środa, 19 marca 2014

Olejki zapachowe, świeczki i kadzidełka

Dla odmiany przygotowałam niekosmetyczny post o różnych zapachowych dodatkach, ale tym razem nie będzie o popularnych woskach Yankee Candle :). Woski YC zrobiły na raczej dobre wrażenie, ale nie byłam też całkowicie do nich przekonana więc postanowiłam, że przez pewien czas wypróbuję coś innego i zobaczę czy warto skusić się ponownie na słynne woskowe tarty.

DSCN6411

Najnowsze z tego co wypróbowałam są olejki o dwóch nietypowych zapachach. Lubię olejki zapachowe, mam fajny kominek z takim małym, śmiesznym dzbanuszkiem więc zawsze z przyjemnością ich używam. Te poniżej są marki Taoasis, która ma w ofercie kompozycje z naturalnych olejków eterycznych, niektóre warianty są naprawdę dziwne i nawet nie kojarzą mi się z czymś co ma jakikolwiek zapach ;). Ja skusiłam się na Winterzeit (kakao, gałka muszkatołowa, tonka) i Elfenduft (pomarańcza, wanilia, grejpfrut). Winterzeit trochę mnie rozczarował, myślałam że to będzie taki aromatyczny, zimowy zapach i po części taki jest ale ma też nutę, która kojarzy mi się z jakimś lekiem czy syropem. Dużo chętniej używałam Elfenduft, który pachnie świeżo i orzeźwiająco ale z drugiej strony też nieco słodki, trochę jak waniliowy olejek do ciasta. Bardzo przyjemny zapach. Obydwa olejki są z akabia.pl. Lubię też zwykły, czysty olejek grejpfrutowy, który kupuję w aptece.

DSCN6412

Niedawno skusiłam się na przedziwny olejek o zapachu… pudru! Faktycznie pachnie jak puder, ale nie słodko i nieco waniliowo (co często jest nazywane pudrowym zapachem) tylko jak puder prasowany, do którego przystawimy nos ;). To zapach takiego pudru jakie były w sklepach dawniej, teraz pudry już tak nie pachną. Bardzo specyficzny więc nie każdemu się spodoba, ale ja go polubiłam! Firma to http://naturafresh.pl/, ja kupiłam go w Hebe. Drugi olejek (Aromatic Art) ma już swoje lata, nie pamiętam już gdzie został zakupiony. Pachnie różami. Kiedyś wpadłam na pomysł połączenia obu tych olejków, w końcu róża i puder do siebie pasują, wyszło całkiem całkiem.

DSCN6413

Jeśli chodzi o świeczki to lubię te z Biedronki i Ikei. Aktualnie palę sobie śliwkową LaRissę (Biedronka), która ma bardzo przyjemny zapach, trochę kojarzy mi się  z żelkami. Podoba mi się też wersja zapachowa owoce leśne (zarówno biedronkowa i ikeowa), też pachnie żelkami! Świece LaRissa są tanie, kosztują około 5zł co jest sporym plusem, a do tego długo się palą. Lubię je ale woski Yankee Candle jednak wygrywają, bo nie czuję w nich tej niemiłej nuty parafiny, którą niestety wyczuwam w świecach.

DSCN6414

Dawniej bardzo lubiłam kadzidełka, ale ostatnio bardzo rzadko zdarza mi się je zapalić. Teraz wydają mi się zbyt mocne, odpalam dosłownie na krótką chwilę i od razu muszę gasić a i tak mam wrażenie, że zapach jest przytałaczający i zbyt intensywny. Zostały mi kokosowe z Pepco, mandarynka i miód oraz wanilia (nie pamiętam gdzie kupione). Szczerze mówiąc po zapaleniu dla mnie wszystkie kadzidełka pachną tak samo ;).

DSCN6415

I kolejne kadzidełka kupione dawno temu, kiedy jakoś bardziej je lubiłam. Ten zestaw był bardzo tani a wygląda fajnie, samych kadzidełek jest poza tym mnóstwo. Tutaj mamy dwie wersje zapachowe: piżmo i wanilia (po zapaleniu o dziwo zapach trochę się różni).

DSCN6433

Polecacie coś co nie kosztuje fortunę a pachnie ładnie i ciekawie:)?

39 komentarzy:

  1. Ale masz kolekcję!

    Ja ostatnio lubię olejki eteryczne - znowu. Wróciłam do źródeł. ;-) Uwielbiam je mieszać i tworzyć własne kompozycje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszanie to lepsza zabawa niż gotowiec:D

      Usuń
  2. Ładny zestawik :) A ja polecam olejki zapachowe z Rossmanna - mój ulubiony to chyba polne kwiaty, ale większość jest bardzo przyjemna i są niedrogie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknę na nie przy najbliższej wizycie:)

      Usuń
  3. Fajny zestawik. Ja odpalam świeczki jak tylko pada deszcz - taki jakiś odruch bezwarunkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, ja mam chętkę na tą śliwkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja uwielbiam świeczki i teelighty z auchana. Są tanie a pachną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam, pewnie dlatego że bardzo rzadko bywam w Auchanie;)

      Usuń
  6. Uwielbiam zapachy, szczególnie cytrusów:)

    OdpowiedzUsuń
  7. kocham wszystko co daję piękne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam te waniliowe kadzidełka - śmierdzą okrutnie! Za mocny i zbyt sztuczny zapach..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie teraz każde kadzidełka wydają się za mocne! Mogłabym jedynie spóbować zapalić je przy otwartym oknie.

      Usuń
  9. Ładna kolekcja, choć dla mnie najwspanialszy zapach to zgaszona świeczka... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że masz na myśli zapach dymu po zgaszeniu - ja nie znoszę tego zapachu ;)

      Usuń
  10. Nie lubię kadzidełek, ale świeczki owszem :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak chodzi o biedronkowe świece to wypróbuj jeszcze t-lighty bo pachną znacznie ładniej niż duże świece ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę wypróbować te Biedronkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja polecam świece Copenhagen Candles, można je dostać w TKMaxxach, szczególnie na promocji są opłacalne. Za 20-kilka zł można upolować świeczkę wielkości średniej Yankee (za którą trzeba płacić prawie 70 zł). Pachną równie mocno, palą się bardzo długo (ja moją Fig$Herbs średnią paliłam prawie 2 tygodnie, codziennie przez jakiś czas). Są fenomenalne!!
    Nie polecam za to świeczek z Rossmana, połowę mniejsze od LaRissy, kosztują 8 zł a nie pachną prawie wcale...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy o nich nie słyszałam ale brzmi zachęcająco! W TkMaxx w ogóle można różne cuda upolować:)
      Z Rossmanna nigdy nie miałam.

      Usuń
  14. namiętnie kupuję świeczki z IKEA. W szklaneczkach 3 świeczki kosztują ok 10 zł i podgrzewacze 36 szt też 10 zł. Pachną ładnie. A jak już skończy mi się świeczka w szklaneczce to zalewam ją wrzątkiem i usuwam resztki wosku i w taki sposób mam świecznik na podgrzewacz. Nie kupuję świeczników tylko właśnie mam pełno tych szklaneczek po świeczkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często zostawiam te szklanki:D

      Usuń
    2. Hehe to mamy coś wspólnego :D

      Usuń
  15. Pare lat temuteż byłam fanką kadzidełek a teraz ich nie znosze, ale świeczki uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ja wróciłam do olejków eterycznych,
    przez jakiś czas uwielbiałam olejki zapachowe z Rossmana (pomarańczowy ♥), ale jak skończy się woda to niemiłosiernie się przypalają i śmierdzą. przy naturalnych na szczęście nie ma tego zjawiska <3
    z kadzidełkami mam podobnie, kiedyś byłam ich fanką, ale teraz ich zapach mnie przytłacza.
    YC lubię, ale szału nie robią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się przyjrzę tym olejkom z Rossmanna. Ja zawsze nalewam sporo wody i pilnuję żeby było jej dostatecznie dużo, więc zdarzyło mi się może z trzy razy żeby olejek się przypalił. Faktycznie śmierdzą wtedy strasznie.

      Usuń
  17. nie przepadam za kadzidełkami, za to swieczki z ikei tez bardzo lubie ;) musze spróbowac jeszcze tych biedronkowych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kadzidelka u mnie sporadycznie :) A swieczki z biedronki to po prostu cos cudnego, najladniejsza jest sliwka, cytrusy i wanilia, nie polecam jednak tea lightow o zapachu czekolady wisni i wanilii chyba ( wszystkie trzy zapachy w jednym opakowaniu) czuc prawdziwa cudowna czekoladke, i niestety ale walka z checia pochloniecia slodyczy jest mizerna :). Najbardziej lubie olejki eteryczne, pare kropel do kapieli, pare kropel czasem nawet do wiaderka z mopem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha tak nie polecasz, że mam ochotę kupić je już teraz:D. Ciekawa czy ta czekoladowa wersja jest wciąż dostępna:)

      Usuń
  19. Dawno nie paliłam kadzidełek ani olejków odkąd mam świece i woski ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. też lubię te biedronkowe świeczki ;) i chyba śliwka wpadnie następnym razem do mojego koszyka ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam Biedronkową świeczkę Owoce leśne i bardzo mi pasuje. Z kolei zapachu tych z Ikei (czekoladowa, ciasteczkowa i waniliowa) wogole nie czuje :(( Jeśli chodzi o kadzidełka to ja się w nie nie bawie, bo dowiedziałam się że ich dym zawiera więcej sybstancji smolistych niż papierosny:( Szkoda się truć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiąc o świecach Ikea, miałam na myśli świece pojedyncze:). Miałam ten zestaw trzech świec, o którym piszesz i faktycznie nie pachniały nic a nic. Za to pojedyncze są dużo lepsze:)

      Usuń
  22. Polecam nowe woski woodwick. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. uwielbiam świeczki z Ikei, ładnie się wypalają, niestety zapachy już powoli mi się nudzą i przerzucam się na woski

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeśli chodzi o świeczki to polecam świece Yankee Candle, mi zawsze ich zapach jakoś poprawia nastrój.

    OdpowiedzUsuń