piątek, 18 października 2013

Zużycia z pielęgnacji – mini recenzje

W ostatnim czasie zużyłam kilka kosmetyków pielęgnacyjnych i chciałam coś o nich napisać, ale żaden właściwie nie zasługuje na większą uwagę.. dlatego wrzuciłam je wszystkie do jednego posta;). O każdym będzie skrótowo.

DSCN2538

Winogronowe masło do ciała z Bielendy to najlepszy z kosmetyków dzisiejszej notki. Bardzo fajna, gęsta, kremowa konsystencja i dobre nawilżenie. Ładnie się rozsmarowywało i nie wchłaniało najgorzej. Zapach w jakiś sposób kojarzył mi się z winogronami, bardzo go lubiłam, ale ostatnio masło zmieniło zapach.. domyślam się, że po prostu się zepsuło (długo je miałam), więc to nie wina kosmetyku tylko moja. Przyjemny kosmetyk, ale nie jakiś porywający, raczej nie skusiłabym się na to samo masło albo inną wersję, wolałabym wypróbować coś zupełnie innego.

DSCN2543

Mydło z olejkiem migdałowym Himalaya kupiłam, bo ochronna maść-krem tej marki spisuje się u mnie genialnie. Pomyślałam, że może mydło też jest takie super ale myliłam się. To po prostu przeciętne mydło jakich wiele. Dodatkowo zraził mnie zapach, po ekologicznych markach spodziewam się delikatnych, naturalnych nut zapachowych a to mydło jest dość mocno perfumowane,pachnie jak drogeryjne mydła typu Luksja, które po prostu odpychają mnie tym dziwnym, kosmetyczno-chemicznym smrodkiem.

DSCN2544

Krem pod oczy Siquens Prevention znalazłam w Glossyboxie. Nie jest to krem na zmarszczki, ma po prostu zapobiegać nawilżając skórę pod oczami. W moim odczuciu jest mocno przeciętny, nawilżenie jest średnie, wolałabym coś co lepiej nawilża. Krem ma bardzo delikatne rozświetlające drobinki, niby prawie niewidoczne ale wkurzają mnie kiedy nie robię makijażu, nie lubię jak mi się coś świeci pod oczami;).

DSCN2545

Krem z Alterry do skóry bardzo wrażliwej byłby bardzo fajnym kosmetykiem gdyby nie zapach. Z działania byłam zadowolona, ładnie nawilżał skórę, jednocześnie nie pozostawiał tłustego czy lepkiego filmu na skórze. Po prostu dobry krem, po którym moja cera wyglądała na “zadowoloną”. Z trudem jednak dobiłam do dna, bo krem śmierdzi trochę jak klej.. ten zapach jest nieprzyjemny i męczący! Lubię Alterrę, ale ten krem nie przypadł mi do gustu.

DSCN2546

Wszystkie kosmetyki, które zużyłam były bardzo przeciętne. Nie polecam, ani nie odradzam, krzywdy nie robią ale z drugiej strony jest wiele lepszych produktów;).

45 komentarzy:

  1. nie miałam żadnego z tych produktów, ale masełko do ciała może być fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam nic z tej listy. Kiedyś miałam ochotę na to masło Bielendy, ale cena mnie trochę zniechęciła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ochotę na ten krem Alterry, szkoda, że śmierdzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety... inne wersje ładniej pachną.

      Usuń
  4. Nie posiadałam i nie posiadam, żadnego z wyżej wymienionych produktów. Zachęciłaś mnie jednak do zakupu masełka do ciała:) Jeśli chodzi o krem pod oczy...u mnie najlepiej sprawdza się floslek i temu produktowi póki co zostaję wierna. Co do kremu Alterry, jakoś nie przekonują mnie do siebie te produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię Alterrę, trafiłam na różne fajne kosmetyki tej marki. Za to nigdy nie miałam kremu pod oczy z Flosleku;)

      Usuń
  5. Oo, nie wiedziałam, że Bielenda ma również masła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma, to jest z linii profesjonalnej, ale z tej zwyczajnej też są z tego co kojarzę.

      Usuń
  6. nie miałam żadnego z tych produktów , niektóre brzmią ciekawie !

    OdpowiedzUsuń
  7. Z masełek uwielbiam Pat&Rub, z Bielendy średnio mi pomagały, do tego bardzo niewydajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie używałam tych z Pat&Rub, wybieram raczej tańsze balsamy i masła. Dla mnie to masełko było w porządku, nie mam suchej skóry więc większość balsamów ją zadowala ;).

      Usuń
  8. Ja się skusiłam ostatnio na mydło Himalaya z kurkumą i czymś tam jeszcze, i naprawdę jest obrzydliwe w zapachu i wcale nie jestem zadowolona z działania. Zużywam do mycia beauty blendera (nie rozumiem szału na niego, mój strasznie stwardniał i wcale nie nakłada jakoś pięknie makijażu po ledwo dwóch miesiącach, co prawda jak go namoczę i odłożę na jakiś czas to nadal się robi całkiem fajnie miękki, ale wciąż szału nie ma), bo tak ostatnio pomyślałam, że jestem idiotką, żeby myć bb w mydle olejowym za 20 zł, a już zdążyłam dwa drogie mydła wykończyć samym myciem gąbek różnego rodzaju. :)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie kupiłam mydło tej marki - moje pierwsze. Jeszcze go nie otworzyłam, ale miałam nadzieję, że będzie dobre...

