poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Letnia kolorówka: cienie i kredki

Dziś kolejny post z cyklu letniej kolorówki, tym razem o ulubionych, wakacyjnych kosmetykach do oczu. Szczerze mówiąc w ostatnich miesiącach rzadko malowałam się cieniami, a od lipca mój makijaż jest naprawdę minimalny. Jeśli tylko nie muszę się malować to odpuszczam, uwielbiam makijaż ale nie znoszę kiedy spływa w upale;). Z tego względu nie sięgałam super często po te kosmetyki, ale sprawdzały się zdecydowanie lepiej od całej reszty.

DSCN1194

Jak już wspomniałam latem wcale nie mam ochoty na eksperymenty makijażowe, uwielbiam oczy pomalowane bardzo kolorowo, ale zabawę cieniami wolę w chłodniejszych porach roku. Teraz zwykle stawiam na jeden kolor cienia (najczęściej wybieram odcienie złota, albo połyskującego beżu i brązu) + czarna kreska eyelinerem, ewentualnie dodaję kreskę na linii wodnej jeśli mam ochotę na bardziej wyrazisty makijaż.

Bardzo lubię mineralne sypańce z Coastal Scents (dostałam je dawno temu od Yasinisi). Latem najbardziej lubię używać tych kolorów:

  • Paradise Shimmer – iskrzące, nieco miedziane złotko, świetnie podkreśla brązowe tęczówki
  • Opal Tan – połyskujący, “opalony” beż, zdecydowanie subtelniejszy od poprzednika
  • Lany – to coś pomiędzy, subtelniejszy od Paradise Shimmer ale cieplejszy i bardziej złoty niż Opal Tan

Jak widzicie wszystkie są w podobnej tonacji, która sprawdza się u mnie głównie latem, potem przerzucam się na chłodniejszą kolorystykę. Jeśli podobają Wam się takie cienie myślę, że łatwo znajdziecie odpowiedniki na Allegro. Co prawda nie są mineralne, ale mają tam ogromny wybór sypkich cieni.

DSCN1197

DSCN1199

Kolejni ulubieńcy, typowo “dla koloru”. Wybrałam tylko trzech, choć cieni mam sporo właśnie ta trójka jest NAJ. Uważam, że to naprawdę świetne kosmetyki!

  • MAC Blue Brown – kocham ten pigment. Kupując go miałam pewne obawy, bałam się że nie trafię z odcieniem, a ryzyko spore bo nie był tani. Teraz uważam, że to jeden z najlepiej poczynionych przeze mnie zakupów i polecam Wam gorąco (jeśli tylko lubicie takie kolory), mimo ceny warto się skusić, jest świetny. Blue Brown ma ciepłą, brązową bazę ale mocno mieni się na zielono-niebieski odcień. Ten pigment potrafi robić za cały makijaż oka, bo w świetle zmienia się jak kameleon i przez to absolutnie nie wygląda płasko. Używam cały rok, ale latem pięknie się mieni i wygląda bardzo egzotycznie:D. Tańszym odpowiednikiem jest prasowany cień Catrice C'mon Chameleon!, ale co tu dużo mówić.. Blue Brown jest nieporównywalnie ładniejszy.
  • Essence Metal Glam eyeshadow – nie lubię pokazywać na blogu wycofanych kosmetyków.. niestety nie znajdziecie go już w szafach Essence. To cień w kremie w kolorze gotta-have, ładny złoty brąz. To fajny cień “na szybko”, aplikuję palcem, lekko rozcieram a trzyma się na moich powiekach cały dzień.
  • Maybelline chromatics – te kredki są świetne, miękkie jak masło, a po minucie zastygają i są nie do zdarcia. Aplikacja to sama przyjemność;). Bardzo polubiłam odcień Turquoise Vibe, idealny na dolną powiekę.

DSCN1203

DSCN1204

Pora na czarne kredki i eyeliner. Najlepiej czuję się z czarną kreską na górnej powiece i moim zdaniem do wszystkich mocnych kolorów czarna kreska pasuje idealnie.

Jeśli kredka to musi być ekstremalnie trwała, rozmazana kreska wygląda naprawdę niefajnie, podobnie jak ta, która w kilka minut znika z linii wodnej. Najlepiej sprawdza się u mnie Rimmel Scandaleyes Waterproof Kohl Kajal i Inglot Khol Pencil. Obydwie są bardzo podobne, właściwościami się praktycznie nie różnią. Trwałe, mięciutkie i mocno czarne. Mają jeden minus – fatalnie się temperują.

Ulubionym czarnym eyelinerem jest żelowy Maybelline Eyestudio Lasting Drama. Wspominałam już go w innych ulubieńcach. Konsystencja jest kremowa, liner mocno czarny. Trwałość też w porządku :).

