sobota, 10 sierpnia 2013

Farbowanie włosów na różowo

Dziś notka dla zdecydowanie małej grupy odbiorców – farbowanie włosów na różowy kolor od tej technicznej strony. Pamiętam, że zawsze mnie ciekawiło jak się zabrać za farbowanie na taki kolor kiedy nosiłam ciemny brąz, stąd ten post. Skupię się na samym farbowaniu i efektach uzyskanych przez różne farby, to czy komuś takie kolory się podobają czy nie to już kwestia gustu.. niektórym taki kolor podoba się szalenie a inni nie znoszą takich nienaturalnych kolorów włosów, tak to bywa ze wszystkim :).

Na wstępie muszę też dodać, że róż to kolor który niesamowicie ciężko dobrze oddać na zdjęciu, dlatego jeśli ktoś jest tematem mocniej zainteresowany najlepiej oprócz zdjęć zerknąć też na moje opisy. Pamiętajcie też, że nie jestem fryzjerką i zapewne nie znam się na wielu sprawach związanych z farbowaniem :).

Nowy-1

Po pierwsze ROZJAŚNIANIE. Żeby uzyskać naprawdę intensywny odcień (i tyczy się to także innych niecodziennych kolorów, jak wszystkie pastelowe kolory czy bardzo intensywne, niebieski, żółty czy fiolet) włosy muszą być jasne. Tonery (a najczęściej właśnie po nie sięgamy dla takich kolorów) najlepiej łapią na włosach rozjaśnianych, gorzej na naturalnych. Dużo jednak zależy od samej farby (tonera). Przykładowo pianka Venita, którą farbuję włosy jest bardzo mocna i widziałam, że potrafi złapać na naturalnych, wcale nie super jasnych włosach. Ale z kolei fioletowy toner La Riche który nie należał do bardzo jasnych odcieni (taki średnio ciemny fiolet) nie wyszedł w ogóle na włosach mojej siostry w kolorze ciemnego blondu, przypuszczam że wyszedłby na włosach ‘przetrawionych’ przez rozjaśniacz .

Rozjaśnianie niszczy włosy, wiadomo, jak mało co. Ja używam rozjaśniacza z Joanny (beżowo-złote opakowanie). Naturalnie mam włosy w kolorze ciemnego brązu, rozjaśniacz bardzo szybko je odbarwia, po kilku minutach są już w kolorze blond. Rozjaśniacz szybko rozjaśnia włosy naturalne, farbowane są oporniejsze. Najpierw rozjaśniłam całe włosy, potem co miesiąc lub trochę dłużej same odrosty. Nie chodzę na rozjaśnianie do fryzjera, bo zwyczajnie się boję, widziałam niestety na własne oczy włosy spalone przez “niby dobrą” fryzjerkę i to nie był jeden przypadek. Mam akurat o tyle dobrą sytuację, że moja znajoma mimo, że nie jest fryzjerką zna się na rzeczy i wiem, że ona mi nie przetrzyma rozjaśniacza zbyt długo i nałoży go nierównomiernie. Na rozjaśniane włosy nakładam toner (czyli różową farbkę). Moje włosy naturalnie były typowo niskoporowate i myślę, że przez ten fakt nie są jeszcze w tragicznym stanie, owszem są przesuszone i nie tak sprężyste jak kiedyś ale przynajmniej końcówki nie są porozdwajane.

Do takiego koloru mam rozjaśnione włosy “pod” różowym kolorem (typowy kurczak):

DSCN0159

TONERY to zmywalne farby do włosów, bardzo ciężko jest dostać trwałą farbę do włosów w “dziwnym” kolorze, dlatego najpopularniejsze są właśnie tonery. Są to farby jednoskładnikowe, bez rozrabiania, nakłada się je bezpośrednio na włosy. Trwałość jest krótka i zależy od firmy (i oczywiście od takich czynników jak częstość mycia włosów itp). Najłatwiej dostać je w sklepach fryzjerskich i przez internet, na przykład allegro.

Przerobiłam w sumie jeden typowy toner, jedną piankę (coś w rodzaju tonera) i trwałą farbę w kolorze różowym. Czytałam trochę dobrego o stałej farbie Elumen z Goldwell ale nie znalazłam jej stacjonarnie więc odpuściłam.

Na początku używałam tonera z firmy hmm… chyba Colour Fast ,nie jestem w 100% pewna co do nazwy, ale to chyba było coś w stylu Colour Fast  (nie ma to aż tak dużego znaczenia bo wybór w sklepach fryzjerskich nie jest jakiś ogromny więc łatwo wyczaić który to toner). Nie posiadam niestety opakowania (brzydka plastikowa przezroczysta buteleczka z nalepką) ani zdjęcia na włosach. Toner kupowałam w sklepie fryzjerskim Rena w Krakowie na ul. Bieńczyckiej za około 13zł. Wystarczał na pokrycie włosów mojej długości tak na styk. Był on najtrwalszy z tych trzech, które wypróbowałam, wytrzymywał dwa tygodnie mocnego koloru. Dla mnie jednak wadą był odcień, który dawał na włosach – raczej buraczkowy, malinowy róż, ciemniejszy,bardziej zgaszony i bardziej czerwony niż ten ze zdjęć.

