piątek, 3 stycznia 2014

Ulubieńcy 2013: KOLORÓWKA

I obiecana druga, kolorowa część ulubieńców zeszłego roku. Tutaj było mi bardzo ciężko wybrać te naprawdę najlepsze kosmetyki.. ale w końcu jakoś się udało ;). Doszło kilku nowych ulubieńców, część to jednak kosmetyki które służą mi od kilku lat.

PODKŁADY, KOREKTORY, PUDRY

  1. Mój podkładowy numer jeden od lat czyli Revlon Colorstay. Bardzo trwały, dobrze kryjący, matujący. Jest świetny, to najlepszy podkład z jakim miałam do czynienia, cenię go przede wszystkim za trwałość! Prawie każdy podkład po kilku godzinach się ściera, zawsze mam z tym problem. Ale nie Revlon, on wytrzymuje praktycznie cały dzień. Pasuje mi wersja do skóry tłustej i mieszanej, z tej drugiej nie byłam tak zadowolona. Mój hit!
  2. Revlon jest super ale zawsze zdradzam go w lecie z czymś lżejszym. W tym roku w kategorii lekkich podkładów najlepiej sprawdził się u mnie Dream Pure BB 8 in 1, chociaż początkowo nie byłam do niego przekonana. Nawet recenzja, którą zamieściłam na blogu wcale nie wychwala tego bb kremu pod niebiosa, ale ostatecznie biorąc pod uwagę wszystkie lekkie podkłady z którymi mialam ostatnio styczność ten i tak wygrywa. Lekki ale całkiem ładnie kryjący, na lato był fajny. Powinnam umieścić w tym zestawieniu także Affinitone Maybelline – mocniej kryjący niż BB, ale generalnie raczej lekki podkład.
  3. Korektor Maybelline Affinitone to mój kolejny ulubieniec. Jest lekki, raczej delikatnie kryjący. Polubiłam go za trwałość, świetnie się u mnie trzyma i nie wchodzi w załamania skóry. Innym korektorem, który spodobał mi się równie mocno, ale niestety już skończył jest także korektor Maybelline – Dream Lumi Touch. Recenzja jest na blogu, bardzo fajny produkt. Mocno kryjący, lekki, w pędzelku.
  4. Anti-Shine Kryolan zasłużył na miano ulubionego pudru :). Razem z Colorstayem tworzą duet nie do zdarcia! Kryolan bardzo dobrze matuje, na wiele godzin, wygrywa z innymi matującymi pudrami których używałam. Nie daje efektu płaskiego, mocnego matu. Jest całkowicie transparentny i niesamowicie wydajny.

DSCN4496

RÓŻE

  1. Dream Touch Maybelline w odcieniu Mauve to mój ulubiony róż w kremie. Pobił nawet kremowy róż z Inglota, z którym też miałam kiedyś gorący romans :D! Daje bardzo naturalny efekt na skórze, nałożony na bb krem ma lekki połysk co wygląda dużo naturalniej niż efekt różu w kamieniu. Mauve to delikatny, dziewczęcy kolor. Polecam jeśli lubicie róże w kremie.
  2. MAC Sakura – lubimy się nie od dziś. Nie tylko przez to urocze serduszko, ale też przez piękne satynowe wykończenie, łatwą aplikację, dobrą trwałość i przede wszystkim bardzo chłodny, liliowy odcień różu.
  3. Róż Glossy Pink to akurat zaskoczenie. Znalazł się w jednym z pudełek Glossybox, wyprodukowany jest przez Kryolan. Ma bardzo dobrą pigmentację, ładnie się rozprowadza i ogólnie wygląda bardzo fajnie na policzkach. Odcień także okazał się trafiony, przygaszony róż o matowym wykończeniu. Bardzo często po niego sięgałam w tym roku.
  4. Róż w odcieniu Nude z Anabelle Minerals bardzo pozytywnie mnie zaskoczył! Idealnie się rozprowadza, ma mocną pigmentację a odcień Nude wyjątkowo mi pasuje, jest mocno zgaszony i dosyć nietypowy. Wersja “próbkowa” to tak naprawdę spora ilość kosmetyku, w moim przypadku nie byłoby sensu zamawiać pełnego wymiaru. Mam ochotę na inne kolory ale nie chce mi się zamawiać dla jakiś dwóch kolorów..

