poniedziałek, 6 stycznia 2014

Tusz dziwak czyli Avon Mega Effects |kilka nowości

Tusze do rzęs to chyba ten rodzaj kosmetyków, który za bardzo się nie zmienia z czasem. Raz na jakiś czas pojawia się coś nowego, inny kształt szczoteczki, tusze 2w1 z bazą, ale właściwie wszystkie tusze wyglądają bardzo podobnie. I chyba właśnie dlatego Mega Effects tak zwraca na siebie uwagę.

Lubię różne nowości, nietypowe kolory i formy kosmetyków, ale tego tuszu sama bym nie kupiła, po prostu mnie nie kusił. Poza tym rzadko kupuję coś z Avonu. Mega Effects mam z sierpniowego Glossyboxa.

DSCN4690

Pierwszy raz spotykam się z taką formą opakowania tuszu do rzęs. Jest ono dużo mniejsze od przeciętnego tuszu (krótsze) i przypomina bardziej prostokątne pudełeczko. Składa się z trzech części: zbiornika na tusz, szczoteczki z małą rączką i zatyczki.

tusz

DSCN4689

Szczoteczka umieszczona jest w zbiorniku. Wejście do tego zbiornika także jest zupełnie inne, wygląda jak dwa wałki z ząbkami (coś pokroju szczotki).

DSCN4688

Sama szczoteczka ma wydłużony, lekko wygięty kształt. Jest silikonowa. Rączka szczoteczki jest ruchoma, można ją zgiąć tak żeby było nam wygodnie malować rzęsy.

tusz0

Rzęsy bez tuszu dla porównania:

tusz7

I z tuszem:

tusz9

Sama nie wiem co czy go w końcu lubię czy nie, mam mieszane uczucia. Tusz daje dosyć fajny efekt na rzęsach, na kolana może nie powala ale z efektów jestem zadowolona. Moje rzęsy nie są super gęste więc efektu sztucznych rzęs z nich nie zrobi żaden tusz. Trzeba brać to pod uwagę przy ocenie, bo na mizernych rzęsach najlepszy tusz nas nie powali, a na pięknych rzęsach przeciętniak wypadnie świetnie. Mega Effects je pogrubia i wydłuża, efekt jest niezły, ale czy jest “mega”.. raczej nie ;). Nie kruszy się w ciągu dnia, jest trwały a czerń mocna. Trochę skleja rzęsy. Z początku było gorzej, ale z czasem kiedy troszkę podsechł skleja je tylko odrobinę przy nasadzie. Nie zostawia grudek o ile nie nakładamy więcej niż dwie warstwy.

Za to sama forma tuszu zupełnie mi nie odpowiada. “Panoramiczna” szczoteczka jest dla mnie niewygodna, niby można regulować ale już sama krótka rączka mi nie odpowiada. Malując rzęsy tą szczoteczką zawsze sobie trochę zasłaniam widok, szczoteczką nie da się też swobodnie operować i jest problem w dotarciu do mniejszych rzęs tuż przy nasadzie. Wolę też wyczesywać je okrągłą szczotką niż takim grzebieniem. Dla mnie na minus są też aż trzy części tuszu. Gdyby szczoteczka była przytwierdzona do zatyczki jak w typowym tuszu byłoby po prostu wygodniej, a kiedy rano się spieszę wolę sięgnąć po inny tusz niż Mega Effects, bo zawsze ta zatyczka mi się gdzieś zawieruszy.

Dlatego lubię go w 50%. Efekt jest w porządku, ale dziwna szczoteczka nie przypadła mi wcale do gustu. W katalogu kosztuje teraz 25zł i to jest chyba jego średnia przeciętna cena (bywa też drożej). Według mnie nie jest warty tych 25zł, jest wiele innych tuszy w podobnej i niższej cenie, lepszych i wygodniejszych. Weźcie jednak pod uwagę, że to moja subiektywna ocena, widziałam bardzo pozytywne recenzje.

Znacie?


Pokażę Wam też kilka nowości, które kupiłam w ostatnim czasie. Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne, dlatego myślę że zasługują na uwagę :).