Ostatnio wypróbowałam farbę trwałą Allwaves w odcieniu Flash Fuxia, tak mi się przynajmniej wydaje, że była to trwała farba (śmierdziała amoniakiem i sprzedawczyni potwierdziła, że jest to farba stała). Niestety okazała się kompletną porażką! Kolor zaraz po farbowaniu nie był różowy, a raczej koralowy, cieplejszy. Całkiem ładny, ale dla mnie to jednak minus bo farba na próbniku oznaczona była jako fuksja. Najgorsze jednak, że nie przetrwał nawet tygodnia. Cztery mycia włosów sprawiły, że kolor był totalnie wypłowiały, trwałość dwa razy gorsza niż zmywalny toner, a przypomnę że była to farba trwała. Efekt na zdjęciu:

DSCN0765

Najlepiej sprawdza się u mnie pianka Venita Color Trendy z odpychającym opakowaniem w kolorze o jakże tajemniczej nazwie Intrygujący Róż. Piankę kupuję za około 11zł we wspomnianym sklepie Rena albo w aptece Mediq w Galerii Krakowskiej. Kolor na moich włosach wychodzi ekstremalnie intensywny, zaraz po farbowaniu jest wręcz neonowy i mam wrażenie, że moja głowa świeci ;). To kolor, który widzicie na pierwszym zdjęciu z tej notki. Pianka jest bardzo wydajna – nigdy nie zużywam całego opakowania, czasem nawet mniej niż pół butelki. Zdarza mi się dodać tylko trochę pianki do maski na włosy a kolor i tak wychodzi super intensywny. Jest też dość wygodna w użytkowaniu, dobrze się ją nakłada na włosy, ja nie potrzebuję przy tym pomocy. Ma przyjemny zapach! Nakładam zawsze na umyte, lekko wilgotne włosy (suche zbyt mocno chłoną piankę a z mokrych by spłynęła). Trzymam na włosach mniej więcej 15-30 minut, nie ma to tak naprawdę większego znaczenia.

DSCN1045

DSCN1046

Oprócz oczywistych plusów jakim dla mnie jest mocny, różowy kolor ogólnie farbowanie jest uciążliwe i tylko dla cierpliwych. Pianka Venita wytrzymuje na moich włosach do dwóch tygodni, po tygodniu kolor jest już wypłowiały, a po dwóch mogę zaczynać straszyć dzieci. Farbowanie co dwa tygodnie naprawdę potrafi zbrzydnąć do granic możliwości, a ja jestem z tych którzy długo potrafią się męczyć dla efektów:P. Jednak po ponad pół roku noszenia różowych włosów już mam dość ciągłego poprawiania koloru. Całe szczęście, że pianka Venita (i chyba większość tonerów) nie niszczy włosów. Mogę to powiedzieć bez większego zastanowienia bo przerobiłam wiele opakowań tej pianki. Włosy po użyciu są miłe i sprężyste, nie są przesuszone. Kolejnym minusem jest fakt, że pianka farbuje WSZYSTKO, w końcu jest zmywalna. Po farbowaniu zabezpieczam wannę przed spłukaniem włosów, a wanna i tak jest różowa. Pierwsze dwa mycia włosów po farbowaniu – zakładam gumowe rękawiczki inaczej miałabym różowe dłonie. Wystarczy, że w ciągu dnia bawię się włosami .. jeśli są świeżo ufarbowane mój lakier na paznokciach jest różowy, mimo że pierwotnie różowy nie był. Poduszka? Różowa! Kiedyś zostawiłam nawet ślad na ścianie, bo się opierałam haha. Można stracić nerwy ;). Jest to jednak cecha tego konkretnego koloru (może kilku innych też), ale gdy kiedyś użyłam pianki Venity w czerwonym kolorze nie miałam tego problemu z farbowaniem wszystkiego dookoła.

Tak wyglądają włosy mniej więcej tydzień po farbowaniu (myję włosy codziennie):

DSCN9815

Krótka trwałość nie wkurzałaby mnie tak bardzo gdybym miała platynowe włosy (kolor spierałby się do pastelowego różu), a tak bardzo szybko robi się ciepły, rudawy a ja totalnie się nie widzę w tak ciepłych (rudych) odcieniach.

Mam już niestety dość męczenia się z ciągłym farbowaniem i będę zmieniać kolor włosów. Szkoda mi tego różowego, bo świetnie się w nim czuję.. ale nie chcę też już męczyć włosów. Mam teraz dylemat co do koloru, nie podobają mi się czerwienie, średnie brązy ani bordowe kolory, w rudym wyglądałabym okropnie, wszystkie za jasne też odpadają. Naturalnego nie chcę zapuszczać, bo źle się w nim czułam. Zastanawiam się nad henną Khadi, ale szkoda mi znów wracać do ciemnego brązu albo czerni, miałam te kolory przez całe życie i strasznie mi się znudziły. Ehh pewnie i tak skończy się na ciemniejszym brązie ;).

Nowy-4

*Na środkowym zdjęciu w pierwszym rzędzie mam włosy po około 1,5 tygodnia od farbowania Venitą. Okropnie czuję się w takim ciepłym, rudawym kolorze, widać na pierwszy rzut oka, że się gryzie, dlatego tak wkurzająca jest dla mnie krótka trwałość tonerów.

 

Ufff chyba poruszyłam już wszystkie techniczne aspekty farbowania, mam nadzieję że ta notka pomoże tym, którzy szukają w internecie porad na temat farbowania na “dziwne” kolory.

158 komentarzy:

  1. toooo Ci ciocia dobra rada poradzi cos :D
    zainwestuj w Elumen :D fakt flacha kosztuje od 56-70 zł i trzeba dokupic bloker koloru za ok 36 zł , ale kolor się trzyma bity miesiąc :D i też nie jest to farba a pigment czysty :) mają w ofercie róż o symbolu PK :) Ja tym robie czerwień na bańce i one nie płowieją aż tak...kolor delikatnie jaśnieje ale jest na każdym etapie intensywny :)przy pierwszych aplikacjach kolor może szybciej się zmyć , ale po 3-4 już pięknie trzyma się na głowie nawet miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet do 2 miesięcy( o ile wytrzymasz z odrostem takim:P) chciałam napisać...zamotana dzisiaj jestem ;)

      Usuń
    2. słuchaj cioci, ona dobrze prawi w kwestii włosów :D

      Usuń
    3. Ciociu Candy, wielkie dzięki za to info o elumenie! Czytałam nie tak dawno o tej farbie i o blokerze koloru, o któym wspominasz ale przed zakupem powstrzymała mnie cena (drogoo:/) i fakt, że ciężko go dostać stacjonarnie, w Krakowie jeszcze się z nim nie spotkałam w żadnym sklepie fryzjerskim. Będę musiała to przemyśleć, może się skuszę, choć nie wiem czy na róż.. w końcu są też inne piękne kolory:D

      Usuń
    4. ale jeżeli włos jest bardzo zajechany utlenianiem to elumen po prostu spłynie z włosa razem z myciem.... ja na początku roku utleniałam włosy właśnie pod toner, następnie właśnie tak jak Tobie zbrzydło mi juz nakladanie tonera co 2-3 tyg wiec postanowilam zrobic elumen... skonczylo sie na tym, że zostawilam w salonie kupe kasy, a po tygodniu elumen mi sie po prostu wyplukal z wlosow, przez to ze byly tak zniszczone :< za to rok temu, kiedy mój włos był nieskalany utlenianiem, elumen trzymał mi na włosach jakieś 2 miesiące ;) pozdrawiam!