DSCN4497

ROZŚWIETLACZE I BRONZERY

  1. Moim ulubionym rozświetlaczem od dłuższego czasu jest zupełnie biały z Inglota. Trochę pyli ale poza tym jest świetny. Daje bardzo mocny efekt, perłowego, białego rozświetlenia. Odstawiam go jedynie w samym środku lata, bo w ostrym słońcu lepiej prezentują się delikatniejsze rozświetlacze o cieplejszym połysku. Ale zimą jest ekstra, wygląda tak mroźnieee!
  2. Nadal nie znalazłam swojego idealnego bronzera. Częściej używam różu dlatego szkoda mi wydać więcej na bronzer.. a wszystkie są zbyt ciepłe. Najbardziej lubię Ziemię Egipską Ikos ale to wciąż jeszcze nie to (mam wersję testerową, ale sam produkt jest tak wydajny, że nawet nie wiem czy zużyłam 10%). Ziemia Egipska bardzo ładnie wygląda na twarzy, ma świetny trochę budyniowy zapach i dobrą trwałość ale odcień jest dla mnie jednak trochę zbyt ciepły.

DSCN4498

BRWI

  1. Ulubieniec do wypełniania brwi: paletka cieni L’Oreal. Wieczko się połamało, więc nawet nie wiem jaka to była wersja. Generalnie nie robi mi to większej różnicy czego używam do wypełnienia brwi, ważne żeby odcień był dobry. Dlatego nie szukam specjalnych cieni do brwi, te zwykłe też świetnie się sprawdzają o ile tylko nie są zbyt miękkie.
  2. Brązowa kredka do brwi Essence, polecam! Tania (ok 6zł) a dobra. Ma odpowiednią twardość, dobrze się temperuje. Powoli zbliżam się do końca, ale z pewnością kupię kolejną sztukę.

DSCN4499

KREDKI, TUSZE, EYELINERY

  1. Ulubiony eyeliner: żelowy Lasting Drama Maybelline. Mocna czerń, dobra trwałość i kremowa konsystencja. Do eyelinera dołączony jest bardzo fajny pędzelek. Polecam!
  2. W tym roku tuszem do rzęs który najbardziej mi się spodobał był False Lash Wings z L’Oreal. Niestety nie należy do najtańszych, ale wyjątkowo dobrze wygląda na moich rzęsach. Raczej do niego nie wrócę, bo jest sporo innych tuszy które mogłabym wypróbować, ale ten był jednym z najlepszych jakie miałam.
  3. Inglot Kohl to świetna kredka na linię wodną i nie tylko. Mocna czerń, bardzo miękka formuła, dobrze się rozciera. Po chwili zastyga i jest bardzo trwała. Szkoda, że ciężko ją zatemperować.
  4. Scandaleyes Rimmel lubię na równi z Inglotem, ma bardzo podobne właściwości.
  5. Mini kredka z Sephory w białym kolorze to mój ulubieniec na linię wodną.

DSCN4500

CIENIE DO OCZU

  1. Najczęściej używaną przeze mnie bazą pod cienie była baza Dax – Cashmere. Fajna, kremowa baza dobrze przedłużająca trwałość cieni.
  2. Color Tattoo Maybelline zrobiły na mnie duże wrażenie! Świetne cienie w kremie, bardzo trwałe! Ładne kolory, pięknie wyglądają na oczach a wersja czarna sprawdza się w roli bazy pod różne błyszczące cienie. Mogli by dać jakieś nowe, limitowane kolory :D.
  3. Pigmenty MAC – mam tylko dwa ale są rewelacyjne! Szkoda, że cena powala.. jednak lepszych pigmentów nie znam! Mam Rich Life i Blue Brown, piękneeee.
  4. Moje ulubione cienie prasowane to Inglot i Sleek. Inglot wychodzi drożej ale cienie są większe a kolory w paletkach można wybierać.
  5. Paletki Sleek to chyba najczęściej używane przeze mnie cienie. Mocno napigmentowane, w świetnych kolorach. Bardzo lubię Oh So Special, Monaco, Naturel, Vintage Romance. Najrzadziej używam chyba Acid i Glory. Marzy mi się Celestial.

