wtorek, 19 listopada 2013

Sleek Vintage Romance

Wczoraj był makijaż cieniami z paletki Vintage Romance, a dziś prezentacja poszczególnych cieni i oczywiście recenzja paletki. Jeśli czytaliście wczorajszą notkę to już wiecie, że uważam Vintage Romance za wyjątkowo udaną paletę, świetnie skomponowaną kolorystycznie. Bardzo lubię cienie Sleek za jakość, ale nie zawsze podoba mi się układ kolorów cieni, czasem sprawiają wrażenie dobranych zupełnie przypadkowo. Jednak nie w wypadku Vintage Romance:)!

DSCN3296

DSCN3298

O cieniach ze Sleeka pisałam już nie jeden raz, ale powtórzę się raz jeszcze w skrócie. To moja ulubiona marka w kategorii cieni, na równi z Inglotem. Cienie są bardzo dobrej jakości, a przy tym cena jest zupełnie przyzwoita. Koszt paletki to około 38zł, więc po przeliczeniu za pojedynczy cień wychodzi sporo taniej niż gdybyśmy kupili wkład w Inglocie, ale trzeba brać pod uwagę, że cienie Sleek są sporo mniejsze.

Z reguły perłowe i metaliczne cienie z sleekowych paletek są bardzo mocno napigmentowane, lekko kremowe w konsystencji, często mocno (ale nie tandetnie) błyszczące. Maty są z reguły gorsze, ale zdarzają się wyjątki (można spotkać wyjątkowo mocne jak i bardzo słabe). Generalnie jakościowo wychodzą naprawdę świetnie, lepiej niż większość cieni z drogerii, zachwycają przede wszystkim mocną pigmentacją. Na bazie są u mnie nie do zdarcia. Jedyne co mam im do zarzucenia to osypywanie się, nie wszystkie tak mają, ale jednak sporo z cieni ma tendencję do osypywania.

Z Vintage Romance jestem bardzo zadowolona, cienie ładnie ze sobą grają, kolory są idealnie dobrane. W paletce mamy przewagę cieni błyszczących, jest jeden mat i trzy maty z drobinkami. Obawiałam się, że będą mocno brokatowe, ale na oku drobinek zostaje bardzo mało. Moim zdaniem to idealna paletka to jesiennych, przydymionych makijaży. A tak prezentują się poszczególne cienie:

 

Pretty in Paris to bardzo jasne srebro. Może posłużyć do rozświetlenia wewnętrznych kącików oka, ale raczej przy mocnych makijażach bo jest dość intensywnie błyszczące.

s1

Meet in Madrid to ładne, chłodne, jasne złoto. Mocno napigmentowane.

s2

Court in Cannes to ciemniejsze, beżowo-brązowe złoto. Pigmentacja rewelacyjna!

s3

Lust in LA to stare złoto, mocno błyszczące. Świetnie wygląda na całej powiece. Jeden z ładniejszych cieni w tej paletce.

s4

Romance in Rome to bardzo ciekawy odcień zgaszonego granatu złamanego fioletem. Można się w nim nawet dopatrzeć maleńkich różowych drobinek.

s5

Propose in Prague jest jedynym zupełnie matowym cieniem w Vintage Romance. Ten ciepły, rudawy brąz nie jest specjalnie efektowny ale bardzo się przydaje do łączenie z innymi cieniami z paletki, np. przy rozcieraniu, nad załamanie powieki.

s6

Vow in Veniceto błyszczące zgaszone bordo. Odcień jest nieco fioletowy i mimo wszystko dosyć spokojny.

s7

Marry in Monte Carlo jest zdecydowanie intensywniejszy i bardziej błyszczący od poprzednika. Róż przełamany fioletem, świetny!

s8

Honeymoon in Hollywood ma wykończenie matowe z drobinami. Śliwkowo-bordowy odcień.

s9

Bliss in Barcelona to jeden z moich ulubionych cieni z tej paletki. Świetny, mocno napigmentowany fiolet. Wykończenie perłowe.

s10

Forever in Florence to bardzo ciemna, matowa śliwka z drobinami. Fajnie wygląda użyty na mokro w roli kreski.

s11

Love in London to nasycona czerń z drobinkami.

s12

Paletki Sleek są dostępne w wielu miejscach w internecie, na różnych stronach internetowych i na allegro. Moja paletka jest ze sklepu kosmetykomania.pl, można ją kupić dokładnie TUTAJ.

