środa, 21 sierpnia 2013

Letnia kolorówka: pomadki

To już ostatni post z serii o letnich ulubieńcach, mam nadzieję że notki Wam się podobały:). Na koniec zostawiłam sobie pomadki, bo to je lubię najbardziej. Przygotowałam zdjęcia sześciu ulubionych, po które najczęściej sięgałam w gorące dni:).

DSCN1263

Wśród ulubieńców znalazł się oczywiście bardzo lubiany przeze mnie mocny róż, coś neutralnego, dziewczęcy łososiowy róż (który bardzo polubiłam w ciągu ostatnich lat) i róż wpadający w fiolet (mój kolor numer jeden;)).

Brakuje mi mocnego koralowego odcienia, lubię takie kolory latem, ale właściwie nie miałam potrzeby kupowania takiej pomadki, bo Stellar Apocalips z Rimmela jest właśnie takim kolorem, do tego z hiper pigmentacją (to w sumie pomadka w płynie, ale wrzuciłam ją w dział błyszczyków).

DSCN1264

1. Estee Lauder & Michael Kors Very Hollywood Starlet Rose – kupiłam tę pomadkę dość dawno w promocji w Sephorze, nie była najtańsza ale tania jak na Estee Lauder i teraz uważam ją za jeden z lepszych kosmetycznych zakupów. Jest dobra jakościowo, kremowa o lekko satynowym wykończeniu. Kolor jest bardzo ładny, ale bez problemu można taki dostać w tańszych markach. To brzoskwiniowy róż, moim zdaniem jeden z najbardziej twarzowych kolorów. W sumie lubię po nią sięgać przez cały rok.

DSCN1266

2. Inglot 420 – nie lubię pomadek Inglota z klasycznej serii, ale matowe są wyjątkiem. To odcień pomiędzy różem a fioletem o matowym wykończeniu, świetnie wygląda na lekko opalonej skórze! Bardzo lubiłam nosić ten kolor w połączeniu z żółtym t-shirtem.

DSCN1267

3. IsaDora Jelly Kiss 51 Bare Bliss – ta pomadka jest naprawdę super, lekka, półprzezroczysta, bardziej przypomina błyszczyk niż pomadkę. Ma łososiowy odcień, przypominający naturalny odcień ust. Piękna i bardzo dobra jakościowo. Lubię też jej magnetyczne, małe opakowanie.

DSCN1268

4. Maybelline Color Whisper Faint For Fuchsia – pomadki Color Whisper zdecydowanie przejęły władzę w mojej ‘kosmetyczce’. Faint For Fuchsia to na pozór intensywny róż, ale wszystkie Color Whisper są lekkie i transparentne, dlatego ten odcień nie razi wcale w oczy.

DSCN1269

5. Maybelline Color Whisper Oh La Lilac – czyli mój szminkowo-odcieniowy ideał ostatnich miesięcy. Uwielbiam ten pastelowy, liliowo-pudrowy kolor w połączeniu z transparentnym efektem. Wiem, że wiele osób nie lubi fioletowych tonów w pomadkach, ale te absolutnie nie daje trupiego efektu, wręcz przeciwnie! Uważam, że to bardzo lekki, świeży i dziewczęcy kolor.

DSCN1270

6. Inglot 96 – to jest pomadka z freedom system, w postaci wkładu do paletki. Intensywny “barbiowy” róż, mocno napigmentowany, kremowy i przyciągający uwagę:). Najbardziej intensywna z pomadek, które pokazałam w dzisiejszym poście.

DSCN1271

Jestem ciekawa jakie kolory Wy lubicie nosić na ustach latem i czy któreś z nich pokrywają się z moimi ulubionymi odcieniami pomadek?

DSCN1265

 

Dziewczyny, Glossybox organizuje konkurs paznokciowy, więc może Was to zainteresuje – tytuł konkursu to “Paznokcie w kolorach lata”.

Więcej o konkursie TUTAJ.

1209192_615329975177720_61292704_n

82 komentarze:

  1. Na takich wargach każda szminka pięknie wygląda :)
    (zazdroszczę) ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. numerek 4 podoba mi się najbardziej, zastanawiałam się nad takim jasnym odcieniem dla siebie, ale kurcze boję się, że nie będzie mi raczej pasować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ta czwórka wcale nie jest jakaś jasna, chyba że napisałaś 4 a myslałas o naturalnej IsaDorze:)?