DSCN4501

Jednym z najlepszych cieniowych zakupów minionego roku okazała się paletka 28 neutralnych cieni z ebaya. Była bardzo tania, zapłaciłam za nią niecałe 20zł z darmową wysyłką. Cienie nie są jakieś rewelacyjne, pigmentacja jest różna ale przynajmniej średnia. W codziennym makijażu fajnie się sprawdzają. To był dobry zakup! Muszę w końcu zabrać się za porządną recenzję tej palety.

DSCN4502

POMADKI

Jak łatwo zauważyć gustuję w odcieniach różu :).

  1. Wibo Eliksir 01 to chłodny, nieco złamany odcień różu. Nie każdy będzie zadowolony z różu o takich chłodnych tonach ale ja takie właśnie lubię najbardziej. Dla mnie to taki uniwersalny odcień na co dzień. Te pomadki wypadają bardzo fajnie jakościowo, widocznie nawilżają usta, mają przyjemną konsystencję. Bardzo tanie, w promocji kupiłam za około 5zł.
  2. I mój drugi Eliksir Wibo 07 – cieplejszy, bardziej cukierkowo-koralowy odcień. Ten kolor może prędzej przypaść Wam do gustu jeśli w chłodnych kolorach nie czujecie się dobrze. Polecam wypróbować jeśli nie znacie :).
  3. Moja najulubieńsza pomadka zeszłego roku czyli Oh La Lilac Color Whisper Maybelline. Cudny liliowo-różowy, półprzezroczysty kolor. Uwielbiam!
  4. MAC Daddy’s Little Girl to chłodny róż przełamany odrobinę fioletem, mój ulubiony odcień na ustach. Jakościowo jak to MAC, świetna pigmentacja, dobra trwałość, waniliowy zapach. Ta była limitowana więc ma też wyjątkowe opakowanie.
  5. Inglot 420 – jeszcze bardziej fioletowa niż poprzedniczka, ale to wciąż róż. Matowe wykończenie, super wygląda na ustach ale wymaga odrobiny nawilżającego balsamu przed aplikacją. Bardzo ją lubię.

DSCN4503

BŁYSZCZYKI

Ostatnio częściej używałam pomadek niż błyszczyków, ale znalazło się kilka tych “naj”:

  1. Rimmel Apocalips Stellar – prawie neonowy koral. Pomadka w płynie, bardzo mocno napigmentowana. Lubię za moc i błysk!
  2. Rimmel Apocalips Apocalyptic – a to już mocny róż. Kocham takie kolory :).
  3. Inglot Sleeks Cream 105 – ulubieniec od dłuższego czasu. Kremowy, koralowy róż. Na ustach wygląda bardzo ładnie, cukierkowo, to taki twarzowy odcień. Pachnie wanilią, podobnie to pomadek z Maca. Cała seria jest godna uwagi!
  4. Maybelline Color Sensational Shine Gloss w odcieniu Glorious Grapefruit. Rozbielona brzoskwinia, bardzo uniwersalny odcień. Właściwości też bardzo dobre, lubię.
  5. Ta sama seria ale inny odcień – Pink Shock. To chłodny, soczysty róż, na ustach świetny.

DSCN4504

PĘDZLE

  1. Flat top z ebaya. Kosztował grosze a jest wspaniały, mięciutki, gęsty, rewelacja. Identyczny, ale dużo droższy pędzel w swojej ofercie ma Anabelle Minerals. Różni się tylko ceną i napisem na trzonku.
  2. Inglot 29PO to mój ulubieniec do blendowania cieni. Nie wszystkie pędzle Inglota są dobre, ale ten jest w moim odczuciu jednym z najlepszych.
  3. Maestro 360 czyli moje niedawne odkrycie. Idealny do podkreślania załamania górnej powieki.
  4. Ulubienic już od kilku lat czyli popularna fioletowa kulka Essence. Do rozcierania super! Przy tym kosztował mnie kilka złotych.
  5. Maestro 660, wąski, skośnie ścięty. Sam maluje kreski :D.

