sobota, 15 marca 2014

GLOSSYBOX marzec 2014 | nowy wygląd bloga raz jeszcze

Po przeczytaniu wszystkich komentarzy od Was, dotyczących nowego wyglądu bloga postanowiłam wrócić do starego układu i wprowadzić kolory w nagłówku. Wiadomo, że wszystkim dogodzić się nie da, ale skoro stanowcza większość komentujących była za standardowym widokiem to nie będę utrudniać Wam przeglądania :). Dla mnie sam szablon (nie mówię o nagłówku) wydaje się oklepany ale może za jakiś czas uda mi się znaleźć coś ładniejszego. Dajcie koniecznie znać czy teraz jest lepiej/gorzej!

A na dziś marcowy Glossy. Dotarł do mnie dwa dni temu i wydawał się wyjątkowo ciężki!

DSCN6224

DSCN6225

CLARENA Caviar Face Peeling – zawsze jestem na tak dla peelingów, chętnie je zużywam. Nie przeszkadza mi, że ten jest z linii Anti Age, przecież to w końcu peeling a nie krem. Tubka 30ml (pełny wymiar kosztuje 44zł).

DSCN6226

MITCHELL AND PEACH Body Cream – to jest dopiero dziwna sprawa. Tubka tego balsamu w wersji pełnowymiarowej (ta z Glossy ma 40ml) kosztuje 180zł, sporo. Zawiera “poddawane destylacji parowej olejki kwiatowe pochodzące z posiadłości Mitchell’s w hrabstwie Kent, w Anglii”. Brzmi luksusowo …ale jak śmierdzi…

DSCN6227

LIERAC Bogaty krem odżywczy Hydra Chrono+ – szkoda, że kolejny raz znalazł się tutaj produkt marki Lierac. Już dwa inne kosmetyki tej firmy mnie uczuliły, więc niestety tego kremu nie wypróbuję. Aczkolwiek inni pewnie będą zadowoleni, bo marka droga i fajnie wypróbować miniaturę. Tubka ma 10ml (pełnowymiarowy krem kosztuje 158zł).

DSCN6228

SYOSS Pianka do włosów Keratin – jest to pełny produkt, ale jego obecność w pudełku nie powaliła mnie na kolana. Syoss jest w każdym Rossmannie (i jakoś i tak nie kupuję), więc wolałabym produkt już niekoniecznie droższy, ale trudniej dostępny. 15,99zł

DSCN6229

THE BODY SHOP malinowy żel pod prysznic – z niego ucieszyłam się najbardziej. Lubię żele pod prysznic TBS, są gęste i wydaje. Niestety w Krakowie jedyny salon został zlikwidowany. Żel pachnie świetnie, jak sok malinowy albo żelki! To pełnowymiarowy produkt, 25zł.

DSCN6230

CALVIN KLEIN DOWNTOWN – próbeczka zapachu CK. W moje gusta nie trafia ;).

DSCN6232

COLGATE Max White One Optic – pasta do zębów jako prezent w pudełku. Hmm generalnie nie pogardzę pastą do zębów ale mam wrażenie, że do Glossy równie dobrze pasowałaby paczka tamponów albo karma dla kotów ;). Domyślam się, że dorzucili ją bo to jakaś nowość jest. Wiadomo, że się przyda i zużyje, jednak moje uczucia są mieszane..

DSCN6231

W pudełku pojawiły się jak zawsze kupony zniżkowe, ale tradycyjnie nic ciekawego dla mnie. W tym miesiącu pojawiły się aż cztery warianty pudełka, dla każdego wspólny był peeling Clarena i smarowidło Mitchell and Peach. Poza nimi znaleźć można było: mój krem Lierac, Intensywną kurację witalizującą Siquens, żel pod prysznic Acai Berries Kozmetica Afrodita, malinowy lub jagodowy żel The Body Shop, żel pod prysznic Kwiaty Wiśni Yves Rocher, pianka Syoss z mojego pudełka, olejek do ciała / twarzy / włosów Lierac.

Ciekawa jestem co sądzicie na temat marcowej edycji Glossy. Ja żałuję, że nie znalazło się tym razem nic z kolorówki.

  • glossybox.pl
  • cena 49zł (koszty wysyłki kurierem są już wliczone)

62 komentarze:

  1. Jak zawsze uwielbiam posty o Glossy ;) zawartość pudełka ciekawa aczkolwiek Twoje stwierdzenie co do pasty mnie rozwaliło :D mimo wszystko daj znać (choć w jednym zdaniu) czy działa, bo szukam czegoś dobrego do wybielania ;)
    Nagłówek bloga - wyebany w kosmos!! (Wybacz słownictwo :P ale serio jest genialny!)
    Jak dla mnie super. Nawet więcej kolorów nie trzeba, bo sam nagłówek nadaje klimat ;)

    A tak z innej beczki planujesz kiedyś powrót do różowego koloru? Pytam, bo mam do popchnięcia za dobrą cenę rozjaśniacz koloryzujący Allwaves. Rzekomo miał być czerwony ale na włosach wyszła mi dosłownie "guma balonowa o smaku truskawkowym" xD (rozjaśniałam ze zrudziałej czerwieni) ;)
    Dokładnie chodzi o ten produkt: http://i-styl.pl/product_picture/fit_in_460x460/c033a27326e8ddd1594ff7aeb9ec2ad6.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać, jakby co przypomnij mi gdybym zapomniała:). Ja do wybielania stosowałam paseczki Blend a med, nazywały się chyba White Stripes. U mnie działały super ale teraz ich nie widuję.. może wycofali czy coś.
      No to super, cieszę się że Ci się podoba:D.

      Kojarzę ten rozjaśniacz, miałam na niego chęć kiedy nosiłam róż! Teraz jednak nie będzie mi potrzebny, bo zostaję przy niebieskim. A z ciekawości, dawałaś na całe włosy? Zostawiasz takie czy coś innego będziesz nakładać:D?

      Usuń
    2. Co do rozjaśniacza to dałam na całą długość włosów (nierówno nałożyłam i miałam trochę tęczę :P) wyszły ciekawe aczkolwiek to nie jest mój klimat. Zastanawiam się czy może nie przesadziłam z utleniaczem, bo dałam 12%. Może gdyby dać mniej procentowy to wyszłyby czerwone ;) obecnie mam coś w stylu oberżyny, bo róż jakoś nie jest w moim typie ;) ale znów ta moja obecna oberżyna też mi się nie podoba :D pewnie rozjaśnię jakimś zwykłym rozjaśniaczem i zafarbuję czerwienią, bo ten kolor kocham najbardziej :) możliwe, że spróbuję z tym Allwavesem na mniej procentowym. Może coś podpowiesz? ;)

      Usuń
    3. To Ty tak sama kładziesz rozjaśniacz???!! Nikt Ci nie pomaga w nałożeniu:D?
      Ja rozjaśniałam na 12% ale zwyczajnym rozsjaśniaczem, a tego różowego nie znam więc nie potrafię stwierdzić. Czerwień jest piękna, dla mnie może zbyt ciepła ale ogólnie strasznie podobają mi się czerwone włosy. Miałam przez chwilę, jednak nie do końca mi pasowała.. ale sam kolor był super.

      Usuń
    4. Sama rozjaśniam, sama farbuję ;) nauczyłam się już :D kwestia wprawy ;)
      Zwyczajny też zawsze robię na 12%. Może faktycznie spróbuję go zrobić na niżej procentowym. Kupię małe setki i będę próbować, bo szkoda wywalić całe opakowanie :P a może akurat coś się uda zrobić ;) Dziwne jest dla mnie to, że w instrukcji użycia nic nie napisali o tym jaki wziąć utleniacz.
      Ja od dawna jestem zakochana w czerwieni ;) zaczynałam od ciemnego bordo ale zeszłam do typowo czerwonego :)

      Usuń
    5. Wow, to podziwiam! W życiu nie nałożyłabym sobie sama rozjaśniacza! Zwykłą farbę jeszcze dam radę, ale rozjaśniacz.. nie ma mowy:D
      Ale w sumie co to za różnica, czy wychodzi bardziej różowy czy mniej? Chyba i tak będziesz na niego kładła czerwoną farbę?

      Usuń
    6. No właśnie problem jest taki, że po nałożeniu czerwieni na róż robi się takie niezidentyfikowane coś. Niby czerwony ale w świetle połyskuje różem. Jak na razie nałożyłam ciemny kolor i zastanawiam się co dalej ;P może 12% oxy za bardzo rozjaśnił mi włosy i dlatego tak wyszło. Nie mam pojęcia. Poczytałam trochę o tym wszystkim i chyba kupię 6% i przetestuję na jednym paśmie włosów;)

      Usuń
  2. fajna zawartość pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szablon je w porządku, bardzo podoba mi się nagłówek :) Muszę się przyzwyczaić do większej czcionki.

    Co do Glossy, to cóż, szału nie robi, a wrzucenie pasty do zębów to chwyt poniżej pasa? Gdzie ten szeroko pojęty przez ekipę Glossy luksus, no chyba, że ta pasta byłaby zrobiona ze sproszkowanych diamentów, z dodatkiem 24 karatowego złota i była opatrzona logiem Chanel, wtedy ok :P Zawartość średnia, a pasta do zębów to strzał w kolano. Jestem niestety na nie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bardzo duża się u Ciebie wyświetla? Bo u mnie taka standardowa.

      Haha, dokładnie!

      Usuń
  4. ten balsam do ciala rzeczywiscie smierdzi :D a w opisie od glossy wydawalby sie idealny zapach a tu niespodzianka :D fuuj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że co będzie taki perfumowo-kwiatowy zapach a tu.. smród ;)

      Usuń
    2. haha no dokladnie :D

      Usuń
  5. Z chęcią bym kupiła ten żel z TBS , bo kocham takie zapachy^^

    OdpowiedzUsuń
  6. ten żel THE BODY SHOP dostałam od siostry M. z Anglii tylko chyba truskawkowy, kocham <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dawno temu miałam korzenno-dyniowy, był boski!

      Usuń
  7. Nagłówek jest bardzo w porządku:)
    A co do pudełka to miałaś szczęście, inne wersje jakieś ubogie się przy tej wydają. Pasty kompletnie nie rozumiem, bo niby to kosmetyk i niby każdemu się przyda, ale przecież ją się kupuje regularnie, a nie czeka z utęsknieniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to zwykła higieniczna sprawa;)

      Usuń
  8. Nie pasują m ite pudelka- placic 150 zl by otrzymac probke pasty to zebow. toz to jakeis przegieciue :)

    Co do wygladu bloga :) Tesknilam za kolorem ktory teraz jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 50zł, nie 150zł :)

      Cieszę się:))

      Usuń
  9. Nie podoba mi się zawartość tego pudełka, a już w szczególności ten Syoss

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląd bloga super.

    Recenzja "Mitchell’s" - też ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawartość tego pudełka bardzo przypadła mi do gustu :) Jedno z lepszych, jakie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tą pastą do zębów to już lekka przesada...:-)

    Chętnie przygarnęłabym malinowy żel pod prysznic The Body Shop :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawartość pudełka ciekawa, ale fakt szkoda że nie ma nic z kolorówki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubię kolorówkę właśnie w Glossy:)

      Usuń
  14. wkurza mnie (jeszcze bardziej niz ta pasta) ze ja dostałam zel afrodita (co to za marka?), a w innych pudełkach byly zele z tbsu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś kiepsko zapowiada się ten żel?

      Usuń
  15. mam pastę z tej serii i mogę powiedzieć że jest cudowna naprawdę w tydzień zęby bielsze o ton ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo fajnie, mam nadzieję że u mnie też podziała:)

      Usuń
  16. wygląd bloga super, a co do pudełka to nigdy mnie one nie kusiły i w zasadzie uważam to za stratę pieniędzy, le oczywiście każdy indywidualnie do tego podchodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trochę sie obawiałąm, że będę żałować że zrezygnowałam z Glossy, ale absolutnie nie zmieniłąbym decyzji. PASTA DO ZĘBÓW?! SYOSS? Co z tego, że to nowości, ale będę je za 5 min mieć w każdym Rossmannie... No dla mnie okropny. Jedynie bym się właśnie z żelu z TBS cieszyła i wszystko.

    Co do szablonu jest okej, a nagłówek jest genialny! Lepszy niż ten pierwszy i kolory MEGA! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdybym dostała to pudełko, chyba najbardziej ucieszyłabym się z malinowego żelu pod prysznic:)

    OdpowiedzUsuń
  19. mi też nagłówek bardzo się podoba! pasuje do mojego wyobrażenia o Tobie :)
    ogólnie fajny glossy :) też kocham żele TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja bym sie z tego żelu zTBS cieszyła, a tak to troche dramat. Chociaż clarena też spoko jest : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TBS najlepszy, CLarena też spoko. Mam nadzieję, że ten nieszczęsny Syoss może da radę..

      Usuń
  21. Ja jeszcze nie miałam glossybox ale zadowolona byłabym z Clareny i TBS.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajna zawartość pudełka

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem zdecydowanie na NIE dla tego pudełka i cieszę się, ze już nie zamawiam, bo byłabym bardzo rozczarowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. żel pod prysznic rzeczywiście zachęca :) i chętnie wypróbowałabym peeling. co jest w kosmetykach Lierac że Cię uczulają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, może nie wszystkie by mnie uczulały ale nie chcę ryzykować. Moja skóra ostatnio reaguje alergicznie na różne kremy, ale po micelu Lierac to był jakiś koszmar..

      Usuń
  25. aaa! no i wygląd bloga bardzo mi się podoba. kolorki są super! od razu przyjemniej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z tą pastą to się ośmieszyli :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Mi tam pasta nie przeszkadza, przyda się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zużyję, wiadomo:). Czepiam się trochę samego faktu, że nie pasuje do idei Glossy. Jakby wrzucili dla przykładu paczkę frytek też bym zjadła, ale wyglądałoby to co najmniej głupio :D

      Usuń
  28. oprócz pianki i pasty najlepszy glossy od dłuższego czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Podoba mi się ta zawartość pudełka":D

    OdpowiedzUsuń
  30. naglowek duuuzo fajniejszy od tego bialego

    OdpowiedzUsuń
  31. Teraz wygląd mi się bardzo podoba :)

    pudełko fajne ;) ale z pastą to trochę się ośmieszyli...
    zaciekawił mnie ten żel malinowy z TBS, muszę się tam wybrać i je obwąchać :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Porównanie pasty do zębów z paczką tamponów lub karmą dla kotów jest niezbyt trafne...rozumiem całą idee GB, ale jednak to TYLKO prezent, który dorzucili do GB. Wszyscy tylko toczą piane...ale weźmy pod uwagę pozostałe różnice między pudełkami... ja dostałam wersję A pudełka i nie ukrywam... jest ona żałosna np. serum ważne do czerwca (raczej nie zużyję go do tego czasu) lub miniaturką żelu YR.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko żart, nie uniosłam się bo zobaczyłam pastę :P

      Usuń
  33. Dużo lepszy nagłówek, fajnie jest teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Balsam śmierdzi i oddałam do mamie, bo próbowałam, ale nie mogłam się nasmarować. Mimo chęci...;/ Moje pudełko to wersja A. Zresztą wszystko jest u mnie na blogu :)
    A co do nowego wyglądu. Super nagłówek, fajnie się prezentuje i ogólnie nowy wygląd podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Peeling świetny, balsam rzeczywiście daje jak Geriavit :P ale jest znośny, pianki nie użyję, żel malinowy spoko, Lierac mnie ucieszył :D
    Ja nie mam na nic uczulenia więc zużyję do końca.

    OdpowiedzUsuń