      Usuń
    5. Ja nie wiem ale czytalam ze elimen mocniej wchodzi we wlosy bardziej zniszczone i kolory sa tam bardziej intensywne co by sie zgadzalo bo u mnie dokladnie tak bylo;) moze fryzjerka cos popsula?ponoc tez przy pierwszych farbowaniach szybciej sie spiera ale pozniej jak juz kolor sie zakotwiczy to jest elegancko ;)mi teraz przy sloncu szybciej wyplowialy no i nie raz zostawialam wlosy.mokre a po elumenie trzeba suszyc ci by nie plowialy ;)

      Usuń
    6. Ja nie wiem ale czytalam ze elimen mocniej wchodzi we wlosy bardziej zniszczone i kolory sa tam bardziej intensywne co by sie zgadzalo bo u mnie dokladnie tak bylo;) moze fryzjerka cos popsula?ponoc tez przy pierwszych farbowaniach szybciej sie spiera ale pozniej jak juz kolor sie zakotwiczy to jest elegancko ;)mi teraz przy sloncu szybciej wyplowialy no i nie raz zostawialam wlosy.mokre a po elumenie trzeba suszyc ci by nie plowialy ;)

      Usuń
    7. Czy jak pofarbuję włosy farbą elumen i nie użyję blockera to ile kolor będzie się trzymał

      Usuń
  2. no niestety czerwienie i róże szybko sie wypłukują, kiedyś robiłam czerwone pasemka i max 2 tyg. był ładny kolor...

    podziwiam Cię, że tak radykalnie zmieniłaś kolor włosów ;) ale fajnie w nim wyglądasz ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czerwienie też kiepsko się trzymają. Nosiłam rok temu wiśniowy kolor i dość szybko płowiał :/.

      Usuń
  3. U mnie ta pianka aż tak nie brudziła - znaczy mokre włosy owszem - przy myciu zafarbowane paznokcie, ręcznik przy wycieraniu, ale nic poza tym - jak włosy są suche to ani ta ani inna z pianek Venity (a przetestowałam już 7 z nich) nie farbuje niczego :) Może kwestia włosów, porowatości itp. A co do trwałości to zdecydowanie niebieska wygrywa - już miesiąc mi trzyma ombre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nawet suche brudzą.. nie wiem od czego to zależy. Ale czerwona nie brudziła wcale. Mmm niebieska, pewnie wygląda cudnie na włosach:)

      Usuń
  4. Hmm.. ja od bardzo długiego czasu chciałabym fiolet. Myślałam nad gencjaną, ale ona wysusza.. myślałam nad trwałą farbą, ale nie chce obciążać moich i tak słabych włosów + w razie znudzenia mi się koloru - nie chciałabym ich znów farbować. Myślałam nad tonerem Directions (czy jak to tam się pisze :D), ale nie wiem czy chwyci mi na włosach - jasny brąz z rudym..

    Aktualnie mam szamponetkę z joanny ''głęboki burdund'' - na opakowaniu wygląda na ciemny fiolet. Jeszcze nie farbowałam, bo muszę inną szamponetkę wypotrzebować, alr jestem ciekawa jaki będzie efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Directions na włosach mojej siostry, właśnie fioletowy, nie chwycił wcale. Kładła na włosy niefarbowane, ciemny blond. Za to piękny fiolet miała moja znajoma, ale kładła Leśną Jagodę Joanny na platynowy blond. Był super:).

      Na burgundy lepiej uważaj, jeśli chcesz raczej chłodniejszy fiolet, bo lubią wyjść bardziej bordowe niż fioletowe, zwykle wychodzą cieplej niż na etykietce.

      Usuń
    2. Directions też jest drogi w porównaniu z innymi tonerami.. Myślałam nad nim, ale troche się obawiałam czy czasem kasa nie pójdzie na marne. Skoro Twojej siostrze nie zafarbował włosów to raczej się nie skuszę..
      Myślałam również nad pianką Venita. Widziałam na jakimś blogu zdj, gdzie dziewczyna miała trochę ciemniejsze włosy odemnie i kolor jej chwycił. Co prawda nie był tak wyrazisty jak Twój, no ale ja preferuje ciemny kolor :)

      To źle, jak burgundy robią taki psikus. Chciałabym zimny odcień włosów, bo i mam zimny odcień cery. Poza tym, w ciepłych nie najlepiej się czuję.. Ale spróbuję. Może nic nie wyjdzie, bo z tej serii miałam brąz ciemniejszy od moich naturalnych o nawet nie chwycił..

