środa, 20 listopada 2013

Kobo - Beijing

To już ostatni lakier Kobo z nowych, jesiennych odcieni. Beijing przede wszystkim zaskoczył mnie wykończeniem. Sądziłam, że to zwykły shimmer, błyszczący po wyschnięciu.. jednak nie;). Lakier ma dziwny “plastikowy” połysk, półmatowy, a jeśli przyjrzycie się na zdjęcie z największym zbliżeniem na lakier to pewnie zauważycie nieco chropowatą fakturę. Nie są to bąbelki, ale tak właściwie co to i skąd się wzięło nie mam pojęcia. Wolałabym klasyczny połysk, wiadomo można dołożyć top coat, ale chciałam Wam pokazać jak wygląda bez żadnych wspomagaczy.

Beijing to ciepły fiolet złamany różem, bardzo lubię takie fiolety. Ma lekki opalizujący shimmer. Dobrze się rozprowadza, ma wygodny pędzelek i kryje przy dwóch warstwach. Ładny jest, ale nie oszałamiający;).

DSCN3108

DSCN3109

DSCN3102

DSCN3105

DSCN3110

A tak prezentują się wszystkie lakiery z kolekcji zestawione razem. Który jest waszym zdaniem najlepszy? Mi najbardziej podoba się Bangkok, a najbrzydszy jest w moim odczuciu Istanbul.

kobowelaksy

40 komentarzy:

  1. Nigdy nie kupiłam lakieru z tej firmy ale ten kolor chyba to zmieni ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobo ma sporo fajnych lakierów w ofercie, wiadomo nie wszystkie kolory są jednakowe jakościowo, ale przeważają jednak te lepsze niż gorsze:)

      Usuń
  2. moim zdaniem najładniejszy jest srebrny chociaż temu też nic nie brakuje

    OdpowiedzUsuń
  3. lubie kosmetyki KOBO ale kolory tych lakierów nie podobają mi się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tą serią jest jeszcze sporo innych odcieni w ofercie:)

      Usuń
  4. Ładny ;) najbardziej podoba mi się właśnie ten i Singapore :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście widać jakieś bąbelki i lakier ma taki dziwny połysk. Za to kolory są świetne tego lakieru, a jak z trwałością?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nosiłam go z trzy dni i nie było odprysków ale u mnie to norma.

      Usuń
  6. Jak dla mnie jakiś taki za bardzo pomiędzy różem a fioletem, gdyby był bardziej różowy były chyba ładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie odcień mógłby zostać ale wykończenie wolałabym inne;)

      Usuń
  7. Kurde, ale masz ładne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mi najbardziej podobają się Singapore i Bangkok :) ale ten też jest ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładny kolor i śliczne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Hah czyli te dwa które wybrałam jako najlepszy i najgorszy:D

      Usuń
  11. mam podobny kolor z hean kupiłam za 1,99 w drogerii firlirt na starowiślnej : ) a najładniejszy według mnie to jaipur : )

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor i wykończenie ciekawe, ale ta chropowata faktura już nie bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  13. mam wrażenie że Tobie tez lekko zbąbelkował bo mi również. Dla mnie najpiękniejszy jest Singapore

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie mogę dojść do tego czy to bąbelki są.. bo na typowe bąbleki to nie wygląda. Jak malowałam to miałam wrażenie, że w lakierze były jakieś drobinki.. ale nie odkryję raczej tej zagadki;)

      Usuń
  14. Ładny kolor! Mnie się akurat to w nim podoba. Z tych wszystkich to ten "podrobowy" mi się jeszcze widział :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolory całej serii mi się podobają ale do wykończenia nie jestem przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  16. ładny kolor, ale to taki, który podoba mi się tylko u innych ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. wykończenie jest bardzo ciekawe...wydaje się jakbyś miała na paznokciach naklejoną folię ,coś z plastikiem:)kolory są ładne idealne na tą porę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wygląda jakoś tak ..plastikowo.

      Usuń
  18. Singapure to mój faworyt w tej serii zdecydowanie ;)
    a ten mi się nie podoba, jakiś pomiędzy piaskiem, ale jednak nie, trochę mat ale jednak nie. fuj.
    dziwak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej nie miał być piasek, tylko ma jakieś dziwne sprawy bąbelkopodobne :D

      Usuń
  19. dziwne te bąbelki, najbardziej mi się podoba Bangkok

    OdpowiedzUsuń
  20. kolor jak najbardziej okey :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba rzeczywiście Istambuł najładniejszy:-).

    OdpowiedzUsuń