czwartek, 12 września 2013

STAPIZ: szampon repair i emulsja zakwaszająca

Jeszcze przed wakacjami zamawiałam z allegro kilka kosmetyków do włosów, nie miałam akurat żadnej maski więc chciałam kupić jakąś litrową z Kallosa. Do zamówienia dorzuciłam szampon Stapiz z jedwabiem Sleek Line “Repair” do zniszczonych włosów i zakwaszająca emulsję Acid Balance również marki Stapiz. Skusiłam się na opakowania po 300ml, zawsze mam obawy przed kupieniem dużego opakowania jeśli kosmetyków nie znam. Ceny niskie: szampon w okolicach 4zł, a emulsja około 6zł.

Szampon właśnie dziś zużyłam, a emulsja też już prawie sięgnęła dnia, więc pora na recenzję :).

DSCN1784

DSCN1785

Szampon z jedwabiem STAPIZ Sleek Line REPAIR – jest to szampon do włosów suchych i zniszczonych. Szampon w pierwszym momencie zrobił na mnie pozytywne wrażenie, pachnie troszkę jak guma balonowa:). Konsystencja jest żelowa, przezroczysta, taka w sam raz. Szampon nie pieni się jakoś rewelacyjnie ale mieszałam go z wodą i używałam pompki pianotwórczej więc zbytnio mi to nie przeszkadzało. Najpierw stwierdziłam, że to przeciętniak. Potem miałam z nim dziwny przypadek..byłam akurat na wyjeździe i wzięłam ze sobą tylko ten szampon i emulsję. Po umyciu włosy były dziwnie suche i spuszone (a moje włosy NIGDY się nie puszą). Zwaliłam to na inną wodę, brak jakiejś mocnej maski. W domu bardzo często nakładam oleje na włosy więc pomyślałam, że na wyjeździe nie dostawały tyle co zwykle i najwyraźniej mam włosy w tak kiepskiej formie. Potem jednak poczytałam opinie na KWC i nie tylko ja miałam taki przypadek, wiele osób narzekało na puszenie i przesuszenie włosów. I choć więcej się aż tak moje włosy nie zachowały a ja jakoś dobrnęłam do dna to widzę, że moje włosy niespecjalnie się z nim lubią, tracą trochę ze swojej sprężystości, zdecydowanie lepiej działają na nie inne szampony.

W składzie SLSy, substancje myjące i pianotwórcze, proteiny jedwabiu,gliceryna (humektant), konserwanty, substancje zapachowe, jednym słowem nic ciekawego.

Skład:Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Lauryl Sulfate,Cocamide DEA, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Hydrolized Silk, Sodium Chloride, Polyquaternium –7, Citric Acid, Glycerin, Parfum, Methylchloroisithazolinone, Methylisothiazolinone, Tetresodium EDTA, Eugenol, Hexyl Cinnamal, Linalool

DSCN1786

Emulsja zakwaszająca do włosów STAPIZ Acid Balance – przeznaczona szczególnie do włosów farbowanych, czyli takich jak moje. Wiadomo, że włosy na kwaśne środowisko reagują domknięciem łusek, połyskiem i z tego co czytałam faktycznie farby wypłukują się wolniej. Nie bardzo lubię płukanki, często zapominam, albo po prostu nie chce mi się ich robić, dlatego chciałam wypróbować właśnie emulsję zakwaszającą (odżywka i płukanka w jednym?). Bardzo, bardzo podoba mi się zapach kosmetyku, znów czuję nuty gumy balonowej, może trochę owoców leśnych. Konsystencja jest trochę zbyt rzadka przez to emulsja okazała się niezbyt wydajna na moich włosach. W moim odczuciu to po prostu lekka odżywka. Używam jej kiedy nie czuję potrzeby potraktowania włosów czymś ‘mocniejszym’. Szczerze mówiąc nie zauważyłam, żeby moje włosy wyglądały po niej lepiej/gorzej niż po innych lekkich odżywkach. Nie widziałam też wpływu na wymywanie się koloru (farby) z włosów. Mimo wszystko lubię po nią sięgać, pewnie przez ten zapach, do codziennego użytku jest w porządku.

W składzie emolienty, olej słonecznikowy, silikony zmywalne szamponem, pantenol, kwas jabłkowy, humektanty, substancje zapachowe, ekstrakt wodny (sok) z kiwi, grejpfruta, jabłka, ekstrakt ze słodkich migdałów, gliceryna, proteiny jedwabiu, ekstrakt z winorośli, konserwanty,

Skład:Aqua, Cetearyl Alcohol, Helianthus Annuus Seed Oil, Phenyl Trimethicone, Isopropyl Myristate, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Parfum, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzophenone-3, Panthenol, Malic Acid, Butylene Glycol, Actinidia Chinensis Fruit Juice, Citrus Aurantium Dulcis Juice, Citrus Paradisi Juice, Pyrus Malus Juice, Trideceth-9, Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract, Glycerin, Hydrolyzed Silk, Vitis Vinifera Fruit Extract, Phenoxyethanol, Methylpraben, Ethylparaben, Propylene Glycol

DSCN1787

DSCN1788

Szampon nie sprawdził się zupełnie, emulsja okazała się w porządku, ale bez szału. Jest jednak coś co mnie strasznie przyciąga do tych kosmetyków – zapach. Dla niektórych pewnie sztuczny, mi akurat bardzo się podoba. Do tych kosmetyków na pewno nie wrócę, ale jak skończą mi się maski do włosów to chętnie sięgnę po maskę Acid Balance.

Miał ktoś:D?

38 komentarzy:

  1. szampon z jedwabiem kiedyś miałam, ale nie sprawdził się, obciążył moje mizerne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje może minimalnie obciążył, gorzej że na dłuższą metę włosy były bardziej suche.

      Usuń
  2. Chętnie wypróbowałabym tę emulsję, zapach znam i kocham ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie od dawna kusi szampon z jedwabiem i pewnie kiedyś ulegnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie takie opakowania :) szkoda ze dzialanie slabe..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania są zdecydowanie wygodne i wizualnie też w porządku, proste i estetyczne.

      Usuń
  5. A ja miałam ten szampon z jedwabiem i z tej samej serii miałam odżywkę i byłam bardzo zadowolona:) Tej emulsji nie miałam ale jak gdzie spotkam to się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zadowolona z maski Stapiz Repair :)

      Usuń
  6. Ja mam odżywkę z tej firmy i jestem z niej bardzo zadowolona, a szamponu nie próbowałam. Emulsja za to mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam również ten szampon i również kompletnie się nie sprawdził. Dodatkowo jeszcze podrażnial skórę głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją chyba też, nie byłam pewna czy to na 100% od tego szamponu, ale możliwe że jednak tak.

      Usuń
  8. Ja uwielbiam ich zapach, mam maskę i sobie chwalę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. meh, raczej się nimi nie zainteresuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zainteresował mnie szampon Sleek Line ;) Ostatnio widziałam go w Hebe, ale się nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A próbowałaś maski do włosów z serii Repair & Shine? U mnie się świetnie sprawdza, to jedna z moich ulubionych i też pachnie gumą balonową / poziomkami [ tak uważa moja Mama ;) ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, właśnie jej aktualnie używam i sprawdza się fajnie!

      Usuń
  12. nie mialam nic z tych produktów, ale o tej firmie słyszałam dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też raczej dobre, mam jeszcze maskę Stapiz i ta już u mnie się sprawdza:)

      Usuń
  13. też używam szamponu stapiza i musze ci powiedzieć,że ie jest to szampon do codziennego stosowania.na początku bylo bajecznie,rzeczywiscie podczas uzytkowania widać,że naprawił mi wlosy,ale strasznie sie przetluszczaja.myje nim głowę codziennie,na drugi dzien wyglada jakby w ogole nie byla myta :/ dziwna sprawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że może powodować szybsze przetłuszczanie się włosów. U mnie w sumie tego nie zauważyłam, ale moje włosy na drugi dzień i tak są zwykle już takie niezbyt, więc myję włosy praktycznie codziennie.

      Usuń
  14. Miałam ten szampon ze Sleek i mi obciąża włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam i nawet mnie nie kusi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz słyszę o tej firmie... Po szampon na pewno nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma fryzjerska, w sklepach fryzjerskich mają:)

      Usuń
  17. Jestem ciekawa zapachu tej emulsji zakwaszającej :D uwielbiam zapach guuumy balonowej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam tych produktów i nie wiem jak pachną, ale mnie kusi opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeżeli chodzi o markę stapiz , to firma kosmetyczna do stosowania TYLKO w profesjonalnych salonach fryzjerskich. Podobnie jak wszystkie inne firmy skierowane tylko na zakłady fryzjerski. Co za tym idzie , te produkty są silnie skoncentrowane, mają maxymalnie nawilżać włosy, wygładzać , i spowodować efekt WOW ;D Na dłuższą metę, przy stosowaniu w zaciszu domowym możemy PRZE odżywić strukturę włos, wtedy on staje się suchy,matowy i porowaty, dochodzi do zjawiska przetłuszczonych włosów , przyklepanych. Dlatego te produkty nie są do stosowania regularnie tylko od czasu do czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm jak widać niektóre produkty z typu fryzjerskich po prostu nie sprawdzają się na co dzień. Może nie wszystkie, bo wiele masek czy odżywek takich "fryzjerskich" sprawdza się u mnie świetnie, ale nie ten szampon.

      Usuń
  20. Już od bardzo dawna zastanawiałam się nad kupnem tego szamponu ale chyba dobrze się stało, że nie trafił jeszcze w moje ręce. ;) Mam suche, puszące i podniszczone włosy, więc pewnie by tylko zrobił więcej szkody niż pożytku. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie po nim głowa swędziała! ;c

    OdpowiedzUsuń
  22. niby 10zł , ale dobrze że nie kupiłam tego szamponu a miałam go juz w koszyku :P dzięki za recenzję !

    OdpowiedzUsuń