DSCN4505

LAKIERY

Niestety nie umiem wybrać kilku ulubionych, bo zdecydowanie zbyt wiele odcieni mi się podoba. Dlatego ogólnie o markach, które uważałam za szczególnie ciekawe w minionym roku. Przede wszystkim bardzo pozytywnie zaskoczyło (i nadal zaskakuje!) mnie Golden Rose, nie nadążam za nowościami! Marka wprowadziła kilka świetnych, nietypowych kolekcji, w skład każdej wchodziło mnóstwo odcieni. Piaskowe Holidays, brokatowe Jolly Jewels, niedawno Carnival. Bardziej zwyczajne odcienie/serie też mają super, ostatnio przyglądam się mocniej matowej kolekcji. Do tego przystępne ceny, czego chcieć więcej… no może jakiejś promocji 50% taniej choć na jeden dzień :D. Takie marki jak OPI, China Glaze czy Orly zawsze wprowadzają coś pięknego i ciekawego, ale dam się skusić tylko raz na jakiś czas bo ceny są wysokie. Na uwagę zasługuje też ciekawa kolekcja Vipery – Roulette. Oryginalne top coaty. Pozytywnie zaskoczyło mnie Kobo i Sensique. Kobo jakościowo wypada bardzo dobrze, ale Sensique to już prawdziwe zdziwienie – ich lakiery kosztują po kilka złotych a większość kolorów jakościowo dorównuje dużo droższym markom. Mam wrażenie, że kiedyś kolekcje Sensique nie były tak dobre (choć były ciekawsze..). Dzięki Lakierowym Boxom poznałam lakiery Paese, które okazały się świetnej jakości. Na uwagę zasługuje też oczywiście polska marka Colour Alike, ostatnie kolekcje są bardzo ciekawe, a wszystkie lakiery które od nich mam wypadają bardzo dobrze. Zabrakło mi tu jeszcze tylko Wibo – świetne piaski i ciekawe kolory (choć nie wszystkie ich lakiery dają radę, niektóre są średnie).

DSCN4507

A skoro jesteśmy już przy lakierach to wypada wspomnieć też o zmywaczu. Migdałowy zmywacz Isana, choć zbiera skrajne opinie, jest od kilku lat moim niezmiennym numerem jeden.

DSCN4508

Dla przypomnienia: jeszcze tylko jutro możecie brać udział w konkursie z marką Kolastyna. Do rozdania mam w sumie aż 10 nagród, a wcale nie zgłosiło się jakoś dużo osób do konkursu, więc macie naprawdę duże szanse na wygraną :). Zapraszam, zadanie konkursowe bardzo proste i przyjemne!

DSCN4460

 

Ufff… dotarłam do końca. Znacie coś z moich ulubieńców?

83 komentarze:

  1. Też lubię róż Nude z Annabelle Minerals, bardzo twarzowy kolor :). Zmywacz Isana to też mój pewniak od dłuższego czasu :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię revlona CS, ale jednak jego poprzednia wersja była lepsza jak dla mnie-bardziej kryjąca, matująca i trwała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już poprzedniej szczerze mówiąc nie pamiętam aż tak bardzo..kojarzę tylko że była mocniej kryjąca ale też cięższa.

      Usuń
  3. Na pewno w końcu wypróbuję ten BB z Maybelline, jak skończę zapasy :)
    A ich eyeliner żelowy dopiero niedawno kupiłam, użyłam ze 3 razy ale już się polubiliśmy :D
    Eliksir Wibo mam o numerze 09 i też lubię.
    A zaciekawiła mnie paleta cieni z ebaya :D
    Jeszcze powiedz mi, co to za śliczny niebieski Orly w Twoim zestawieniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny jest ten eyeliner, używam go właściwie codziennie!
      09 jaki to kolor? Dobrze kojarzę, że to ten taki chłodny, ciemniejszy, trochę jagodowy który pokazywałaś kiedyś na ustach?
      To Lunar Eclipse, cudo <3

      Usuń
  4. Revlon Colorstay to również mój podkładowy hit zeszłego roku, choć ja mam wersję do cery normalnej i suchej :)
    Nie wiem czy znajdę lepszy podkład. Kredkę do brwi Essence też posiadam i bardzo lubię, ale ostatnio trochę zdradzam ją z kredką Catrice :)
    No i oczywiście żelowy eyeliner Maybelline - mnie również odpowiada! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo skoro dobra to może jednak następnym razem postawię na Catrice:D?

