poniedziałek, 16 grudnia 2013

Mandarynki, delicje, kokosy: nowe żele Original Source

Original Source co pół roku (na jesień/zimę i na wiosnę/lato) wypuszcza dwa warianty limitowanych żeli pod prysznic. W tym roku to Mandarin & Basil oraz Raspberry & Cocoa. Niedługo po tych nowościach do stałej oferty został wprowadzony jeszcze Coconut!

Nowy-6

Nowy-1

  • Mandarin & Basil – trochę obawiałam się tej bazylii ale jak się okazało zupełnie niesłusznie. Zdecydowanie mocniej czuję w nim mandarynki niż bazylię… dla mnie to bardziej takie “przyprawione mandarynki”. Zapach jest fajny i niespotykany, świeży ale nie typowo cytrusowy. Nie jest tak orzeźwiający jak żele na lato. Myślę, że może być fajnym rozwiązaniem jeśli ktoś szuka zimowego zapachu, ale nie przepada za cynamonowymi, korzennymi, piernikowymi, czy czekoladowymi zapachami w zimowych edycjach kosmetyków.
  • Raspberry & Cocoa – podoba mi się najbardziej z tych trzech wariantów! Dla mnie to wiernie oddany zapach malinowych Delicji! Czuję w nim gorzką czekoladę lub kakao i malinową galaretkę. Typowo słodki, apetyczny, całkowicie “jadalny” zapach! Od razu się polubiliśmy. W moim odczuciu jeden z najlepszych żeli Original Source.
  • Coconut – myślę, że w ofercie OS brakowało kokosa od dawna! Nie jest to typowy kokosowy zapach jaki można spotkać w kosmetykach. Dla jednych będzie to plusem, dla innych może być to jednak lekkim minusem. Pachnie apetycznie, ale jednocześnie nie tak typowo słodko jak wiele kokosowych kosmetyków. Ja jednak wolę bardziej waniliowo-budyniowego kokosa, który przywodzi na myśl jakiś ultra słodki deser. Ten też jest słodki, ale nie aż tak słodko-waniliowy jak mogłabym sobie to wyobrazić. Myślę, że mogą go wypróbować osoby, które obawiają się właśnie jakiejś mega słodyczy ;). Mimo wszystko lubię go i często używam.

O jakości tych żeli pisałam już wiele razy więc dziś będzie skrótowo. Żele mają konsystencję takiej rzadkiej, tężejącej galaretki, nie spływają. Zapachy są dosyć mocne, ale nie utrzymują się na skórze (co akurat dla mnie nie jest minusem, bo nie lubię jak mi się coś gryzie z perfumami). Opakowania są poręczne i całkiem fajnie wyglądają na półce. Wydajność tych żeli jest taka sobie, wiele osób na to narzeka. Mi schodzą w umiarkowanym tempie. Dosyć często bywają w Rossmannie na promocji.

Nowy-5

Znacie te nowe warianty? Który najlepszy / który najbardziej Was ciekawi?

63 komentarze:

  1. ostatnio wąchałam ten malinowy i przepadłam :) zapewne skuszę się i na ten i na wersję z kokosem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne są, malinowy szczególnie polecam:)

      Usuń
  2. MALINOWE DELICJE! *.* na pewno się na nim rozejrzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ochotę na tego kokoska;)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam kokosowe żele, mmmm *.* już wyobrażam sobie jak pysznie pachną

    OdpowiedzUsuń
  5. mandarynki... coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam w zeszłym tygodniu oba limitowane żele, ale użyłam tylko malinowego póki co. Rozczarował mnie, wcale nie pachniał intensywnie... Tzn, w opakowaniu tak, a pod prysznicem, na gąbce i ciele już nie ):

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie narzekam na intensywność zapachu, czuję go w sumie przez cały czas brania prysznica ;)

      Usuń
  7. kupiłam ostatnio wersję kokosowa i pachnie cuuuudownie :-)
    dla mnie ogromnym minusem tych żeli jest ich słaba wydajność

    OdpowiedzUsuń
  8. Raspberry & Cocoa - zapach malinowych delicji, muszę go miec ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu skojarzył mi się z delicjami i tylko z nimi kojarzy mi się cały czas:)

      Usuń
  9. Ja zdecydowałam się na malinę i czekoladę.
    Według mnie najlepszy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Raspberry & Cocoa bardzo kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdym mnie zainteresowałaś :) Ubóstwiam zapach Chocolate&Orange - też pachnie jak delicje, więc kusisz mnie tym malinowym. Kokos budzi we mnie ambiwalentne uczucia - lubię zapach tego świeżego, nie lubię tego przesłodzonego, duszącego, kosmetycznego. A co do ostatniego żelu - dla mnie zapach rozbrajanej mandarynki jest najbardziej świątecznym zapachem, bardziej kojarzy mi się z Gwiazdką niż pierniczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, chocolate&orange to pomarańczowe delicje, a ten jest odpowiednikiem malinowych:D.