      Usuń
  5. Mnie zaciekawił ten wpis, bo intrygowało mnie, jak się uzyskuje taki kolor. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to najłatwiejsze jeśli ma się ciemne włosy.. ;)

      Usuń
  6. Strasznie mi się podobasz w tym kolorze włosów. Sama po dwóch latach "odpoczywania" włosów intensywnie rozjaśniłam swoje i myślałam właśnie o piance Venita. Miałam już błękitną i czerwoną i sprawdzały się nieźle :)
    Jeśli nie róż, to może fiolet? Takich farb trwałych jest więcej i chyba łatwiej dostępne. A od fioletu już całkiem blisko do różowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błękitna! Musiałaś wyglądać super z takim kolorem:). Fiolet akurat mnie nie kusi, poza tym moja siostra aktualnie ma fiolet więc nie chciałabym zostać odgapiarą :D

      Usuń
    2. Hmm no to nie mam chwilowo pomysłów, co Ci poradzić. Ja póki co męczę się z pomarańczowym "po-rozjaśniaczowym" blondem i myślę, co tu wymodzić :D Jak przyjdzie Ci do głowy pomysł na nowy image, to koniecznie się pochwal :) Widzę, że z Was kolorowa rodzinka :D

      Usuń
    3. Coś na pewno wymyślę i się pochwalę:). Znam ten ból, blond po rozjaśniaczu często wychodzi mocno żółty..a szamponu fioletowego próbowałaś:)?
      Taaaak, ostatnio parada klaunów z nas.

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedyś miałam włosy niebieskie, ale zrobione tylko spray'em ,jak się spłukał kolor miałam jeszcze bardziej jasny blond :D
    pasuje Ci różowy ajaj - ekstra jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! W końcu fioletowe czy niebieskie kolory ochładzają blond i dają właśnie złudzenie jaśniejszego odcienia:)

      Usuń
  9. Piękny kolor włosów, naprawdę! Bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja osobiście nie przefarbowałabym się na taki kolor, ale u Ciebie wygląda on całkiem fajnie. Jak farbowałam włosy na rudo, to mimo, że to była farba która miała nie schodzić, to po trzech myciach nie było widać efektu.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rudości i czerwienie niestety szybko płowieją.. widziałam na znajomej - z ognistej rudości szybko zrobił się nijaki rudo-blond.

      Usuń
    2. Ja mam naturalnie jasny brąz z blond refleksami, które zrobiły się naturalnie, do tego ja żebym sama ufarbowała włosy to muszę mieć ze trzy opakowania farby, mam bardzo dużo włosów.

      Usuń
    3. Zazdroszczę, chciałabym mieć gęste włosy:)

      Usuń
  11. Jak dla mnie kolor ekstra! Jeszcze niebieski mi się podoba :D
    Ale TŻ by mnie zabił, gdybym mu "wyskoczyła" z takim kolorem włosów - gdybym była singielką, to możliwe, że zaryzykowałabym ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieski też jest przepiękny:D. Faceci chyba w ogóle wolą naturalne kolory..tak mi się wydaje :).

      Usuń
  12. Bardzo odważny i ciekawy kolor na twoim zdjęciu profilowym jesteś bardzo podobna do zmalowanej i myślałem zawsze że to peruka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet "na żywo" czasem ktoś pyta mnie czy to nie peruka:D. Pewnie to też przez fakt, że mam taką "perukową" raczej geometryczną fryzurę;).

      Usuń
  13. naprawdę świetnie wyglądasz w takim odcieniu, pasuje do Ciebie!

    mam pytanie...czy są jakieś farby o kolorze limonki? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, są takie farby :). Z tego co kojarzę właśnie z Directions widziałam limonkę.

      Usuń
    2. właśnie kliknęłam i kupiłam... ;)

      Usuń
    3. Ooooo, super:)! Pokażesz efekty?

      Usuń
    4. mam nadzieję, że będą nadawały się do uwiecznienia i publikacji!
      czekam teraz na przesyłkę ;)

      Usuń
  14. Ja miałam kiedyś zielone pasemka i po dwóch tygodniach wypłowiały do lekko niebieskiego koloru. Coś dziwnego :D Ale po miesiącu śladu po nich nie było. Pamiętam, że później kupiłam jakąś szamponetkę z Welli, niby kolor miał być brązowy, a pasemka wyszły fioletowe o.O

    OdpowiedzUsuń
  15. mi bardziej podobasz się w brązach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Ja nie umiem się zdecydować, ale wiem jedno - najlepiej się czuję zmieniając raz na jakiś czas coś w swoim wyglądzie :)

      Usuń
  16. cudowny kolor! mi brakuje na taki odwagi.

    OdpowiedzUsuń
  17. Podziwiam Cię za odwagę, taki kolorek to coś:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pasuje Ci ten kolor,ja bym źle się czuła w takim kolorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, wiadomo - nie dla każdego :)

      Usuń
  19. rzeczywiście świetnie wyglądasz w takim różu. rozumiem jednak dobrze Twoją decyzję - ja bym chyba wścieku dostała, gdybym musiała farbować włosy co 2 tygodnie... zdecydowanie za często

    OdpowiedzUsuń
  20. Pasuje Ci :) Ja jednak bym sie nie odwazyla na taki kolor, raz mialam rudy ale to jak bylam mlodsza i nawet mi sie podobal... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:). Rudy jest piękny, do mnie nie pasuje, ale strasznie podoba mi się na innych:)

      Usuń
  21. Mnie sie kiedyś marzył niebieskie włosy, ale niestety- nie każdemu w takich kolorowych czy pastelowych sprawach do twarzy.
    U Ciebie- muszę przyznać- robi wrażenie! Naprawdę świetnie w takim kolorze wyglądasz, mimo faktu, że ja za różowym nie przepadam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)! Ja akurat uwielbiam róż jako kolor w ogóle - w ubraniach, dodatkach czy makijażu:). Niebieskie włosy są cudowne!

      Usuń
  22. Pasuje Ci taki kolorek :) ja dosc niedawno sama takie mialam i farbowalam farba ktora trzymala sie nawet do 6 tygdonii jednak nie pamietam nazwy... Jak bedziesz chciala to moge isc do sklepu i zobaczyc jej nazwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 6 tygodni - brzmi świetnie! Jeśli będziesz akurat w tym sklepie możesz sprawdzić przy okazji, będzie mi miło:)

      Usuń
  23. Ty szalona jesteś! Co 2 tyg i to pianką, która tak szaleje brudząc...:) podziwiam:)
    Ślicznie Ci w tych włosach, chociaż rozumiem chęć zmiany, ze względu na upierdliwość. Wydaje mi się, że będzie Ci ładnie we wszystkim przy takich oczach. ;)
    Ja już stara jestem i najlepiej się czuję w ciemnej czekoladzie, którą ma obecnie, ale przerabiałam już naprawdę wiele.. od blondu po granat, czerwienie.. i rude kłaki też miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:). Ciemna czekolada to piękny i twarzowy kolor, zaciekawiłas mnie bardzo tym granatem. Pamiętam, że będąc w liceum marzyły mi się granatowe włosy, ale nie miałam pojęcia jak uzyskać taki odcień.