      Usuń
  5. ten zmywacz również i u mnie króluje i jest niezastąpiony :)
    przy kolejnej wizycie w inglocie muszę się przyjrzeć temu rozświetlaczowi ponieważ jestem na etapie poszukiwań właściwego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fajny ale zdecydowanie mocny w porównaniu do przeciętnych rozświetlaczy:)

      Usuń
  6. Większość znam i bardzo lubię :) Zaciekawiłaś mnie za to rozświetlaczem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli chodzi o dobre zatemperowanie kredki kohl z INGLOTA to polecam zakupić z Inglota temperówkę specjalnie do tej kredki stworzoną, ale też nadaje się do innych kredek, za jedyne 9 złotych. Jest ona z podwójnym ostrzem idealna do plastikowych kredek nie zawiedziesz się na niej i nie zniszczysz kredki, a poza tym INGLOT wprowadził 3 nowe kolory kohl brązową, niebieską i fioletową. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info, przyjrzę się jej bliżej. Z Inglota kojarzę tylko podwójną temperówkę (z małym i większym wejściem) ale ona akurat źle temperowała więc myślalam, że nie mają nic innego.
      A tymi nowymi kolorami to mnie mocno zaciekawiłaś!

      Usuń
  8. Muszę w końcu skusić się na eliksir :) Zmywacz używam ten sam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też używam Revlon Colorstay i muszę przyznać Ci rację - to świetny podkład :)!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta dziewczynka z pomadki z Maca wygląda totalnie jak Ty!
    Co do podkładu z Revlona muszę chyba w końcu sobie jednak go sprawić.. Wiesz gdzie można go w miarę tanio kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ee nie, już nie mam takiej fryzury z grzywką:D
      Ja kupowałam ostatnio na ezebrze - polecam. Nie wiem czy robiłaś już tam zakupy, mnie pozywtynie zaskoczyli, bardzo szybka wysyłka a kosmetyki świeże. Revlon mają w dobrej cenie. Stacjonarnie najtaniej ma chyba Hebe.

      Usuń
  11. Moze wyproboj roz z NYX'a. w kolorze taupe. Fajnie sie sprawdza do konturowania u posiadaczek bladej cery ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dorobiłam się kilku różnych kremów BB, będę testować, gdy nadejdą cieplejsze dni. Pure też mam, teraz już wiem, że mogę oczekiwać po nim czegoś dobrego. Róż Dream Touch Maybelline, był pierwszym kosmetykiem z tej kategorii, jakiego używałam. Sprowadzany z Niemczech kolor Coral, wyglądał cudownie, nie dało się nim też zrobić sobie krzywdy. Color Tattoo mam, ale jeszcze nie testowałam, ze względu na to, że dostałam mało trafione kolory i nie mogę się do nich zadbać. Dostałam odsypkę pigmentu Blue Brown, ale jakoś nie do końca umiem się nim posługiwać :/ Eliksiry z Wibo też lubię, ale Color Whisper i Apocalipsy zdecydowanie zdobyły moje serce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Color Tattoo to faktycznie te neutralne, uniwersalne kolory sprawdzają się najlepiej. Ja np. mam piękny turkus ale bardzo rzadko go używam. Lubię kolorowe cienie, ale jednak wolę je łączyć z czymś stonowanym a CT aż się proszą żeby nakładać na całą powiekę;).
      Może popróbuj jeszcze z Blue Brown, według mnie to piękny odcień!

      Usuń
    2. Ja właśnie mam ciemno niebieski i różowy, od ponad miesiąca ciągle się zastanawiam, czy je otworzyć, czy komuś przekazać. Z Blue Brown jeszcze będę próbować, ale nałożony w pojedynkę sprawia, że moje oko wygląda na bardzo zmęczone, może powinnam go z czymś połączyć, tylko z czym?