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Takie naturalne i delikatne odcienie :)

      Usuń
  4. ja zawsze wybieram kolory nude ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tak średnio pasuja ale czasem się nimi maluję:)

      Usuń
  5. Powiem Ci, że wszystkie te pomadki bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz śliczne usta :)
    Bardzo spodobała mi się Faint For Fuchsia, mam z tej serii Lust For Blush i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż sobie zerknęłam na Lust For Blush i przyznaję, ze to śliczny odcień, taki zgaszony róż, bardzo mi się spodobał:)

      Usuń
  7. Maybelline Color Whisper Faint For Fuchsia cudna !!

    OdpowiedzUsuń
  8. podobają mi się obydwa odcienie pomadek Inglot

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta pomadka inglot jest naprawdę matowa?
    Dziwię się, bo mam jeden mat tej marki i jest tak tępy, że należałoby go nakładać szpachelką, a mat jest totalny. U Ciebie wygląda na ładne, prawie satynowe wykończenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 100%:). Satynowe wykończenie wzięło sie stąd, że zawsze pod tą pomadkę używam odrobiny Carmexu albo innego nawilżającego balsamu do ust. Nie wiem czy próbowałaś, ale polecam, bo wtedy lepiej się rozprowadza i nie jest własnie taka tępa.

      Usuń
    2. A, rozumiem :)
      Ja ostatnio odkryłam bezbarwną silikonową "konturówkę", którą nakładam na całe usta i dzięki temu udaje mi się rozprowadzić inglotowy mat bez ran na ustach ;)
      Te pomadki mają świetne kolory i są naprawdę trwałe, trzeba kje tylko najpierw zaaplikować.

      Usuń
  10. masz bardzo kształtne usta ; ) boję się takich fioletowych kolorów, wolę ciepłe róże i korale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardziej twarzowe i zdecydowanie lepiej pasują do ciepłych typów urody:)

      Usuń
  11. Whisperki to moje odkrycie tego lata :D

    OdpowiedzUsuń
  12. 1 i 3 mi się podoba :)
    Ja lubię pomadko-błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli stawiasz na te delikatniejsze:). Ja też je lubię, ale równie mocno lubię intensywne, kryjące pomadki:)

      Usuń
  13. Isadora jest cudowna :) kolor I prezentacja super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadkę z IsaDory bardzo polecam, świetnie się nosi!

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. A poza pięknym kolorem jest też bardzo dobra jakościowo:)

      Usuń
  15. Inglot 96 naprawdę przyciąga uwagę już chcę ją mieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo jest mocniejsza, zdjęcia trochę ją zgasiły niestety.

      Usuń
  16. Wszystkie są świetne i w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super kolorki :) najbardziej w moim typie : Maybelline Color Whisper Faint For Fuchsia

    OdpowiedzUsuń
  18. Liliowa Maybelline to również mój ideał (jeszcze nigdy w takim tempie nie zużywałam mazidła do ust :D) i tak, jak się bałam tego koloru, tak uważam, że będzie świetnie pasować do każdej z nas. CU-DO-WNA! Z całą pewnością kupię przy najbliższej promocji drugą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem totalnie zaskoczona tą pomadką, rzadko mi się zdarza żebym używała jakiegoś koloru szminki non stop, lubię zmieniać kolory.. a Oh La Lilac to wyjątek, maluję się teraz głównie nią :). I właśnie bliżej jej nawet do różu niż fioletu na ustach, ale w opakowaniu wyglada dość fioletowo i pewnie przez to może zniechęcać.

      Usuń
    2. Co nie zmienia faktu, że pokochałam kolor zarówno ten, jaki ma w sztyfcie jak i ten, co wychodzi na ustach :-)

      Fajnie, że mamy zbieżny gust w tej kwestii :)

      Usuń
  19. Wszystkie kolory mi się bardzo podobają:) szminkę Toma Forda kiedyś miałam, nawet dwie, ale oczywiście kolorki mi nie spasowały;) a szkoda, bo miały cudny zapach:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystkie są ładne, gustuję w podobnych kolorach :) Znasz jakiś brzoskwiniowy róż dostępny łatwo stacjonarnie? Chodzi mi o trochę bardziej nasycony odcień niż Estee Lauder.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Princess Peach Catrice albo któraś z serii Slim Gel Inglota? Pamiętam, że jak pracowałam w Inglocie często używałam dwóch pomadek tego typu:)

      Usuń
  21. Latem stawiam na typy a'la IsaDora Jelly Kiss 51 Bare Bliss. Komponuja sie idealnie z lekkim make-up'em i nie rzucają się w oczy gdy zetrze sie przy uzupelnianiu plynow ... :)
    ciekawy blog, dodaję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie delikatne odcienie w sumie zawsze się sprawdzają:)

      Usuń
  22. Ta od EL jest wyjątkowo urocza. Podoba mi się taki kolor na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę zaopatrzyć się w matową pomadkę Inglota (420), ponieważ w mojej kosmetyczce brakuje takiego różu wpadającego w fiolet:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie ten odcień bedzie pasował na bank:)

      Usuń
  24. U mnie też władzę przejęły Color Whisper, tyle że u mnie jest to Petal Rebel i Coral Ambition. :) Marzy mi się jeszcze właśnie Oh La Lilac, na pewno w końcu ją sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Petal Rebel też jest super, ale Oh La Lilac ją pobija u mnie:D

      Usuń
  25. Śliczne usta Kleo :)
    Ja mam wąskie i nie mam co malować, ale Tobie szczerze zazdroszczę! :D

    1 i 4- ślicznie się prezentują!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:* Też uwielbiam te kolory:))

      Usuń
  26. BOskie usteczka :D Każdy kolor wygląda cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. EL moim zdaniem najlepsza:))
    Color Whisper również uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Właściwie niemalże przez cały rok na moich ustach goszczą róże, które idealnie do mnie pasują oraz rzadziej nude. Czasem mnie najdzie i posmaruję wargi pomarańczową pomadką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też w przewadze są to róże, cieliste niestety nie do końca mi pasuja;)

      Usuń
  29. Bardzo przypadły mi do gustu nr 3 i 4.

    OdpowiedzUsuń
  30. Wszystkie kolory są bardzo w moim guście :) Śliczna jest IsaDora, Whisperki też fajne, chociaż akurat ja kocham odcień 440 Orange Attitude. O Inglocie 96 nie wspomnę, boski jest :D

    Bardzo podoba mi się ta seria o letniej kolorówce. Świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, cieszę się że Ci się podoba:)

      Orange Attitude nie mam, widzę na swatchach że piekny choc ja wolę na sobie chłodniejsze odcienie z reguły:)

      Usuń
  31. obie EL zawróciły mi w głowie...cudowne są ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajny wkład Inglota oraz Maybelline Color Whisper Faint For Fuchsia :)

    myślałam, że ta pierwsza to Wibo Eliksir xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wibo Eliksir też mam i uwielbiam, ale w kolorze różu:)

      Usuń
  33. Najbardziej podoba nam się 1, 2 i 3 - nie możemy się zdecydować! A używasz bardziej wyrazistych kolorów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyraziste kolory pomadek to moje drugie imię:D:D

      Usuń
  34. Masz piękne usta, Kleo :-)) Wszystkie kolory, które pokazałaś są piękne. Ach ten nasz fioletoróż <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Natalio:* A nawet dwa różo-fiolety:D:D

      Usuń
  35. Powiem tyle - WOW! Wszystkie, poza Isadorą, wyglądają na Twoich ustach obłędnie! Z wymienionych mam tylko Color Whisper w kolorze Oh La Lilac i też ją bardzo lubię!

    Pomadka z EL ma cudowny kolor! To chyba moja faworytka z tego zestawienia, ale matowy Inglot mocno depcze jej po piętach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja zakochałam się w Oh La Lilac:)

      Usuń
  36. Jakie ładne i pięknie pomalowane usta <3

    OdpowiedzUsuń
  37. kolorek z Inglota sliczny <3

    OdpowiedzUsuń
  38. jak ja nie lubie szminek z Inglota .. u ciebie wygląda rewelacyjnie :(

    OdpowiedzUsuń
  39. Wszystkie wyglądają cudnie :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Wszystkie kolorki mi się podobają, bo wprost kocham róż na ustach :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Estee Lauder & Michael Kors Very Hollywood Starlet Rose - Najładniejszy <33

    OdpowiedzUsuń