiątka cudownie wyglada na ustach pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Bardzo intensywny, mocniejszy niż niejedna pomadka:D

      Usuń
  18. Mam Stellar i bardzo go lubię :-). Fiolecik z Inglota wygląda cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Rimmel Apocalips boskie! Ja też uwielbiam pomarancze na ustach, szczególnie latem, moje ulubione (ale pomadki) to Orange, i Mocca z Kobo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orange z Kobo jest piękna, ale nie mam jej :)

      Usuń
  20. 105 jest wspaniały! wykończyłam już jedno opakowanie, będę musiała sobie dokupić ;)
    masz rację pachną wanilią, po prostu pieknie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to świetny odcień, niezwykle twarzowy:)

      Usuń
  21. 9 mi się podoba :) Tak to błyszczyków nie znosze.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak dla mnie najfajniejszy jest Inglot nr 105:)chyba go sobie kupię, szukam właśnie takiego odcienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rewelacyjny kolor, mój ulubiony :)

      Usuń
  23. 3,5,9 genialnie się prezentują:)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja osobiście wolę błyszczyki w 'brzoskwiniowych', bardziej naturalnych odcieniach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam może z dwa brzoskwiniowe, to ładny, naturalny kolor:)

      Usuń
  25. Sporo ich masz, ja nie mam żadnego.Nie przepadam za błyszczykami,w ogóle źle cokolwiek wygląda na moich ustach ale u innych lubię oglądać.Bardzo ładne masz te błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyszczyki i pomadki po prostu uwielbiam i najczęściej je kupuję ze wszystkich kosmetyków (poza lakierami:P).

      Usuń
  26. oj wybrałabym kilka z nich:))

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja uwielbiam błyszczyki i o ile od czasu do czasu kupi jakąś szminkę to jednak pozostaje ona często baaardzo długo w stanie nie naruszonym a błyszczyk mam zawsze przy sobie. Ten ostatni- Rimmel wygląda cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  28. Nr 6 i 7 najbardziej mi się podobają :) ślicznie wyglądają na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Powiem szczerze,że nienawidzę błyszczyków.
    Niektóre kolorki całkiem przyjemne ;D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja błyszczyki lubię nosić kiedy mam związane włosy, bo przyklejające się kudły do błyszczyka to koszmar;)

      Usuń
  30. Ja od zawsze byłam "błyszczykowa", dopiero niedawno odkryłam urok lekkich pomadek dających błysk :) A stawiam też na pomarańczowo-koralowe odcienie albo nudziaki :)
    Z Twoich najbardziej podoba mi się nr 1 i 3, a nr 6 też mam i lubię :D
    A czy Twoje Ingloty Sleek mają brzydkie zapachy, czy to mój jest jakiś stary (mam z wymianki)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała seria Sleeks Cream ma piękny waniliowy zapach. Ale nie pamiętam jak sprawa ma się z innymi seriami Sleeksów, zdaje mi się że mają już inne zapachy.

      Usuń
  31. praktycznie nie używam błyszczyków, ale pralinkowy maybelline ciekawie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  32. 4 i 8 to moi absolutni faworyci ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Moim ulubieńcem są błyszczyki Maybelline Color Sensational, mam trzy odcienie z tych, które pojawiły się na wiosnę i wręcz ubóstwiam je za kremową konsystencję, piękny połysk i efekt wręcz polakierowanych ust. Spodobał mi się też Bell Air Flow. Bardzo podobają mi się opakowania Inglotów, jak próbówki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię Color Sensational, mam pięć odcieni, ten pomarańcz, cukierkowy róż, czerwień i jasną brzoskwinkę po prostu uwielbiam, są piękne i bezdrobinkowe:)

      Usuń
  34. Czy zima, czy lato - i tak wolę szminki :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Muszę się przyjrzeć w Inglocie błyszczykom, bo na Twoich ustach bardzo mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń