poniedziałek, 14 października 2013

My Secret kremowe błyszczyki Dress Up Your Lips

Błyszczyki Dress Up Your Lips pojawiły się w ofercie My Secret niedawno. Dostępne są w pięciu kolorach, a ja wypróbowałam trzy z nich i już na wstępie mogę powiedzieć, że to jedne z najlepszych, tanich błyszczyków z jakimi miałam styczność. Spełniają moje oczekiwania względem błyszczyków :). Mimo, że ostatnio sięgałam z reguły praktycznie tylko po pomadki to te błyszczyki zaczęłam używać równie często!

Wszystkie dostępne kolory są kremowe, bezdrobinkowe i jak na błyszczyki dają mocny kolor. Trochę przypominają lakiery do ust, ale nie są aż tak totalnie kryjące. Wszystkie dostępne kolory mi się podobają, są czyste i żywe, dobrze że marka nie wypuściła żadnych okropnych perłowych brązów.

DSCN2498

DSCN2497

dressme

Błyszczyki mają proste, ale w moim odczuciu estetyczne opakowania i wygodny, gąbeczkowy aplikator. Konsystencja jest przyjemna, kremowa i nawilżająca, nie przesuszyły nigdy moich ust (ale też nie mają tendencji do przesuszania się). Kolejnym plusem jest słodki, waniliowy zapach, uwielbiam go!

Jak wspomniałam wyżej, jak na błyszczyki są bardzo dobrze napigmentowane. Zaraz po nałożeniu kolor jest mocny i lekko podkreśla drobne załamania ust, ale po chwili błyszczyk rozpływa się na ustach (ale nie poza nimi), kolor jest trochę słabszy, ale jednolity. Dla mnie konsystencja jest w sam raz. Utrzymują się krótko, jak to błyszczyki.

DSCN2499

DSCN2500

Mam kolory 202, 203 i 204. Najbardziej lubię 203, a najmniej 202. Baaaardzo podoba mi się też 205, to taki mocny róż.

DSCN2502DSCN2501

202 – dosyć neutralny kolor, ma w sobie coś z brzoskwini i coś z różu. Jest ładny, dzienny i pasuje do wszystkiego ale nie szalejemy za sobą. Pod względem właściwości oczywiście jest baaaardzo dobry, po prostu kolor mnie nie powalił.

DSCN2471

DSCN2472

203 – rozbielony pomarańcz. Mam wrażenie, że na żywo jest intensywniejszy. Jest jednocześnie pastelowy, żywy i czysty. Świetny kolor, fajnie też wygląda do moich nowych, turkusowych włosów, chyba dlatego tak go polubiłam ;).

DSCN2476

DSCN2479

204 – dość intensywny róż, ale odrobinę przygaszony. Nie jest to oczywiście totalnie złamany kolor, po prostu nie świeci jak neon czy czysta fuksja, ale wciąż jest mocny. Fajny!

DSCN2489

DSCN2490

Nie ma gwarancji, że Wam te błyszczyki też tak podejdą jak mi, ale bardzo polecam jeśli gustujecie w którymś kolorze. Są tanie, kosztują 11,99zł. Uważam, że są warte swojej ceny, a nawet lepsze niż niejeden droższy błyszczyk ;).

82 komentarze:

  1. szkoda,że nie ma jakiegoś naprawdę jasnego nudziaka..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę jasnego to faktycznie nie ma, ale jeden z tych dwóch pozostałych odcieni jest trochę nudziakowy:)

      Usuń
  2. Ja mam pomarańczowy! i chyba się polubiliśmy, mimo iż ciepłe kolory to nie moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hm, widziałam je ostatnio w naturze i chwilę nad nimi dumałam, jednak nie zdecydowałam się na zakup. Po Twojej recenzji moje zamiary są pewnie...; skuszę się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też oglądałam i się nie skusiła, ale może...
      kusząco wyglądają

      Usuń
    2. Są naprawdę fajne, polecam:). To oczywiście nie jest coś bez czego nie można żyć, szczególnie jeśli ma się dwadzieścia innych błyszczyków.. no ale fajne:)

      Usuń
  4. na ustach 202 i 203 nie różnią się zbyt wiele, ale 202 ładniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach różnica jest faktycznie mała, ale na żywo widać już bardziej różnicę, ten pomarańczowy jest intensywniejszy:)

      Usuń
  5. Coś jak te nowe lakiery MIYO, tylko tam pigment chyba mocniejszy. Ale te cudaki też fajne :) Jak wcześniej błyszczyków nie lubiłam, to takie z kolorem zaczynam wielbić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdaje mi się że te są słabsze. Ja właśnie nie przepadam za błyszczykami dającymi bardzo lekki kolor... ale wszystko w stylu lakierów do ust kocham<3

      Usuń
  6. rzeczywiście świetnie wyglądają na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na ustach wyglądają Zachęcająco, ale nie wiem czy będę je sprowadzać "aż z natury" (w często nie ma). Podoba mi się, że są takie kremowe. Wszystko, co kremowe jest lepsze.

    My Secret kojarzy mi się z takimi perłowymi brązami, które nikomu do niczego nie pasują. Fajnie, że teraz jest inaczej i zdecydowali się na udane odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, mieli w ofercie sporo nieładnych kolorów, pamiętam takie okropne błyszczyki z brokatem, same dziwne kolory a brokat różowo niebieski:D. Teraz zdecydowanie fajne produkty wprowadzili do oferty.

