niedziela, 25 sierpnia 2013

Mycie włosów płynem micelarnym?

Nie tak dawno pisałam o płynie micelarnym Lirene, który się u mnie nie sprawdził. Zużyłam mniej więcej połowę butelki, ale już nie chciałam się z nim męczyć więc postanowiłam poszukać w internecie zupełnie innych sposobów na wykorzystanie płynu micelarnego. Z pomocą przyszedł mi post na blogu Anwen, właśnie o myciu włosów płynem micelarnym.

DSCN1368

DSCN1367

Metoda okazała się skuteczna :). Co więcej – nawet bardzo skuteczna, bo pierwszy test przeprowadziłam na włosach pokrytych olejem i płyn micelarny doskonale go usunął.

Wstępnie zmoczyłam włosy, następnie stopniowo, małymi porcjami naniosłam płyn na skórę głowy. Pewnie najlepiej spisała by się buteleczka z wąskim aplikatorem, ale miał to być tylko krótki eksperyment więc darowałam sobie poszukiwanie odpowiedniej butelki. Płyn nie pieni się ani trochę, palcami roztarłam go na całej głowie, ale trzymałam się tylko przy skórze. Rozrzedzone resztki płynu ściekały na końce włosów. Po spłukaniu wodą włosy były w dotyku takie jakbym nic z nimi nie zrobiła, nie były splątane i szorstkie jak po oczyszczających szamponach ani też gładkie i śliskie jak po większości szamponów drogeryjnych.

Po wyschnięciu okazało się, że płyn się spisał, poradził sobie nawet z olejem. Stosowałam tę metodę kilka razy i zauważyłam, że micel nie podrażnił skóry głowy.

DSCN1365

DSCN1370

Nie polecam jako regularnej metody, bo szybko można zbankrutować:D. Myślę, że to po prostu fajny sposób na wykorzystanie nielubianego płynu micelarnego. Przed zastosowaniem sprawdziłabym jednak skład produktu, na pewno nie użyłabym go gdybym w składzie znalazła alkohol.

Spotkałyście się z tą metodą?

79 komentarzy:

  1. będe musiała wypróbować bo ostatnio cos mnie znowu uczuliło:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uhh współczuję. Mnie nie uczulał ale piekł za to:/

      Usuń
  2. Nie słyszałam ale przetestuję, bo zalega mi w szafce jeden kiepski dla mnie micelar. Przynajmniej się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł :) Na pewno wypróbuję jeśli trafię na badziewny micel :D

    OdpowiedzUsuń
  4. spryciula ;)
    muszę spróbować, bo mam 2 płyny które leżą
    tylko skład obadam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem się trafi na jakiś kiepski micel, wtedy ta metoda może się przydać:)

      Usuń
  5. Dobrze wiedzieć :) Pierwszy raz słyszę ,ale pewnie kiedyś wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też czytałam o tym u Anwen, ale jakoś mnie to nie kusi :P a jako że micelka mam z biedronki to nie mam co wykańczać ;P

    PS. Twoję forum dla blogerek kosmetycznych, mam nadzieję że do nas dołączysz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To metoda warta spróbowania tylko jeśli zalega nam jakiś badziewny micel.. nie ma sensu próbować na dobrym płynie micelarnym:)

      Pewnie, daj znać co i jak:)

      Usuń
  7. słyszałam o tej metodzie ..ale ja micelow nie używam .. muszę pochwalić za świetne zdjęcia ...

    OdpowiedzUsuń
  8. wow nie słyszałam o takiej metodzie :D fajny pomysł, muszę kiedyś spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy nie słyszałam o takim sposobie :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi tak wysuszył twarz krem micelarny że do niczego go już nie użyję,a tymbardziej do włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  11. czytałam o tym, ale sama nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jeszcze o tym nie słyszałam :D ale jak w moje ręce wpadnie jakiś bubel (oby nie...) to już wiem jak go wykorzystac :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie slyszałam... ale na pewno przetestuję:D szczególnie, że obecnie mam micel z biedrony i mi jakoś nie służy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. O proszę, w życiu bym na to nie wpadła:)Na pewno wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  15. wow, ciekawe :) mam jeden taki plyn, musze tylko zajrzec do skladu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. o tej metodzie jeszcze nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to popularna metoda, ja też dopiero niedawno przeczytałam o tym po raz pierwszy:)

      Usuń
  17. Czytałam o tym również u Anwen, ale nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawe nie słyszałam o tej metodzie

    OdpowiedzUsuń
  19. O kurczę, nie słyszałam jeszcze o takim sposobie wykorzystania micela ;)
    Fajnie dowiedzieć się czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. czytałam o tym sposobie u Anwen...ona o ile mnie pamięć nie myli użyła do tego celu biedronkowego micelka:) sama nie próbowałam ale może się skuszę:) warto właśnie wypróbować coś taniego...bo np. Biodermy bym na głowę nie wylała hahha:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dobrze pamiętasz - chodziło o biedronkowy micel:). Ja wychodzę z założenia, że to metoda tylko na płyny micelarne, które się u nas nie sprawdziły, nie testowałabym w ten sposób dobrego, drogiego micelka;)

      Usuń
  21. Dokładnie, ta intensywność mnie naprawdę zaskoczyła! :)