      Usuń
  12. Malinowe delicje! Chyba zjem cały :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Poluję na kokosa, ale ciężko go dorwać

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedys czesto uzywalam tych zeli ostatnio jakos przestalam bo strasznie szybko schodza

    OdpowiedzUsuń
  15. Dosłownie kilka dni temu wykończyłam Madarin&Basil. Byłam sceptycznie nastawiona do tego wariantu, ale wcale niepotrzebnie! Okazał się fajnym połączeniem :) Teraz chcę wypróbowac delicje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się właśnie zastanawiałam czy ta bazylia nie będzie zbyt mocna, czy nie będzie mi się kojarzyć z pomidorami, zupą i tak dalej;). Ale jest lekka i nie budzi takich obiadowych skojarzeń;)

      Usuń
  16. Musza pachnieć obłędnie, ja jakoś jeszcze nie używałam tych żeli;(

    OdpowiedzUsuń
  17. Mandarynki i kokosa jestem ciekawa, chociaż te żele jakoś tak mocno do mnie nie przemawiają.

    OdpowiedzUsuń
  18. czuje, że z kokosowym mogłabym się zaprzyjaźnić :)
    btw, czekolada z pomarańczą pachnie jak pomarańczowe Delicje ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Uielbiam ich żele!! I marketing :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe mi też podobają się ich reklamy, są zupełnie inne od wszystkich;)

      Usuń
  20. Drugi i trzeci chcę! :)
    Niech mi ktoś powie, w której drogerii jest teraz promocja że 2 w cenie 1 ?

    OdpowiedzUsuń
  21. znać znam, choć jeszcze nie próbowałam :)
    Ale ciekawi mnie Raspberry & Cocoa i Coconut.

    OdpowiedzUsuń
  22. malina zczekoladą mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo podobają mi się ich opakowania

    OdpowiedzUsuń
  24. Malinkę właśnie zużywam i pachnie świetnie. Malina&Wanilia oraz Czekolada&Pomarańcza też już wypróbowane i ten ostatni pachnie jak delicje :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolada i pomarańcza to pomarańczowe delicje, a ten to malinowe:D. A malina i wanilia to wciąż mój numer jeden z tych żeli.

      Usuń
  25. boooziu kocham żele original source :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze nigdy nie używałam tych żeli, ale coś czuję, że niedługo to się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie używam ten delicjowy! świetny jest ;D
    mandarynkowy chętnie bym wypróbowała, ale nie widziałam go jeszcze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie niezbyt często je widuję w Rossmannach, albo po prostu nie przyglądam się w tamte rejony ;)

      Usuń
  28. Miałam kiedyś kilka tych żeli, tylko inne zapachy, kompletnie mi nie pasowały, wysuszały mi skórę, więc mało prawdopodobne, że na te nowe się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie wysuszają ani trochę... ale nie mam suchej skóy:)

      Usuń
  29. Mam wszystkie :D Z racji tego, że preferuję słodkie zapachy, to najbardziej przypadły mi do gustu kokos oraz malina z kakao <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tak samo, bo też zdecydowanie gustuję w słodkościach;)

      Usuń
  30. Wersja kokosowa najbardziej mi podpasowała :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja kupiłam malinowo-czekoladowy i bardzo mi się podoba, kokosowego próbowałam i to chyba najładniejszy kokosowy żel jakiego miałam okazję użyć.
    Mandarynkowego bałam się kupić właśnie przez możliwość za mocnego zapachu bazylii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie ma co się bać, bo dominują mandarynki :)

      Usuń
  32. do tej pory nie spróbowałam żadnego, jakoś wolę mydła organique niż żele :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sobie kiedyś sprawić mydło od nich, bo uwielbiam glicerynowe mydełka.. a Organique też lubię:D!

      Usuń
  33. kokosowy chętnie wpakuję do koszyka

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam kokosa i go nie lubię niestety :( W opakowaniu pachnie ślicznie, ale w zetknięciu z wodą zaczyna po prostu brzydko pachnąć i to nie kokosem :( Wielu osobom przypadł do gustu, więc albo ja mam przetrącony węch, albo trafił mi się bubel, albo mam wyjątkowo paskudną wodę w kranie, która daje taki a nie inny efekt. Pozostałych jeszcze nie wąchałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne! Serio, ja go dokłądnie obwąchiwałam także po zetknięciu z wodą i pachnie tak samo. Ale z to miałam podobnie z kaktusowym OS.

      Usuń
  35. kuszą zapachami, oprócz kokosa ;) ale kurcze ostatnio mnie wysuszyły i teraz boję się kolejnych kupować....

    OdpowiedzUsuń
  36. Malina z kakao moógłby mi przypaść do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam to opakowanie, ale na mojej skórze te żele pachną sztucznie i bardzo nie fajnie, a szkoda, bo strasznie kuszą nowościami!

    OdpowiedzUsuń
  38. Kuszą mnie malinowe delicje;) Czuję, że ten wariant zapachowy niebawem zagości w mojej łazience:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Skoro mówisz, że malinowy pachnie delicjami, to muszę się skusić :) Poczekam jednak na jakąś dobrą promocję :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Wąchałam je, zakochałam się w zapachach ale i tak ich nie kupie. Chyba, że zmienią skład i przestanie mnie podrażniać.

    OdpowiedzUsuń
  41. Wstyd się przyznać, że jeszcze żadnego ich żelu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  42. Lubię zapachy ich żeli, ale z wydajnością są na bakier ;(

    OdpowiedzUsuń