niedziela, 6 października 2013

Rybki Dermogal A+E

Pewnie większość z Was kojarzy kapsułki Dermogal, kiedyś był na nie lekki szał ;). Jest to olejek do twarzy w postaci kapsułek wyglądem przypominających rybki. Forma kosmetyku jest nietypowa, pewnie dlatego kapsułki cieszą się taką popularnością.

Producentem rybek jest Gal, marka ma w ofercie także inne kosmetyki w kapsułkach. Ja kupiłam sobie wersję A+E, ale ciekawi mnie też serum pod oczy i odżywka keratynowa. Rybki kupiłam w aptece Niezapominajka, za około 13zł. W opakowaniu mieści się 48 kapsułek, więc cenowo wychodzi niedrogo.

DSCN2254

Popularne rybki zbierały w większości pozytywne opinie, dlatego postanowiłam je wypróbować. W jaki sposób aplikuje się je na skórę? Wystarczy ukręcić rybce “ogonek” żeby olejek wydostał się na zewnątrz. Niektórzy skarżą się na zapach olejku, faktycznie jest trochę nieprzyjemny, ale w moim odczuciu tak słaby, że zupełnie mi nie przeszkadzał. Wszystko zależy od tego czy macie wrażliwy nos :). W jednej kapsułce jest trochę za dużo olejku. Nie preferuję twarzy ociekającej olejem, więc jedna rybka wystarcza mi na całą twarz, szyję a resztę olejku wcieram w paznokcie /skórki wokół paznokci / końcówki włosów.

Hmmm polubiłam Dermogal, ale bez większych zachwytów. Myślę, że moja opinia byłaby inna gdybym wcześniej nie znała zastosowania olejków do twarzy, ale stosuję w ten sposób przeróżne oleje od kilku lat, więc wiem jak dobry wpływ mają na moją skórę. Rybki nie różnią się specjalnie od innych olejków, albo trochę inaczej: znam lepsze oleje do twarzy. Oczywiście fajnie nawilżają i natłuszczają cerę, stosuję na noc a moja skóra rano zawsze jest elastyczna i super nawilżona. Dlatego powiem tak: jeśli nie używaliście nigdy olejów na skórę to warto wypróbować, ale nie upierałabym się ani przy tych rybkach, ani przy żadnym konkretnym oleju. Trzeba wypróbować co nasza skóra polubi ;). Rybki są poprawne, przyjemne i lubię je za tę nietypową formę, ale nie kupiłabym ich po raz drugi, choć inne kapsułki z oferty Gal mogłabym wypróbować.

DSCN2244

Nowy-3

Skład jest bardzo prosty – to olej z wiesiołka, żelatyna (osłonki), gliceryna, ester kwasu octowego i witaminy E, pochodna witaminy A.

Producent zaleca stosowanie kapsułek przy problematycznej cerze, wrażliwej, trądzikowej, atopowej. Olej z wiesiołka jest jednym z olejów polecanych dla skóry tłustej i skłonnej do zapychania, także raczej nie ma co się bać, że “tłusty olej” nam jeszcze pogorszy stan skóry.

Jednak nie mogę zgodzić się z producentem w jednej kwestii.. naprawdę to dobra baza pod makijaż? O ile nie użyjemy olejku w ekstremalnie małej ilości albo na ekstremalnie suchą skórę, to jednak chyba lepiej poszukać czegoś innego na dzień. Ja rybki stosuję tylko na noc.

DSCN2255

DSCN2258

Znacie rybki Dermogal A+E ?

61 komentarzy:

  1. Tak mam je i zamierzam tej zimy troszkę poużywać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę mnie ten zapach powstrzymuje;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest słaby, ale jeśli masz bardzo wrażliwy nos to odradzam.

      Usuń
  3. Niby nie powinien zapchać, a ja miałam po tych rybkach taki bałagan na twarzy, że nigdy więcej ;) Wyskoczyło mi po nich dużo ropniaków, także ja rybki stosuję jedynie w mieszance olejkowej do paznokci, na twarzy u mnie zdały egzaminu kompletnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uhh szkoda, że się nie sprawdziły, ale fajnie że znalazłaś jakiś inny sposób na wykorzystanie rybek.