DSCN4666

Golden Rose wprowadziło nowe matowe pomadki Velvet Matte do swojej oferty, widzieliście? Mają dosyć miłe dla oka opakowania, zupełnie matowe wykończenie i kosztują tylko 10,90zł. To chyba najtańsze matowe pomadki jakie kojarzę. Rozczarowały mnie jednak kolory, na zdjęciu promocyjnym mocno zróżnicowane, ciekawe.. na żywo dużo podobnych odcieni. Chłodny jagodowy odcień okazał się czerwienią, malina – czerwienią, ciemne bordo – też czerwienią… Skusiłam się na odcień 02, brudny róż. Zapowiada się bardzo dobrze, więc się im jeszcze pewnie przyjrzę, bo uwielbiam matowe pomadki a są mało popularne.

DSCN4665

Ostatnio w Hebe cała kolekcja Rockin Royals Catrice była przeceniona, nie jakoś bardzo ale i tak wypadało atrakcyjnie (puder kosztował mnie coś około 10zł a róż w okolicach 13zł). Wzięłam rozświetlający puder perfumowany, który pachnie pięknie ale efekt daje mizerny.. Nad różem długo zastanawiać się nie musiałam, bo lubię takie nietypowe kolory a ten składa się z dwóch odcieni: fioletowego różu i ciemnego “buraczkowego” koloru. Róż bardziej mi przypadł do gustu, jest mocny ale ładnie wygląda na skórze. W kolekcji jest też piękna różowo-fioletowa pomadka, ale mam już podobną.

DSCN4669

Nowy-7

Kolejne cacuszko z ebaya! Od czasu do czasu zamawiam coś drobnego, najczęściej gadżety do paznokci. Wysyłka często darmowa, a ceny niskie. Za tą karuzelkę zapłaciłam trochę więcej niż zazwyczaj takie rzeczy tam kosztują, ale nadal niedrogo, około 7-8zł. Cyrkonie są zachwycające, mienią się wspaniale!

DSCN4668

Przy okazji zakupu pomadki z Golden Rose oczywiście musiały mnie skusić lakiery..wiadomo. Pierwszy z lewej piasek ale matowy Holiday 89 w betonowym kolorze, środkowy żółty Selective 58 i czerwony glitter Carnival 15. Mam nadzieję, że żółty będzie w porządku bo podstawowy żółty mi się niedawno skończył a przydaje się do różnych wzorków.. dobrze by było gdyby okazał się mocno napigmentowany.

78 komentarzy:

  1. Ciekawe nowości :) co do tuszu to jakoś też odstrasza mnie od niego właśnie kształt szczoteczki. Wolę zdecydowanie klasyki. Choć nie kryję, że efekt na rzęsach jest przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę klasyczne szczoteczki, są wygodniejsze!

      Usuń
  2. Na mnie ten tusz większego wrażenia nie zrobił. Maluje, ma ładny czarny kolor i dobrze się trzyma, ale jest tak na tyle niewygodny, ze nie mam ochoty go używać.

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię gadżeciarskie opakowania ale z tym tuszem to chyba przesadzili jednak ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ale pewnie i tak wiele osób się na niego skusiło z ciekawości:)

      Usuń
  4. Jak dla mnie ten tusz to kicha

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tego tuszu nigdy bym nie kupila! zupelnie mnie nie kusi, oj nie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam te cyrkonie i teraz nawet trochę żałuję, że się nie zdecydowałam. Wzięłam dwie karuzele ćwieków - zwykłe i neonowe. Ta matowa pomadka już mnie kupiła, muszę ich poszukać u siebie. Kolor jest idealnie mój <3
    Tusz wygląda dość zabawnie. Z makijażem nie mam problemów, ale tym cudakiem chyba bym sobie wykuła oko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwieki są jak dla mnie bardziej uniwersalne, na pewno będą pasowały do przeróżnych mani, a te cyrkonie już niekoniecznie.
      Heh, w sumie łatwo się nim pobrudzić;)

      Usuń
    2. Na szczęście moja kreska nawet na co dzień jest tak gruba, że akurat pobrudzenie nie zostałoby zauważone :D

      Usuń
  7. Dla mnie tusz jest fajny, ale nie robi rewelacji chociaż nie wyrzucę go, raczej zużyję z przyjemnością ale nie kupię go znowu.
    Mimo wszystko efekt daje całkiem okej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm ja podobnie - zużyję wiadomo, ale na pewno nie kupiłabym kolejnej sztuki!

      Usuń
  8. Zupełnie mnie ten tusz nie kręci. Taką szczotą wydłubałabym sobie pewnie oko:P Ale będą niezłe pazurki;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem tego tuszu z uwagi na tę nietypową szczoteczkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa jestem tej szminki z GR, bardzo proszę o recenzję jak już się z nią zapoznasz :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam ten tusz (mama kupiła z ciekawości) i... leży w szufladzie. Na moich rzęsach się on zupełnie nie sprawdził. Brzydko posklejał mi rzęsy, a do tego trzeba mieć wprawę żeby się posługiwać tą szczoteczką, z czym ja miałam problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj do niego wrócić za jakiś czas, u mnie z początku też sklejał ale z czasem zrobił się lepszy.

      Usuń
  12. dla mnie ta szczoteczka jest straszna... jak oczne narzędzie tortur, brr ;) brudny róż matowy mam z rimmela, i kocham ten kolor. daj znać jak tam GR

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda dość... drastycznie;). Ja też mam nieco podobny kolor z Rimmela w macie, ta GR chyba daje mocniejszy mat.

      Usuń
  13. Jakie Ty masz piękne brwi... Perfekcyjnie podkreślone :-))
    Zainteresowałaś mnie matowymi szminkami GR, szkoda tylko, że kolory są takie podobne :-((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:D!
      Zabrakło mi w nich jakiegoś ładnego fioletu, jasnego cielistego albo neonowego różu.. ale kojarzę, że piękny neonek pokazywałaś kiedyś zdaje się z Flormaru? Matowy właśnie:)

      Usuń
  14. Ten tusz z Avonu to rzeczywiście taki dziwak ;) ale rzęsy miałaś ładnie umalowane

    OdpowiedzUsuń
  15. faktyczne, dziwak z tego tuszu, ale daje niezły efekt!
    uwielbiam matowe szminki, więc ta baaardzo interesuje :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta szczoteczka jest lekko przerażająca. O.o
    Sama mam swój ulubiony tusz i jakoś nie chciałabym nowego, choć ten wypróbowałabym tak dla zaspokojenia ciekawości. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. pół roku temu na spotkaniu z przedstawicielką avonu kosztował jeszcze 19zł:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy była promocja czy teraz podrożał?

      Usuń
  18. Szczoteczka nawet nie wygląda na wygodną :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie jakoś nie kusi ten tusz, myślę, że Avon na siłę próbował zrobić coś fajnego, żeby ludzie o tym mówili, a może mówili by jeszcze bardziej, gdyby tusz miała taką samą formułę, ale umieszczony by był w wygodnym, zwyczajnym opakowaniu. Bo z tego co piszesz, to jako tusz jest całkiem niezły.

    Pomadka ma piękny kolor i opakowanie rzeczywiście nie jest bardzo "babciowe", ostatnio co raz bardziej lubię Golden Rose, jakość ich kosmetyków się zdecydowanie poprawiła, a ceny na szczęście nadal są bardzo, bardzo przystępne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe..

      Golden Rose ma niektóre opakowania właśnie staro modne, z takim dosyć tandetnym złotkiem ale widać że idą w coraz lepszą stronę:). I właśnie ogromny plus za to że nie szaleją z cenami:)

      Usuń
  20. Ja właśnie szykuję recenzję tego tuszu. Szczoteczka jest przekombinowana i zawsze sobie ubabram nią powiekę, więc używanie go gdy np. mam nałożone cienie odpada. Ale ogólnie sam tusz jest dobry, gdyby Avon go wypuścił w normalnym opakowaniu ze zwykłą szczoteczką to mógłby być hitem :)

    Te szminki z GR mnie ciekawią, szczególnie kolory 05, 07 i 12 :) Oglądałaś może któryś z nich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie! Możliwe, że ten sam tusz z klasyczną szczotą byłby bardzo dobrym kosmetykiem:).