      Usuń
    2. Miałam takie włosy w wakacje, jeszcze w podstawówce.. a może w lo.... w każdym razie DAWNO temu jakby nie patrzeć, bo teraz mam już lat 30:D Farbę, a właściwie, to chyba też była pianka kupowałam albo na wycieczce w Berlinie, albo w Karlskronie.. u nas takich hitów wtedy nie było:)

      Usuń
    3. Aaaa rozumiem:). U nas w ogóle takie cuda chyba dość późno się pojawiły, pamiętam że kiedy byłam w podstawówce dostępne były tylko takie zmywalne po jednym razie (zrobiłam sobie wtedy czerwone pasemka..fuj), a w liceum nigdzie nie mogłam dostać tonera i zamawiałam wtedy przez rockmetalshop. Dobrze, że teraz jest ich więcej:D

      Usuń
    4. Dobrze, dobrze.. można szaleć, to mi się odechciało:) Pamiętam jeszcze były takie koloryzujące spraye... coś jakbyś lakierem do włosów napryskała, który nie jest bezparwny tylko złóżty (inne kolory chyba też były) .. oj wyglądało się jak debil....:D włosy sztywne i do tego pomazane...

      Usuń
  24. Schwarzkopf LIVE Color XXL podobno jest całkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że już ich nie produkują:)

      Usuń
  25. Powiem Ci, że bardzo Ci do twarzy w takim kolorze! Niektórzy mogliby w takim różu wyglądać wulgarnie, ale do Twojej urody pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, bardzo mi miło!

      Usuń
    2. Zgadzam się z Lusterkiem :-) Kleo, jesteś taka śliczna w tym różu!! :-*

      Usuń
  26. a płukanka różowa ? ja nią sobie zrobiła pasemka przed matura i trzymała do momentu ścięcia tych włosów :( a miała rzekomo zejść po umyciu...
    ale są też typowo rozjaśniacze różowe ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie myślałam o płukance, sądziłam że to za słaby kaliber dla moich włosów. A o rozjaśniaczu różowym pierwsze słyszę:)!

      Usuń
    2. http://allegro.pl/listing/listing.php?string=r%C3%B3%C5%BCowy+rozjasniacz

      Usuń
  27. Podoba mi się, ale w tej zmytej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Skoro już i tak masz rozjaśnione włosy to... nie myślałaś nad blondem? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mi nie pasuje:)

      Usuń
    2. Też tak myślałam... a od ponad 1,5 roku jestem blondynką :P

      Usuń
    3. ALe Tobie w blondzie akurat pięknie:)! Ja mam chyba zbyt ciemny typ urody, ciemne oczy itp.

      Usuń
    4. ja bym spróbowała, chociaż na chwilę ;d

      Usuń
  29. Mega plus za odwagę! :) Ja jestem zbyt strachliwa by włosy ściąć więcej niż 10 cm. :P
    Ale róż niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się ścinać też boję..ostatnio sobie przysięgałam, że do fryzjera więcej w życiu nie pójdę, bo mnie wystrzygła zimą jak małpę.

      Usuń
  30. Też używałam tej pianki od początku wakacji :D Na szczęście nie musiałam rozjaśniać włosów, bo naturalnie mam ciemny blond i kolor łapał od razu. Świetnie się czuję w różu, szkoda, że szkoła za pasem i nie będę mogła farbować :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak pokazywałaś efekty na blogu, strasznie mi się podobało jak wyglądasz w różu:)

      Usuń
  31. jak farbowałam się na różowo używałam szamponetki z Joanny w kolorze malinowa czerwień i na blondzie wychodził piękny róż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś farbę z Joanny, coś właśnie z Joanną w nazwie, ale szybko się sprała:/

      Usuń
  32. Szalenie pasuje Ci taki kolor :) Bardzo mi się podoba.

    Sama przechodziłam fazę na różne szalone kolory, ale jednak regularne i częste farbowanie było dla mnie męczące. Najgorsze były pojawiające się jasne odrosty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Hexxano:). Fakt, jest to strasznie męczące i problem odrostów.. u mnie bardzo ciemnych:/

      Usuń
  33. a mnie się bardzo ten róż, szkoda tylko że trzeba tak często farbować i że farbuje. ja kiedyś chciałam zrobić sobie jakiś bardziej szalony kolor na głowie, ale koniec końców zostałam przy rudym (farbowanym :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rudy bardzo mi się podoba na innych, robi ogromne wrażenie:)

      Usuń
  34. Marzą mi się takie włosy jak Twoje :)
    Muszę się porozglądać za tonerem albo farbą :)

    OdpowiedzUsuń
  35. super jest ten oczotrzepny różyk :-)
    ja też mam obsesję na punkcie zimnego odcienia włosów - dostaję szału jeśli dojrzę choćby jeden włos w kolorze złoto-rudo-ciepłym na moim ciemnym blondzie i zapobiegawczo po każdym myciu płuczę je w płukance srebrnej :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah:D. Ja nie lubię u siebie ciepłych refleksów, dlatego przebijający rudy doprowadza mnie właśnie do szału..nie przez to że jest jaśniejszy, tylko przez to że jest CIEPŁY. ;)

      Usuń
  36. z twarzy to tak patrzę, że taka Lady Gaga trochę jesteś ;>

    a wiesz co, ja zazwyczaj farbowałam sobie tą pianką końcówki (na jasnym rudawym blondzie) i mi schodziło po jednym myciu (a włosy mam wysokoporowate!), czyli ty masz chyba jakieś dobrze łapiące włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lady Gaga o nieee, cenię ją za oryginalność ale nie trawię twórczości ;).