    Powiem szczerze, że jestem zdziwiona sposobem, który opisałaś... :D Nie wiem czy uda mi się spróbować to zrobić, skoro kubeczkowanie (chociażby) się u mnie nie sprawdziło... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia dobrego rozprowadzenia płynu, trzeba się przyłożyć, tak mi się wydaje :)

      Usuń
  22. Mam 2 micele które zalegają mi w szafce i w końcu wiem co z nimi zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawy sposób :D Pierwszy raz o tym słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na bazie płynu micelarnego zrobiłam sobie mgiełkę do włosów jakiś czas temu. Kupiłam micela z L'oreala w PL widnieje jako Ideal Skin a w UK to samo jest jako Skin perfection. Nie polubiliśmy się i stwierdziłam, ze wykorzystam go w taki sposób. Dodałam mleczko owsiane i mam gotowca, który świetnie podkreśla skręt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O no proszę, są i inne równie fajne metody:). O wykorzystaniu jako mgiełki do włosów nie słyszałam:)

      Usuń
  25. lubię nietypowe sposoby na zużycie kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  26. oo fajny sposób na pozbycie się nielubianego micela:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Też pierwsze słyszę :P Dobry sposób na wykorzystanie nielubianego micela :) Tylko chyba umęczyło by mnie samo to nakładanie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było aż tak upierdliwe.. choć nie ma to jak wygoda z szamponem;)

      Usuń
  28. nie słyszałam wcześniej o tej metodzie;) mam też jeden micelarny płyn którego nie lubię bo strasznie szczypie w oczy i może właśnie w ten sposób go zużyję;)

    OdpowiedzUsuń
  29. a to ci nowina...płyn micelarny na włsoy...

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie słyszałam o takim rozwiązaniu.

    OdpowiedzUsuń
  31. Pierwsze słyszę o takiej metodzie :D Ja mam płyn dwufazowy, z którym nie wiem co zrobić ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm a może mgiełka do włosów, o której pisała Hexxana?

      Usuń
  32. nie slyszalam o tym,bardzo ciekawy sposob.u mnie plyn micelarny sie nie marnuje :P

    OdpowiedzUsuń
  33. ciekawy sposób chodź fakt że na co dzień to trochę drogo by wyszło :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko metoda na wykorzystanie kiepskiego micela, nie do regularnego stosowania;)

      Usuń
  34. ja micela zawsze zużywam do końca
    nawet tylko jako tonik
    ale jestem zakochana w świeżości jaką mi gwarantuje

    OdpowiedzUsuń
  35. fajnie bo w końcu wykorzystam moje płyny a trochę się ich uzbierało.
    http://to-co-daje-szczescie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Pierwsze słyszę:) Ale jeśli poradził sobie z olejem, to jest na prawdę super:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Pierwsze słyszę, ale przeczytałam z ciekawością, gdyż wizja zużycia micela z Tołpy do twarzy mnie przeraża

    OdpowiedzUsuń
  38. ciekawy pomysł. jak trafię na bublowaty płyn to wykorzystam Twoją metodę

    OdpowiedzUsuń
  39. o masz, czego to nie wymyślą. Nie użyłam bym tak płynu na włosy
    a kolor się nie zmienia?

    OdpowiedzUsuń
  40. brzmi ciekawie, ale boję się że bez piany nie będę miała pewności czy już włosy są czyste czy jeszcze nie... może spróbuję kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, tutaj trzeba "przeskanować" całą skórę głowy po centymetrze :)

      Usuń
  41. naprawdę sprytne! i warte zapamiętania :)

    OdpowiedzUsuń
  42. to Ci nowość :P nie słyszałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  43. Może przetestuje...aczkolwiek ostatnio umyłam włosy płynem do higieny intymnej z facelle (tyle osób go polecało jako szampon, że musiałam spróbować) i tragedia...łupież i przetłuszczone włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, nawet najbardziej polecane metody/kosmetyki nie sprawdzą się jednakowo u każdego. U mnie np. fajnie sprawuje się płyn do kąpieli Babydream fur Mama (różowy) jako szampon, ale dziecięce szampony lubią podrażniać moją skórę głowy.

      Usuń
  44. Nie pomyslałabym NIGDY że można myc włosy płynem micelarnym O.O

    OdpowiedzUsuń
  45. Czego to się można dowiedzieć :D Jak kiedyś trafię na jakiś niewypał, to już wiem jak go zużyję ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Pierwsze słyszę, ale fajnie tak wykorzystać płyn jak nam się nie sprawdzi do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie:). Zdecydowanie przyjemniejsza metoda niż zużywanie na siłę:D;)

      Usuń
  47. Z taką metodą to ja jeszcze się nie spotkałam :)Jak trafię na uczulający mnie płyn, to będę wiedziała jak go wykorzystać :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Takiego zastosowania micela jeszcze nie znałam! Ciekawe... Chętnie wypróbuję ten sposób oczyszczania włosów.

    OdpowiedzUsuń
  49. Wow, jestem zaskoczona.. Pierwsze słyszę! Dobrze wiedzieć, jak jakiś micel mi się nie sprawdzi to będę próbowała tej metody :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Co to za lakier na paznokciach?? Piękny!!!

    OdpowiedzUsuń
  51. w życiu bym na to nie wpadła ale zapowiada się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. pierwszy raz słysze o takim sposobie, jestem w szoku :) moze kiedys spobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie słyszałam o takiej metodzie :O

    OdpowiedzUsuń