DSCN3324

We wczorajszym poście pokazywałam makijaż z użyciem cieni z tej paletki :).

slekowe

53 komentarze:

  1. Ta paletka sama w osbie mnie nei zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta paletka jest boska <3 tak jak wcześniej pisałam kusi jak diabli ;) mam dwie sleekowe i obydwie są dość ciekawe :) zastanawiam się tylko czy te odcienie będą pasować do niebieskich oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem będą pasować: odcienie złota są typowo podbijającymi odcień niebieskich tęczówek, a te fioleto-burgundy mocno wpadają w różowe tony więc powinny wzmacniać niebieski kolor oczu:)

      Usuń
    2. Uwielbiam róże na powiekach :) mam nawet całą różową paletkę ze Sleeka :P i świetnie się komponuje :) może faktycznie się skuszę :)

      Usuń
  3. kusi, kusi, ale skusić póki co nie może hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tak bardzo ją chce! raz ja zamówiłam i nie doszła do mnie : c

    OdpowiedzUsuń
  5. Paletkę mam i się nią nie mogę nacieszyć :) Fajna propozycja makijażu, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta paletka jest cudowna ;D macałam ją u koleżanki i jeszcze bardziej mi się spodobała na żywo,jedynie Romance in Rome trochę mnie zawiódł bo wydawał się jakiś taki przezroczysty,ale może na bazie będzie miał mocniejszy kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo właśnie wygląda równie ładnie jak nie ładniej:). Romance in Rome jest bardzo ciekawy, ale trochę mniej napigmentowany od pozostałych. Jednak nie mogę też powiedzieć żeby był kiepski czy coś:)

      Usuń
  7. Mi się wydaje, że ty masz też odpowiednie powieki do Sleeka i bardzo dobrą do nich rękę - niestety ale to nie są łatwe cienie, u mnie perły są tandetne i się zbierają w placki bardzo często - u ciebie nigdy tego nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm może...wiadomo, że moja opinia jest totalnie subiektywna a testy głównie na własnej twarzy:D

      Usuń
  8. Tak jak pisałam wczoraj ta paletka jest u mnie od niedawna i ją uwielbiam, jak tylko się pojawiła wiedziałam ze będzie moja bo podobnie jak Ty uważam, że ma świetne kolory. Jestem zadowolona z jej zakupu i na pewno będzie mi dobrze i długo służyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, czuję że to będzie długa znajomość;).

      Usuń
  9. Bardzo mi się ta paleta podoba. Cudowne są te kolory.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tę paletkę :) Jest przepiękna. Pokłony dla Sleek'a za stworzenie takiego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. piękności! mam nadzieję, że kiedyś będę jej posiadaczką ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudna jest ta paletka :) te fiolety zachwycają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej zachwyca Bliss in Barcolona, uwielbiam takie:)

      Usuń
  13. Vintage to świetnie skomponowana paletka. Powoli się do niej dobieram i próbuję na oczach :) Na razie na plus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to ja nie mogę spać spokojnie przez twoją recenzję Celestial:)

      Usuń
  14. Uwielbiam ją, jest u mnie w częstym użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fiolety mnie powaliły, na kolana. Szczególnie Bliss in Barcelona. Jest już moja. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. kusi mnie ta paleta (złamane fiolety, cudo), ale na dniach darmowej dostawy mam zamiar zaopatrzyć się w oh so special - bardziej się sprawdzi na co dzien

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh so special na co dzień jest super i sprawdzi się lepiej do dziennych makijaży niż Vintage Romance:)

      Usuń
  17. Muszę Ci powiedzieć, że zachwyca mnie ta paletka...myślałam o niej, a Ty teraz ją pokazałaś w całej okazałości :) dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawa paletka, ale takimi odcieniami bardziej maluję się na imprezy, niż na co dzień, a teraz szukam właśnie takiej codziennej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie, na co dzień raczej stawiam na samą kreskę ale zdarzy mi się czasem kolorowy makijaż:). W takich neutralnych ,dziennych kolorach jest Naturel i Oh so special.

      Usuń
  19. kolory nie moje, ale cudne makijaże można wyczarować i zazdroszczę nie rudym :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu nie rudym, myślisz że te kolory by się gryzły? Zawsze myślalam, że fiolety fajnie grają z rudymi włosami:)

      Usuń
  20. mocno przymierzam się do kupienia palety ze Sleek-a tylko ciężko mi wybrać którą chcę, ta mi najbardziej kolorystycznie przypadła do gustu więc może św. Mikołaj coś podrzuci pod drzewko :)

    OdpowiedzUsuń
  21. AAAA mam ją i jestem w niej zakochana;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gdyby zamiast tego "Propose in Prague" dali jakiś ładny brąz, to byłaby paletka idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie przedstawiłaś tę paletkę :-) Ja bardzo się z nią polubiłam, zdecydowanie udała się Sleekowi ta paleta!

    OdpowiedzUsuń
  24. W paletce wydaję się strasznie brokatowe te cienie, ale na twoim oku prezentują się pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  25. To była moja pierwsza paletka sleeka i powiem, że się zakochałam. Paletka świetna!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ta paleta jest świetna! Moją uwagę przykuły fiolety, które są po prostu niesamowicie piękne. I do tego odcienie złota, które uwielbiam - bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam i bardzo lubię tą paletkę :)

    OdpowiedzUsuń