      Usuń
  13. Uwielbiam zarówno róż w kremie maybelline jak i ich cienie w kremie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Róż Nude z AM uwielbiam <3 Ten odcień jest piękny! Niestety u mnie się liner żelowy z Maybelline nie sprawdza - kruszy mi się w kącikach :( muszę poszukać czegoś innego. Z czarnych kredek nieprzerwanie uwielbiam Golden Rose Kohl Kajal, na razie nic jej nie przebiło, ale tej Inglotowej w sumie to jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj... a mnie nic a nic się nie kruszy!

      Usuń
    2. Mnie się chyba wszystkie żelowe kruszą... i te w płynie! i pisaki też... a kredki mi się odbijają i rozmazują w większość, no masakra ;) Choć moment, nie próbowałam jeszcze linera z Catrice!

      Usuń
  15. Relvon- idealny na zimię, latem zastepuje go annabele minerals. Blyszczyki inglota tez bardzo lubie :) Kuleczke z essense tez:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiedziałam że Inglot ma taki rozświetlacz w ofercie, wygląda ciekawie! A Eliksiry Wibo też bardzo lubię, nawilżają i mają super zapach:)
    Ja z kredek do brwi polecam Catrice, ma odcień szarobrązowy, idealny do większości kolorów włosów, również jest tania bo coś koło 10zł :)
    Ogólnie ulubieńcy bardzo fajni i wypatrzyłam kilka rzeczy, które chętnie bym przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szczerze mówiąc przez długi czas też żyłam w takiej nieświadomości...ile razy patrzyłam na ten rozświetlacz wydawało mi się, że to puste, białe miejsce w tych ich paletach na stoisku (ślepa ja).
      Muszę obczaić tą z Catrice.

      Usuń
  17. Sporo tych ulubieńców Ci się uzbierało.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam lakiery Orly, OPI i China Glaze... w sumie kupiłabym sobie jakiś nowy kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. W twoich ulubieńcach znalazłam kilka kosmetyków, które posiadam i ja~ Np. korektor Maybelline Dream Lumi Touch, czy Color Whisper. Nie wspomnę o zmywaczu Isany, który jest najlepszy na świecie ;) Miałam tusz L'Oreal, ale akurat mi nie przypadł do gustu, bo okropnie się osypywał... za to skusiłaś mnie Revlonem Colorstay, muszę go w przyszłości zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetny podkład.. ale nie wiem czy będziesz z niego zadowolona bo on jest raczej mocno kryje, a Ty chyba masz bardzo ładną cerę:)?

      Usuń
  20. Puder Kryolan "chodzi za mną" już od jakiegoś czasu. Jak tylko skończę Stay Matte sięgnę najprawdopodobniej właśnie po ten. Szkoda tylko, że nie sprzedają mniejszych pojemności, bo dostępne jest chyba tylko to 30g?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, właśnie szkoda bo to naprawdę duża ilość.

      Usuń
  21. Revlon Color Stay uwielbiam - mój najlepszy podkład ! Cienie Inglot także kocham, mam ich troszkę i każdy kolor mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Revlonu używam od kilku dni i jestem zachwycona ;) również jednym z moich hitów jest cukierkowy błyszczyk inglot oraz eyeliner mabeline w kremie. Natomiast mam mieszane uczucia co do scandaleyes.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że u niektóych ta kredka nie daje rady z trwałością.

      Usuń
  23. podzielam zamiłowanie do color tattoo i cieni sleeka oraz inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak wybiorę się do Rossmana to kupię pomadkę z Wibo :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Mimo tego, że rzadko używam różu, to również bardzo polubiłam nude z Annabelle Minerals, to chyba jeden z ładniejszych odcieni jakie posiadają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam innych kolorów z AM, ale Nude jest świetny i myślę że mógłby pasować do różnych typów urody:)

      Usuń
  26. Rimmel Apocalips Apocalyptic pokochałam od pierwszego użycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pyłki z MAC są świetne...w listopadzie bodajże była fajna opcja zestawy trzy pigmenty i dwa glittery w ciut mniejszych pojemnościach. ....
    Podklad z Revlonu i żelowy linej z Maybelline to również moim ulubieńcy:* rozświetlacz ostatnio to zakupiony w Biedronce Bell Ladycode...piękny jest;) polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie niezła opcja biorąc pod uwagę, że ich pigmenty są strasznie drogie a przy tym ogromne i niezwykle wydajne:). Przydałyby się mniejsze pojemności!
      Ooo a uśmiechał się do mnie ostatnio ten rozświetlacz..

