piątek, 14 lutego 2014

Róże od My Secret

My Secret ma teraz w swojej ofercie trzy odcienie róży do policzków. Pojawiły się w asortymencie marki nie tak dawno, do tej pory nie mieli ani jednego różu (a przynajmniej odkąd mam dostęp do Natury, bo wcześniej marki nie znałam). Zdarzały im się jedynie róże z kolekcji limitowanych. Troszkę szkoda, że przy tworzeniu tych róży nie zainspirowali się mocniej różem z bardzo starej kolekcji Purple Garden. Mam jeszcze jego marną resztkę, to był doskonały odcień!

Ale wracając do róży My Secret ze stałej oferty.. do wyboru są tylko trzy odcienie jednak mocno zróżnicowane. Chłodny matowy róż, ciepła połyskująca brzoskwinia i lekki brąz, który prędzej znajdzie zastosowanie jako bronzer niż typowy róż.

DSCN5580

DSCN5582

Róże mają delikatną, lekką i jedwabistą formułę. To chyba “najlżejsze” róże jakie posiadam. Ciężko zrobić sobie nimi krzywdę, bo dają delikatny kolor nawet na jasnej cerze. Bardzo dobrze się rozcierają, wręcz ślizgają się po skórze. Nie trzeba obawiać się plam. Ładnie wyglądają i są bardzo proste w obsłudze. Myślę, że to dobre róże na początek. Marka skierowana jest raczej do nastolatek, więc myślę że z tymi różami trafili dobrze. Nawet jeśli ktoś nigdy nie nakładał różu na policzki nie powinien zrobić sobie nimi krzywdy.

Na minus - trwałość. Nie ma może tragedii, ale nie trzymają się skóry mocno, za pewne przez swoją leciutką formułę. Kilka godzin na pewno wytrzymują. Poza tym brzoskwiniowy lekko pyli, a opakowania nie powalają urodą. Jednak kosztują 11,99zł więc luksusów nie ma co się spodziewać.

101 Cool Pink – mój ulubiony z tej trójki. Chłodny, pastelowy róż dający efekt świeżego rumieńca. Taki cukierkowy kolor pasujący do jasnej cery. Matowe wykończenie.

Nowy-3

Nowy-6a

102 Peach Pink – mimo, że najbardziej polubiłam chłodną 101, bo takie kolory najbardziej mi pasują, to jednak uważam, że to Peach Pink zasługuje na największą uwagę. To świeży, ocieplający cerę brzoskwiniowy kolor o połyskującym (ale nie drobinkowym!) wykończeniu. Warto mu się przyjrzeć, nie widuję tak ładnych brzoskwiniowych kolorów w tanich markach.

Nowy-4

Nowy-6

103 Tan – brązowy odcień, który lepiej sprawdzi się w roli bronzera. Ma lekkie drobinki ale nie jest bardzo błyszczący i z daleka wygląda praktycznie jak mat. Ma nienajgorszy kolor jak na bronzer, nie bardzo pomarańczowy i sztuczny. Ja jednak w kwestii bronzerów mam wysokie wymagania i wciąż poszukuję idealnego, mocno chłodnego odcienia dlatego na dłuższą metę przy tym nie pozostanę.

Nowy-5

Nowy-6ab

Weźcie koniecznie pod uwagę fakt, że ciężko dobrze sfotografować róż na policzku. W rzeczywistości będą się trochę różnić. Nałożony w normlanej ilości róż na zdjęciu jest prawie niewidoczny, więc musiałam nałożyć je grubą warstwą. Nie do końca oddaje to rzeczywisty efekt, a same kolory wyszły trochę zbyt ciepłe, za żółte.

 

Jeśli szukacie taniego, ładnego różu, nie macie bardzo wysokich wymagań to polecam. Ja się z nimi polubiłam :).

49 komentarzy:

  1. Wyglądają bardzo fajnie - wszystkie 3, ale ta brzoskwinia... No chyba najlepsiejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odcień 101 to zdecydowany faworyt, Tobie pasuje każdy z nich - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam wszystkie 3 i zamiast malować się moim Benefit Rockateur to sięgam po tą genialną taniochę od My Secret :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah czasem tak jest, że ostatecznie lepiej sprawdza sie tańsze:D

      Usuń
  4. Testowałam je ostatnio w Naturze i bardzo mi się podobały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 101 i 102 przepiękne kolorki :) Świetnie się prezentują :D

    OdpowiedzUsuń
  6. wszystkie 3 ślicznie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiękne! pragnę każdego! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo polubiłam się z tymi różami, a peach pink kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się ta brzoskwinka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna z najładniejszych z jakimi się spotkałam:)