      Oj tych nie pamiętam. Polowałam głównie na 13 i 19 które wypadły inaczej niż na promocyjnym foto. Oglądałąm w sumie wszystkie i wypróbowywałąm na skórze, ale nie kojarzę ich z poszczególnymi numerami.

      Usuń
  21. Mnie ten tusz nie zachęca. Śmieszna ta szczoteczka :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta pomadka z GR przypomina mi trochę opakowaniem pomadki Kate z Rimmel:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też! Pierwsze moje skojarzenie to było "oooo jak Rimmel" ;)

      Usuń
  23. Ten tusz do mnie nei przemawia...

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazwyczaj opinie o tej maskarze są średnie lub złe,ale nigdy mnie nie kusiła jakoś :) Za to powiem że masz śliczne brwi :D haha mam fioła na punkcie brwi

    OdpowiedzUsuń
  25. ciekawe nowości, zwłaszcza pomadka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tusz dziwny ;/ Za to cyrkonie prezentują się pięknie! A róż z Catrice również kupiłam i jeszcze dwie pomadki, bo nie mogłam się zdecydować na jedną :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no ładnie:D. Ja nie wzięłam żadnej, ale ta chłodniejsza strasznie mnie kusiła:D

      Usuń
  27. ładnie wygląda ten tusz na rzęsach, ale bałabym się tej szczoteczki ;-) a jaki śliczny ten róż!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. niedawno też o niej pisałam...
    masz piękne brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja mam ładne, długie rzęsy i gęstę więc większość tuszy, nawet tych najgorszych wyglądają u mnie na rzęsach świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Efekt u Ciebie bardzo ładny, ale trochę przeraża mnie ten tusz swoim wyglądem :) Nie no żartuję, ale prawdę mówiąc, nie przepadam za Avonem, dlatego raczej bym po niego nie sięgnęła, nawet z ciekawości :) A co do Golden Rose to ostatnio też kupiłam kilka ich produktów i jestem zakochana ;)) Zwłaszcza w lakierach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda odrobinę przerażająco:D. Lakiery mają świetne a jaki wybór.... !

      Usuń
  31. chyba bałabym się, że taką szczoteczką zrobię sobie krzywdę :p mnie tusze z Avonu uczulają :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pierwszy raz słyszę o tym, że te tusze uczulają, coś w tym musi być.

      Usuń
  32. Ja bym sie bala ze polowa tuszu wyladuje w moich oczach podrazniajac je przy okazji :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Na Twoich rzęsach wygląda naprawdę ok, gdy widziałam inne recenzje, to efekt był naprawdę kiepski. Mnie on w ogóle nie ciekawi właśnie przez te wymyślne opakowanie i sposób aplikacji. Zdecydowanie wolę zostać przy standardowych tuszach, którą jedyną modyfikacją są zmiany kształtu szczoteczki, ale dalej zachowane w tradycyjnym stylu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też bardziej pasują klasyczne opakowania i sczoteczki, są dla mnie dużo wygodniejsze. Szczerze mówiąc ja też widziałam naprawdę kiepskie rzęsy po tym tuszu i spodziewałam się czegoś bardzo słabego.. Okazało się jednak, że tusz z początku faktycznie rzadki i sklejający rzęsy po pewnym czasie podsechł i jest w porządku:)

      Usuń
    2. Niektóre tak mają, nieco "dojrzewają" jakiś czas po otwarciu ;)

      Usuń
  34. A wysusza ta pomadka? Mnie matowe kuszą ze względu na efekt, ale to wysuszenie zniechęca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie, zwłaszcza że użyłam jej tylko raz. Nie jest tak sucha jak maty z Inglota, nie miałam wrażenia że dodatkowo wysusza usta, ale też kompletnie ich nie nawilża. Cały czas są zupełnie suche i matowe, może to wkurzać niektóych.