      Usuń
  4. Lubię je~ Stosuję raz na jakiś czas, żeby nawilżyć cerę wysuszoną od kwasów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też się sprawdzają na skórę potraktowaną wcześniej tonikiem na kwasie:)

      Usuń
  5. Szukałam ich chyba już w każdej aptece i innych sklepach, ale chyba muszę kupić przez internet:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dostępnością właśnie czasem ciężko.. mi się udało je kupić w Niezapominajce ale nie wiem jak z nimi w innych aptekach.

      Usuń
  6. Kuszą mnie te A+E, choć nieco obawiam się osławionego "smrodku" ;) Za to powoli kończę opakowanie odżywki keratynowej, którą stosuję solo lub w połączeniu z olejami do olejowania paznokci i bardzo ją sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo też ją może kiedyś wypróbuję:)

      Usuń
  7. Nie testowałam, ale chyba muszę wypróbować, bo mój ukochany olej arganowy, który tak świetnie nawilżał zbuntował się po miesiącu prawe codziennego używania i zaczął zapychać. Zrobiłam cerze odwyk prawie całe wakacje, wróciłam do niego we wrześniu i znów pełno zaskórników:( Oleju z wiesiołka jeszcze nie próbowałam, mam nadzieję jednak, że gliceryna nie zapcha.
    Co do makijażu to u mnie oleje jako baza owszem, ale w malutkiej ilości, nadmiar "odciśnięty" chusteczką higieniczną po 20 minutach, no i tylko pod makijaż mineralny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie podkład mineralny to trochę inna bajka, ale nie wyobrażam sobie nakładać olej pod zwykły płynny podkład - u mnie nawet większość lekkich kremów znacznie obniża trwałość podkładów, nie mówię już o oleju!

      Usuń
  8. wychodzi na to ze to dla mojej cery... ciekawe czy by pomoglo

    OdpowiedzUsuń
  9. Te rybki są podstawą mojego olejowania paznokci i do niczego innego ich nie używam ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też poużywam je w ten sposób, bo moim paznokciom trochę się pogroszyło ostatnio;)

      Usuń
  10. ja używam rybki ale tylko na noc, na dzień są dla mnie za tłuste i się nie wchłaniają zbyt szybko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo. W końcu to olej, raczej się nie wchłonie nigdy całkiem (chyba ,że ktoś ma jakąś niesamowicie przesuszoną skórę to może i tak ,kto wie).

      Usuń
  11. Przyznam że jestem ich ciekawa, stosuję często maść z wit. A z dużym powodzeniem więc myślę że te rybki też mogą być niezłe.

    OdpowiedzUsuń
  12. znam. chętnie dodaję je do glinek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię te rybki :) Towarzyszą mi w pielęgnacji twarzy już od kilku miesięcy :) Mam też wersję keratynową i stosuję ją do paznokci. Dla mnie jedna rybka to wystarczająca ilość na pokrycie twarzy i szyi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie zostaje duuuużo więcej olejku. Zadowolona jesteś z keratynowych rybek?

      Usuń
  14. Kapsułek w postaci rybek nie znam, ale regularnie stosuję zwykłe kapsułki A+E do nawilżanie skórek wokół paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś takie miałam i używałam na paznokcie:)

      Usuń
  15. No proszę a ja mam cere tłusta i zawsze się ich bałam użyć, ale teraz chyba spróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma pewności, że się sprawdzą, ale wypróbować można:)

      Usuń
  16. myślałam żeby je kupić i dodawać np,do maseczek domowych...albo wmasowywać w łapki zamiast kremu do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też dobre metody.. ale jeśli masz akurat jakiś inny fajny olej pod ręką to oczywiście obejdzie się bez rybek.