      Usuń
    2. A jak pachnie to z kurkumą? Jakoś dziwnie, przyprawami, czy właśnie taki kosmetyczny zapach typowo mydlany?
      Mnie nigdy nie ciągnęło do beauty blendera, bo po prostu nie lubię nakładać podkładu gąbkami i wątpię, żeby nawet świetna gąbeczka (ale ciągle gąbeczka), o doskonałym kształcie została ze mną na dlużej. Poza tym cena !!

      Usuń
    3. Zwyczajnie pachnie, kosmetyczno-mydlany zapach, którego nie lubię. I ma zielony kolor jak kostka domestosa. A fe.

      Mnie długo nie ciągnęło, ale dostałam gąbkę-podróbkę (wytrzymała miesiąc zanim popękała na kawałki, niestety) na urodziny i byłam w szoku, jak fajnie nakłada mi się nią podkład. Ładniej wyglądał i jakoś lepiej się stapiał z moją skórą a'la łojotokowe zapalenie skóry. :) Potem puder wciskany welurkiem i pierwszy raz podkład mi wytrzymał na twarzy cały dzień. Plus, korzystam akurat z bourjois 1 2 3 Perfect i nakładany zwykłą trójkątną gąbeczką robił mi plamy, odznaczał się, warzył i wyglądał jak tapeta. Ja właśnie odkąd wróciłam do płynnych podkładów (bo długo miałam przerwę na rzecz minerałów, ale ostatecznie nie pałam do nich miłością) preferuję gąbki, bo mam tyle do ukrycia na twarzy (na szczęście teraz już głównie przebarwienia...), że palce czy pędzle przy nanoszeniu podkładu wszystko mi odsłaniają, co wcześniej sobie z takim poświęceniem pozakrywałam. :))) No tak, niby korektor powinno się nanosić już na podkład, ale co zrobić, jeśli ten korektor jest na przykład zielony... Dodatkowy czynnik jest taki, że jak potrę czymś skórę, to od razu robi się czerwona, jest aż tak nadwrażliwa. Stąd palce i pędzel tylko dodatkowo podrażniają. A gąbkę sobie delikatnie przykładam i dociskam, i w ten sposób jest zero podrażnień. Niemniej w 100% rozumiem nielubienie. I nigdy nie wierzyłam w super-hiper-genialność beauty-blendera, miałam tylko nadzieję, że nie będzie tak pękał jak zamiennik. No cóż... zobaczymy ile mi posłuży zanim wyląduje w koszu.

      Usuń
  9. Też bym się skusiła na na masełko tym bardziej,że nigdy nie miałam produktu o zapachu winogronowym. Początkowo myślałam że to coś z Organique ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam żadnego ale przynajmniej wiem czego unikać ;) co do alterry to zraziłam się do tej marki po użyciu odżywki do włosów granat i cośtam (już nie pamiętam). Użyłam raz i nigdy więcej! Włosy mi się lepiły jak po miodzie :/ coś okropnego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu... a mi ta maska z Alteryy przypadła do gustu, miłe miałam po niej włosy:D

      Usuń
  11. miałam mydełko i niestety mam podobne odczucie :/ a tak liczyłam na tą migdałową nutkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię kosmetyki o zapachu migdałowym albo marcepanowym, więc też liczyłam na coś przyjemnie pachnącego.. do tego właściwości mydła są całkiem przeciętne.

      Usuń
  12. To winogronowe masło mnie bardzo zainteresowało ;-) Będę go szukać na sklepowych półkach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w drogeriach go nie sprzedają, bo to linia profesjonalna.

      Usuń
  13. Zaciekawiło mnie tylko te masło z Bielendy, nie widziałam ich nigdzie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej w sklepach ich nie ma, bo jest z serii profesjonalnej;)

      Usuń
  14. W jakim programie obrabiasz zdjęcia? Wygląda to bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja od kilku lat pozostaję wierna masłu z the body shop i chyba prócz zmiany zapachów nic się pod tym względem nie zmieni. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy ich nie próbowałam, bo uważam że mają za wysokie ceny, choć zapachy wydają się kuszące;)

      Usuń
  16. nie miałam nic z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  17. miałem ten krem z alterry ale zapach i konsystencja mi nei odpoaiwadaja i teraz leży i lezy i nie wiem na co czeka ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używałam żadnego produktu, ale co do balsamu winogronowego, mogę Ci polecić Ziaję z bio olejkiem z winogrona. Pachnie nieziemsko i w ogóle genialny jest ten balsam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O fajnie, niedługo będę na targach kosmetycznych, Ziaja też będzie więc może się skuszę:)

      Usuń
  19. Pierwszy raz widzę to masło z Bielendy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki miało skład? W miarę?

      Usuń
    2. Ojj nie wiem, wywaliłam już opakowanie..

      Usuń
  20. u mnie ten krem z alterry tworzył jakby taką skorupę ... nie wiem jak to opisać ale nie byłam z niego zadowolona ;(

    OdpowiedzUsuń
  21. chciałam kiedyś kupić ten krem z Alterry... dobrze, że jednak wybrałam inny :)

    OdpowiedzUsuń