      Usuń
  8. Samo opakowanie już zachęca do zakupu. Jak dla mnie kolor 203 idealny! Muszę koniecznie przetestować, póki co moi ulubieńcem wśród błyszczyków jest Essence Stay with me o odcieniu My favourite milkshake :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę ten mega popularny odcień, aż się dziwię że go nie mam:)!

      Usuń
  9. ostatnio bardzo polubiłam błyszczyki, najbardziej te bez drobinek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez drobinek z reguły są jednak ładniejsze:)

      Usuń
  10. 202 i 203 bardzo mi się podobają, ale 205 też jest niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Dla chłodnych typów urody będzie super pasował:)

      Usuń
  12. Mnie często w tańszych błyszczykach przeszkadza ich smak.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi się podoba najbardziej właśnie ten pierwszy kolorek :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. pani koleżanko, 205 i 201 sa lepsze niż 202 i 203, musisz nimi malować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo te błyski z Miyo już widziałaś? Pewnie to to samo tylko inne kolory: http://gajewska-wiktoria.blogspot.com/2013/10/big-bang-gloss-od-miyo-pena-kolekcja.html?spref=fb

      Usuń
    2. Widziałam, ale mi się zdaje że to nie to samo.. tzn. wiem że ten sam producent, ale wyglądają jakby miały lepszą pigmentację te z Miyo. Muszę kiedyś po zajęciach skoczyć do Jasmin i obadać testery:D

      Usuń
  15. Bardzo podoba mi się ten 203 - lubi takie brzoskwiniowo-pomarańczowe tony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jeśli takie lubisz to polecam obmacać tester:)

      Usuń
  16. a mi się najbardziej podoba 202 ;) ale u Ciebie wszystkie wyglądają ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 202 jest ładny, tyle że ja na sobie wolę intensywniejsze:)

      Usuń
  17. Wyglądają super, szczególnie ten brzoskwiniowy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny efekt ,szczególnie podoba mi się ten 204 ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba skuszę się na 203, nie mam takiego odcienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne błyszczyki :D Bardzo spodobały mi się kolory :)
    Chętnie bym sobie chociaż jeden taki sprawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatni ma powalający kolor! Oj chyba go przygarnę :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie będziesz zawiedziona:)

      Usuń
  22. Wszystkie kolory są bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  23. 203 obłędny!!!!!!!!1 205 sexyy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. A mi właśnie najbardziej spodobał się 202 :)
    Piękny!

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolory bardzo ładne, ale nawet na zdjęciach widać jak się trochę rozpuszczają. Szkoda, że błyszczyki są tak mało trwałe :( A co do ceny, nie jest zła, ale czasem za mniej można kupić bardzo podobne błyszczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm ja uznałam to za zaletę, bo nie podkreślają załamań ust, tylko tworzą jednolity kolor a poza kontur ust przecież się nie rozlewają:). Można, da się wyszukać coś fajnego i poniżej 10zł, ale nie znam szczerze mówiąc w tej cenie wielu błyszczyków, które byłyby bezdrobinkowe, ładnie pachnące, bez sztucznego smaku i w ładnych ,modnych kolorach.

      Usuń
  26. No jak na błyszczyki to mocne kolory. 202 i 203 mi się podobają, ale nie wiem, czy się skuszę, jednak wolę błysk z ewentualnie bardzo delikatnym kolorem ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To lepiej sobie odpuścić, te są jednak mocne jak na błyszczyki.

      Usuń
  27. ja mam właśnie kolor 205 i jestem bardzo zadowolona :-D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio w Naturze przystanęłam przy nich, bo bardzo mi się spodobały, ale jakoś nie zdecydowałam się. Teraz to już na pewno na jakiś się połakomię :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Podoba mi się ta pomarańczka :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ostatni błyszczyk wygląda najładniej z tych trzech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej polubiłam środkowy, ale ostatni-róż też jest wg mnie super, zawsze lubiłam róże!

      Usuń
  31. Kolorki bardzo mi się podobają i pięknie wyglądają na ustach, ale w nadchodzące chłody przerzucam się zawsze na inne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ooo, lubię taki efekt! Kolory też są ładne.

    OdpowiedzUsuń
  33. 203 i 204 są przepiękne! Mimo, że nie przepadam za błyszczykami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę pomadki ale z tymi bardzo się polubiłam!

      Usuń
  34. Dla mnie zdecydowanie zbyt błyszczykowe, aczkolwiek na Twoich ustach wszystko wygląda cudnie <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam na nie chrapkę od dawna, tylko mi z Naturą nie po drodze niestety. Ostatnio jak byłam chciałam je kupić, ale wszystkie były tak niemiłosiernie zmacane, że aż całe oblepione i nie wzięłam żadnego, a chciałam właśnie te kolory co pokazałaś. Cudne są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A fuj, paskudy są z niektórych okropne:/

      Usuń
  36. próbowałam się do błyszczyków przekonać jakieś milion razy ale zdecydowanie jestem fanką pomadek i to też od święta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy lubi:). Ja akurat pomadki uwielbiam, błyszczyki też lubię choć mniej.

      Usuń
  37. Śliczne, ale połysk jest dla mnie za mocny :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo ładnie wyglądają na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kleo, Twoje nowe włosy są obłędne :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. ja się nie skuszę bo nie lubię klejących ust :P ale kolorki całkiem fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  41. No fajne :D Ale jakoś ostatnio uwzięłam się na błyszczyk z tubki :]

    OdpowiedzUsuń