poniedziałek, 20 stycznia 2014

Odżywka Isana do włosów bardzo zniszczonych

Ten wariant odżywki chyba nie jest specjalnie popularny w internecie, bo na KWC nie doczekał się ani jednej opinii! To Isana Hair Repair odbudowująca do włosów bardzo zniszczonych z olejkiem arganowym i pantenolem.

Isana to marka własna Rossmanna, tanie kosmetyki pielęgnacyjne. O ile markę znam i wypróbowałam już trochę produktów to na odżywki nie zwracałam specjalnie uwagi, nigdy mnie nie zachęcały. Od “czasów” wycofanej wersji z olejkiem babassu patrzę na nie jednak przychylniej, bo tamta była faktycznie bardzo fajną, przyjemną odżywką do częstego stosowania.

DSCN5140

Czy wersja do włosów bardzo zniszczonych zrobiła na mnie równie dobre wrażenie co z olejkiem babassu? No niekoniecznie. Nie zawsze jestem w stanie w 100% dokładnie ocenić działanie odżywki. Zmieniam szampony, nakładam oleje i preparaty na końcówki i często zastanawiam się czy to wpływ odżywki czy czegoś innego. Tą odżywkę starałam się jednak wypróbować na różne sposoby, żeby dobrze ocenić jej działanie.. i ostatecznie okazała się dosyć przeciętna. Wiadomo, wygładza włosy i sprawia że łatwiej je rozczesać ale właściwie nic poza tym. Zawsze miałam wrażenie, że moje włosy jakoś smętnie po niej wyglądają, a jednocześnie końcówki puszą się i wyglądają na zaniedbane. Moje włosy reagują dobrze na większość odżywek, więc nie wydaje mi się żeby sprawdziła się rewelacyjnie na włosach naprawdę bardzo zniszczonych.

DSCN5138

Na plus butelka, która stoi na zatyczce – nie ma problemu z wydobyciem odżywki. Konsystencja jest lekka i przez to niezbyt wydajna. Dosyć szybko zbliżyłam się do dna, ale muszę podkreślić że ja sobie nigdy odżywki nie żałuję, hojnie nakładam na włosy ;). Zapach delikatny z kategorii chemiczno-kosmetycznych.

DSCN5142

DSCN5143

Na koniec zerknijmy jeszcze na skład. Na samym początku znajduje się woda, alkohol cetylowy czyli emolient który zapobiega odparowywaniu wody z włosa. Następnie antystatyk-składnik wygładzający (Dicocoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate), gliceryna, cetrimonium chloride – substancja wygładzająca i nadająca połysk. Potem łatwo zmywalny silikon (dimethicone), substancja zapachowa, glikol propylenowy (humektant), konserwant phenohyethanol i methylparaben), pantenol, olej arganowy, przeciwutleniacze. Nie jestem specjalistą od składów, ale łatwo zauważyć że olejku arganowego jest pewnie tyle co nic skoro znajduje się prawie na samym końcu składu, po substancjach zapachowych i konserwujących.

Dla mnie ta odżywka to taki średniak, zła całkiem nie jest, ale co najwyżej poprawna. Ciekawa jestem czy kiedyś jej próbowaliście?

43 komentarze:

  1. Nie miałam do czynienia z odżywkami Isany. Niestety, zbyt późno dowiedziałam się o dobroczynnych właściwościach wersji z olejem babassu. Raczej nie skuszę się na zaprezentowany produkt, ponieważ chciałabym, aby moje końcówki wyglądały na zadbane;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tyle lepszych odżywek.. więc nie ma sensu zawracać sobie głowy przeciętniakami;)

      Usuń
  2. tej nie, ale z Isany mam lotion do ciemnych włosów
    fajnie zmiękczała włosy i dobrze się rozczesywały
    może bez ochów i achów, ale ok kosmetyk ;)

    ogólnie uwielbiam kosmetyki Isany ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja różnie, niektóre są fajne a inne słabe.. ale mimo wszystko jakoś lubię tę markę..