      Porowatość moich włosów z pewnością uległa dużej zmianie po rozjaśnianiu, widzę to gołym okiem że już nie są niskoporowate. Jedno mycie to naprawdę krótko, ona się powinna trzymać do pięciu myć wg opakowania, a jakim kolorem robiłaś?

      Usuń
    2. no właśnie też różowym, kolor wychodził cudny tyle że bardziej trwały za paznokciami niż na włosach ;D

      Usuń
  37. Na wszystkie bóstwa, jak się cieszę, że nie jestem jedyną, która ma różowe włosy! Straciłam już nadzieję, że istnieje ktoś kto ma równie zwariowane pomysły! :D Fantastyczny kolor, bardzo ci pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  38. Kolor jaki uzyskałaś jest naprawdę świetny :) strasznie mi się podoba i bardzo ładnie w nim wyglądasz :)
    chociaż ja osobiście chyba bym się nie zdecydowała na taki róż czy zieleń, ale na kimś takie kolorki podobają mi się :)
    mnie również farbowanie co dwa tygodnie doprowadziłoby do szału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:). Często tak jest, że to co podoba nam się na innych niekoniecznie na sobie, mam tak z wieloma rzeczami:).

      Usuń
  39. Kiedyś mi się marzyły różowe włosy... ale mi przeszło ;) Mimo to przeczytałam z zaciekawieniem :D

    OdpowiedzUsuń
  40. wyglądasz fantastycznie. ja chciałam mieć fioletowe włosy jak miałam 15 lat, a właściwie to nie fioletowe tylko takie purpurowe. szkoda, że wtedy tego nie zrobiłam, bo teraz już nie mam ochoty eksperymentować. poza tym moich włosów jest dużo i są długie. zanim zabrałabym się za jakiekolwiek farbowanie chyba musiałabym je skrócić.
    planuję rozjaśnianie korzeniem rzewienia, chociaż chyba bardziej z ciekawości niż potrzeby serca ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stri, twoje włosy są przepiękne i nie potrzeba im moim zdaniem takich ozdobników jak nietypowy kolor:D. Ostatnio widziałam na jakimś blogu twoje zdjęcie i pozazdrościłam Ci tych pięknych, gęstych włosów:)

      Usuń
  41. No no, do takiego koloru trzeba być odważnym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem.. raczej przyzwyczaić się do ciągłych zaczepek :P

      Usuń
  42. Gratuluję odwagi :P Ja bym się nie posunęła do różowych włosów bo by mnie wygonili z domu :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo podoba mi się ten Twój kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. omomomo, ale wyglądasz bosko <3 chyba muszę się rozjrzeć za tą pianką, bo chyba ją widziałam u siebie w drogerii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki:D
      Na twoich włoskach kolor z pewnością by wyszedł:)!

      Usuń
  45. pięknie wyglądasz w tym kolorku :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Mi się podoba baby pink, ale mam za ciemne włosy.... Taki miodowy blond. Ale ten twój kolor jest cudowny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, do baby pink trzeba mieć bardzo jasne, praktycznie platynowe. Dzięki:)

      Usuń
  47. A mi się właśnie podobasz w tym kolorze po 1,5 tygodnia :) Ale przyznam, że masz anielską cierpliwość! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja źle się czuję w takim spranym, zbyt rudawy jest dla mnie:/

      Usuń
  48. Jesteś szaaaalona :D ale zajebiście wyglądasz w tym kolorze. Skoro nie lubisz czerwieni, brązów, czerni, bordo, rudych itd. to może fiolet lub blond?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Fiolet też jest super, ale nie chcę małpować od siostry;). A blond .. chyba by mi nie pasował..

      Usuń
  49. WOW, brawa za odwagę, na zdjęciach róż wygląda świetnie :)
    Pamiętam, że jako nastolatka miałam obsesję (wbrew rodzicom oczywiście) na kolonijne eksperymenty z takimi zmywalnymi farbami. Największym zainteresowaniem zawsze cieszyły się czerwienie, rudości i róże które zdarzało się - że trzymały się po 2 miesiące!
    Teraz podobają mi się jasne, wypłukane fiolety - chociaż samej brak mi odwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne są takie pastelowe fiolety, mi się podoba większość jasnych, takich właśnie wypłukanych kolorów, róże, błękity, fiolety wyglądają super:).

      Usuń
  50. Zawsze fascynowały mnie takie dzikie kolory - róże, fiolety, błękity (zieleń nie, za bardzo "ufo"). Ale jakoś nie odważę się rozjaśnić włosów, boję się zniszczeń. Mam naturalny średni/ciemny brąz i nawet farbowanie bez rozjaśniania mi niszczyło włosy, w końcu przerzuciłam się na hennę. Piękny głęboki róż, właśnie taki, jak Twój, pewnie by mi pasował, ale chyba wolę zdrowe włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zieleń to faktycznie już hardkor:D. No niszczy to włosy wiadomo.. moje się nawet trzymają ale nie są długie i bardzo o nie dbam (były też w idealnej kondycji przez eksperymentami). To mój odwieczny dylemat - zdrowe włosy są piękne, ale wcale nie byłam z nich zadowolona kiedy takie miałam, mocny kolor robi wrażenie ale wtedy chciałabym taką sprężystość włosów jak dawniej ehh...;)

      Usuń
  51. szalona jesteś ! :P Ja bym sb tak nie ufarbowała ,chyba że same końcówki! :) No i nigdy nie rozjaśnię włosów... Brr... A mam ciemny blond.