DSCN1200

DSCN1201

Nie może też zabraknąć tuszu do rzęs, w końcu to wykończenie makijażu:). Najczęściej używanym tuszem był Rimmel Scandaleyes lycra flex (recenzja). Nie jest ideałem, ale w sumie sprawdzał się nie najgorzej.

DSCN1202

A jacy są Wasi letni ulubieńcy? Po jakie kosmetyki do makijażu oczu sięgacie latem najczęsciej? Bawicie się kolorami cieni czy wolicie minimum:D?

DSCN1195

67 komentarzy:

  1. Ja latem naprawdę rzadko się maluje. Jeżeli już to są to tylko rzęsy bo mam wrażenie, że reszta spłynie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w największe upały też odpuszczam, nie ma sensu się męczyć;).

      Usuń
  2. Ja nie odpuszczam z cieniami, to moja ulubiona działka w makijażu, a latem pozwalam sobie na szaleństwo kolorystyczne. Fiolet, lila z zielenią, bakłażan ostatnio non stop na moich powiekach. A i na ustach równie często mocna fuksja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja na odwrót: zabawę z kolorami wolę sobie zostawić na jesień i zimę;). Za to mocne usta - latem jak najbardziej. Fuksja, o której piszesz to mój ulubiony odcień pomadki:)

      Usuń
  3. Śliczne cienie ! ;) W lato rzadko się maluję, ewentualnie rzęsy, ale te cienie z Coastal Scents są fenomenalne !
    W razie wolnej chwili i chęci zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja latem korzystam tylko z eyelinera, błyszczyka i różu ;) Niech ma cera odpoczywa chociaż w wakacje )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym tak chciała..ale niestety u mnie podkład to podstawa, bo mam problematyczną cerę.

      Usuń
  5. kolorki tych cieni są zabójcze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na początku lata lubiłam szaleć z kolorami, ale im robiło się goręcej, tym mój makijaż tracił na mocy. Koniec końców wystarcza mi jakiś delikatny cień i tusz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi podobnie:). Czuję, że na jesień znów zacznę częściej sięgać po cienie.

      Usuń
  7. Widzę, że co do lata mamy podobne upodobania :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Latem stawiam na minimalizm i zazwyczaj jest to u mnie jakiś lekki podkład i tusz do rzęs, ewentualnie eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak u mnie właśnie wygląda letni makijaż w wersji super light:D

      Usuń
  9. Makijaż w brązach i złocie + czarna kreska to też mój ulubiony na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękny, wygląda nieco egzotycznie ale nie odwraca uwagi od reszty bo kolory nie są rażące, uwielbiam:)

      Usuń
  10. Opal tan jest piękny. Lubię makijaże w brazach i złotach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Opal tan wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja cieni w ogóle nie używam, stawiam tylko na kolorową kreskę na górnej powiece - bardzo lubię kredki z Avonu, Glimmerstick diamonds albo SuperShock, albo jakiś kolorowy eyeliner, ostatnio bardzo polubiłam zielony z Inglota albo turkusik z My Secret :) A na linię wodną czarna kreska.
    Zaciekawiłaś mnie tą kredką Rimmela, może się na nią skuszę :) Albo na ten eyeliner Maybelline, bo do tej pory nie miałam żelowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nigdy nie miałam sławnych, żelowych kredek z Avonu. Myślę, że bym się z nimi polubiła, ale nie lubię zamawiać z katalogu.
      Kredka z Rimmela jest naprawdę dobra jakościowo, zresztą tak samo jak ta z Inglota. A liner Maybelline to chyba najlepszy żelowy eyeliner jaki miałam.

      Usuń
  13. kiedy PL nawiedziły upały, malowałam praktycznie tylko usta i rzęsy
    teraz troszkę nadrabiam z cieniami i podkładem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu można, bo na szczęście jest odrobinę chłodniej:D

      Usuń
  14. Zielony scandaleyes sprawdza się zdecydowanie lepiej niż pomarańczowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, bo nie mam porównania.

      Usuń
  15. ja ostatnio makijażem w ogóle się nie bawię. nie mam ochoty jakoś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja latem używam tylko tuszu do rzęs;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niebieska kredka wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczywistości jest nawet bardziej zielona, zdjęcia trochę przekłamały jej kolor.

      Usuń
  18. Chcę zaopatrzyć się w eyeliner w żelu, nigdy nie używałam i ten z Maybelline Eyestudio Lasting Drama wydaje się niezły! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie dobry wybór na pierwszy żelowy eyeliner, jest miliard razy lepszy od Inglotowego, zdecydowanie pobija też Rimmel!

      Usuń
  19. Nie miałam żadnego z tych produktów. Jeśli chodzi o cienie, to od czasu kiedy kupiłam paletkę Au Naturel, używam tylko jej. Nieważne czy to lato czy zima :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ją uwielbiam, jedna z najfajniejszych paletek Sleeka.