      Usuń
  10. Nigdy nie miałam różu i zawsze wstrzymywałam się przed kupnem, bo nie wiedziałam czy będę potrafiła go dobrze nakładać, a nie mam ochoty (i czasu) żeby przy każdorazowym robieniem makijażu zmywać się 10 razy "bo róż mi się źle nałożył".
    Te róże jednak mnie urzekły. Mają śliczne odcienie (sama nie wiem, który mi się najbardziej podoba i który by najbardziej pasował do mojej cery). A do tego, jeśli mówisz, że są lekkie i łatwo się je rozprowadza to dodatkowy plus. Chyba się skuszę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwo, ślizgają się po skórze i nie robią plam:). Jeszcze jak wybierzesz puszysty pedzelek albo taki z rzadkim włosiem, czy duo fibre to na pewno nie zrobisz sobie nimi krzywdy:)

      Usuń
  11. Ta 101 wygląda kusząco. Poradź mi! Do chłodnego typu cery jaki będzie pasować? Nigdy nie miałam z różami do czynienia a chciałabym się wreszcie przełamać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dla mnie temat rzeka:D! Teorie w sumie są dwie. Chłodne do chłodnej cery, a ciepłe do ciepłej bo się dobrze zgrywają z kolorytem. Druga mówi jednak o tym, że chłodną cerę lepiej ocieplić a z kolei ciepły róż na ciepłym typie urody da przesadnie marchewkowy ton. Ja na sobie eksperymentuję, ale częściej trzymam się jednak pierwszej zasady, choć to ta druga jest chyba teraz popularniejsza..
      Polecam też neutralną kolorystykę jak np. Nude z Anabelle Minerals <3 http://www.annabelleminerals.pl/sklep/roze/15-roz.html

      Usuń
    2. Oooo super :) dzięki za przydatne informacje :)

      Usuń
  12. 101 i 103 wyglądają pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Są piękne ! Ja wybrałabym 102 :0

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkie sa piekne :) Jednak najbardziej podobaja mi sie 102 i 103, sa rewelacyjne!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, nie spodziewałabym się, że będą tak rewelacyjnie wyglądać! Nie zgadłabym, że to produkt z takiej półki cenowje, nie wiem czemu, ale kojarzą mi się z produktami MACa - intensywny kolor, świetne wykończenie. Twój ulubieniec faktycznie pięknie prezentuje się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MAc ma dużo trwalsze róże, ale jest w tym troche prawdy! Gdybym sama zobaczyła tylko swatch albo sam róż bez wieczka, szczewgólnie ten brzoskwiniowy obstawiałabym, że to dużo droższa marka!

      Usuń
    2. To naprawdę pozytywna niespodzianka :) Z chęcią bym się na nie skusiła, postaram się o nich pamiętać, podczas następnej wizyty w Polsce :)

      Usuń
  16. Ale ładnie się prezentują! Aż się chyba skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten brzoskwiniowy wpadł mi w oko, bo na razie dopiero zaczyna bawić się różami i takiego odcienia jeszcze nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki odcień na pewo przyda się w kosmetyczce:)

      Usuń
  18. Ladne roze, ale ja jakos teraz chce tylko roze konkretmnych firm

    OdpowiedzUsuń
  19. Całkiem fajna ta brzoskwinka. Jak będę następnym razem w drogerii to się im przyjrzę bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystkie mi się podobają! Szczególnie 101 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, bo lubię takie chłodne odcienie:)

      Usuń
  21. 102 mi się spodobał. Zawsze lubiłam róże z taką opalizującą poświatą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, na zdjęciu to jednak nie to samo co naprawdę:)

      Usuń
  22. Brzoskwinka bardzo mnie zaciekawiła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyglądają bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. 102 najbardziej do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. brzoskwinka jest śliczna :) musze sobie kupić jakiś nowy róż :)

    http://takbardzokosmetycznie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Brzoskwinka chyba najbardziej mi się podoba, chociaż 101 na twarzy jest całkiem niezły :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Poszukuję czegoś między 101 a 102 :D Ale oba wyglądają pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  28. 101 bardzo mi się podoba, szkoda że nie mam do nich dostępu :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciężko by mi się było zdecydować na jeden, wszystkie 3 są śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  30. 101 mi sie podoba najbardziej ale pozostałe 2 też niczego sobie, oblukam testey (jak będą).

    OdpowiedzUsuń
  31. Chyba skuszę się na brzoskwiniowy odcień, długo poluję na ładną brzoskwinkę, a jak jeszcze taka tania to czemu nie;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Myślę, że najlepiej u Ciebie wyglądał ten na 2gim zdjęciu. Aczkolwiek tak jak mówisz, do zdjęć trzeba nałożyć znacznie więcej jednak ;P

    OdpowiedzUsuń
  33. Od jakiegoś czasu szukam takiej brzoskwinki - powinna być idealna. Tylko dlaczego róże nie wpadły mi w oczy podczas ostatniej wizyty w Naturze? Dokładniej się im muszę przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zakochałam się totalnie w brzoskwince :D

    OdpowiedzUsuń