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie miałam siły przeczytać wszystkich komentarzy (tylko połowę) ale mam nadzieję, że dodam swoje trzy grosze. Sama farbuje włosy Elumenem. Mam bardzo intensywną czerwień do połowy włosów a na dole intensywny pomarańcz (takie cieniowanie). Do fryzjera chodzę co 5/6 tygodni. Przy czym na każdej wizycie poprawiam tylko odrosty. Na co trzeciej/czwartej poprawiam sobie pomarańczowy dół i fioletowe pasemka ,,poukrywane" we włosach.
    Elumen jest farbą uwydatniającą kolor dającą żarówiasty efekt, np. można zrobić farbę pomarańczową i na to dać czerwony Elumen aby uzyskać pośredni kolor. Z tego co się orientuję Elumen występuje w podstawowych kolorach (nie ma wariacji odcieni, ale można go mieszać, np. czerwony i fiolet i nadać ,,pododcień" zwykłą farbą) Na początku moje odrosty są traktowane właśnie zwykłą farbą (też Goldwell) a następnie jest na połowę długości włosów kładziony Elumen. Gdy czerwień za bardzo mi zejdzie w dół a włosy muszą zostać skrócone, wtedy fryzjerka ściągą mi delikatnie kolor czerwony tak aby pomarańcz chwycił. To samo było gdy wpadłam na pomysł fioletowych pasemek. Najpierw były rozjaśnione (trzeba było zdjąć czerwień i pomarańcz) a dopiero potem został położony fioletowy Elumen (już bez kolorowej farby pod spodem) Elumen ma to do siebie, że wżera się w strukturę włosa i bardzo ciężko go wyprać. Tak więc moje włosy z każdą wizytą są jeszcze bardziej bombardowane pigmentami. No i Elumen jest na bazie kwasów owocowych, więc nie niszczy tak bardzo włosów jak zwykła farba (dobrze, że katuję tak tylko swoje odrosty a nie za każdym razem całe włosy, bo nic by mi na głowie nie zostało ;-P) Polecam Elumen naprawdę gorąco. I proponuję za pierwszym razem spróbować u fryzjera (salon pracujący na Goldwellu). Elumen ma konsystencję glutowatego żelu i ciężko się z nią pracuje.
    Włosy Elumenem farbuję od 7 lub 8 lat.

    Ps. Do Tamit. Limonkę można uzyskać rozjaśniając włosy do blondu (albo nawet do siwego) a następnie zmieszać zielony elumen z zółtym w odpowiednich proporcjach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Ci za tak obszerny komentarz, który wyjaśnił mi wiele kwestii związanych z Elumenem. Wszystko brzmi to naprawde świetnie ale wciąż odstraszają mnie ceny, zwłaszcza że u fryzjera pewnie taka koloryzacja kosztuje majątek:(. No ale coś za coś.

      Swoją drogą jestem strasznie ciekawa jak wyglądają twoje włosy, bo z opisu brzmią fantastycznie, liczę że może kiedyś pochwalisz się na swoim blogu:))

      Usuń
    2. ja od jakichś 3 lat sama farbuję się Elumenem (samo KK). To pozornie duży koszt, bo butelka jest spora i starcza na kilka farbowań, do tego LOCK (mówią, że jest niezbędny, to stosuję :D), ale kolor rzeczywiście pozostaje na dłużej :) Kiedyś latałam do fryzjera na rozjaśnianie i położenie (swojego) Elumenu, ale teraz zaprzestałam tej metody i KK stosuję po farbowaniu rudym TOP CHICiem w domu. Co prawda trzeba uważać z tym cholerstwem, bo brudzi nieziemsko :) ale nie niszczy włosów tak jak inne siekiery tego typu :)

      Usuń
    3. A gdzie kupujecie Elumen?

      Usuń
    4. ja tutaj (choć bardziej z przyzwyczajenia, bo szybko wysyłają i wszystko jest zawsze ok, ale na Allegro już widziałam taniej jakieś 10-15zł)

      http://www.wszystkodowlosow.pl/index.php?d=szukaj&producent=15

      róż to PK@all :) kolor w górnej linijce, to odcień który otrzymasz na rozjaśnionych włosach, wszystko poniżej to kolor na odpowiednio ciemniejszych włosach, że tak powiem wyjściowych :)

      Usuń
  53. Choć ja bym tego nie zrobiła, wygląda to fantastycznie! Super.
    http://www.fashionable.com.pl/

    OdpowiedzUsuń
  54. I znowu bardzo pomocna notka! Moja siostra ostatnio buja w obłokach, marzą się Jej różowe lub niebieskie włosy, ale nie wiedziała co jak i gdzie. Ma szczęście już wiem i ja :D Wiem, gdzie w mieście dorwać Venitę, nie orientujesz się czy niebieski też mają? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają niebieski na bank, bo chyba kiedyś go kupowałam do siostry:)

      Usuń
  55. Zawsze chciałam mieć różowe włosy, ale nie chcę ich ścinać, a przy mojej długości musiałabym chyba 3 pianki na raz nakładać, do tego co 2 tygodnie :P
    Może kiedyś zrobię końcówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Odważna jesteś, chociaż mnie przy mojej czerwieni mówią to samo, ale tak intensywny róż to zupełnie co innego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo szybko się przyzwyczaiłam do takiego koloru włosów i teraz szczerze mówiąc nie wydaje mi się on wcale jakiś specjalnie "odważny", osoby z mojego otoczenia też szybko się przyzwyczaiły i odbierają ten kolor już jako zwykły, jedynie na ulicy ludzie strasznie się gapią;).

      Usuń
  57. http://www.superdrug.com/hair-colourants/live-color-xxl-ultra-bright-shocking-pink-93/invt/651354

    tez zmywalna ale moze na dluzej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę,jaki śliczny róż, szkoda że u nas niedostępna.

      Usuń
  58. Genialnie wyglądasz w tych włosach i wyglądają super! Wcale nie są zniszczone.
    Poza tym podziwiam Cię, że masz odwagę na taki kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Toner o którym wspominasz to Fast Colours z firmy vellie cosmetics i tylko z tym tonerem jak dotad mialam do czynienia. Rzeczywiscie tak jak już wspomniałaś odcień różu byl dosc ciemny,wręcz buraczkowy, aczkolwiek u mnie po kolku myciach dochodził do poziomu fuksji i na nim sie zatrzymywał. Co do farb trwalych polecam odcień soczysta malina 230z joanny(dostępna i niedroga), co prawda nie wiem czy na żółtym blondzie nie będzie przebijać pod czerwień,ale myślę że na spodniej platynie wyjdzie ostatecznie różowy.
    pozdrawiam i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, to Fast Colours:). Fajnie, że u Cienie ostatecznie wychodziła fuksja, u mnie z buraczkowego przechodził w mocny róż ale nigdy tak intensywny i piękny jak po piance Venita.
      A soczystą malinę próbowałam ale bardzo szybko kolor spłukał się z włosów:(

      Usuń
  60. Używałam różowego fast colours zmieszanego z czerwonym, wychodził całkiem niezły pośredni kolor, ale spłukiwał się na pomarańcz, tak jak sam czerwony toner. Za to sam róż nieźle się trzymał, jak zmieniałam kolor na brąz to musiałam włosy rozjaśnić, żeby pozbyć się toneru z włosów. Teraz przerabiam zieleń też z fast colours, niby odcienie tych tonerów są zagadką, bo nie ma nigdzie palety, a przez buteleczkę nie wywróżysz koloru, ale i róż i zieleń (bliska szmaragdowej) są świetne wg mnie.
    No i kupujemy w tym samym sklepie fryzjerskim w nh ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie najbardziej denerwuje fakt, że u mnie róż wypłukuje się na pomarańćzowy, ale to normalne, bo pod spodem mam żółty blond. Ta zieleń też musi być super, pewnie wygląda niesamwoicie:).

      Ooo :). A swoją drogą to za tym sklepem nie przepadam, ale cóż mam najbliżej.

      Usuń
  61. jak ktoś już wspomniał w komentarzu, wśród farb drogeryjnych znalazł się i róż - Soczysta Malina z Joanny. Co prawda musiałam za nią trochę pobiegać, bo nie uświadczyłam jej w zadnym Rossmanie ani Naturze, znalazłam ją w Tesco. Na blond włosach (tlenionych, farbowanych) wyszła piękna, czysta magenta :) Niestety u mnie kolor się baaardzo szybko wypłukiwał, na odroście dosłownie po 2 myciach kolor był brzydki (co dziwne, trzymał się dość dzielnie na końcówkach). Denerwowało mnie to, więc z różem pożegnałam się po 2 tygodniach ;)
    Wrażenia opisałam tutaj: http://baby-blue-makeup.blogspot.com/2013/07/koloryzacja-joanna-naturia-color-230.html

    OdpowiedzUsuń
  62. o czymś takim myślałam, oryginalnym kolorku ,ale na
    jakiś czas -tak dla odmiany
    a Venita widzę ,że dała ładny efekt,nie niszczy
    włsów- a moje i tak są zgnębione, no i jest
    "łatwa w obsłudze"

    OdpowiedzUsuń
  63. tez robie rozowe wlosy i mam patent na rozjasnione wlosy klade farbe joanny malinowa na 15 minut i splukuje optem trzymam odzywke do farbowanych wlosow 10 minut i jest to najlepszy sposob na kolor zeby sie trzymal

    OdpowiedzUsuń
  64. cześć miałam także różowe włosy takie właśnie jak twoje robione na rozjaśnionych włosach stałą farbą koloryzującą firmy framesi framicolor 660 teraz już nie mogę tego dostać u siebie w radomiu bo słabo się sprzedawała i przestali ją sprowadzać ma ktoś może namiary na taką farbę?

    OdpowiedzUsuń
  65. framesi framicolor 660 trwała farba różowa do włosów miesięczny efekt tak jak po tej waszej piance ale nigdzie jej nie mogę dostać może ktoś widział tą farbę i zna namiary na nią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie znam i nie widzialam:(

      Usuń
  66. A ja noszę od 1,5roku niebieskie wlosy.Robie je pianka,bo najdluzej sie trzyma i jest wydajna,choc glebia koloru nie jest taka wow jak przy tonerach. teraz nie chce wlosow meczyc i nie rozjasniam odrostu,waham sie na przejscie na koloryzacje henna...ale na jaki kolor? prosze dziewczyny wejdzcie na mojego bloga i napiszcie mi w komentarzach jaki kolor mi polecacie,bo glupieje :D
    nosilam juz cieple odcienie takie jak rudy,czy czerwien,ale teraz by mi sie gryzly z niebieska szminka...nie wiem,co polecacie?
    http://gothic-fantasy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  67. miała osobiscie na końcach włosów mam rozjasnione wygladało to rewelacyjnie ale jeden minus ze strasznie brudzi :/

    OdpowiedzUsuń
  68. Ach te różowy włosy, kiedy to było! :)

    OdpowiedzUsuń
  69. ja robilam sobie na moich rozjasnionych wlosach na rozowo saszetka - taki szampon koloryzujacy do 8 myc, z firmy Marion (Wisnia jakas- tak sie nazywa) na opakowaniu jest mega fiolet- wiec trzymalam krocej na wlosach- na poczatku byl ostry roz-fiolet, teraz po paru myciach mam pastelowy roz :) a jutro chyba zakupie pianke venita i dorobie troszke niebieskiego ombre... huehue

    OdpowiedzUsuń
  70. ostatecznie wybrałabym niebieski ;D a poważnie dziś sporo ścięłam włosy zniszczone farbowaniem ;(

    OdpowiedzUsuń
  71. Mi się marzy taki blado różowy kolor na włosach... Taka... wata cukrowa.
    I boje sie ze wszystkie farby, pianki itp wyjdą zbyt intensywnie.
    Po przeczytaniu Twojego posta, zastanawiam sie nad pianką + maska. Tylko jakie proporcje, jesli Ty mowisz, ze Tobie i tak wychodzi wyraźny roż.
    (mam kupioną farbe ALLWAVES f888 flash fuxia i utleniacz 9%, ale z tej opcji zrezygnuje, a farbe sprzedam) ;)

    OdpowiedzUsuń