      Usuń
  28. duzo mam tych rzeczy co Ty i duzo z nich sama sobie chwale, musze sprawdzic jeszcze róż z maybelline <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Też mam podkład Revlona i jestem z niego zadowolona:) Ten fixer z Kryolana jest świetny to prawda:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj z wieloma punktami się tutaj mogę zgodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ten zmywacz jest najlepszy- jest tani, dobrze zmywa i ma ładny zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy się skarżą, że przesusza paznokcie, ale ja nie mam tego problemu.

      Usuń
  32. Ten puder z Kryolanu będzie u mnie następny:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Błyszczyki z Rimmela i ja uwielbiam ;) tak Ci zazdroszczę Chinek :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są teraz po dyszce na beautyflo, a na alphanailstylist wiele pięknych kolorów po 15 i 16zł:)

      Usuń
  34. Oo, Mam Revlona colorstay i jest w porządku tylko troche zostawia smugi, musze wreszcie zrobić zamowienie pedzli :P
    Matko, na Kryolana czaje sie od roku chyba i wszystkie recenzje są pozytywne! Musze tez wyprobowac apocalipse (przeceno -40% w rossie, nadejdz!) a tą paletką z ebaya to mnie zaszokowałaś. Za taką cene to warto kupić nawet po to zeby zobaczyć jakie nude nam pasują i co kupić potem w innych firmach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. -40% było ostatnio w Superpharm:D
      Fajna jest i jaka tania! Mnie taka jakość zadowala, nie jest powalająca ale ładnie wyglądają na oku i wcale nie są jakieś blade, słabe.

      Usuń
  35. namówiłaś mnie na ten korektor affinitone, na codzień używam tego podkładu i jest rewelacyjny. zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Z Twojej kolorówki znam eliksiry Wibo, pomadki w płynie Rimmel, paletki Sleek, lakiery niektóre :) teraz będę testować lakiery z Paese, bo mam z boxa :)
    Z pudru Kryolan jednak zrezygnowałam, bo mam obecnie trzy matujące (z Oriflame i ryżowy oraz bambusowy z Paese).
    Szykuję się do zakupu kredek do linii wodnej :) fajnie, że i one się tutaj znalazły ;)
    Super, że umieściłaś w zestawieniu pędzle ;) teraz mam inspirację do zakupów :)
    Lubię takie długie posty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie, jak tam Paese Box? Trafione kolory:)?

      Usuń
    2. Ogólnie nie najgorszy. W moim odczuciu jednak już widać, że to końcówka. Jakaś mała różnorodność kosmetyków (praktycznie 90% zawartości to pudry i lakiery), a do tego dostałam rozbity cień do powiek. Paese niby zaoferowało chęć wymiany ale na tym się skończyło - więcej się nie odezwali. Czuję niedosyt ale może dam im szansę przy następnej takiej akcji, bo cena mimo wszystko okazyjna ;) i trafiło się kilka rzeczy, które z przyjemnością zużyję (micel, wspomniane już pudry, mineralny podkład matujący - fenomenalny na mojej tłustej skórze! i pomadka w bardzo delikatnym odcieniu różu, taka codzienna) ;)

      Usuń
    3. Szkoda, że trafiło Ci się mało zróżnicowane pudełko. Może to pech, a może już faktycznie co lepsze rzeczy im zeszły? Ten cień rozbity mnie w sumie zdziwił, bo moje pudełka były dobrze zapakowane, i wszystko doszło nienaruszone.. więc chyba jednak pech..

      Usuń
    4. Pewnie rzeczywiście pech. Następnym razem zamówię wcześniej ;) a co do rozbitego cienia to będę uderzać do Paese w tej sprawie.