      Usuń
  3. A ja właśnie poszukuję jakiejś zwykłej i niepozornej odżywki na emulgowanie oleju przed myciem włosów. Szkoda, że ta zawiera silikon, ale może którą z jej mniejszych sióstr się nada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wydaje mi się, że któryś wariant nie zawiera silikonu, ale nie wiem na pewno;)

      Usuń
  4. niestety, odżywki z babassu chyba nic nie zastąpi ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie była jakaś taka mega super, żebym żałowała i nie mogła znaleźć nic lepszego ale w swojej cenie była mimo wszystko bardzooo fajna:)

      Usuń
  5. Ja załapałam się już tylko na szampon babassu, ale nawet jego mi wycofali. Więc jestem wielką zwolenniczką żółtej odżywki Garniera, a poza nią używam drożdżowej Babuszki Agafii i jakieś inne rosyjskie okazjonalnie, ale z tych dwóch pierwszych jestem naprawdę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w planach właśnie żółtą z Garniera jak pozużywam zapasy:)

      Usuń
  6. Nie używałam jeszcze odżywek isany ale za to zele pod prysznic uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbowałąm kilka wersji i zapachowo nawet mi podchodzą ale są niewydajne jak dla mnie ;)

      Usuń
  7. Ja jednak pozostanę przy masce keratynowej Kallos, tej nigdy nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. raz kupiłam...raz użyłam i nigdy więcej. Mimo, że tanie to jednak dla moich włosów bubel...a szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli u Ciebie wypadła jeszcze gorzej..

      Usuń
  9. Nie miałam ale na obecną chwilę mam zapas odżywek i masek do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kilka odżywek i masek z Isany, a efekt zawsze był ten sam- mizerny ;) Mimo że cenowo bardzo kuszą, to jednak nie chcę już próbować nowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już raczej się nie skuszę, chociaż wspomniana z babassu była dobra!

      Usuń
  11. kusiła mnie, ale poszukam czegoś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z Isaną nie miałam jeszcze nic wspólnego w kwestii włosów, natomiast moja mama jest bardzo zadowolona z ich szamponu do włosów farbowanych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, ale może warto spróbować :)

      Usuń
  13. Wychodzi na to, że raczej nie warto po nią sięgać :) Będę pamiętała!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie kupiłam jak dotąd nic z Isany oprócz antyperspirantu :) za 3,5zł - działa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tej serii odżywek Isany nie miałam żadnej, ale Isana nie przekonuje mnie swoimi produktami dlatego prawie w ogóle po nie, nie sięgam..

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam jeszcze żadnej odżywki isany, ale jakoś nie zachęcają mnie one do zakupu. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z Isany nie używałam odżywek i nie mam zamiaru.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z Isany raz miałam odżywka w sprayu i nigdy więcej nie kupię. Poza tym szata graficzna tych odżywek mnie zniechęca do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooj to akurat prawda, zupełnie nie zachęcają opakowaniami!

      Usuń
  19. Nigdy nie miałam ani szamponu ani odżywki Isany, ba, nawet żelu pod prysznic:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie próbowałam, ale u mnie też większość odżywek dobrze się sprawdza ;p Pewnie niedługo się skuszę na jakąś z Isany

    OdpowiedzUsuń
  21. nie wiedziałam o istnieniu tego wariantu.
    odżywka z olejem babassu była tak dobra, że trudno będzie isanie wyprodukować równie fajny produkt...strzelili sobie w stopę decyzją o jej wycofaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie nie rozumiem dlaczego Rossmann ( i zresztą nie tylko on) wycofuje nie raz produkty które są popularne i często na półkach braki, bo widać że wykupione..

      Usuń
  22. Jakoś nigdy nie miałam zaufania do odżywek Isany, ponieważ praktycznie nic nie robiły z moimi włosami :/ Wolę chyba dołożyć kilka złoty i kupić coś lepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. dla moich wlosow moze okazac sie za słaba. szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wycofania odżywki z babassu nie umiem odżałować :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze skupiam się na tym by odżywka wygładzała włosy i ułatwiała rozczesywanie. Chyba mało wymagam od produktów, które kupuję :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Dla mnie wszystko z isany ma średnią jakość:(

    OdpowiedzUsuń
  27. Z isany nie zdarzyło mi się używać wielu kosmetyków, na tą odżywkę też nie trafiłam. Nie przepadam za ich szamponami, bo są dla mnie za ciężkie w większości przypadków. Lubię za to bardzo te odżywki w małych jednorazowych opakowaniach (żółta i różowa tubka o ile dobrze pamiętam, bo dawno nie miałam). Fajnie działają na włosy i doraźnie się u mnie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam nic z Isany poza kremami do rąk i żelami pod prysznic. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Żeli wypróbowałam każdą wersję, ale odżywki jeszcze żadnej nie miałam....może kiedyś jakąś wypróbuje, zobaczymy jak zareagują moje wymagające włosy...

    OdpowiedzUsuń
  30. Faktycznie jest chyba mało popularna, bo nigdy jej nawet nigdy nie widziałam, choćby na blogach. Niby przeciętna, ale jakoś przykuła moją uwagę. Może jeszcze za nią się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń