sobota, 15 lutego 2014

Walentynkowy GLOSSYBOX luty 2014

I jest! Lutowy Glossy w walentynkowej oprawie. Tym razem pudełko pod hasłem “Glossy in Love”. Przyleciał do mnie na dzień przed Walentynkami.

DSCN5639

DSCN5638

W moim odczuciu samo pudełko jest tym razem wyjątkowo ładne. Podoba mi się ten wzór i pewnie je do czegoś wykorzystam. Ale pudełko zostawiam w spokoju, bo to w końcu zawartość jest najbardziej interesująca. Po tej walentynkowej oprawie spodziewałam się czegoś w jakiś sposób powiązanego z tematem.. jak widać niesłusznie. Kosmetyki w żaden sposób do tego święta nie nawiązują, nie wiem czy to dobrze czy źle – wszystko zależy tak naprawdę od tego co by to mogło być ;).

A w środku…

DSCN5641

L’Oreal odżywczy eliksir do paznokci La Manicure 7w1 – nowość na rynku. Odżywka z olejkiem i witaminą E, ma za zadanie robić to wszystko co każda inna odżywka. Jaka będzie to się dopiero okaże. Na razie mogę jedynie powiedzieć, że ma bardzo wygodny pędzelek, ale to szczegół – wiadomo. |pełny produkt, 24,99|

DSCN5643

Avon tusz do rzęs Aero Volume – tusz o lekkiej formule z cząsteczkami wypełnionymi powietrzem. Trochę mnie te powietrzne cząsteczki ciekawią, choć jakoś ciężko mi uwierzyć że to będzie się dało odczuć w jakikolwiek sposób (o ile faktycznie coś takiego jest możliwe).. ale znów Avon? Tania marka, która nie kojarzy mi się najlepiej przez ten cały system konsultantek i sporo kiepskich kosmetyków, dlatego nie bardzo pasuje mi do Glossy. |pełny produkt, 36zł|

DSCN5644

Love Me Green organiczny regenerujący krem do twarzy na noc – ten krem akurat bardzo mi się podoba, a raczej sama jego obecność w pudełku ;). Organiczny i drogi (nie kupiłabym raczej w tej cenie, w ciemno), więc miniaturkę fajnie wypróbować. |miniatura, cena pełnego produktu to 74,90zł|

DSCN5645

Tołpa Botanic Białe Kwiaty, aksamitne mleczko do demakijażu – w drugim wariancie pudełka zamiast mleczka pojawił się tonik tej marki i akurat mi bardziej pasowałby właśnie ten drugi wariant bo tak średnio lubię mleczka. Zwykle wybieram płyny micelarne, teraz używam też właśnie z Tołpy i jest bardzo dobry więc to w jakiś sposób bardziej mnie zachęca do wypróbowania tego mleczka. |pełny produkt, 24zł|

DSCN5646

Taft spray do włosów Keratin Complete Blow Dry Energizer – generalnie bardzo lubię produkty do włosów w Glossy, te do stylizacji również. W tym wypadku jednak wolałabym coś z innej marki, Taft zawsze kojarzył mi się z jedną z tańszych firm i to w dodatku dostępną w każdej drogerii i markecie. |pełny produkt,17,99zł|

DSCN5647

Dodatkowo jakiś bonus do The Body Shop, ale w Krakowie zamknęli więc nie mam jak skorzystać i tak.

DSCN5648

Jak widać tym razem pudełko zdominowały kosmetyki ze średniej półki cenowej. Glossy wspomina w ulotce, że chce pokazać nam niekonieczne najdroższe ale te najlepsze kosmetyki. Jak wiecie sama pokazuję na blogu częściej kosmetyki tanie a dobre, ale osobiście wolałabym miniaturki drogich lub trudno dostępnych kosmetyków, bo na takie się nie zdecyduję a te tańsze mogę przecież kupić. Nie przekonują mnie niestety w Glossy takie marki jak Avon czy Taft. Z drugiej strony nie sposób nie zwrócić uwagi na fakt aż czterech pełnowymiarowych kosmetyków i tylko jednej miniatury. Hmm tym razem mam mieszane uczucia, nie jestem zupełnie rozczarowana ale również daleka od zachwytów. A Wam się podoba?

44 komentarze:

  1. Zgadzam się z Tobą chociaż ja ich nieco gorzej oceniłam. Ja zamawiałam Glossy dlatego że chciałam poznać nowe, gorzej dostępne jak właśnie Love Me green do którego jestem BARDZO pozytywnie nastawiona i już stosuję (z tego chyba cieszę się najbardziej poza tonikiem z Tołpy). O coś takiego mi chodziło, a nie TAFT albo L'oreal który dostanę zaraz w Rossmannie... Bez sensu.
    To było moje ostatnie pudełko, na marzec zamówiłam sobie Pinki, a potem pomyślę o Shinny. Żeby mieć jakieś porównanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, tanie kosmetyki z Rossmanna mnie nie szczególnie interesują boi w końcu stoją na wyciągnięcie ręki.

      Usuń
  2. Średnio by mi się podobało, bo Avon to taka dosyć niska półka. Podobnie Taft, który można dostać nawet w najmniejszej osiedlowej drogeryjce. Ale już Love Me Green by mnie zadowolił :) Ale na razie nie planuję subskrybowania żadnego z pudełek, bo widząc ich zawartość na blogach byłam niejednokrotnie rozczarowana

    OdpowiedzUsuń
  3. odżywkę do paznokci bardzo lubię! ale u mnie kosztuje dyszkę : )

    OdpowiedzUsuń
  4. ja sama Glossy Boxa nigdy nie zamawiałam, ale widziałam, że inne blogerki również nie pieją z zachwytów nad tym pudełkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się ten glossy, ciekawe produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Za ta cene fajna zawartosc, chociaz to powinny byc kosmetyki wysokopolkowe wiec troche tu nie pasuje. nie kupuje boxow w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też uważam, że powinny być droższe kosmetyki. Ale zainteresowała mnie odżywka do paznokci i ten krem z love me green :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem chyba ogólnie podoba się większości:). Zresztą ciekawi mnie Love Me Green bo lubię organiczne kosmetyki.

      Usuń
  8. W sumie, chyba dość słabo wypadło...
    ...zwłaszcza jak na walentynkowe wydanie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety ja jestem tym pudełkiem kompletnie zawiedziona. Rzęs nie tuszuję - mam sztuczne, przez to też unikam mleczek do demakijażu, a lakierów i wszelkich utrwalaczy moje włosy po prostu nie znoszą... Jedyne co to ten krem na noc i odżywka do paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tak samo nie lubie tuszy z avon :)

    OdpowiedzUsuń
  11. gdy odkryłam blogosferę, pochłaniałam każdy wpis na temat GB, bo zazdrościłam dziewczynom, że coś takiego dostają, potem odkryłam, że każdy może sobie pudełko kupić i od tego momentu więcej uwagi poświęcam takim opiniom jak Twoja...i (nie)stety muszę stwierdzić, że każde kolejne pudełko hamuje moje zapędy subskrypcji GB, no bo gdzie ten luksus i ekskluziw? ja bym chciała posmarować się, popsikać, umyć bodaj próbką, ale chanela, czy innego diora...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh a wiesz, ja też na początku nie czaiłam o co chodzi z boxami:D.
      Nie raz bywały w Glossy głównie wysokopółkowe miniatury, ale tym razem wyjątkowo same "średniaki".

      Usuń
  12. Nie kręcą mnie te pudełka wcale, wolę kupić sobie za te pieniądze coś, co naprawdę będzie mi odpowiadało. Muszę jednak przyznać, że kilka pudełek mnie kusiło gdy już poznałam zawartość:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fatalna zawartość. Jak tak dalej pójdzie to chyba stracą masę subskrybentów, ja póki co ciągle zwlekam i w sumie cieszę się, bo byłabym rozczarowana. Od grudnia żadne pudełko mi się nie podobało, a ogólnie to żadne nie wzbudziło zachwytu. Jakiś czas temu na złotych wyprzedażach wyprzedawali pudełka z poprzednich miesięcy - jakoś od wiosny do końca lata, na żadne się nie skusiłam.
    A tusz avonu na allegro "chodzi" po 7-9-12-15 złotych. W katalogach też na pewno są promocje pozwalające go kupić tanio niż te ponad trzydzieści złotych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze Glossy podaje tę wyższą, zwykle regularną cenę, a wiadomo że można dorwać w promocji. A jeśli chodzi o Avon to już szzególnie, ich cała sprzedaż opiera się na samych promocjach ;)

      Usuń
  14. Ja jeszcze nie zamawiałam, ale zastanawiam się. Zaczęłam od założenia konta PayPal:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Opakowanie ładne, zawartość taka se, mnie też nie przekonuje maskara Avon w Glossyboxie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja ostatnie moje pudełko zamówiłam w lutym w zeszłym roku, od tego momentu żadne. ani glossy, ani shiny, ani inne wynalazki mnie nie zachwyciły:( a z tego pudełka wykorzystałbym tylko jedne kosmetyk, więc znowu utwierdzam się w przekonaniu, iż dobrze robię, że już ich u siebie nie witam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jeden to faktycznie mało, ja na pewno skorzystam z większości, a przynajmniej je wypróbuję i zobaczę czy się sprawdzą.

      Usuń
    2. Dokładnie. Ja niestety zużyłabym tylko odżywkę loreala, reszta mnie nie kusi :(

      Usuń
  17. zawartość mi się średnio podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zamówiłam sobie też GB i z tej edycji jest zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi zawartość bardzo przypadła do gustu :) eliksir do paznokci jest fantastyczny :) Miałam robione hybrydowe paznokcie, które po spiłowaniu lakiery były w fatalnym stanie... Po nałożeniu produktu ładnie się wyrównały, wyglądają na zdrowe oraz są twardsze. Kolor mleczny również bardzo ładnie wygląda na płytce. :) Mleczek do demakijażu również nie lubię i także wole płyny, jednak zapach tego mleczka mnie przekonał do użycia ;) jest piękny :))) Tusz faktycznie lekko pogrubia i rzęsy do lekkie jednak bez rewelacji. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi świetnie, liczę że ten eliksir sprawdzi się u mnie równie dobrze:D

      Usuń
  20. jak dla mnie świetna zawartość-ucieszyłabym się z tego pudełka :) jednak nie mam odwagi zamawiać w ciemno kosmetyków bo boję się że nie trafią mi w gust ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. pudełeczko jest genialne! aaa najbardziej ciekawi mnie z całego zestawu lakier loreala :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja z zawartości pudełka bym się ucieszyła, ale nie jestem wymagająca. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam, że kosmetyki z Tołpy (jeżeli chodzi o demakijaż) dorównują nawet Biodermie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam porónwania z Biodermą, ale micel z Tołpy jest dla mnie świetny!

      Usuń
  24. Powiem szczerze, że jak za tą cenę to zawartość raczej rozczarowuje. Najbardziej zaciekawił mnie krem na noc i mleczko do twarzy. Reszta to raczej zwyklaki (Avon i Taft), a odżywka do paznokci nieszczególnie mnie pociąga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym pudełku przeważyły właśnie takie zwyklaki, może w kolejnym postawią na coś nietypowego ..;)

      Usuń
    2. Ano :) jednak glossy tak się właśnie kojarzy ;)

      Usuń
  25. Rzeczywiście zawartość mogłaby być bardziej walentynkowa - jakaś czerwona szminka lub lakier :) Tusz z Avon'u miałam tylko raz i wolę już więcej nie wydawać na nie pieniędzy. Już tusze z Lovely są lepsze według mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. dla mnie też nieco tanio to wygląda, również zdecydowanie wolałąbym miniaturki drogich kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
  27. Glossy i Shiny w tym miesiącu na nie

    OdpowiedzUsuń
  28. Średnio ciekawe to pudełko tym razem. Dobrze wiedzieć, że TBS w Krakowie zamknięty, dawno nie byłam w Galerii Kazimierz i nawet nie wiedziałam, a zamierzałam się wkrótce wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  29. Kosmetyki tołpy są idealne, własnie przed chwilą dodałam wpis z recenzją kilku :)
    Jeśli chodzi o mleczko to spróbuj, bo ja na przykład jestem bardzo zadowolona, nie lubię tego rodzaju kosmetyków, ale to mleczko sama sobie kupiłam i to był strzał w 10!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też dosyć sceptycznie podeszłam do tego pudełka ...

    OdpowiedzUsuń