      Usuń
  35. Co do tego tuszu z avonu. Sama nie zdecydowałabym się na zakup, gdybym go nie dostała za symboliczną złotówkę. Mam podobne odczucia do Twoich. Nie wiem czy go kocham czy nienawidzę. Rzadko po niego sięgam, więc chyba raczej nie jest hitem. Mam tusz z avonu za 10 zł, który robi takie cuda, a ten nie dość, że drogi to znalazłam bym tańszy odpowiednik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobnie, lubię efekt jaki daje ale nie używam zbyt często bo opakowanie mnie irytuje.

      Usuń
  36. Czytając komentarze nie będę oryginalna jeśli poproszę o recenzję szminki. Mam nadzieje, że wypadnie lepiej od matów inglota to może i ja się pokuszę na jakiś kolor:) Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu mogę powiedzieć, że jest lepsza niż maty z Inglota, bo nie jest taka tępa:). Dużo lepiej się rozprowadza;)

      Usuń
    2. Dobrze wiedzieć. Cena też dwa razy niższa, więc jeszcze jakiś jeden, może dwa argumenty na TAK
      i chyba się na jakiś kolor skuszę:) Czekam na dalszą relację. Pozdrawiam, M.

      Usuń
  37. Nie przekonał mnie ten tusz. Wolę tradycyje opakowanie ;)
    I jeszcze takie pytanie: gdzie można znaleźć te pomadki Golden Rose?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stoiskach i w sklepach GR, w ich sklepie internetowym:)

      Usuń
  38. Ja tym tuszem pewnie nie umiałabym się malować, a przynajmniej na początku. :)
    A nowości świetne, szczególnie pomadka. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Na pewno nie kupiłabym tego tuszu. Nie wiedziałabym jak mam się zabrać do malowania rzęs przez tą dziwną "szczoteczkę". Znając życie to pewnie nieźle bym się nią wypaprała ;p. Mnie nie ciągnie do takich wynalazków, wolę zwykłe tusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. opakowanie tuszu jest super takie nietypowe ale co do samego tuszu wedlug mnie bubel :/ szczoteczka za duzo tuszu nabiera skleja moje rzesy i pozostawia grudki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skleja to fakt, szczególnie kiedy jest świeży..

      Usuń
  41. Ja mam problem z tym tuszem - jednego dnia go kocham, a drugiego nienawidzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Avon miał na prawdę fajny pomysł na opakowanie tego tuszu, ale jak dla mnie za bardzo skleja rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  43. Nieodmiennie kojarzy mi się z przyrządem do malowania ścian :D

    OdpowiedzUsuń
  44. kiedyś miałam go w ręce bo moja koleżanka kupiła, jednak nie wydał mi się wielce poręczny, wygodny a przede wszystkim interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja jestem ciekawa pomadki z GR bo od dawna marzy mi się matowa pomadka, a na która pokazałaś ma bardzo ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  46. ten avon to dla mnie mega dziwak jednak :P

    OdpowiedzUsuń
  47. Jesli chodzi o te maskare to recenzje sa rozne,u ciebie widze calkiemniezle sie spisala.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ten pędzel do rzęs w ogóle do mnie nie trafia, dziwoląg okrutny :(

    Ale za to poczyniłaś fajne zakupy :) Mam róż z Catrice i chyba kupiłam ten sam odcień piasku GR :) Rozświetlacz mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Odstrasza mnie kształt tuszu z Avon, dlatego nie kupię go.
    A zakupy w Golden Rose całkiem fajne.

    OdpowiedzUsuń
  50. Wielki plus za zdjęcia :) Piękne są jak zwykle :) Mascara to od samego początku było dla mnie coś dziwnego i zbędnego - nie wiem czemu myślałam, że ona służy tylko do tuszowania dolnych rzęs ?? Róż z Catrice za to bardzo fajny!

    OdpowiedzUsuń