      Usuń
  20. Śliczna ta kredka Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niebieska kredka jest cudna :) Ja pokochałam błekit od Miss Sporty :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje ulubione kolory na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio maluję się tylko na większe wyjścia, np w niedzielę, bo w ten upał chyba bym umarła w makijażu! ;-) Piękne cienie :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. świetny blog i szczerze zazdroszczę, że masz tyle pasji i zaangażowania, że wygląda tak cudnie :) sama dopiero zaczynam i cieżko mi załapać co i jak, ciągle czekam na jakies komentarze, i osoby, które wydadzą opinię na temat pierwszego wpisu, bo nawet nie wiem czy blog ma szansę się wybić ;)
    tak czy inaczej zapraszam :
    www.make-up-and-i.blogspot.com
    NIE TO NIE JEST SPAM! tylko licze na wspracie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! A moim zdaniem opinie nie są tu najważniejsze, pisz po prostu jeśli lubisz:)

      Usuń
  25. Liner mi się bardzo spodobał ale wolałabym go w formie kredki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to przecież pokazałam też dwie czarne, mocne kredki:)

      Usuń
  26. Fajne tło masz do robienia zdjęć :)
    Muszę sama się w coś zaopatrzyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, to po prostu pomalowana kartka :)

      Usuń
  27. ten pigment MAC jest bardzo podobny do Inglota 85, uwielbiam go używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A faktycznie, zupełnie o nim zapomniałam, a miałam okazję go używać i jest rzeczywiście podobny:)

      Usuń
  28. Opal Tan i pigment z MAC są wprost obłędne :) Zakochałam się szczególnie w pigmencie MACa :) Z nowych kredek MNY mam fiolet, ale wstyd się przyznać bo jeszcze jej nie używałam.

    Podobnie jak Ty wolę się malować w chłodniejsze pory roku, latem ograniczam się do minimum, albo stosuję po prostu sam krem, nie lubię kiedy makijaż zamiast na twarzy mam na dekolcie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie wstyd, te kredki są rewelacyjne:D.

      Haha też nie znoszę uczucia spływającego makijażu, zresztą kto to lubi;).

      Usuń
  29. śliczne te złotka :D uwielbiam takie odcienie cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  30. myślę, że te kolory będą idealne i na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie:). Choć na jesień sięgnę zapewne po intensywniejsze i ciemniejsze odcienie cieni :)

      Usuń
  31. Cieni nie używam zbyt często, jak już to na wielkie wyjścia, a w wakacje to odpuszczam sobie makijaż i tylko raz na jakiś czas sięgnę po podkład i tusz do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tylko podkład i tusz ale różnicę robią ogromną:)!

      Usuń
  32. Wspaniały kolor z MAC ! ;) Pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Z tuszem całkowicie się zgadzam :) Do "cięższego" makijażu nakładam dwie - trzy warstwy i nawet z moich żałosnych rzęs potrafi wyczarować całkiem względną firankę :D Reszty niestety nie znam, ale złotko z pierwszego zdjęcia bardzo mi się podoba. Myślę, że do niebieskich tęczówek też będzie pasować, bo ładnie podbija ich kolor (kiedyś używałam jakiegoś no-name i efekt był super) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak, niebieskie tęczówki podbije bardzo mocno, zresztą to odcień który pasuje do każdego koloru oczu :)

      Usuń
  34. Pigment MAC i kredka Maybelline - cudo:)
    A co do kredek, to może wsadzaj je na ok. 15 sekund do zamrażalnika i wtedy się je lepiej temperuje, bo sama mam tą z Rimmela, ale beżową i temperowania to tragedia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tej metodzie, ale jeszcze nie próbowałam. Może choć trochę pomoże, bo zatemperowanie tych kredek graniczy z cudem.

      A tak poza tym to nie wiedziałam, że jest też beżowa kredka z tej serii!

      Usuń
  35. cudne cienie :) w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. sama latem używam tylko minerałów, bo skóra może oddychać i nie jest tak przytłoczona makijażem. Spróbujcie koniecznie, bo makijaż mineralny i ładnie wygląda i jest bezpieczny dla skóry. Próbowałam już Anabelle i Lily Lolo, aż w końcu z ręką na sercu moge polecić kosmetyki Era Minerals.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, sama bardzo bym chciała przerzucić się na zdrowsze minerały ale jakich bym nie użyła zawsze wyglądają dużo gorzej na mojej skóze od zwykłego podkładu. Ostatnio testowałam podkład z Anabelle Minerals właśnie i zupełnie nie sprawdził się u mnie:(.

      Usuń
  37. ten z Essence jest świetny tylko szkoda, że wycofany :(

    OdpowiedzUsuń