      Usuń
  17. Ktos mi o nich wspominal.. Nie pamietam tylko kto :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałem te rybki ale na mojej cerze nie chcą się wchłaniać i większość ląduje na poduszce i włosach. Nawet jak nałożę ją godzinę przed snem, czytałem że mają też wersję z koenzymem Q10 chętnie ją spróbuję jak spotkam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję minimalną ilość i też nie wchłaniają się nigdy do końca, ale mam tak z każdym olejem, jednak co olej to nie krem;)

      Usuń
  19. Coś mi się o tych kosmetykach obiło o uszy, jednak nigdy mnie bliżej nie interesowały. Chociaż muszę przyznać, że oleje na skórę to dla mnie rzecz ciekawa, aczkolwiek przerażająca. Mam tłustą skórę i obawiam się takich rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mieszaną i dawno temu było to niewyobrażalne dla mnie takie smarowanie twarzy olejem.. Ale potem bardzo je polubiłam, kiedyś używałam drogeryjnych kosmetyków, skóra przesuszała się bo wybierałam serie do skóry tłustej i mieszanej i przez to przesuszenie przetłuszczała się jeszcze bardziej. Nie jestem kosmetologiem a teorie na ten temat są różne. Niektórzy są wielkimi zwolennikami olejów a inni je odradzają. Ja sądzę, że warto próbować, sprawdzać co nasza skóra lubi a czego nie..

      Usuń
  20. hmm, ciekawe..., muszę wypróbować, jeszcze nigdy ich nie miałam. Może okazały by się dobre dla mojej tłustej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie fajne te "rybki" :) nie miałam z nimi jeszcze do czynienia :) ale bardzo mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Również nie zgodzę się z tym, że są idealne pod makijaż. Nie wiem jak producent wyobraża sobie nałożenie czegokolwiek na "rybkę" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój podkład chyba spłynął by w sekundę o ile w ogóle udało by mi się go nałożyć na olej:D

      Usuń
  23. jak typowa lakieromaniaczka:) to Miyo mini drops, cudny jest

    http://zakreconyswiatwery.blogspot.com/2012/06/miyo-mini-drops-lilac-33.html

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja miałam wrażenie, że te rybki mnie zapchały :/ Stan skóry się pogorszył po nich, więc leżą od kilku miesięcy i chyba zużyję je do skórek i paznokci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie są dobre dla wszystkich.. ale dobrze, że chociaż do paznokci można je zużyć.

      Usuń
  25. mam kilka tych rybek, jedną zużyłam na paznokcie i skórki,a le okazała się duuuuuużo za duża :D
    na rujek nie próbowałam, a włosy się od tego nie przetłuszczają w nocy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja śpię w koczku takim byle jakim z reguły, także nie wiem..

      Usuń
  26. Bałabym się nałożyć jako bazę pod makijaż.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie używałam ich, ale mam w planie ich zakup. Na pewno nie nałożyłabym ich pod makijaż, bo chyba wszystko by ze mnie spłynęło ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie znam, ale kilka osób je zachwalało więc na pewno kiedys po nie siegnę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Słyszałam wiele dobrego na ich temat. Może sama także zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  30. leżą u mnie w zapasach i jeszcze się za nie nie zabrałam, ale dzięki za przypomnienie! właśnie nie bardzo wiedziałam, jak je wykorzystać – bo na dzień wydawały mi się nieodpowiednie, a tu taki prosty pomysł - zamiast kremu na noc! chętnie wypróbuję. a nie tłuści Ci się od nich poduszka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nakładam na twarz w bardzo małej ilości więc nie zostawiam żadnych śladów:D. Nie ma potrzeby smarować grubą warstwą w końcu:)

      Usuń
    2. a ja tam zawsze mam gdzieś z tyłu głowy, że jak więcej napaćkam, to więcej dobra spłynie na moją skórę (wiem wiem, to tak nie działa, ale pokusa grubszych warstw wciąż żywa :D)

      Usuń
  31. Warto byłby je spróbować, zwłaszcza, kiedy moja skóra jest mega przesuszona po maściach na trądzik. A jeśliby się nie sprawdziły to do olejowania paznokci jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
  32. bardzo przydatna recenzja, bo właśnie zamierzałam je kupić.

    Jeśli jesteś ciekawa mojej opinii o rybkach keratynowych to zapraszam, dziś pojawił się post: martabeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Znam, mam i póki co testuję :) Zapach nie jest przyjemny, ale da się przeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Znam i nie wyobrażam sobie, żeby mogło by ich zabraknąć w kosmetyczce ;)

    OdpowiedzUsuń