      Usuń
  37. Swietni ulubiency, ja tych lakierow z Rimmel nie lubie okropnie smierdza i sie rozmazuja. Cieni w kremie tez nie lubie, a sleekow mam 8 ale ostatnio wcale nie uzywam, wkurza mnie ich osypywanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę śmierdzą aczkolwiek na mój tępy węch specjalnie to nie działa, za to moja siostra nie jest w stanie ich używać.
      Zgadzam się z tym, że Sleeki czasem się osypują (tzn niektóre kolory).

      Usuń
  38. Same cudeńka :) Fajne są te magnesowe palety z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam je, najlepsza paletka którą można samemu skomponować:)

      Usuń
  39. Ale masz ulubieńców :)
    Revlon używam na co dzień. Kredkę z Essence też mam, ale nie zawsze jej używam. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Gdzie zakupiłas ten puder z kRyolanu ? :D Ostatnio przymierzam sie by zakupić ten krem BB! ♥

    OdpowiedzUsuń
  41. Za każdym razem jak pokazujesz ten cudny róż z MAC'a to mi słabo z zazdrości :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam, no wiem że ładny ale są odpowiedniki :D:D

      Usuń
  42. Znam większość :) Ten BB krem jest moim odkryciem ostatniego roku!

    OdpowiedzUsuń
  43. Rozświetlacz z Inglota mnie zaciekawił, z opisu widzę, ze tego szukam:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wpadła mi w oko jagodowa pomadka z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Też lubię ten tusz L'Oreal :) Colorstay to mój faworyt, ale w wersji do skóry suchej, natomiast puder Kryolan w ogóle się u mnie nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  46. Muszę przyznać, że lakiery Golden Rose już od dłuższego czasu są i moimi ulubieńcami. Pomadka z Wibo w odcieniu nr 6 również gości dość często na moich ustach. Jestem natomiast ciekawa jak sobie radzisz ze szminką z INGLOTA. Mam od nich dwa maty: fiolet w odcieniu 411 i czerwień 409 i poza tym, że pachną bardzo przyjemnie nie jestem w stanie powiedzieć nic dobrego na ich temat. Kolory rewelacyjne, ale aplikacja i to jak wyglądają zaraz po..., u nie nawet balsam nie daje rady. Jakieś wskazówki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja pomadka jest dosyć tępa, nawet jak na pomadkę matową ale nakładam właśnie odrobinę balsamu jako bazę i wygląda ładnie. Tak u mnie wygląda z warstwą balsamu pod spodem, nie tak matowo ale ogólnie chyba nienajgorzej http://lh5.ggpht.com/-FGc0xgIDlmo/UhT_7c2nkEI/AAAAAAAARbM/6jzEP6wmmis/s1600-h/DSCN1267%25255B6%25255D.jpg/
      Może lepszy balsam? Sama nie wiem..

      Usuń
    2. Zdecydowanie lepiej się prezentuje na ustach niż którakolwiek z moich... U mnie niestety zbierają się w nieestetyczne grudki na środku ust. Całkiem przyzwoity efekt osiągam natomiast nakładając balsam pod i na samą pomadkę, tyle że szminka traci wtedy na jakości, wytrzymałości, kolorze i wykończenie już nie jest matowe... Zobaczymy, może jeszcze coś z nimi pokombinuję. Natomiast, jeśli ciebie nie odstrasza konsystencja matów z Inglota i poszukujesz fioletu, to podeślę ci linka do sklepu internetowego, możesz sobie zobaczyć jak się prezentuje odcień 411 (zrobiłabym zdjęcie mojej, ale jak już wspomniałam nie najlepiej sobie z nią radzę ;p)
      http://www.inglot.pl/pomadka-do-ust/84-pomadka-do-ust-matte.html
      Pozdrawiam, M.

      Usuń
  47. Tez mam problem ze zbyt ciepłymi bronzerami bo jestem blada,ale ostatnio wpadł mi w oko róż z Nyxa Taupe http://img16.allegroimg.pl/photos/oryginal/38/59/64/18/3859641896 i jestem ciekawa jak by wygladal jako bronzer i jak wyglada na zywo :D

    OdpowiedzUsuń